kolejny przykład.....

22.03.13, 09:00
z zachowań wielebnych purpuratów, nawet tych ze "świecznika;

List do Leszka:
Biskup Gen.dyw.Leszek Sławoj GŁÓDŹ
W a r s z a w a

List otwarty.
Mija 13 lat powołania Waszej Osoby na stanowisko biskupa polowego, 13 lat
funkcjonowania hasła biskupiego Milito pro Christo; (Walczę dla Chrystusa),
które nabierało cech fałszu.. Wydawać by się mogło, że wszystko ukierunkowane
zostanie dla dobra duszpasterstwa wojskowego, a więc życia żołnierza i
oficera, losu kapelana. Jednym słowem trosce o sprawy duchowe a nawet
materialne, związane z misją Kościoła Powszechnego.
Przytoczone szczytne hasło zostało zbezczeszczone całokształtem zainteresowań
nie kościelnych, chciwością materialną, prostactwem zachowań, poniżaniem
księży kapelanów, uwłaczaniem ich godności, publicznym wyśmiewaniem nawet
kapelanów z przeszłości ,starszych od siebie.
Ignorowanie, też najmłodszych kapelanów, co w przypadku pierwszego kapelana
święconego przez Was, jako biskupa polowego, skończyło się wielką tragedią,
Odebrał sobie życia przez powieszenie. Nie było czasu i chęci na ratowanie
człowieka. Jest to dowód na brak zainteresowania edukacją alumnów wojskowych.
Czas i troska jest jednak wobec tych kapelanów, których wdzięczność za
intratne placówki i tytuły kościelne, oraz awanse, przemienia się w
nadgorliwą ofiarność materialną różnego rodzaju, często im przypominaną.
Doszło do ośmieszenia tytułów: prałackich Jego Świątobliwości Ojca Św. i
innych tytułów związanych ze stanowiskami kościelnymi w Ordynariacie Polowym
WP.
Ostatnie wybryki prałata wikariusza biskupa polowego, nie mogły się ukryć
przed opinią społeczną, dzięki mediom. Innych prałatów nie spotkała sankcja
za nadużywanie alkoholu, Jeden z prałatów stwierdził, że porzucenie
kapłaństwa, którego dokonał, da mu lepszy los, mimo, że wcześniej piastował
stanowisko dziekana. Zaistniały też, przypadki obdarowania tytułem prałackim
tych którzy, zasłużeni byli w szeregach &księży patriotów& Zrzeszenia
Katolików &Caritas&, co niezgodne było i jest ze stanowiskiem Episkopatu.
Tolerowany alkoholizm w rezydencji biskupa polowego, oraz na probostwach
niektórych parafii wojskowych, gdzie pełnią stałe obowiązki kościelno-
gospodarcze żołnierze służby zasadniczej, przynosi zgorszenie i deprawacje
młodych ludzi.

c.d.n
    • dyziek_o Re: kolejny przykład..... 22.03.13, 09:04
      I listu otwartego ciąg dalszy..........

      Gorszące kadrę &manewry& towarzyskie gromadzące elitę też karierowiczów,
      zniesławiają Twoją Osobę dla której ważniejsze jest - cin, cin, niż Szczęść
      Boże!
      Misja kapelańska w szeregach Armii nie opiera się na zatwierdzonym planie
      duszpasterskim, ale to ciągła improwizacja &obumarła etyka normatywna, jako
      wykłady dla kadry, a nauki przedślubne dla żołnierzy to sezonowy chwyt
      reklamowy. Żołnierz widzi przeważnie kapelana tylko raz, (na przysiędze) a o
      biskupie polowym może powiedzieć tak krytycznie jak to czyni kadra, wspierana
      przez media. Istnieje, doskonały kamuflaż tej fikcyjności duszpasterstwa w
      wydaniu dwutygodnika &Nasza służba& oraz medialnych wystąpień radiowo-
      telewizyjnych gdzie &EGO& biskupa polowego to najważniejszy i obowiązkowy dla
      redaktorów temat.
      Opustoszałe izby modlitwy. Kościoły garnizonowe, gdzie żołnierzy i generałów
      nie uświadczysz z własnej ich chęci i woli wyznaniowej. Niektóre kaplice
      szpitalne, bez dyżuru kapelana (tylko na wezwanie) z zawieszonymi Mszami na
      czas urlopu kapelana. Są też kościoły garnizonowe, gdzie kapelana nie widać w
      konfesjonale. To Was biskupie polowy nie interesuje, łącznie z zapisami w
      księgach metrykalnych, które są prawdą o duszpasterstwie wojskowym, tym
      dawnym i dzisiejszym.
      Kaznodziejstwo w oparciu o odczytywanie nie swoich kazań, stało się normą
      kapelańską, za przykładem właśnie biskupa polowego.
      Jak wyglądała sprawa rezygnacji z najlepszego kościoła garnizonowego w Łodzi
      pozostanie tajemnicą, która nic nie miała związku z ekumeną.
      Idą czasy nowe, czujemy powiew moralności zachodniej. Będzie się realizował
      czas trzeźwego patrzenia na: los żołnierski, życie kadry, przykład generałów,
      wzorce moralne tych co rządzą, czy mają rządzić w Państwie i Kościele. Twój
      czas wydaje się dokonany, Spełniony z korzyścią materialną dla siebie. To
      chyba wystarczy. Wszelkie przypuszczenia mediów co do losów Twoich we
      Wrocławiu, czy Warszawie uważam jako dobry żart.
      Wypada, aby 1 maja 2004 r. był to czas graniczny, który nie powinien być
      przekroczony przez Twoją osobę na stanowisku biskupa polowego. Odejście w
      porę i wg własnej decyzji, będzie dowodem odzyskania honoru, który straciłeś
      z własnej winy i woli.

      Z wojskowym i kapłańskim pozdrowieniem
      Płk ks. Zygmunt Gola, VC
      Kraków, dnia 8.02.2004 r. Kapelan wojskowy z lat 1969 -1996
      • dyziek_o Re: kolejny przykład..... 22.03.13, 09:14
        Oczywiście biję się w pierś, za zawracanie du...y na tym forum ale usiłowałem znaleźć
        coś na ten temat w "niedzieli" u wielebnego Skubisia;
        Imaginujcie sobie, - absolutnie nic! - cisza jak makiem zasiał.
        A to przecież istotne - oprócz pedofilii, - problemy w KK z którymi musi sobie Franek poradzić.
        I co?! - sam ma się z tym bujać?!
        Skubiś nie może mu być pomocnym?
        Choćby przez napiętnowanie pijackich "wyczynów" swoich "przełożonych"
        Wszystko ma za nich ujawniać Jerzy Urban?!
        • Gość: Ja Re: kolejny przykład..... IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 09:21
          Jak społeczeństwo dojrzeje a niektórzy dosłownie ewoluują przeskakując o dwa wieki do przodu to wszystko nie bedzie miało znaczenia. Umrze śmiercią naturalną-materialna. I świat będzie lepszy.
        • Gość: wielebny Re: kolejny przykład..... IP: *.181.64.167.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.03.13, 09:30
          tobie dyziu chyba chyba brakuje porządnej "ksiąrzędzej" parówy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja