optio11
19.05.14, 07:28
Zachowanie Kaczyńskiego jest tym bardziej zastanawiające, że w 2002 roku były szef MON Jerzy Szmajdziński pożyczył od prywatnych osób 300 tys. zł zł, ale nie podał w oświadczeniu majątkowym ich nazwisk. Wówczas
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, którego poproszono o opinię, ocenił, że polityk nie musi ujawniać tych danych. Głos w sprawie zabrał jednak prezes
PiS. Stwierdził, że "opinia GIODO nie powinna być wiążąca a Szmajdziński powinien ujawnić nazwiska pożyczkodawców". Dziś GIODO stoi na stanowisku, że dane prywatnych wierzycieli trzeba ujawniać, ale Kaczyński, który zaciągnął 200 tys. zł długu, odmawia podania nazwiska swojego pożyczkodawcy.
wiadomosci.onet.pl/kraj/pozyczka-jaroslawa-kaczynskiego-kim-jest-tajemniczy-wierzyciel/cjpt2