Gość: Bourne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 18:58 Wypisujcie swoje ulubione pozycje jesli takowe macie i ulubionych pisarzy. Dla mnie Mario Puzo i książka "Ojciec chrzestny" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mikado Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:21 Ja czytam.I to dużo. Kiedyś zaczytywałam sie Whartonem, potem był etap Coelo, Caslera, czytałam Forsyta, obecnie czytam "Samotność w sieci".Po prostu czytam co wpadnie mi w łapki i zaciekawi. A Ty co polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bourne Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:44 Polecam Ci jak lubisz mocne ksiazki o mafii to "Ojciec Chrzestny" , "Ostatni don" , "omerta" "Sycylijczyk" naprawde swietne i jeszcze "Śmierc frajera" ta jet super taka o zyciu w las vegas i wogole w usa. Wszystkie napisal Puzo. Ostatnio czytam ksiazki Ludluma, narazie wszystkie czesci przygod Bourne tez bardzo fajne. Kiedy rowniez czytalem jakas ksiazke S. Kinga chyba to byl "sklepik z marzeniami" tez nie byla taka zla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kam Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 23:28 "Sklepik..." jest dobry. W ogole przez ostatni rok czytam Kinga ,bardzo mi sie podoba . Teraz czytam "Czarny dom" kontynuacje "Talizmanu" .Rewelacja :) ,troche za bardzo sie ciagnie,ale to juz taki styl Kinga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikado Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:17 Sycylijczyka czytałam i podobał mi się. Później juz nic nie wpadło mi w reće autorstwa Puzo. Kinga podoba mi sie " Skazani na shawshank" i "Zdolny uczeń". Moja ulubiona książka tj. "Akwarium" Suworowa.Wogóle Suworowa książki lubię. Znacie coś jego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bourne Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:31 Nie mialem jeszcze stycznosci z tym pisarzem. Oczym wogoleon pisze i jakie ksiazki moglbys mi jego polecic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 19.05.05, 03:52 Wogóle Suworowa książki lubię. > Znacie coś jego? Poszukaj Zolnierzy Wolnosci na okladce calej serii Suworowa powinienes znalezc reszte jego ksiazek. Jest wsrod nich jedna z jego ostatnich, ale niestety nie pamietam tytulu [chyba litera "M" byla w tytule], ktora traktuje o przygotowaniach Stalina do uderzenia na Hitlera w 41 roku. Suworow podbudowuje te teorie dosyc ciekawymi spostrzezeniami z zakresu taktyki wojennej. Na ile to prawdopobne, a na ile rozwazania autora mozna zaliczyc do fikcji literackiej to dosc trudno powiedziec bez zapoznania sie dokumentami archiwow rosyjskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.prenet.pl 19.05.05, 13:18 Włodku, chodziło Ci zapewne o "Dzień <M>" Wiktora Suworowa. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich Czytających Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 20.05.05, 03:57 Gość portalu: Ala napisał(a): > Włodku, chodziło Ci zapewne o "Dzień <M>" Wiktora Suworowa. - Tak. To byla wlasnie ta ksiazka. Ciekawy jestem co o niej sadzi nasz ekspert od 7 DP??? A jak -smy przy rosyjskiej literaturze, to mialem kiedys okazje wymieniac uwagi na temat Bulhakowa z ukrainska nauczycielka literatury ze Lwowa. W/g cos tego autora w bylym sojuzie niespecjalnie lubili. Na Ukrainie tez. Moze za opowiadanko "Pan Pilsudski"??? A Tobie Alu i moze jeszcze komus polecam "Czarne Aleje" Iwana Bunina. Bialego Rosjanina mieszkajacego w Paryzu i noblisty. O ile jeszcze nie mialas okazji.. Klimaty jak ... z Iwaszkiewicza:))) Najlepszego! Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaraz tam ekspert Suworowa warto poczytac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 13:33 Witam. Tworczosc Wladimira Rezuna vel Wiktora Suworowa to dosc szczegolny gatunek literatury - o tym nie trzeba nikogo przekonywac. Szczegolny ze wzgledu na sylwetke autora i jego zyciowe doswiadczena. Majac na wzgledzie losy Olega Pienkowskiego, odniesc mozna wrazenie, ze tworczosc Rezuna to nie tyle sposob na zycie, co ciagle odnawianie polisy, by to zycie przedluzyc. Fenomenem jest natomiast sposob konstruowania wywodu z faktow powszechnie znanych. Owa zdolnosc do analizy i syntezy swiadczy o dobrze rozwinietym intelekcie. (Sztuka to znana rozumnym Polakom od czasow "gadzinowki" po "trybuny roznorakie" dzis wytepiono przez "podane na tacy" ;)) Wbrew temu co powszechnie sadzic mozna o Rosji Sowieckiej, utozsamianej z pijanym syberyjskim zoldakiem - zaden wywiad na swiecie nie przyjmuje w swe szeregi "ludzi inteligentnych inaczej", czy majacych watpliwej jakosci wyksztalcenie. To widac na przykladzie pisarstwa Rezuna. Trudno mi jednak przystac na przydanie jego tworczosci jakichs szczegolnych walorow historycznych. Samo wnioskowanie wg regul nauk historycznych bez dostepu do zrodel jest tylko i wylacznie spekulacja. Spekulacja urzekajaca i wciagajaca - niemniej jednak jest to tylko spekulacja - choc bliska prawdopodobienstwu. Niewatpliwie jako funkcjonariusz wywiadu mial dostep do wielu scenariuszy operacyjnych - a takie doswiadczenie, jak niektorzy pamietaja lekture "6 dni Kondora" (patrz film pt Raport Pelikana) - jest klasycznym odwroceniem rol. Stad tylko krok do tworczosci. Chcialbym jednak zwrocic uwage na jeden przemycany w jego pisarstwie akcent. Otoz dla mnie Rezun jest typowym wielkorusem. Nie skrzywdzonym przez "SYSTEM" bohaterskim oficerem, a raczej apologeta Matuszki Rosji z jej mocarstwowymi aspiracjami. Uwazni czytelnicy z pewnoscia zwracali uwage na te sposrod jego wywodow, w ktorych ubolewa nad hekatomba ludow Rosji. Zwroccie prosze uwage, ze nie ubolewa nad smiercia jako czyms spersonalizowanym. Zarzuty wysuwa raczej w kontekscie braku pragmatyzmu rosyjskich despotow. Tragedie Ukraincow, Tatarow krymskich etc prezentowane przez Rezuna, to raczej jek zawodu nad bezuzytecznym traceniem potencjalu ludzkiego mogacego sluzyc Wielkiej Rosji. Te bardzo niebezpieczne poglady, (zwlaszcza jesli przyjrzec sie obecnej polityce Putina) maskowane sa bardzo czesto zreczna ironia - niemniej jednak sa widoczne. Warto jednak czytywac jego ksiazki, chociazby po kilka razy, po to by zadawac sobie odwieczne pytanie - co autor chcial przez to powiedziec ;)), pocwiczyc umysl i siegac po renomowane opracowania historyczne. Nie ukrywam, ze w lekko minorowy nastroj wprowadzila mnie lektura wykazu tytulow podawanych przez forumowiczow. Kochani, nie ma nic zlego w czytywaniu fantasy, s-f czy jak sie to obecnie ladnie nazywa crime czy political fiction. To jednak tylko przygotowany przez autora powiesci ersatz intelektualnej zabawy. Zwazcie prosze , jak wiele z nich powiela pewne ograne schematy. A nie lepiej to wziasc jakies opracowanie historyczne i samemu sprawic sobie intelektualna frajde? Pozwole sobie w tym miejscu odgrzac pare starych nazwisk autorow, ktorych prace mozna znalezc w wielu bibliotekach: Karol Bunsch, Antoni Golubiew, czy niesmiertelny Pawel Jasienica. Czy pospekulowac na temat organizacji polskich "Muszkieterow" pozdrawiam serdecznie PS. Do Murnau z Panem Prezydentem Wrona nie dane mi bylo sie dostac, a szkoda bo i tam slady naszej czestochowskiej dywizji ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Suworowa warto poczytac IP: *.vf.shawcable.net 21.05.05, 20:32 To widac na przykladzie pisarstwa Rezuna. Trudno mi jednak przystac na przydanie jego tworczosci jakichs szczegolnych walorow historycznych. Samo wnioskowanie wg regul nauk historycznych bez dostepu do zrodel jest tylko i wylacznie spekulacja. Spekulacja urzekajaca i wciagajaca - niemniej jednak jest to tylko spekulacja - choc bliska prawdopodobienstwu. Z oczywistych wzgledow nie ma miedzy nami sporu. Z tym, ze Rezun [jak sam pisze`] w sowieckich archiwach grzebal. W swoich spekulacjach podaje dosc sporo wiadomosci, ktore sa w stanie zweryfikowac zawodowi historycy. Osobiscie nie wymagam od tego typu literatury dokladnosci jaka winny sie cechowac szkielko i oko naukowca. Prawem Rezuna jest spekulowac, tak jak i innych zajmujacych sie historia. Zamierzchla, czy bardziej wspolczena. Zeby daleko nie szukac. Jasienica najlepszym przykladem. Nie jest tajemnica, ze zawodowi historycy, zeby sobie swobodnie pospekulowac w temacie zajmowali sie ...pisaniem powiesci historycznych:)) Tam mogli sobie pofolgowac bez ograniczen. Oczywiscie pod pseudonimem literackim. Najlepszego Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Suworowa warto poczytac IP: *.vf.shawcable.net 21.05.05, 20:51 Chcialbym jednak zwrocic uwage na jeden przemycany w jego pisarstwie akcent. Otoz dla mnie Rezun jest typowym wielkorusem. Nie skrzywdzonym przez "SYSTEM" bohaterskim oficerem, a raczej apologeta Matuszki Rosji z jej mocarstwowymi aspiracjami. A -przepraszam- kim ma byc??? Toz po to sa noty biograficzne autorow. Oczywiscie, ze to typowy Rus i tak trzeba na niego patrzec. Choc moze nie taki znow typowy, jak sie mu blizej przyjrzec. Uwazni czytelnicy z pewnoscia zwracali uwage na te sposrod jego wywodow, w ktorych ubolewa nad hekatomba ludow Rosji. Zwroccie prosze uwage, ze nie ubolewa nad smiercia jako czyms spersonalizowanym. Zarzuty wysuwa raczej w kontekscie braku pragmatyzmu rosyjskich despotow. Tragedie Ukraincow, Tatarow krymskich etc prezentowane przez Rezuna, to raczej jek zawodu nad bezuzytecznym traceniem potencjalu ludzkiego mogacego sluzyc Wielkiej Rosji. - Znasz taki okres w historii Rosji, w ktorym jakiekolwiek zbiorowe tragedie mialyby znaczenie? Ja nie! > Pozwole sobie w tym miejscu odgrzac pare starych nazwisk autorow, ktorych prace mozna znalezc w wielu bibliotekach: > Karol Bunsch, Antoni Golubiew, czy niesmiertelny Pawel Jasienica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.oi.pg.gda.pl 18.05.05, 09:40 Mistrz i Malgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 19.05.05, 04:05 Gość portalu: xx napisał(a): > Mistrz i Malgorzata Dobrze! A kto rozlal olej i gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boratyńska Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 18.05.05, 09:49 polecalm wszystkie książki Koontza i "Kod Leonarda da Vinci" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 19.05.05, 04:01 Gość portalu: boratyńska napisał(a): > polecalm wszystkie książki Koontza i "Kod Leonarda da Vinci" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boratyńska Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 19.05.05, 08:22 nikt nie każe czytać ci czegoś czego nie lubisz, ja lubię Koontza i mam to gdzieś jaki ty masz do niego stosunek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 19.05.05, 14:22 Gość portalu: boratyńska napisał(a): > nikt nie każe czytać ci czegoś czego nie lubisz, ja lubię Koontza i mam to > gdzieś jaki ty masz do niego stosunek Jak to milo wymienic zdanie na temat ksiazek z inteligentna i uprzejma czytelniczka. Chyba musisz jeszcze duuuzo ksiazek przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boratyńska Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 19.05.05, 14:28 Mogę się założyć że przeczytałam ich więcej niż co niektórzy.Kilka przecztanych książek nie robi nie robi z ciebie eksperta. Ja z kolei nie uważam że mam do czynienia z kimś inteligentnym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 20.05.05, 03:45 Gość portalu: boratyńska napisał(a): > Mogę się założyć że przeczytałam ich więcej niż co niektórzy. - Nie watpie! Maniery macie Boratynska jak bohaterowie rodem z Wojny Polsko - Ruskiej.... Maslowskiej :)) Kilka przecztanych książek nie robi nie robi z ciebie eksperta. - Tez tak sadze... Choc te kilka to nie byl Koonz i ten od Kodu... Ja z kolei nie uważam że mam do czynienia z kimś inteligentnym. - I macie racje Boratynska. Dzisiejsza inteligencja schodzi na psy co wychodzi przy zestawie lektur, a raczej zbeletryzowanych "hollywodzkich" scenariuszy. Trzymajcie sie zdrowo Boratynska okladek.... z Koonzem itp. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boratyńska Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 20.05.05, 08:47 podziwiam elokwencję wielkiego mistrza LUDZIE NIE CZYTAJCIE KOONTZA BO SZANOWNY WŁODEK KOONTZA PO PROSTU NIE LUBI!!!!! CZYTAJCIE TYLKO TO CO ON PRZECZYTAŁ NIE NARAZICIE SIĘ NA JEGO GŁUPAWE TEKSTY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowijka do Boratyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 13:44 Boratyńska wiesz co to jest dyskusja?? To kulturalne, spokojne wyrażanie swoich poglądów, a nie naskakiwanie na kogoś i obrażanie go. Nie lubi tego autora, a ty lubisz i jest ok. O gustach sie nie dyskutuje, a informuje o nich. Nie wiem dlaczego na niego tak naskoczyłaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boratyńska Re: do Boratyńskiej IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 20.05.05, 15:25 uważam, że dyskusja polega na tym, że każdy mówi co myśli na dany temat, akurat ktoś cytując moje odpowiedzi czepia się Koontza itd. To jego zdanie co o nich myśli. A gdzie tolerancja dla drugiego człowieka? A może ktoś ma ochotę poczytać "Kubusia Puchatka" i nie wszyscy muszą mu opowiadać "ja nie lubię o misiu bo jest be.." Zresztą szkoda moich słów na tą dyskusję bo nie o tym powinna tutaj być mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Do Nawijki IP: *.vf.shawcable.net 20.05.05, 19:13 Dzieki Nawijko! Boratynska jest zapewne dobra, mila, sympatyczna i urocza. O wiedzy i inteligencji nie wspominajac. Tylko ...jeszcze o tym nie wie. Najlepszego Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:35 Kod? Kod jest nudny i opowiada totalnie nieoryginalna historie. Wystarczy przypomniec sobie Broken Sword i czuc, ze Brown ksiazke oparl w ponad 50% fabule na scenariuszu gry komputerowej. Po prostu zenada. W dodatku do ostatnich 100 stron dluzy sie strasznie, a akcja nabiera tempa na bardzo krotko przed rozwiazaniem .... zreszta znow zupelnie nieoryginalnym i przewidywalnym. To juz "Boze Igrzysko" i "Powstanie'44" przeczytalem w wiekszym tempie choc lektura duzo bardziej wymagajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boki Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.hamk.fi / 195.148.152.* 18.05.05, 13:22 Polecam "Eleven Minutes" Coehlo oraz "Anioly i Demony" Browna. Teraz zabieram sie za "Digital Fortress" Browna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 16:51 Chmielewska jest super.Wyczytaam wszystko a Lesia z dziesiec razy.Polecam Fleszarową "Pasje i uspokojenia" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iris Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:51 "Róża wiatrów" Fleszarowej też jest niezła:o)Ostanio zaczytywałam się Coelho szczególnie "Alchemik" ale chyba czas cofnąć się do bajeczek bo wnuczek zaczyna rosnąć:o)Z wielką przyjemnością będę mu czytała tym bardziej,ze spory zbiór czeka na niego:o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iris Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:53 Zapomniałam:o)Chmielewska oczywiście super ale i Magdalena Samozwaniec też niezła :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 21:50 a kto czytał "Dzieci Arbatu"?całe pięć tomów?albo "Grę"Scott'a Mc Bain'a? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.panki.sdi.tpnet.pl 19.05.05, 13:19 coś lekkiego?z poczuciem humorku?"jestem nudziarą"Moniki Szwai Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malak_Al_Rahim B.Cornwell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:43 Zimowy Monarcha, Nieprzyjaciel Boga, Excalibur - po tych ksiązkach nic już dla mnie nie będzie lepsze. Trylogia arturiańska ale...nie jest to opowieść o pieknych , nieskazitelnych szlachetnych rycerzach w lśniących zbrojach - ta trylogia to samo zycie, krew, pot, brud i przyjaźń, zero magicznych bajań - zamisat tego psychologiczna manipulacja, która wygląda ( dla prostego ludu )na magie - na dodatek napisana z takim dystansem i takim stylem że wprost powala. Własciwie czytasz nie to co powiedział autor ale to czego nie dopowiedział - mistrzostwo!!!. Tolkien ze swoja trylogią ( którego wcześniej uwielbiałem ) to mały pikuś przy tej trylogii - ot..bajdurzenia dziadziusia dla wnuczusia.POLECAM!!! I od razu przeciwnikom fantastyki wyjaśniam - to NIE JEST FANTASTYKA. Otóż to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Fantastyka? IP: *.vf.shawcable.net 20.05.05, 04:27 Z ksiag dziwnych [fantasy] polecam Ursule LeGuin [moze byc jakis literowy blad w nazwisku] i Czarnoksieznika z Archipelagu - to pierwsza czesc cyklu Ziemiomorze i chyba najlepsza. Doskonale tlumaczona na polski przez Baranczaka. Tlumacze nastepnych czesci juz Baranczakowych talentow nie posiedli... A szkoda. Dla milosnikow zbeletryzowanej historii polecilbym doskonala serie o ostatnich Kapetyngach pt Krolowie Przekleci.. I Eco z Imieniem Rozy, Mikka Waltari z Egipcjaninem i chyba El Hakim A tak po prawdzie to warto siegnac do najlepszych serii Klasyki Literatury Polskiej i Obcej.. To byla najlepsza seria ksiazkowa wydana po wojnie. I krakowska seria z klepsydra.. Najlepszego Wlodek ps Uwaga specjalna. Ten drobny spis lektur czytelnikom typu Boratynska grozi smiercia lub kalectwem. Zaleca sie NIE DOTYKAC!!! ps II Dla Boratynskiej. Baranczak Stanislaw - polski tlumacz, poeta i pisarz wspolczesny. Czytanie nieprzyzwyczajonym szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BORATYŃSKA Re: Fantastyka? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 20.05.05, 08:52 JEŚLI NIE ZAUWAŻYŁEŚ WŁODZIU TO W TEMACIE JEST O TYM CZY CZYTAMY KSIĄŻKI A NIE O TYM JAKIE POWINNIŚMY CZYTAĆ. NIC DZIWNEGO OD PRZECZYTANIA CAŁEJ ŚWIATOWEJ KLASYKI TROCHĘ WZROK SZWANKUJE. MOŻE KTOŚ POLECI WŁODZIOWI DOBREGO OKULISTĘ, BO JESZCZE TROCHĘ A SKOŃCZY NA DENKACH OD MUSZTARDY. POZDROWIONKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Fantastyka? IP: *.vf.shawcable.net 20.05.05, 19:40 Odpowiadasz na : Gość portalu: BORATYŃSKA napisał(a): > JEŚLI NIE ZAUWAŻYŁEŚ WŁODZIU TO W TEMACIE JEST O TYM CZY CZYTAMY KSIĄŻKI A NIE O TYM JAKIE POWINNIŚMY CZYTAĆ. NIC DZIWNEGO OD PRZECZYTANIA CAŁEJ ŚWIATOWEJ > KLASYKI TROCHĘ WZROK SZWANKUJE. MOŻE KTOŚ POLECI WŁODZIOWI DOBREGO OKULISTĘ, BO JESZCZE TROCHĘ A SKOŃCZY NA DENKACH OD MUSZTARDY. POZDROWIONKA. Zauwazylem ze z was Boratynska przemila osoba. Inteligentna i zapewne wyksztalcona lepiej niz ja. I milo was czytac. Chiba wy sie Boratynska marnujecie w tem temacie. Wyscie sama powinni pisac jak ... Koonz. Wyraznie marnujecie talent Boratynska. Ale wyznam wam Boratynska w sekrecie, zescie mnie nie zaskoczyli czytelniczym zapalem. Mialem juz z podobnym gatunkiem czytelnika do czynienia.. Kiedys do ksiegarni przyszla para podobnych intelektualistow. Mezczyzna mowi: - Moze to wezmiemy?? - pokazuje na jakis ton [niewykluczone, ze Koonza] A ona - No przeciez ci juz k..a jedna ksiazke w tym roku kupilam. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Fantastyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:42 Le Guin mnie nie odpowiada. Tak samo jak Sapkowski. Z fantastyki proponuje Debskiego i mistrzowski "Aksamitny Anschluz". Z ksiazek lekkich ... Terry Pratchett i zabawa w doszukiwanie sie analogii w literaturze swiatowej i historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bourne Ksiązki o mafii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 14:46 Zna ktos fajne książki o mafii tylko ze nie autorstwa Puzo bo te juz przeczytalem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iris Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.21.pl / 213.199.204.* 19.05.05, 21:03 Chyba mam już sklerozę jednak:o)Ulubiona książka to mitologia ale lubię wszytko co zwiazane se starożytnoscią stąd też ten mój nick:o)Pozdrawaim :o) Iris Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziad Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 21:17 Moje typy to E.Stachura-wiekszość jego książek. R.Topor-pochłonąłem chyba wszystko co ten pan napisał. Niedawno odkryłem Stasiuka łykając "Białego Kruka"-dosadny język literacki. A obecnie męczę się nad przydługawą "100 lat samotnosci" Marqueza za;atującym z lekka Vonnegutem,choć to w sumie to samo pokolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
yo_soy_rubia Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? 20.05.05, 01:46 Ulubione? Nie potrafię wybrać ani jednej, ani kilku. Moge napisac co ostatnio przeczytałam- Rubio(hihi, zbieg okoliczności?)W. Whartona, a teraz mam w łapkach dramaty Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej, na zmiane z dramatami Oscara Wilda. O! I tu mi sie jednak nasuneła na myśl ulubiona książka - Portret Doriana Graya - po prostu mistrzostwo- to lektura OBOWIĄZKOWA!!! Polecam i pozdrawiam ! Buźka *) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka71 Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? 20.05.05, 14:24 Czasem czytam tylko ostatnio małe dama córcia dajem mi swoje do poczytania ;)) ulubione to podróżnicze, przygodowe jak np. "Życie po japońsku" , teraz czytam starocia (bo innych w Bibli naszej nie ma) "Nauka pływania" Pozdrawiam :)) Kapitalna książka "Znaczy Kapitan" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaden tam ekspert Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 14:40 Borchardtowskiego Szamana morskiego czy Krazownika spod Samosierry niewiele jest w stanie pobic jesli chodzi o literature marynistyczna i zdrowy patriotyzm To dobre ksiazki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 21.05.05, 02:51 Gość portalu: zaden tam ekspert napisał(a): > Borchardtowskiego Szamana morskiego czy Krazownika spod Samosierry niewiele jes > t > w stanie pobic jesli chodzi o literature marynistyczna i zdrowy patriotyzm > To dobre ksiazki > pozdrawiam Tylko "Znaczy KAapitan???:))) Najlepszego Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaden tam ekspert Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 07:30 Znaczy, Pan zwroci uwage, znaczy, pisac nalezy tak zeby bylo ladnie;) Gość portalu: Wlodek napisał(a): >Tylko "Znaczy KAapitan???:))) Znaczy ... "jako ostatni wspial sie marynarz ogromnego wzrostu" - Znaczy, dopiero te trzy,pelne zdrowego humoru ksiazki przeczytane jedna po drugiej, sa obrazem ksztaltowania sie na nowo zrebow panstwowosci, narodowego parcia "na swiat" oraz troski, by i Polska na morzu miala swoj kilwater. Znaczy, o m/s "Czestochowa" tez napisane bylo ;))) Znaczy, napisane bylo ladnie i dobrze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaden tam ekspert Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 08:02 > Gość portalu: Wlodek napisał(a): > >Tylko "Znaczy KAapitan???:)) a z innych ? moze jeszcze taki Jozek od Korzeniowskich, ale to juz zupelnie inny klimat "marynatow";)-dla koneserow wiedzacych czego chca. Zreszta, o literature nie powino sie klocic. Jedni wola "Ivanhoe" Scotta, inni "Poki sie znow nie spotkamy" -Krantz, a jeszcze inni conradowskiego "Tajnego Agenta". Poniewaz jednak literatura ksztaltuje swiadomosc - wazne jest by czytac powiesci napisane dobrze. Nie kalki powielane na fali popularnosci, ale raczej te pozycje , bedace podstawami gatunku danej literatury. Kiedys, ksiazki byly wydawane dobrze. Wydawnictwa potrafily tez skorzystac z pracy korektorow. Dzis, kazdy widzi jak jest. Oprawa kolorowa a w srodku siermieznie. Dla przykladu, mam w swoich zbiorach "Rekopis znaleziony w Saragossie" J.Potockiego - wydany przez "Czytelnika". Pomijajac tresc - tym co zwraca uwage jest jakosc oprawy, dbalosc o forme (bledow zecerskich nie uswiadczysz) - to swiadczy o poziomie wydawnictwa, dbalosci o czytelnika. Ta forma podkresla jakosc tresci i ulatwia jej przechowanie " na zas". Sam "Rekopis..." jednak nie na dzisiejsze czasy. Wspomina bowiem o Zydzie Wiecznym Tulaczu - wiec gertychoidy nie beda mialy z tego pozytku ;))) Z pozdrowieniami z dolnej polki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 21.05.05, 22:40 > a z innych ? moze jeszcze taki Jozek od Korzeniowskich, ale to juz zupelnie inny klimat "marynatow";)-dla koneserow wiedzacych czego chca. Conrad??? Za uwage: " Jesli chcesz spokonie przejsc przez zycie, to nie zaczepiaj: KOBIETY, kucharza i czlowieka z nozem" powinien byc NOBLISTA!!! A klimaty "marynatow:??? Mam okazje doceniac niejakiego Londona Jacka. Klimaty Londonowskie daja sie zauwazyc i na Old Yale Road, i w Fraser Valley i wzdluz poszarpanego wyspami i rafami pn Pacyfiku. Odpowiednikow Wilkow Morskich tez paru da sie znalezc do dzisiaj:))) Plaskowyz Cariboo i szlak na pn w kierunku Alaski [poza asfaltem]niespecjalnie sie rozni od londonowskich przekazow. pozdrowieniami z dolnej polki Chyba musisz zrobic przemeblowanie w bibliotece...:))) Najlepszego Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaden tam ekspert Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 08:15 >pozdrowieniami z dolnej polki >Chyba musisz zrobic przemeblowanie w bibliotece...:))) Akurat ;)) Co najwyzej "Wolnomularstwo...." Hassa schowam w kartony - nie wiadomo jakie czasy ida - wiec dla wlasnego bezpieczestwa do piwnicy zniose ;))) Co do londonowskiego "niedzwiedziego miesa" - obecnie wiecej jest tego w szemranych dzielnicach po zmroku, wiec moim zdaniem korzeniowskie spojrzenie bardziej uniwersalistyczne - zas tam - nie warto o to kruszyc kopii ;)) Co do rezunowszczyzny: to jeno rzekne, ze archiwa archiwom nierowne. Stad tez przyjdzie mi podtrzymac swoja hipoteze. Nie wiemy do jakich zasobow autor dostep mial, stad tez wielcem ostrozny w tym wzgledzie. Ot, gdybysmy dostem do tych lub takich samych zasobow dostep mieli - wowczas rzecz jest jak podajesz warta rozwazenia. Z pozostalymi wnioskami zgadzam sie. Tak czy inaczej - warto poczytac ;)) A wracajac do tematu przewodniego - znakiem czasow ze biblioteki skatalogowane komputerowo; chcesz , mowisz i masz. Szybko tanio i wygodnie. Mnie jednak brakuje tej wedrowki wsrod polek uginajacych sie pod ksiazkami, blodzenia palcami po grzbietach - ta jeszcze nie dzis, moze pozniej, moze kiedys. Czasami, by odswiezyc wspomnienia wpadam do Niezaleznej Biernackiego - ale to juz nie to samo ;)))) >Conrad??? Za uwage: " Jesli chcesz spokonie przejsc przez zycie, to nie zaczepiaj: KOBIETY, kucharza i czlowieka z nozem" powinien byc NOBLISTA!!! Eeee, za survival?? A fuj ;))))) Szukajac wspolnego mianownika tj. Kobiety, palma nalezy sie Balzakowi za estetyzm ;) "Fregata pod pełnymi żaglami, kobieta w tańcu i koń w pełnym galopie" Choc nie oddaje to w pelni znalezionego gdzies oryginalu: "Une jolie femme qui dance, un pur sang en liberte, une fregate sous voiles." pozdrawiam z dolnej polki, za ktora ukryta flaszeczka trojniaczka ;))) PS Zeby nie bylo, na wniosek stojacej mi nad glowa kobiety z nozem pod pelnymi zaglami w pelnym galopie dodaje: w przeciwienstwie do Balzaka wole Tanskie mlodsze o circa 20 lat:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 22.05.05, 20:20 > Mnie jednak brakuje tej wedrowki wsrod polek uginajacych sie pod ksiazkami, > blodzenia palcami po grzbietach - ta jeszcze nie dzis, moze pozniej, moze kiedys. Znam ten bol. Sam bylem matka:)))) > pozdrawiam z dolnej polki, za ktora ukryta flaszeczka trojniaczka ;) .. Onego czasu w Londynie mialem okazje obejrzec eleganckie wydania dziel Byrona i Szekspira specjalnie spreparowane do podobnych celow. Niestety dosyc kosztowne, ale przynajmniej masz pewnosc, ze zadna Lady Makbet nie zaloci spokoju "ksiaznicy":))) > Zeby nie bylo, na wniosek stojacej mi nad glowa kobiety z nozem pod pelnymi > zaglami w pelnym galopie dodaje: w przeciwienstwie do Balzaka wole Tanskie > mlodsze o circa 20 lat:))))))))) W identycznej sytuacji tez bym zeznawal jak ....trzeba. Najlepszego!!! Wlodek ps A jednak CONRAD !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurz Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:28 Gość portalu: Wlodek napisał(a): > Znam ten bol. Sam bylem matka:)))) Ejze, a ja dzis sam jestem dziadkiem ;)) > .. Onego czasu w Londynie mialem okazje obejrzec eleganckie wydania dziel > Byrona i Szekspira specjalnie spreparowane do podobnych celow. czyli cos w tym jest, ze w ksiazkach czasami mozna znalezc ukojenie ;)))) >ps A jednak CONRAD !!! A i owszem, ale jako biegunowo odmienny marynat. Z Borcharda jednakze pragne zauwazyc, az kipi zyciowa sila i usmiech sowizdrzalski; w jaka bys niedole nie popadl , zawsze znajdzie sie krztynka usmiechu ;) I tej wersji bede sie trzymal ;)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 23.05.05, 02:46 Gość portalu: kurz napisał(a): > > Ejze, a ja dzis sam jestem dziadkiem ;)) Eeee tam!!! To zupelnie nie to samo:)) > czyli cos w tym jest, ze w ksiazkach czasami mozna znalezc ukojenie ;)))) Pewnie ze mozna. Niektorym nawet na sile do skrzynki wpychaja ksiazeczke do nabozenstwa zamiast rozrywkowej literatury... Co juz uwazam za lekka przesade:)) > >ps A jednak CONRAD !!! > A i owszem, ale jako biegunowo odmienny marynat. Ja nie w kontekscie "marynat" ja w temacie znawca pan, a raczej damskiego charakteru:))) Z Borcharda jednakze pragne > zauwazyc, az kipi zyciowa sila i usmiech sowizdrzalski; w jaka bys niedole nie > popadl , zawsze znajdzie sie krztynka usmiechu ;) > I tej wersji bede sie trzymal ;)) > > pozdrawiam To ...witaj w klubie:))) Wlodek i na deser inna scenka ksiegarska... z zycia wzieta: Kobieta [typ duuza blondyna]zamowila "Chwasty Polskie" ... Po telefonie, ze juz sa przyjezdza... Bierze ksiazke, uiszcza, a po chwili pyta - A GDZIE KASETA???? - Nie ma. - Jak to nie ma??? - No, nie ma, bo nie bylo. - NO POPATRZ PAN! ZAP...LILI SK.....Y !!!! Do tomiku w kraju dolaczano kasete z zawartoscia tomiku w wykonaniu Olbrychskiego. Co bylo wtedy calkiem swiezym pomyslem sciagnietym z"Dialogow na Cztery Nogi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurz Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 06:08 >inna scenka ksiegarska... z zycia wzieta: ;)) Dykteryjka w odrobine innym klimacie. Swego czasu prof Bartlomiej Szyndler (kontraktowy profesor WSP), chcac zmusic niepokornych studentow do wiekszej dyscypliny, mial zwyczaj puszczac w obieg liste obecnosci. Krazyla ta lista w trakcie wykladow, okraszanych co chwila tubalnymi przerywnikami "Prosze Pana , prosze Pana" (bez wzgledu na plec adresata(tki). W pewnym momencie, z ostatnich rzedow przez sale poplynal teatralny szept jakiejs spoznialskiej kolezanki: -Macie liste Szyndlera?! A ze profesor zwykl byl reagowac na "studenckie owsiki" wybuchowo - wszysto co zyje zamarlo czekajac na .... -Pani wyjdzie i pojdzie do wypozyczalni kaset Prosze Pana, mnie placa za wyklady o powstaniu listopadowym. A ja do dzisiaj nie wiem, zart to li profesorski, czy nieskojarzenie ;)) przyjdzie skonczyc chyba, bo watek snuty od tematu odbiezal ;)) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: 212.87.241.* 20.05.05, 21:51 Ja lubię Grishama.Ostatnio odkryłam też Harlana Cobena.Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onio Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:05 Czytamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmartwiona Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:40 osoby, które fascynuje "Lesio" proszę powiedzcie mi czy może to ja nie mam poczucia humoru czy może ze mnie straszliwie zmierzła baba? Lesio mnie denerwuje, a nie bawi! Nie jestem w stanie dokończyć czytania tej książki bo on mnie wyprowadza z równowagi. Martwię się tym gdyż nie spotkałam osoby, która w ten sposób reaguje na "Lesia" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 30.05.05, 19:13 Gość portalu: zmartwiona napisał(a): > osoby, które fascynuje "Lesio" proszę powiedzcie mi czy może to ja nie mam > poczucia humoru - Moze masz inne poczucie humoru.. Ani to cos wyjatkowego, ani zarazliwe. A moze sytuacje z innej epoki sa juz tak odlegle, ze dzis trudno je sobie poukladac. czy może ze mnie straszliwie zmierzła baba? - W tym przypadku musisz zdac sie na najblizszych. Po kilku kieliszkach powiedza prawde:))) Zamiast Chmielewskiej polecam Tyma, albo Glowackiego. Obaj niezli do testowania poczucia humoru. Najlepszego Wlodek ps Jeden z moich przyjaciol - doskonaly znawca mrozkologii- kilkukrotnie konczyl lekture Mistrza i Malgorzaty na trzecim rodziale i jakos nie potrafil dociec czemu to w swoim czasie byla kultowa ksiazka. Zdarza sie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgielkapsotnab Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 23:04 a moze tak <mini wyklady o maxi sprawach> Kołakowskiego???rewelacyjna!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 06.06.05, 05:15 Gość portalu: mgielkapsotnab napisał(a): > a moze tak <mini wyklady o maxi sprawach> Kołakowskiego???rewelacyjna! > ! Mgielko! Mysmy chyba w innym watku [strusiowym] sami spereparowali kawalek ksiazki o czestochowskich klimatach jakich juz nie ma. Cos z tego znalazlem we wspomnieniach siostry Kobuszewskiego... Tytulu nie wspomne, a szukac mi sie po polkach po nocy nie bardzo chce. Ale widac ze "chec jest w ludziach" zeby dawne klimaty wyciagac i uwieczniac. Takze z miejsc mniejszych od Cz-wy a ciekawych historycznie i spolecznie. Najlepszego Wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 31.05.05, 03:13 Wspolczenym aktywistom politycznym polecilbym Portrety Niedokonczone Janiny Jankowskiej, warto dzis przeczytac o tym co mowili 20 lat temu czolowi solidarnosciowcy od Sierpnia i porownac z tym co dzis sie porobilo. Wnioski kazdy wygiagnie juz na wlasny rachunek.. Polecam bo warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninka Do Boratynskiej niejakiej (baardzo dluugie) IP: *.d4.club-internet.fr 05.06.05, 10:52 Milej lektury uzupelniajacej "Tytus Liwiusz Boratini Urodził się w Lukce w 1617 r. Po studiach odbytych w swej pierwszej ojczyźnie i po czterech latach pobytu w Egipcie, gdzie wraz z angielskim archeologiem, J. Greaves'em badał wnętrza piramid, przeprowadził triangulację i sporządził mapę Egiptu, w 1641 r. wrócił do Europy. Przez Niemcy przybył do Polski. W Krakowie współpracował ze Stanisławem Pudłowskim, którego mógł poznać podczas studiów. Znajdował się tam również w towarzystwie Hieronima Pinocci'ego, o którym będzie mowa później. Od przyjazdu do Polski pozostał w niej do śmierci w 1682 r., wyrywając się w świat zaledwie kilka razy: w 1644 r. do Wenecji, w 1650 r. do Paryża oraz na dwa lata (1655-1657) do Włoch, skąd przywiózł cenne przyrządy. Pierre Des Noyers protegował go na dwór Marii Ludwiki jako wybitnego uczonego i wynalazcę. Informował o nim również takich uczonych jak Mersenne, G. Roberval, Boulliaud. W swym bogatym i urozmaiconym życiu Boratini dał się poznać w Polsce bardzo różnorodnie. Jako astronom urządził w Ujazdowie obserwatorium"), gdzie w 1655 r. wiosną odkryto plamy na Wenus; sporządził kwadrant, który po jego śmierci wdowa przekazała królowi Janowi III o co miał żal Hevelius, a o nabycie którego zabiegało wielu uczonych. Był wynalazcą mikrometru, wprowadził nazwę „metr" ujednolicając system metryczny (z inspiracji S. Pudłowskiego). Konstruował dla znajomych urządzenia ułatwiające czerpanie wody dla potrzeb ogrodnictwa, udoskonalił model maszyny do liczenia Pascala, którą przesłał księciu Leopoldowi Toskańskiemu, sporządził jakiś wóz o jednym kole. W 1666 r. wybudował na Wiśle most, ułatwiający przeprawienie wojska przeciw Lubomirskiemu. Rewelacyjne było jego wystąpienie na dworze Władysława IV, kiedy w 1648 r. demonstrował własny model samolotu. Początkowo sceptycznie odnoszący się do pomysłu Boratiniego P. Des Noyers w listach do Boulliaud po pokazie zmienił radykalnie swą opinię. Nie są to bynajmniej wszystkie wynalazki tego dworzanina ostatnich Wazów w Polsce. Boratini opracował także traktat na temat sposobu oznaczania procentowego składu stopów metali, udoskonalając stosowaną wówczas metodę Galileusza. Pierwsza wersja tego traktatu zaginęła, kiedy Boratini został napadnięty i ograbiony na Węgrzech w 1644 r. w drodze do Wenecji. Swój związek z Polską podkreślił podczas wojny: na odparcie najazdu szwedzkiego pożyczył skarbowi Rzeczypospolitej 60 000 złotych i wraz z młodszym bratem, Filipem, dyplomatą i wojskowym, wziął udział w wojnie na własny koszt. Obaj wyróżnili się podczas oblężenia Torunia. Otrzymali niebawem zasłużony indygenat 30 sierpnia 1658 r. W dwa lata potem Titus Livius Boratini został sekretarzem królewskim, a w 1661 r. otrzymał indygenat dla siebie. Dziś w Polsce jest znany głównie przez numizmatyków. Był dzierżawcą mennicy koronnej w Krakowie i Bydgoszczy. Na srebrnych i złotych monetach wybijał inicjał: T L B. Z uruchomionej przez niego mennicy pochodziły wprowadzone wówczas szelągi, które prawdopodobnie on zaproponował jako zabieg przeciwinflacyjny. Był też nadwornym architektem Jana Kazimierza z pensją 1 200 zł. rocznie. Kierował budową Pałacu Królewskiego, zwanego Kazimierzowskim, umiłowaną siedzibą Marii Ludwiki. Dzierżawił w Olkuszu kopalnie srebra, co dawało mu prawo do olbory czyli dziesięciny czystego kruszcu lub jej równowartości. Jako jeden z najczynniejszych agitatorów stronnictwa francuskiego cieszył się zaufaniem Marii Ludwiki. Przyjaźnią darzyli go Pacowie, Radziwiłłowie, Sobiescy. Zdolny, pomysłowy, twórczy, pracowity, energiczny i rzutki, utrzymywał kontakty z wieloma znakomitymi uczonymi. Wraz z Heweliuszem pracował nad soczewkami hiperbolicznymi. Stefan Dela Bella nauczył go techniki sztycharskiej i akwafortowej. Dyrektor mennicy cesarskiej, Paweł del Buono, planował założenie w Polsce akademii wojskowej, w co włączony był Boratini. Nie był mu obcy astronom J. B. Riccioli, znali go członkowie Accademii del Cimento. Listy z lat 1657-1659 pisane do dworu toskańskiego przechowywane są w Archivio Mediceo Vecchio we Florencji. Swą przynależność do Polski akcentował używanym od 1653 r. nazwiskiem Boratyński i małżeństwem z Ireną Opacką. Ich czterech synów i dwie córki pozostały w Polsce. Zwyczaje polskie przejął tak dalece, że zajazdem wszedł w posiadanie kopalni żelaza w Zawadowie koło Jaworowa, o co pozwała go przed sąd we Lwowie poszkodowana Zuzanna ... Boratyńska. Po wielkim sukcesie finansowym (dzięki prowadzeniu mennic w Polsce) popadł w kłopoty na skutek przymusowego zamknięcia mennicy litewskiej. Skarb litewski z tytułu niedotrzymania umowy był mu dłużny zawrotną sumę półtora miliona złotych, spłacanych spadkobiercom jeszcze w 1718 r. Nękany pozwami sądowymi, skazywany i uciekający przed wzburzoną szlachtą nawet za granicę, ostatecznie obronił się. Jako starosta osiecki od 1664 r., potem także starosta rembowski a od 1668 r. burgrabia krakowski, popierany przez króla, pojechał (dla uspokojenia opinii publicznej, którą wzburzył) do Paryża w 1669 r. z listem od Michała Wiśniowieckiego do Jana Kazimierza, zawierającym oficjalne zawiadomienie go o wyniku elekcji. Boratyni służył także Polsce i w 1672 r., kiedy jako komendant kierował obroną Warszawy... Odpowiedz Link Zgłoś
youstynus Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? 05.06.05, 14:58 John Irving w oryginale...zresztą wszystko po angielsku czytam. Ostatnią książką, którą przeczytałam po polsku były "Poparzone dzieci Ameryki"- serdecznie polecam...acha...a wcześniej był "Łowca autografów". Teraz jestem na głodzie, bo nie mam nic nowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
devileq Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? 05.06.05, 17:39 Chmielewska - ilosci prawie ze hurtowe, ostatnio Grochola, Coelho (póki co: "Jedenaście minut", "Pielgrzym", "Demon i panna Prym", "Podręcznik wojownika światła"), de Mello ("Przebudzenie", "Wezwanie do miłości", "Śpiew ptaka", "Modlitwa zaby", "Minuta nonsensu", "Minuta mądrosci"), Kapuściński (ostatnimi czasy "Heban"), własciwie to różne książki róznych autorów. Niestety, teraz mało mam czasu, ale myślę, ze w wakacje powinnam nadrobić :] Odpowiedz Link Zgłoś
referee Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? 19.06.05, 03:26 Dobre sa ksiazki Woloszanskiego i Jasienicy.A The Da Vinci Code to przereklamowany shit.Nie warta 20papierow makulatura.Dziadek zbok,Teabing swir,Langdon niezyciowy mruk.Sophie stara panna i dziwaczka.Q..a i ten Sillas jakis pierdykniety albinos.Az prywatnie chce sie typowi pape oklepac.Zmeczylem przez 3miechy ok 400 stron tej nieciekawej cegly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Czytacie jeszcze ksiażki?? IP: *.vf.shawcable.net 19.06.05, 05:42 referee napisał: A The Da Vinci Code to > przereklamowany shit. To wez z zakurzonej polki cos z Sherloka Holmesa.... Agaty Christy, albo Roberta Gravesa...Tego ostatniego podobala mi sie lekka i przyjemna "Brazowa Antiqua". Lektury w sam raz na lato. I jeszcze F, Forsyth "Czysta Robota".. zbiorek kryminalkow i nie tylko zmalowany z typowym agielskim poczuciem humoru najlepszej proby. Odpowiedz Link Zgłoś