poród na parkitce

IP: *.info 19.09.05, 02:28
witam...
moze ktos ma doswiadczenia??? (raczej pytam tutaj plec piekna)
zonka lezy tam juz od 2 tyg i raczej do porodu jej nie wypuszcza...
zastanawiamy sie teraz tylko czy ma tam zostac czy lepiej byloby przeniesc
sie do innego szpitala...

z gory dzieki za odpowiedzi...
    • Gość: tom Re: poród na parkitce IP: *.du.simnet.is 19.09.05, 07:03
      moja kochana zonka urodzila tam dwoch wspanialych synow - leczyla sie
      prywatnie u lekarza ktory tam pracowal, wszystko na szczescie odbylo sie bez
      problemow, akurat wtedy kiedy rodzila byl lekarz do ktorego chodzila prywatnie,
      takze wszystko bylo ok, no i coz ja jako maz musze przypomniec o kasie dla
      lekarza i dla niektorych siostr, chociaz niewielkiej
    • Gość: młoda mama Re: poród na parkitce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 09:53
      Stanowczo odradzam szpital na parkitce.Żona będzie rodziła ze dwa dni bez
      pomocy lekarza i nikt się nią nie zajmie chyba ze odwiedzi Pan bankomat.Obsługa
      niemiła, leniwa . Polecam szpital na PCK.
      • Gość: your friend Re: poród na parkitce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 10:09
        A ja polecam ten szpital bo opieka była naprawdę niezła. O opłatach (poza kawą
        dla pielęgniarek) nie było mowy bo mamy taka zasadę że nie dajemy za coś co się
        należy i o tej prostej zasadzie należy pamiętać. Ten czy inny szpital to
        właściwie ruletka - wiadomo że sprawa zależy od tego kto ma dyżur itp. itd, a
        sam poród u kobiet przebiega raz gorzej raz lepiej co nie zawsze jest winą
        service'u.
        • pati1133 Re: poród na parkitce 19.09.05, 10:51
          bardzo polecam rodzilam tam dwójke dzieci na salach po dwie mamy a nie jak na
          tysiacleciu po cztery
        • Gość: belmotybe Re: poród na parkitce IP: *.info / *.info 21.09.05, 01:02
          piter to ty?:)))

          Amelia - racja - na parkitce i miodzio i szybko i zdrowo - moja chrzesnica:)))
    • agamara1 Re: poród na parkitce 19.09.05, 11:35
      szczerze odradzam rodzilam na parkitce pierwsze dziecko, polozne niesympatyczne
      a lekarze zostawiaja wiele do zyczenia pomimo iz chodzilam do jednego z nich
      prywatnie cala ciaze.
      wszyscy maja gdzies co sie z toba dzieje rodzilam wczesniaka 27godzin a polozna
      zagladala do nas co kilka godzina o lekarzu juz nie mowie dopiero jak dostal
      pozadna prowizje troszke sie zmienilo podejscie tych ludzi do nas.
      szczerze odradzam
      teraz jestem w ciazy w 33tc i bede rodzic na PCK do parkitki mam niezla
      awersje :/
    • agamara1 Re: poród na parkitce 19.09.05, 11:50
      twoja zoncia to Kasia?? ;D
    • Gość: andzia Re: poród na parkitce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 17:31
      ja rodziłam na parkitce w marcu i bardzo polecam ale tylko wtedy gdy ma się
      tamswojego lekarza.tzn.takiego do którego się chodziło prywatnie.ja tak właśnie
      miałam i jestem bardzo zadowolona.miałam fachową opiekę i nic mi nie
      brakowało.mój poród zakończył się cesarskim cięciem dzięki czemu moje dziecko
      było uratowane.tylko tam podobno mają taki sprzęt że mogą szybko wykryć
      niektóre nieprawidłowości.jeśli chodzi o kase to pielęgniarki i położne nic ode
      mnie nie dostały.więc jeżeli pana żona ma tam swojego lekarza to bez problemu
      może rodzić, jeżeli nie to troche może się namęczyć i chyba bym odradzała.
      • aleila Re: poród na parkitce 19.09.05, 20:43
        Ja rodziłam w maju na parkitce i też miałam swojego lekarza czyli tego do
        ktorego chodziłam przez całą ciążę. Położna była taka sobie (niewiele
        pomagała)ale podobno miałam pecha bo akurat trafiłam na najgorszą. Pielęgniarki
        raczej miłe a nic od nas nie dostały. W pierwszej dobie przychodziły do
        dzidziusia i przewijały, pomagały nawet przystawić do piersi. Później to wiadomo
        -trzeba sobie już radzić samemu. Z tego co słyszałam to w każdym szpitalu jest
        tak samo bo tylko od personelu na zmianie zależy czy się zainteresują czy nie.
        Życzę powodzenia
        • Gość: gość Re: poród na parkitce IP: *.brama.prenet.pl 20.09.05, 08:40
          Nie polecam cztery lata temu moją żonę wypisali ze skurczami do domu,bo akurat
          lekarz będący na dyżurze nie miał obiecanej kasy,miał dostać inny który tego
          dnia miał wolne.A przez zaniedbania na parkitce,miał być wcześniak,mieliśmy
          póżniej wiele problemów,ostatecznie poród odbył się na PCK było ok.
    • Gość: doti Re: poród na parkitce IP: 195.116.125.* 22.09.05, 23:25
      witam,moja rada jest taka abyś zabrał z tamtąd swoją żonę na PCK,a przed porodem
      zadbaj aby położna która będzie na dyżuże zaopiekowała się twoją żoną to na
      prawdę nie wiele kosztuje a możesz mieć pewność że wszystko będzie dobrze a żona
      nie będzie się nie potrzebnie męczyć. Pozdrawiam życząc powodzenia
      • Gość: your friend Re: poród na parkitce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 09:21
        Doti ! Przez takich jak ty właśnie tak nasza polska rzeczywistość wygląda...

        > a przed porodem
        > zadbaj aby położna która będzie na dyżuże zaopiekowała się twoją żoną to na
        > prawdę nie wiele kosztuje a możesz mieć pewność że wszystko będzie dobrze

        Dlaczego przed a nie po?! Po porodzie pani położna dostała kawe i bombonierkę,
        pielęgniarki (te które się opiekowały) też dostały po kawie. Gdyby moja żona
        męczyła się w czasie porodu z winy siostrzyczek to fige by potem dostały a ja
        rozpierdzielił bym ten ich kurnik w cholere. Takie płacenie "bo trzeba" które tu
        propagujesz jest bez jakiegokolwiek sensu. One i tak dostają kasę za to co mają
        robić więc o czym tu wogóle mowa.

        LUDZIE ! Jeżeli będziecie takie metody propagować to nigdy nie wyjdziemy z bagna
        korupcji, kumoterstwa i nepotyzmu.
Pełna wersja