Ulotkowy problem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 05:56
Wróciliśmy na Plac Rady Europy, by przyjrzeć się, co po kilku miesiącach zostało z wielkiej akcji czyszczenia wszelkich słupów i latarni z ulotek reklamowych. Przypomnijmy: wyczyszczono je na polecenie prezydenta Częstochowy, by miejsce, które jest jedną z wizytówek miasta, nie wyglądało jak śmietnik.Zwisające zewsząd strzępy papieru pousuwano. Nie na długo jednak. Dziś widać, że cała praca poszła na marne. Warstwy ulotek o kredytach, korepetycjach, atrakcyjnych imprezach ponownie oklejają i kolumny, i latarnie. Robotę właściwie należałoby wykonać od nowa. Zanim ktokolwiek się jednak za to weźmie, trzeba by się zastanowić nad sposobem poradzenia sobie ze zjawiskiem, by walka z nim nie przypominała walki z wiatrakami.

Z jednej strony wszystko wydaje się proste: na ulotkach są adresy, łatwo więc trafić do rozklejających je i wręczyć mandat za zaśmiecanie miejsca publicznego. Zdjęcia wykonane np. przez strażników miejskich byłyby dowodami, gdyby ktoś nie chciał zapłacić.

Z drugiej strony jednak — na całym Placu Rady Europy nie ma ani jednego publicznego słupa ogłoszeniowego, gdzie ulotki można by rozwieszać, a trzeba zrozumieć rozmaitych przedsiębiorczych ludzi, którzy chcieliby być widoczni w miejscu tak mocno uczęszczanym. Może więc zanim zaczniemy karać i czyścić plac, powinno się tu ustawić odpowiedni słup, gdzie rozmaite kartki wieszałoby się bezpłatnie?

źródło życie częstochowskie


    • Gość: xy Re: Ulotkowy problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:04
      problem w tym ze w czestochowie nie ma wyznaczonych miejsc na przyklejanie
      plakatow o imprezach, owszem sa slupy ogloszeniowe, tylko ze trzeba uiszczac
      ich wlascicielowi za pozwolenie dosc duza opalate, a najgorsze w tym jest to ze
      nawet jak chce sie zaplacic pieniadze to moze na nich nie byc miejsca, bo juz
      sa np miejsce jest wykupione, coz wiec pozostaje...
Pełna wersja