Gość: jasiu...
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
16.11.05, 20:30
Możliwe, że istnieją ważniejsze rzeczy, niż rozwój gospodarczy miasta, ale to
nie znaczy że popieranie tegoż nie jest doskonałym sposobem na podniesienie
atrakcyjności Częstochowy. Tak sobie pomyślałem, że z całego praktycznie
świata przyjeżdżają do naszego miasta delegacje, które są przyjmowane w
gabinecie prezydenta miasta. I tak sobie zacząłem wyobrażać, że prowadzeni do
tegoż miejsca goście powinni cały czas być atakowani reklamą naszego miasta.
Mój pomysł jest dość prosty, ale mógłby okazać się skuteczny.
Na całej drodze do wspomnianego gabinetu powinny zostać powieszone na ścianach
wielkie gabloty, zatytułowane "Made in Częstochowa". W tych to gablotach
częstochowscy przedsiębiorcy mogliby reklamować swoje wyroby. Niektóre w
postaci (podświetlanych) zdjęć, inne, bardziej płaskie, może w rzeczywistości
Niech się dowie świat jakie buty, żyrandole i wózki robi się w Częstochowie. W
naszym mieście powstaje wiele części samochodowych, elementów elektrycznych,
artykułów z dziedziny przetwórstwa spożywczego, szkoda gadać - wszystkiego i
tak się nie wymieni. Taka ekspozycja, starannie dobrana byłaby po pierwsze
promocją naszego miasta jako ośrodka gospodarczego, a po drugie jedną z metod
dotarcia do potencjalnych partnerów.
Przypuszczam, że pomysł sam się sfinansuje - każdy poważny przedsiębiorca za
możliwość pokazania się w tym prestiżowym miejscu chętnie sięgnie do portfela.
Warunek - promujemy produkty, a nie gęby właścicieli, czy ich zakłady.
Podejrzewam, że przetarg na dzierżawę takich gablot może nawet przynieść pewne
zyski. A że jest to trochę nahalne...
To co? Jeśli celem ma być dotarcie do potencjalnego inwestora to mamy się
zastanawiać czy powaga urzędu pozwala na takie ekspozycje. Jeśli będą
zorganizowane ze smakiem to napewno pozwala.