Gość: Polsat
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.02.06, 15:26
Dziś miała miejsce chyba coraz częściej spotykana sytuacja w sklepach...
Wchodzimy z kolegą, który chciał się spytać o reklamację, którą złożył jakiś
czas temu... Wszystko ładnie, pięknie... do czasu, gdy bodajże pan tam
pracujący... przechodził obok nas i nie pamiętam jak dokładnie powiedział..
ale stwierdził.., że: 'czemu nas tam więcej wejść nie mogło.. gdy jeden
kolega tylko był z reklamacją... i powiedział, że może przyszliśmy się
ogrzać...' a my poprostu chcieliśmy koledze powiedzieć, co sądzimy o jego
nowych butach, które otrzymał w ramach reklamacji... i nic więcej... później
gdy wychodziliśmy bardzo arogancko patrzał na nas ten niemiły pan...
powiedział ktoś od nas.. zdenerwowany, że dziękujemy za ogrzanie.. a on
arogancko odpowiedział 'nie ma za co...' dalej kończyć nie będę.. ja uważam,
że tak to można tylko klientów stracić... bardzo przykre... jak ludzie
potrafią być niemili wobec siebie... podobno: KLIENT NASZ PAN.. a my nic
złego nie zrobiliśmy... ehhh 'Polskie Piekło'