Dodaj do ulubionych

Tak sobie wspominam..

IP: *.look.ca 10.01.03, 19:38
Uczyc odwagi !
Autor: Filip
Data: 11-21-02 14:29

Piatek 15.XI.02

Tak sobie wspominam lata, ktore uplynely mi w Ojczyznie i dochodze do wniosku
jestem produktem, albo przynajmniej bylem
PRL-owskiego systemu edukacji.
Bazowal on na osobowej niedoskonalosci, kompleksach i w wiekszszosci
przypadkow narodowego gatunku w epidemiczny wrecz sposob je poglebial. Moje
pokolenie zostalo wyprane z ambicji, z zyciowych planow. Nie mogly one
powstac, bo i w oparciu o co ? Jaka pewnosc i czego ? Dazenia do jakiego
celu ?

------------------------------------------------------------------------------
--
Filip
Czy wiecie czego powinna nauczyc szkola podstawowa ?

Przede wszystkim pewnosci siebie. Stad unieszczone powyzej wprowadzenie do
tematu. Tej pewnosci siebie brakowalo wielu z nas przez cala mlodosc.
Ujawnianie sie jej polaczonej naturalnie z glupota czy niedojrzaloscia
mlodego czlowieka (bo nie moglo byc inaczej) bylo tepione z furja przez
naszych nauczycieli.
A teraz czego uczy post- anglosaski system edukacji na pozionie podstawowym.
1...Przede wszystkim; odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi!
2..Partnerskiej wspolpracy.
3..Samodzielnosci.

Nic wiec dziwnego ze Kanadyjczyk, Australijczyk, Anglik czy Amerykanin
opuszczajac szkole nawet ta podstawowa jest pozbawiony kompleksow. Obcujac z
nim stwierdzimy ze jest zaradny, przedsiebiorczy, zawsze gotowy pomoc w
kazdej sprawie i nade wszystko mily i bezkolizyjny.
" Tak chcesz to tak bedzie" odpowie z lagodnym usmiechem, zawsze z usmiechem
na twarzy.
Zawsze patrzac szczeze w oczy swojemu rozmowcy. Jakby chcial powiedziec ; "ja
nie mam nic do ukrycia przed toba". I jest w tym najprostrzy z jezykow co tak
bardzo tu sie ceni- body language. Czyli jezyk zachowania wyrazany przyjazna
mimika, gestem.
Gdy wejdziemy do budynku szlolnego w Kanadzie wzrok nasz natychmiast natrafi
na plakat. Na owym plakacie zobaczymy usmiechnieta od uch do ucha twarz
dziecka a na dole duzy napis "KEEP SMILING" (usmiechaj sie)
Niewiele rzeczy czyni cale spoleczenstwo tak wartosciowym jak pewnosc siebie
jego poszczegolnych obywateli.
A jak to sie ma do wypracowanych wzorcow zachowan w Polsce; odpowiedzcie
sobie na to sami...ja znikam !
Pozdrawiam Filip


Odpowiedz na tę wiadomość
Re: Uczyc odwagi !
Autor: Jacek (---.tele2.pl)
Data: 11-25-02 12:55

Tak, masz racje, trzeba uczyć dziecko wiary w siebie.
Nigdy nie dawac mu do zrozumienia, ze jest gorsze od innych, bo nie umialo,
nie zrozumialo, nie zrobilo czegos tak dobrze, jak sobie wyobrazalismy, ze
zrobi. Nalezy wskazywac jego dobre strony, starac sie pochwalic za to, co sie
udalo, nawet gdy jest to drobiazg. To jest wazne - zwlaszcza w uczeniu malych
dzieci - nagradzac, podbudowywac, zachecac. W przeciwnym wypadku bedziemy
miec ucznia bolazliwego, mniej smialego od rowiesnikow, zagubionego, latwo
wpadajacego w kompleksy, z ktorym coraz trudniej bedzie nawiazywalo sie
kontakt.


Odpowiedz na tę wiadomość
Re: Uczyc odwagi !
Autor: leszek (---.pl)
Data: 11-25-02 13:47

wszystko ok! Tylko... na miłość boską!!! Dokąd zawiedzie nas ta polityczna
poprawność? Przecież nie chcę nikogo piętnować. Chcę powiedzieć czarnemu, że
jest czarny, białasowi, że biały a człowiekowi na wózku inwalidzkim,że nie
nadaje się do wojska. A my: żeby tylko kogoś nie urazić, nie dotknąć, bo
popadnie w kompleksy, bo dopadnie go stres. Nie wzbraniajmy się przed
ukazywaniem komuś mankamentów jego postępowania! Owszem, niech zna swoje
dobre ale i te złe strony. Sądzę, że tak jest zdrowiej. Ciekawe co na to
powiedziałby psycholog.


Odpowiedz na tę wiadomość
Re: Uczyc odwagi !
Autor: leszek (---.pl)
Data: 11-25-02 13:57

A co do uśmiechu...Wolę oglądać szczere twarze a nie te z wiecznie
przyklejonym, nie zdejmowanym nawet na noc, amerykańskim, nic nie znaczącym
(bo nieprawdziwym)grymasem twarzy. To jest uśmiech???
Są dni, w których nawet 10 plakatów KEEP SMILING tego uśmiechu u mnie nie
wywoła. I co? Mam się mimo to uśmiechać???


Odpowiedz na tę wiadomość
Re: Uczyc odwagi !
Autor: Filip
Data: 12-01-02 06:51

Co ma wspolnego polityczna poprawnosc z dbaloscia o dobre maniery, ze
sposobem bycia i funkcjonowania na codzien wsrod innych. Poslaniem zawodu
nauczyciela nie jest uswiadomienie uczniowi jego mankamentow, czy
uswiadomienie mu prawdy kim jest, a jeszcze gorzej kim zostanie. Nauczyciel
najlepiej gdy przyjmie zasade jaka powinien przyjac rzezbiarz;
oto mam przed soba pozadany material rzezbiarski. Moja wiedza i umiejetnosc
poslugiwania sie narzedziami pozwola mi na wyrzezbienie z tego materialu
prawdziwego arcydziela. A jesli wystrugany aniol nie zdola oddac jeszcze
dziela mych rak swietnosci, to ubogace go zlota polichromia.
Zas gdybym wydobytych zen ksztaltow wyobrazic sobie nie potrafil a widzial
bym w nim jedynie material opalowy, to zaswiadczyl bym tylko zem artysta nie
tak wielki jak o sobie mniemalem.

..............................................................................
.........................................
****A co do uśmiechu...Wolę oglądać szczere twarze a nie te z wiecznie
przyklejonym, nie zdejmowanym nawet na noc, amerykańskim, nic nie znaczącym
(bo nieprawdziwym)grymasem twarzy. To jest uśmiech???
Są dni, w których nawet 10 plakatów KEEP SMILING tego uśmiechu u mnie nie
wywoła. I co? Mam się mimo to uśmiechać???
..............................................................................
.........................................
Nie o sile oddzialywania plakatu tu chodzi ale o prosty ulatwiajacy sobie i
innym sposob bycia. O nauke dobrych manier, ktore nam napewno nie zaszkodza a
moga pomoc nam i innym. Kazdego nowo napotkanego czlkwieka zwykle traktujemy
nieufnie i z dystansem, calkiem zreszta uzasadnionym. Ow moment pierwszego
spotkania z dana osoba, i jego odbior naszej osoby, najprawdopodobniej
pozostanie w pamieci na dlugo. A zatem jest to nasza fotka do jego
psychologicznego pamietnika. W wielu wypadkach moze zawazyc na wzajemnej
wspolpracy. To wlasnie szkola ma jej nauczyc !
"Sa takie dni w tygodniu gdy nic sie nie uklada". Ktoz ich nie ma ? A jednak
starajmy sie zostawic nasze prywatne sprawy w domu , bo ci, ktorzy tego dnia
opuscili swoj dom w dobrym nastroju nie calkiem nas zrozumieja. Nie beda
przejawiac nawet najmniejszej ochoty by nas zrozumiec.

Filip


Odpowiedz na tę wiadomość
Re: Uczyc odwagi !
Autor: leszek (---.pl)
Data: 12-04-02 12:13

Nie zgadzam się na świat masek. Udawaczy czegokolwiek. W tym także uśmiechów.
Gratuluję zdolności "pozostawiania swoich problemów w domu". Niedługo
amerykanin czy europejczyk z 360 stopniowym uśmiechem wzbudzi u mnie
nieufność do kwadratu. Bo będę wiedział że udaje.
Ukazywać komuś tylko dobre strony z pominięciem złych to kłamstwo, blaga. To
budowanie miraży, jednej wielkiej ułudy.A przecież w "realu" nie jest różowo,
są wyboje i grudy. Są stresy.Tylko pewien młodzieżowy, polski zespół śpiewał
kiedyś:"Uu-uu mogę wszystko". Kiedy właśnie wszystkiego nie można! Osobiście
wolałbym mieć świadomość , wiedzieć o swoich mankamentach. I lepiej żeby mi
je ktoś uświadomił niż miałbym je sam odkrywać. Sądzę, że nie to decyduje o
tak pożądanej pewności siebie, otwartości, przedsiębiorczości.
Jak oni mówią? Jak chcesz tak będzie?Nie wierzę w taką deklarację tak jak nie
wierzę w te udawane uśmiechy. Sprawdzałeś czy było do końca tak jak chciałaś?

eep smiling !
Autor:eep smiling !



***Nie zgadzam się na świat masek. Udawaczy czegokolwiek. W tym także
uśmiechów.

Nasza cywilizacja, z uporem wzbogacana przez kolejne pokolenia pozostawila
nam roznego rodzaju normy zachowan kulturowo wytworzonych.Poczawszy od
zwrotow powitalno-pozegnalnych a konczac na imtynnych, ktorych
nieprzestrzeganie moze przysporzyc nam wstyd. Kanadyjczycy czy Amerykanie w
przypadeku posadzenia
Obserwuj wątek
    • Gość: Filipoland c.d. Re: Tak sobie wspominam.. IP: *.look.ca 10.01.03, 19:54
      ***Nie zgadzam się na świat masek. Udawaczy czegokolwiek. W tym także
      uśmiechów.

      Nasza cywilizacja, z uporem wzbogacana przez kolejne pokolenia pozostawila nam
      roznego rodzaju normy zachowan kulturowo wytworzonych.Poczawszy od zwrotow
      powitalno-pozegnalnych a konczac na imtynnych, ktorych nieprzestrzeganie moze
      przysporzyc nam wstyd. Kanadyjczycy czy Amerykanie w przypadeku posadzenia ich
      usmiechu o sztucznosc, odpowiedza bez zenady ze staraja sie jedynie
      przestrzegac obowiazujaca w ich kraju normy. Usmiech ich jest szczery i
      zyczliwy a wiec nie beda sie go wstydzic. W zadnym przypadku usmiechem swym nie
      naruszaja imtynnej suwerennosci swego rozmowcy.
      Inne normy zachowan obowiazuja w dalekim ZSRR a inne w Londynie a jeszcze ine w
      Polsce, te ostatnie sa czesto konglomeratem tych wshodnich i zachodnich norm.
      Swego czasu opowiadal mi znajomy jak to podrozujac po rozleglym ZSRR widzial
      ubikacje publiczne w jednym z milionowych rosyjskich miast gdzie w podlodze
      wycieto tylko otwory nad ktorymi zalatwiali sie ludzie, a obserwujacy ich
      robotnik pouczal jak to sie robi i kiedy bylo to konieczne uzywal szufli
      zgarniajac wszystko do otworu, polewajac woda wprost z weza.

      Pamietam gdy po studjach przy finansowym wsparciu rodziny wyladowalem w
      Londynie, na Heathrow Airoport i zaraz po wyladowaniu samolotu postanowilem
      skorzystac z publicznej toalety. Glupia rzecz, ale owa toaleta zrobila na mnie
      wrazenie tak duze ze temat jej bardzo czesto pojawial sie w mych towarzyskich
      wspomnieniach z podrozy jeszcze dlugo po moim powrocie do kraju. A zrobic
      mogla, na przybyszu z "PRL-u; cuchnacych, zasikanych kibli, niebywalego smrodu,
      na moment przerwanej rozmowy kawalkiem urywnego papieru toaletowego, miejscem
      przebywania uwlaczajacym ludzkiej godnosci.

      Tu juz obowiazywala inna norma. Uderzyla mnie niebywala czystosc miejsc
      uzytecznosci publicznej, lsniaca glazura, umywalki, duze na cala dlugosc sciany
      czysciutkie lustro, odsiezacze powietrza i prawidlowo funkcjonujaca wentylacja.
      I za to sie nie placi? To niebywale !
      No tak "co kraj to obyczaj" pomyslalem wychodzac z niej ponownie na rozlegly
      hol z podwieszonym samolotem pod sufitem.
      Jak mozemy sie upewnic ze wyladowalismy na Okeciu w Warszawie? Wystarczy
      spojrzec na wymietolona koszule i spodnie osoby pomagajacej czy sprzatajacej na
      lotnisku i juz wiemy gdzie jestesmy. To bardziej pewne niz pieczatka odprawy
      celnej.
      Jak Pan mysli; czy to ma cos wspolnego z usmiechem ?
      ........................................................

      ***Gratuluję zdolności "pozostawiania swoich problemów w domu". Niedługo
      amerykanin czy europejczyk z 360 stopniowym uśmiechem wzbudzi u mnie nieufność
      do kwadratu. Bo będę wiedział że udaje.
      Ukazywać komuś tylko dobre strony z pominięciem złych to kłamstwo, blaga. To
      budowanie miraży, jednej wielkiej ułudy.

      Czlowiek wychowany w systemie post-anglosaskim potrafi zostawic swoje problemy
      z powodzeniem w domu, poniewaz w pracy sie pracuje a nie politykuje, jak to ma
      miejsce w Polsce. Tu spoleczenstwo ma swiadomosc nieustannego trwania ewolucji
      za sprawa ktorej zostalo podniesione do godnosci. W Polsce jest zas odwrotnie;
      spoleczenstwo jest wciaz upakazane stad w swiadomosc spoleczna wryla sie
      koniecznosc nieustannej manifestacji jednostkowego i zbiorowego niezadowolenia
      bez wzgledu na miejsce i czas.
      W typowym masohistycznym uzewnetrznianiu obrzydzenia, marsowej miny, arogancji,
      az stala sie stylem bycia. Wielki don wklad miala elita akademicka i umyslowa
      kraju. To ona ukreowala ponurego profesora gbura, wciaz lajajacego studentow. W
      przewazajacej wiekszosci przypadkow byla to forma samoobrony intelektu
      swiecacego pustkami. Geniusza - Ajnsztaina z nieznana nikomu kariera.

      ***A przecież w "realu" nie jest różowo, są wyboje i grudy. Są stresy.Tylko
      pewien młodzieżowy, polski zespół śpiewał kiedyś:"Uu-uu mogę wszystko". Kiedy
      właśnie wszystkiego nie można! Osobiście wolałbym mieć świadomość , wiedzieć o
      swoich mankamentach. I lepiej żeby mi je ktoś uświadomił niż miałbym je sam
      odkrywać.

      A czyz tak nie dzieje sie na codzien ?
      Od czasu gdy pojawily sie w Polsce kolorowe czasopisma dla mlodziezy, wydawane
      rekoma doroslych dzien w dzien odbywa sie psychologiczna "rzez niewiniatek".
      Niech Pan postara sie znalezc w polozeniu mlodej nastolatki przegladajacej
      kolorowe zdjecia swych rowiesniczek, ktore na wszystko, przynajmniej w
      czasopismach tych stac, lub chlopaka szukajacego w ten sam sposob wspolnej
      mysli czy wartosci dla swego pokolenia. Czy Pan uswiadamia sobie ile bulu
      wylewa sie z tych mlodych ludzi ta droga ? Nic dziwnego ze tak czesto czuja sie
      zalamani i wyobcowani z zycia. I tak czesto szukaja potwierdzenia na wlasna
      nicosc.
      Nie jestem przeciwny krytycznym sondom kierowanym do mlodziezy, ale czynionym z
      wielkim wyczuciem i umiarem poniewaz moga one w wielu wypadkach przynosic
      wiecej szkody niz pozytku.
      Umiejetnosc nawiazania cieplego, przyjacielskiego kontaktu z mlodzieza i
      nauczenia jej wzajemnej za siebie odpowiedzialnosci i szacunku do siebie samych
      i innych, byla metoda pedagogiki niezawodna. Poslaniem pedagoga jest odkywac
      poklady dobra i talentu w kazdej ludzkiej osobowosci.

      ***Sądzę, że nie to decyduje o tak pożądanej pewności siebie, otwartości,
      przedsiębiorczości.

      Coz zatem Pan sugeruje ?


      ***Jak oni mówią? Jak chcesz tak będzie? Nie wierzę w taką deklarację tak jak
      nie wierzę w te udawane uśmiechy. Sprawdzałeś czy było do końca tak jak
      chciałaś?

      Wielokrotnie sprawdzalem i bylo tyle na ile bylo stac dana osobe. Zlecona praca
      poswiadczala wlozony w nia wysilek. I tego wlasnie oczekiwalem.


      Odpowiedz na tę wiadomość
      Re: Keep smiling !
      Autor: leszek (---.pl)
      Data: 12-12-02 10:25

      Właściwie można na tym poprzestać: każda nacja ma swoje obyczaje, sposoby
      zachowań, relacji międzyludzkich. Chyba więc popełniliśmy prawie ten sam błąd w
      ich postrzeganiu. Ale za to jakże typowo polski!! I dodatkowo pewnie
      ksenofobiczny. U mnie jest to zdziwienie ba! nawet pretensja, że inni są inni.
      U Pana z kolei (przepraszam) zdziwienie a nawet swego rodzaju zarzut, że Polacy
      nie dorównują innym, tym światłym i wyzwolonym narodom Wolnego Świata. Czy jest
      więc remis?
      Domniemując u Pana jakieś nauczycielskie koneksje dostrzegam z przykrością
      jeszcze jedną niepokojącą ale za to jakże typową rzecz. Niech Pan powie czy
      gdzie indziej jeszcze nauczyciele tak potrafią obwiniać siebie o grzechy tego
      świata?
      Jakże chętnie eksponowany jest obraz tępego nauczyciela (profesora) tłamszącego
      szczególnie młode niewinne duszyczki! A w tle niezastąpiony w takich sytuacjach
      kontekst seksualny! Miałem szczęście do innych.(profesorów, nie kontekstów)
      A wracając do zapytania... Upadku szeroko rozumianej przedsiębiorczości
      dopatruję się w zniszczeniu etosu pracy. W zatraceniu jakże prostej relacji
      między pracą a pożytkami z niej płynącymi. Mieszkam między Ślązakami. Nie
      skażonymi. Jakże żałośnie wypadają ze swoim zdrowym pojmowaniem pracy mając
      wokół morze cwaniactwa, korupcji niezdrowo pojmowanego lobbingu!
      U nas na topie jest właśnie cwaniak rodem z warszawskiego przedmieścia,
      kombinator i oszust. Aż dziw, że tu na Śląsku jeszcze nie wszyscy dali się
      przekabacić.
      odezwę się jeszcze...


      Odpowiedz na tę wiadomość
      Re: Keep smiling !
      Autor: Filip
      Data: 12-15-02 19:45

      *** U Pana z kolei (przepraszam) zdziwienie a nawet swego rodzaju zarzut, że
      Polacy nie dorównują innym, tym światłym i wyzwolonym narodom Wolnego Świata.
      Czy jest więc remis?

      Dziekuje panu; to bardzo ladny w swej stylistyce artykul.

      Zgadzam sie na remis z szansa na dalszy ciag dyskusji.
      Niestety Polacy nie dorownuja innym z wielu powodow, ktore nazbyt dobrze znamy.
      Najwieksze jednak pietno w mentalnosci spolecznej
      wypalila ostatnia komunistyczna, 60-cio letnia izolacja.
      Doktryna komunistyczna, idealizu
    • Gość: bicz_wyborczy Re: Tak sobie wspominam.. IP: 62.89.79.* 11.01.03, 00:00
      To tak sobie wspominaj... (u nas obowiązują trzy kropki przy wielokropku)

      Gość portalu: Filipoland napisał(a):

      ) Uczyc odwagi !
      ) Autor: Filip
      ) Data: 11-21-02 14:29
      )
      ) Piatek 15.XI.02
      )
      ) Tak sobie wspominam lata, ktore uplynely mi w Ojczyznie i dochodze do wniosku
      ) jestem produktem, albo przynajmniej bylem
      ) PRL-owskiego systemu edukacji.
      ) Bazowal on na osobowej niedoskonalosci, kompleksach i w wiekszszosci
      ) przypadkow narodowego gatunku w epidemiczny wrecz sposob je poglebial. Moje
      ) pokolenie zostalo wyprane z ambicji, z zyciowych planow. Nie mogly one
      ) powstac, bo i w oparciu o co ? Jaka pewnosc i czego ? Dazenia do jakiego
      ) celu ?
      )
      ) -----------------------------------------------------------------------------
      -
      ) --
      ) Filip
      ) Czy wiecie czego powinna nauczyc szkola podstawowa ?
      )
      ) Przede wszystkim pewnosci siebie. Stad unieszczone powyzej wprowadzenie do
      ) tematu. Tej pewnosci siebie brakowalo wielu z nas przez cala mlodosc.
      ) Ujawnianie sie jej polaczonej naturalnie z glupota czy niedojrzaloscia
      ) mlodego czlowieka (bo nie moglo byc inaczej) bylo tepione z furja przez
      ) naszych nauczycieli.
      ) A teraz czego uczy post- anglosaski system edukacji na pozionie podstawowym.
      ) 1...Przede wszystkim; odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi!
      ) 2..Partnerskiej wspolpracy.
      ) 3..Samodzielnosci.
      )
      ) Nic wiec dziwnego ze Kanadyjczyk, Australijczyk, Anglik czy Amerykanin
      ) opuszczajac szkole nawet ta podstawowa jest pozbawiony kompleksow. Obcujac z
      ) nim stwierdzimy ze jest zaradny, przedsiebiorczy, zawsze gotowy pomoc w
      ) kazdej sprawie i nade wszystko mily i bezkolizyjny.
      ) " Tak chcesz to tak bedzie" odpowie z lagodnym usmiechem, zawsze z usmiechem
      ) na twarzy.
      ) Zawsze patrzac szczeze w oczy swojemu rozmowcy. Jakby chcial powiedziec ; "ja
      ) nie mam nic do ukrycia przed toba". I jest w tym najprostrzy z jezykow co tak
      ) bardzo tu sie ceni- body language. Czyli jezyk zachowania wyrazany przyjazna
      ) mimika, gestem.
      ) Gdy wejdziemy do budynku szlolnego w Kanadzie wzrok nasz natychmiast natrafi
      ) na plakat. Na owym plakacie zobaczymy usmiechnieta od uch do ucha twarz
      ) dziecka a na dole duzy napis "KEEP SMILING" (usmiechaj sie)
      ) Niewiele rzeczy czyni cale spoleczenstwo tak wartosciowym jak pewnosc siebie
      ) jego poszczegolnych obywateli.
      ) A jak to sie ma do wypracowanych wzorcow zachowan w Polsce; odpowiedzcie
      ) sobie na to sami...ja znikam !
      ) Pozdrawiam Filip
      )
      )
      ) Odpowiedz na tę wiadomość
      ) Re: Uczyc odwagi !
      ) Autor: Jacek (---.tele2.pl)
      ) Data: 11-25-02 12:55
      )
      ) Tak, masz racje, trzeba uczyć dziecko wiary w siebie.
      ) Nigdy nie dawac mu do zrozumienia, ze jest gorsze od innych, bo nie umialo,
      ) nie zrozumialo, nie zrobilo czegos tak dobrze, jak sobie wyobrazalismy, ze
      ) zrobi. Nalezy wskazywac jego dobre strony, starac sie pochwalic za to, co sie
      ) udalo, nawet gdy jest to drobiazg. To jest wazne - zwlaszcza w uczeniu malych
      ) dzieci - nagradzac, podbudowywac, zachecac. W przeciwnym wypadku bedziemy
      ) miec ucznia bolazliwego, mniej smialego od rowiesnikow, zagubionego, latwo
      ) wpadajacego w kompleksy, z ktorym coraz trudniej bedzie nawiazywalo sie
      ) kontakt.
      )
      )
      ) Odpowiedz na tę wiadomość
      ) Re: Uczyc odwagi !
      ) Autor: leszek (---.pl)
      ) Data: 11-25-02 13:47
      )
      ) wszystko ok! Tylko... na miłość boską!!! Dokąd zawiedzie nas ta polityczna
      ) poprawność? Przecież nie chcę nikogo piętnować. Chcę powiedzieć czarnemu, że
      ) jest czarny, białasowi, że biały a człowiekowi na wózku inwalidzkim,że nie
      ) nadaje się do wojska. A my: żeby tylko kogoś nie urazić, nie dotknąć, bo
      ) popadnie w kompleksy, bo dopadnie go stres. Nie wzbraniajmy się przed
      ) ukazywaniem komuś mankamentów jego postępowania! Owszem, niech zna swoje
      ) dobre ale i te złe strony. Sądzę, że tak jest zdrowiej. Ciekawe co na to
      ) powiedziałby psycholog.
      )
      )
      ) Odpowiedz na tę wiadomość
      ) Re: Uczyc odwagi !
      ) Autor: leszek (---.pl)
      ) Data: 11-25-02 13:57
      )
      ) A co do uśmiechu...Wolę oglądać szczere twarze a nie te z wiecznie
      ) przyklejonym, nie zdejmowanym nawet na noc, amerykańskim, nic nie znaczącym
      ) (bo nieprawdziwym)grymasem twarzy. To jest uśmiech???
      ) Są dni, w których nawet 10 plakatów KEEP SMILING tego uśmiechu u mnie nie
      ) wywoła. I co? Mam się mimo to uśmiechać???
      )
      )
      ) Odpowiedz na tę wiadomość
      ) Re: Uczyc odwagi !
      ) Autor: Filip
      ) Data: 12-01-02 06:51
      )
      ) Co ma wspolnego polityczna poprawnosc z dbaloscia o dobre maniery, ze
      ) sposobem bycia i funkcjonowania na codzien wsrod innych. Poslaniem zawodu
      ) nauczyciela nie jest uswiadomienie uczniowi jego mankamentow, czy
      ) uswiadomienie mu prawdy kim jest, a jeszcze gorzej kim zostanie. Nauczyciel
      ) najlepiej gdy przyjmie zasade jaka powinien przyjac rzezbiarz;
      ) oto mam przed soba pozadany material rzezbiarski. Moja wiedza i umiejetnosc
      ) poslugiwania sie narzedziami pozwola mi na wyrzezbienie z tego materialu
      ) prawdziwego arcydziela. A jesli wystrugany aniol nie zdola oddac jeszcze
      ) dziela mych rak swietnosci, to ubogace go zlota polichromia.
      ) Zas gdybym wydobytych zen ksztaltow wyobrazic sobie nie potrafil a widzial
      ) bym w nim jedynie material opalowy, to zaswiadczyl bym tylko zem artysta nie
      ) tak wielki jak o sobie mniemalem.
      )
      )
      ..............................................................................
      ) .........................................
      ) ****A co do uśmiechu...Wolę oglądać szczere twarze a nie te z wiecznie
      ) przyklejonym, nie zdejmowanym nawet na noc, amerykańskim, nic nie znaczącym
      ) (bo nieprawdziwym)grymasem twarzy. To jest uśmiech???
      ) Są dni, w których nawet 10 plakatów KEEP SMILING tego uśmiechu u mnie nie
      ) wywoła. I co? Mam się mimo to uśmiechać???
      )
      ..............................................................................
      ) .........................................
      ) Nie o sile oddzialywania plakatu tu chodzi ale o prosty ulatwiajacy sobie i
      ) innym sposob bycia. O nauke dobrych manier, ktore nam napewno nie zaszkodza a
      ) moga pomoc nam i innym. Kazdego nowo napotkanego czlkwieka zwykle traktujemy
      ) nieufnie i z dystansem, calkiem zreszta uzasadnionym. Ow moment pierwszego
      ) spotkania z dana osoba, i jego odbior naszej osoby, najprawdopodobniej
      ) pozostanie w pamieci na dlugo. A zatem jest to nasza fotka do jego
      ) psychologicznego pamietnika. W wielu wypadkach moze zawazyc na wzajemnej
      ) wspolpracy. To wlasnie szkola ma jej nauczyc !
      ) "Sa takie dni w tygodniu gdy nic sie nie uklada". Ktoz ich nie ma ? A jednak
      ) starajmy sie zostawic nasze prywatne sprawy w domu , bo ci, ktorzy tego dnia
      ) opuscili swoj dom w dobrym nastroju nie calkiem nas zrozumieja. Nie beda
      ) przejawiac nawet najmniejszej ochoty by nas zrozumiec.
      )
      ) Filip
      )
      )
      ) Odpowiedz na tę wiadomość
      ) Re: Uczyc odwagi !
      ) Autor: leszek (---.pl)
      ) Data: 12-04-02 12:13
      )
      ) Nie zgadzam się na świat masek. Udawaczy czegokolwiek. W tym także uśmiechów.
      ) Gratuluję zdolności "pozostawiania swoich problemów w domu". Niedługo
      ) amerykanin czy europejczyk z 360 stopniowym uśmiechem wzbudzi u mnie
      ) nieufność do kwadratu. Bo będę wiedział że udaje.
      ) Ukazywać komuś tylko dobre strony z pominięciem złych to kłamstwo, blaga. To
      ) budowanie miraży, jednej wielkiej ułudy.A przecież w "realu" nie jest różowo,
      ) są wyboje i grudy. Są stresy.Tylko pewien młodzieżowy, polski zespół śpiewał
      ) kiedyś:"Uu-uu mogę wszystko". Kiedy właśnie wszystkiego nie można! Osobiście
      ) wolałbym mieć świadomość , wiedzieć o swoich mankamentach. I lepiej żeby mi
      ) je ktoś uświadomił niż miałbym je sam odkrywać. Sądzę, że nie to decyduje o
      ) tak pożądanej pewności siebie, otwartości, przedsiębiorczości.
      ) Jak oni mówią? Jak chcesz tak będzie?Nie wierzę w taką deklarację tak jak nie
      ) wierzę w te udawane uśmiechy. Sprawdzałeś czy było do końca tak jak chciałaś?
      )
      ) eep smiling
    • Gość: zax Re: Tak sobie wspominam.. IP: *.range217-42.btcentralplus.com 11.01.03, 00:45
      Na wasze wywody można odpowiedzieć tylko : prrrrrrr (pierdu pierdu)
    • Gość: bicz_wyborczy Re: Tak sobie wspominam.. IP: 62.89.79.* 11.01.03, 01:36
      Napisz raczej: tak sobie zaśmiecam jakimś dziadostwem, zupełnie jakby mi
      kolesie nakazali. Nie z UM, bo oni już w białych rękawiczkach, ale ich
      poplecznicy...
      • Gość: Filip Re: Tak sobie wspominam.. IP: *.look.ca 11.01.03, 07:16
        "Na wasze wywody można odpowiedzieć tylko : prrrrrrr (pierdu pierdu)"

        Dziekuje zax to bardzo ciekawa wypowiedz.
        Nitche napewno zalecil by scisla djete i calkowita rezygnacje z jadania kapusty.
        Bo skoro az tak !... ta erubcja przez usta sie wydobywa to zeczywiscie
        nieprzyjemna sprawa.



        Gość portalu: bicz_wyborczy napisał(a):

        > Napisz raczej: tak sobie zaśmiecam jakimś dziadostwem, zupełnie jakby mi
        > kolesie nakazali. Nie z UM, bo oni już w białych rękawiczkach, ale ich
        > poplecznicy...

        Bicz :. Nikt mi nie kaze. Umieszczam nie tylko swoje rzeczy tutaj ale takze
        pisane przez innych i nie tylko tu ale na wielu listach.
        Poprostu lubie to robic i nie dokladam do tego.
        Traktuje to niekiedy bardzo powaznie a niekiedy by sie troche posmiac.
        Czy to jest wazne do kogo nalezy to forum ?
        Dla mnie nie !
        Wazne ze to co ja tu wypisuje jednak do kogos trafia, albo kogos szlak trafia.
        Byc moze masz obawy ze moga sie zatrzec granice miedzy dobrem a zlem.
        Ze moze sie skonczyc frajda konspiracji, ktora tak uwielbiamy. Ze przeciwnik
        stopi sie z tlem i funkcjonowal bedzie jako paso...../...... a nie bedzie
        funkcjonowal ? Pozwolmy innym robic rewolucje. My zajmijmy sie tylko wlasnym
        domem. A jest ciekawie i bedzie jeszcze ciekawiej.
        My nie mamy srodkow ani ludzi do robienia rewolucji. Widzisz co sie dzieje w
        kraju. Gdzie jest jednosc narodowa ?
        Robotnik jest nieprzygotowany do czego kolwiek. I ONI o tym wiedza.
        ...a widmo komunizmu krazy po Europie !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka