Gość: Marek K
IP: 221.143.28.*
25.06.06, 10:55
Panie Komendancie jako mieszkaniec Częstochowy mam pytanie jak to jest ze w
centrum miasta można się ściągać samochodami bez żadnych konsekwencji ze
strony podległych Panu służb. Toleruje Pan sytuacje, w której łatwiej jest
dostać mandat za przekroczenie szybkości na trasie szybkiego ruchu niz w
centrum miasta. Czy majowe wypadki i ofiary śmiertelne nie dały Panu do
myślenia ? Czemu człowiek wybierając się na spacer z rodziną po centrum miasta
może zostać kaleką lub ofiarą "pseudo rajdowców" a podlegle Panu jednostki nie
robią nic, panuje sytuacja, w której łatwiej jest spotkać Policjantów na
frytkach na Piłsudskiego niż wypisujących mandat za szybką jazdę w centrum
miasta. Tłumaczycie zawsze swoją nieudolność brakiem pieniędzy a czy
skierowanie nieoznakowanego patrolu nawet tylko w piątek i sobotę do centrum
nie zapewniłoby większych wpływów niż koszty takiego patrolu, przecież taka
osoba dostaje mandat i punkty karne, które wkońcu spowodują ze straci prawo
jazdy ( większość z tych "rajdowców" jest sponsorowana przez rodziców, wiem bo
znam jednego i niestety ich bezmyślność jest czasem większa niż ich pociech,
bo jak można nazwać sytuacje w której synek powoduje wypadek po pijanemu,
kasuje samochód a rodzice wszystko opłacają, załatwiają i kupują synkowi
następny samochód). Wiem że odezwą się teraz niektórzy ze bez prawa jazdy tez
można jeździć ale osoba złapany za 2 lub 3 razem za złamanie przepisów i jazdę
bez prawa jazdy idzie do więzienia ( tu zaczyna się rola prokuratury). To my
mieszkańcy płacimy podatki na Pana i Panu podległych funkcjonariuszy pensje
wiec może pora zacząć się wywiązywać z tego, za co się bierze pieniądze.
Niedługo w lipcu święto Policji i znowu będziecie sobie przyznawać awanse i
medale, ciekawe ile osób musi zginąć lub zostać kalekami zanim częstochowska
Policja poradzi sobie z problemem wyścigów w centrum miasta.