Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 03.02.03, 00:33
Wszystkim, którzy mnie czytali, składam podziękowania.
Tym, którzy mnie nienawidzą, obiecuję, że dalej będę patrzył na ich brudne
łapy i paluchy, zwłaszcza, gdy trzeba będzie ożywić to zdychające forum,
gdzie pierwsze skrzypce grają przydupasy Wrony.
Pozdrawiam wszystkich gości z zagranicy - jestem z Wami. Nie jestem z tymi,
którzy się podszywają.
Respondentom mówię: Myślcie!!!
Czeka mnie Kanada, kraj nadziei i przestróg. Wrona co najwyżej wyemigruje do
Poznania. Pilnujcie, by was nie okradł przed tą emigracją. On nie jest w
stanie nic wam zaproponować. A liczy, że po Franciszce Cegielskiej będą go
tam kochać.
To mitoman. Nie wytrwa do końca kadencji.
Ludziom, którzy założyli koalicję przeciw mnie, mogę napisać: Buraki. Co
chcecie osiągnąć? Przyzwyczailiście się do gnojenia ludzi, a nie ddo
komentowania zjawisk? Chcecie zgnoić bicza_wyborczego, bo to jest ktoś,
przeciw komu możecie wystąpić?
Jesteście żałośni. Wasze kradzieże, ustępstwa, poniewieranie budżetu jest
godne napiętnowania. Ale nawet lewica się boi dać szlaban wam, fiutki. Może
Urban nie, ale kto dziś czyta Urbana?
Tomku Kucharski: wierzysz, że Tereska Kaczor, jako spokrewniona z tobą, da ci
przyjemną posadkę?
Irku Leśnikowski: Wierzysz, że się utrzymasz?
Jarku Kapso: Jakżeś się sponiewierał?!!! Wierzysz, że robisz to, co jest
godne dziennikarza?
Dziś/jutro Wrona nakaże Wam śledztwo przeciw mnie. Bo to przerażony bubek. I
tak nikt mnie nie namierzy.
Od dziś nie będzie nawet takiej możliwości, chyba, że poprzez Radio Maryja, a
i to na internecie kanadyjskim.
Poniekąd cieszę się, że tak się dzieje, bo boli mnie to, co się dzieje w
Częstochowie i nie chcę być nawet aktywnym forumowiczem. Zostawiam to dla
innych.
Nie pozdrawiam
bicz_wyborczy
Obserwuj wątek
    • Gość: Filip Re: Pożegnanie IP: *.look.ca 03.02.03, 01:44
      Zegnaj "Biczu wyborczy" na liscie i witaj w "realu".
      Czy pomozemy, chyba nie.
      Kazdy przemiezac musi sam wlasnego zycia labirynt. Zatem zyczymy przyjemnosci,


      * Opowiadal mi nie tak dawno pewien czlowiek krotkie fragmenty ze swojego
      zycia. .....Po ukonczeniu technikum mechanicznego pracowal w S.F.A. "San".
      Japonczycy juz od dziesieciu lat mieli opracowana nowa technologie montarzu
      samochodow w pelni zautomatyzowana. W Polsce moglismy ogladac migawki filmowe z
      ich linii montarzowych, przypominajace nam co zywo Swieta Bozego Narodzenia i
      sypiace iskrami zimne ognie, to oni w Sanoku brali jeszcze rozbieg i ostatnimi
      resztkami sil pedzili z silnikiem na wozku by wcisnac go pomiedzy nieco juz
      odksztalcone ramy podwozia przyszlego pojazdu. Mowi; na dzienna zmiane
      montowalismy osiem autobusow, na nocma siedem. ......!
      Wowczas pracowalo tam 7.000 tys. osob; dzis pracuje tam tylko tysiac.
      ................................................................................
      .......................................
      * Pod siedzibe europejczykow podjezdzaly lsniace limuzyny z polkolistym napisem
      na dzwiach "Wolnosc Rownosc Braterstwo ". Limuzyny z wolna odjezdzaly z
      kiwajacymi glowkami plastikowych pieskow, grzecznie siedzacych na polce tylnego
      okna. Przez dlugosc ich lsniacych powierzchni spokojnie przesuwaly sie ciemne,
      odbite kontury zachodniej czesci ulicy dajace juz nieco cienia i chlodu. Hm,
      burknalem do siebie, Europejczycy w Ameryce, no tak, z pustego nienalejesz !
      ................................................................................
      .......................................
      * Bylo juz pozno. Po przeciwnej stronie ulicy w restauracji "Konsumuj Latka"
      ale my uzywalismy skrutu "Konsulatka" trwala zabawa. Starsze panie w
      towazystwie mlodszych mezszczyzn zywo krzesily iskre niskimi obcasikami do
      skocznej muzyki. Hej ha hejze hola haha...!..haha ! brznialo co chwile
      donosnie...Stasiu polej..! Heniu gdzie idziesz..siadaj tutaj z nami i bedziewa
      sie weselic....!...szefowa dwa poprosze...!..zabralas serce moje .....! ...o
      zesz ty.. zabralas...!
      No to teraz dla Pani Basi niech pan zagra...", przekrzykiwal rumiany
      mezszczyzna w rozpietej bialej koszuli i luzno zwisajacym zen krawatem, do
      duszacego pod oknem klawiature. "Czlowiek Orkiestra", bo tak go nazywalismy
      dwoil sie i troil w takich momentach.
      Krutkie sciencie akordu i poplynely juz rytmiczne takty do slow " Niech zyje
      wolnosc, wolnosc i swoboda, niech zyje zabawa i dziewczyna mloda "

      Zastanawiam sie co ja dzis moge sobie zrobic na obiad...chyba pomidorowa bo
      troche przecieru zostalo w lodowce.

      No coz......pozdrawiam !
      samych wzlotow.
    • Gość: TOM CZAS NA PROZAK. IP: *.mim.pcz.czest.pl 03.02.03, 21:22
      podobno pomaga w głebokiej depresji. TOM
    • Gość: gelson Re: Pożegnanie IP: *.ne.client2.attbi.com 03.02.03, 22:13
      Jezeli to tylko przeziebienie,albo zapalenie pluc biczu to koniecznie
      DOXYCYCLINA dwa ray dziennie co 12 godzin ,a potem raz dziennie.Jezeli jednak
      to cos powazniejszego to silnym lekiem antydepresyjnym na amerkanskim rynku
      jest ZOLOFT.

      Zycze szybkiego porotu do zdrowia,ale bron boze powrotu na forum.

      BOND.
      JAMES BOND.
    • Gość: Discus Re: Pożegnanie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 22:23
      Biczu, Tadek coś cię chyba w dupę mocno ugryzł bo bardzo się ostatnio
      uaktywniłeś jak widzę, dołącz sobie do Filipa, i wspólnie się tam leczcie.
      Pewnie stworzycie harmonijną parę.

      Discus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka