Gość: Thomas
IP: 80.50.253.*
10.07.06, 10:27
Przestrzegam wszystkich przed pizzeria w Olsztynie. Byłem tam ze znajomymi,
weszlismy, zamówiliśmy pizze i postanowilismy sobie uśiąść w lokalu. Niestety
stoliki były 4 osobowe a nas bylo 8 osob, wiec postanowilismy złączyc stoliki
żeby skonsumowac wspolnie. W każdej restauracji to normalka. Jednak nie w
Olsztynie. Pani w okularach po 40stce obslugujaca nas, juz na poczatku dala
nam do zrozumienia że u niej w lokalu to ona jest Pania a nie klienci. Dała
nam jedna pare sztucców na dwie osoby. Jak poprosilem ja o jeszcze jedna
pare, z wielka łaską podala mi je, ale nie przyniosla do stolika tylko
położyla na barze. Ale to nie koniec, po konsumpcji przy wyjsciu z "lokalu"
Pani wydarla sie na nas ze nie posprzatalismy po sobie. Pracowalem kilka lat
w gastronomii ale z takim chamstwem jeszcze sie nie spotkalem. Może jeszcze
mialem jej pozmywac naczynia????????? Gdy powiedzialem jej ze nie życze sobie
żeby tak sie do mnie odzywac powiedziala zebysmy sie wynosili. Jak jej
odpowiedzialem że moja noga wiecej tu nie postanie, pani bardzo sie ucieszyla
i powiedzial, że bardzo dobrze. Ludzie. Powiedzcie mi co ktoś taki robi w
gastronomii? Pani nie zalezy na klientach, wiec omijajcie jej przybytek
wielkim łukiem. Pozdrawiam