morning.calm
27.10.06, 12:08
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3699936.html?as=1&ias=3&startsz=x
Polecam zapoznianie sie z zestawieniem. Kilka miast porownywalnej wielkosci i
koniunktury do Czestochowy.
Kolejny raz potwierdzam swoja teze o tym, ze w Czestochowie od kilku lat nic
sie nie dzieje w sferze rozwoju gospodarczego i inwestycji.
Dlaczego wladze miasta karmily nas cala, konczaca sie na cale szczescie,
informacjami o wspanialych notowaniach Czestochowy w rankingach inwestycji?
Po co nam te "prestizowe" wyroznienia, gdzie niby Czestochowa jest
najbardziej przyjaznym miastem dla inwestorow?
Dlaczego inne miasta potrafia sie rozwijac i sciagac do siebie przemysl
lekki, przemysl elektroniczny, firmy uslugowe, a my cieszymy sie z przejecia
jednego pietra Megasamu przez Chinczykow?
Dlaczego nie wykorzystujemy potencjalu inzynierow, ktorzy koncza
Politechnike - uczelni plasujacej sie w czolowce polskich uczelni
technicznych?
Caly artykul: praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3699935.html