Gość: buuu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.11.06, 13:58
Zakładam taki wątek, bo mnie już ręcę opadają... Dlaczego kobieta, która ma
dobrą pozycję zawodową, na którą pracowała połowę życia, jest postrzegana
jako chamsko-arogancka herod-baba, która tylko potrafi się rozpychać
łokciami? W najlepszym razie panowie powiedzą, że feministka :( Czy to źle,
że kobieta jest niezależna i nie oczekuje, żeby facet ją utrzymywał?