Niezależność kobiet

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 13:58
Zakładam taki wątek, bo mnie już ręcę opadają... Dlaczego kobieta, która ma
dobrą pozycję zawodową, na którą pracowała połowę życia, jest postrzegana
jako chamsko-arogancka herod-baba, która tylko potrafi się rozpychać
łokciami? W najlepszym razie panowie powiedzą, że feministka :( Czy to źle,
że kobieta jest niezależna i nie oczekuje, żeby facet ją utrzymywał?
    • takijeden81 Re: Niezależność kobiet 10.11.06, 14:06
      czy to źle? NIE :)
    • logikaa Re: Niezależność kobiet 10.11.06, 14:07
      dobze, dobze, bardzo dobze prose pani, tylko cała masa facetów wychowanych przez
      zupełnie innego pokroju chore mamuśki jest niestety już na stałe zaprogramowana....
    • Gość: rafi Re: Niezależność kobiet IP: 80.51.233.* 10.11.06, 14:08
      gadasz od rzeczy. ja zarabiam 2 x tyle co moja zona i ja np. jezdze 2 x lepszym
      autem niz ona itd. i nie ma do mnie pretensji, bo wie, ze nie ma o co.
      • anna.scott Re: Niezależność kobiet 10.11.06, 14:12
        Co znaczy: "2 x lepsze auto"? Ma osiem kół czy dwie kierownice?
        ;))))
      • logikaa Re: Niezależność kobiet 10.11.06, 14:12
        czyżby, a jak ona gotuje obiad to sobie gotuje lepszy...?
      • inna-bajka Do Rafiego 10.11.06, 14:18
        A gdyby Twoja żona zarabiała 2 razy wiecej i miała lepsze autko, to też nie
        było by dla Ciebie problemu ? Bo chyba tego dotyczy ten wątek.
        • Gość: rafi Re: Do Rafiego IP: 80.51.233.* 10.11.06, 15:08
          nie byloby takiej sytuacji. Zle zalozenie :). Malo prawdopodobne.
          • inna-bajka Re: Do Rafiego 10.11.06, 15:32
            Widzę, że masz dużo "szacunku" dla pracy swojej żony, może troszkę pokory ;-)
            Są firmy w których nie ma dyskryminacji płci i ja mam to szczęcię w takiej
            pracować, może zarabiam 2 razy więcej od Ciebie i moze mam lepszy samochód ;-)
            Pomyśl, czasy sie zmieniają.
    • Gość: cornholio Re: Niezależność kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:21
      Marzę o tym , żeby moja żona zarabiała tyle , że ja mógłbym siedzieć z dzieckiem
      w domu. Niestety , żona marzy o tym , żebym to ja tyle zarabiał , by ona nie
      musiała pracować. Ot , całe równouprawnienie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja