IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 13:49
Jazda z włączonymi światłami pociągnie za sobą nieprzyjemne skutki dla
przeciętnego kierowcy m.in.większe zużycie paliwa,żarówek i akumulatorów.
Pytanie brzmi :kto na tym zarobi ?
Czy w związku z tym gaża prezesa Orlenu będzie wyższa? Czy odprawy
odchodzących prezesów Orlenu wzrosną do jeszcze bardziej niebotycznych sum ?
Czy nie jest tak,że próbuje się przerzucić winę za dużą wypadkowość na naszych
drogach wyłącznie na przeciętnego polskiego kierowcę drenując za karę jego
kieszeń ?
Kiedy wreszcie odpowiedzą finansowo Ci ,którzy są odpowiedzialni za fatalny
stan naszych dróg ?
Czy w ziązku z tym państwo nie powinno refinansować części poniesionych przez
kierowców dodatkowych kosztów ?
Obserwuj wątek
    • ewosek Re: Światła 04.04.07, 13:53
      przeliczasz bezpieczeństwo na cenę benzyny, czy żarówek?? Gratuluję!! W
      wiekszości europejskich krajów jeździ się cały rok z włączonymi światłami i
      nikt nie narzeka! Nietety Polacy to pesymiści i zawsze znajdą dziurę w całym!!
      • Gość: KubaK Re: Światła IP: *.fwfin.fwc.com 04.04.07, 14:13
        Ja popieram w pełni ten pomysł. pierwsza sensowna ustawa tego rzadu.
      • Gość: Harry_man Re: Światła IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.07, 07:58
        > W wiekszości europejskich krajów jeździ się cały rok z włączonymi światłami i
        > nikt nie narzeka!
        Rozumiem, że większość to jest wg Ciebie 5 krajów? Bo z tego co po prędce
        wyliczyłem są to 3 kraje Skandynawii + Czechy i Słowacja?
        • ewosek Re: Światła 05.04.07, 08:03
          policzyłeś chyba tylko te kraje, które należą do UE, ale wiedz,że jest jeszcze
          kilka państw nie należących do unii, a leżących na tym kontynencie :)
          • Gość: Harry_man Re: Światła IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.07, 08:11
            No więc które z nich jeszcze mają obowiązek jazdy na światłach?
    • Gość: Rafik Re: Światła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 14:21
      Człowieku zastanów się co piszesz. Roczny koszt jazdy na światłach mijania to
      po przeliczeniu ok 4zł! Tak, tak 4zł, a na światłach do jazdy dziennej jeszcze
      mniej. Wielokrotnie większe zużycie paliwa wynika z jazdy np. z różnym
      ciśnieniem w oponach, wożeniu niepotrzebnych gratów w bagażniku, bagażnika
      dachowego itp. Od kilku lat jeżdżę Volvo gdzie nie mam możliwości wyłączenia
      świateł i kilka razy dzięki temu udało mi się uniknąć kolizji tylko dlatego, że
      byłem wczesniej widoczny. Na następny raz zanim zaczniesz pisać głupoty lepiej
      się zastanów.
    • Gość: cc Re: Światła IP: 83.2.140.* 04.04.07, 16:10
      Ja cały czas jeżdżę na włączonych światłach.
    • Gość: Ala Weź się chłopie opamiętaj. Najgorzej denerwują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:21
      mnie takie sknery, a już nie daj Boże jak jeździ toto autem w kolorze asfaltu,
      w dzień pochmurny i bez świateł... wtedy Twoje oszczędności bokiem Ci wyjdą.
      • Gość: ja Re: Weź się chłopie opamiętaj. Najgorzej denerwuj IP: *.man.czest.pl 04.04.07, 18:18
        niech mateuszek poda adres zam. to mu wysle komplet zarowek bedzie jezdzil na
        nich do konca zycia jak go nie stac na nie to niech sprzeda sam.
    • Gość: panstwo Re: Światła IP: 89.174.23.* 04.04.07, 23:49
      panstwo dorzuci
    • Gość: Tomek Re: Światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 06:35
      jazda z włączonymi światłami przez cały rok jest absurdem. Dlaczego w Niemczech,
      Francji, Hiszpanii, we Włoszech nie ma tego przepisu?
      • Gość: Harry_man Re: Światła IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.07, 08:10
        > jazda z włączonymi światłami przez cały rok jest absurdem. Dlaczego w Niemczech
        > Francji, Hiszpanii, we Włoszech nie ma tego przepisu?

        Bo oni jeżdżą po autostradach i drogach ekspresowych gdzie nie ma możliwości
        zjechania na przeciwległy pas ruchu i zderzenia się czołowo. U nas robi się
        wszystko po najmniejszej lini oporu, byleby nie przemęczyć się za bardzo. A dróg
        jak nie było tak nie ma... Jeżeli będą to dodatkowo płatne więc ja podziękuję...

        Po za tym teraz po wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach rzeczywiście
        zwiększą się wpływy do budżetu - zwłaszcza z paliwa. W skali przeciętnego
        samochodu osobowego zużycie wzrośnie o jakieś 0,4 litra na 100km. Teraz
        wystarczy przeliczyć to na cały kraj i w ciągu roku będzie z tego całkiem
        przyzwoita sumka. Należy jeszcze zwrócić uwagę, że zwiększona konsumpcja paliwa
        = wyższa jego cena. Wraz ze wzrostem ceny wzrasta podatek VAT...

        Szybsze zużywanie się żarówek czy szczotek w alternatorze można pominąć. Nie
        jesteśmy chyba aż tak biedni żeby przeliczać bezpieczeństwo na drogach na złotówki.

        Nie jestem przeciwny jeździe na światłach w dzień, bo sam od zawsze tak jeżdżę.
        Irytuje mnie jednak fakt, że teraz będę musiał robić to obowiązkowo pod groźbą
        mandatu, kiedy np. zapomnę. Z drugiej strony trudno się dziwić takiej decyzji.
        Ot choćby wczoraj wracając do domu, Słońce świeciło mi prosto w oczy. Mało który
        z kierowców jadących z przeciwka wpadł na tak genialny pomysł, że może dla
        jadących pod Słońce są ledwie widoczni. Niestety, ale na bezmózgów możemy
        działać tylko w ten sposób - wprowadzając nakazy i zakazy.
    • Gość: mateusz Re: Światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 11:53
      Uderz w stół ,a nożyce się odezwą.:)
      Leżymy w takiej strefie klimatycznej gdzie nie ma potrzeby jeżdżenia z
      włączonymi światłami przez cały rok.Są oczywiście momenty,że światła należy
      włączać niezależnie od pory roku.
      Jednak nie dotarła do niektórych konkluzja taka,że za fatalny stan polskich dróg
      karani są kierowcy,a nie odpowiedzialni przedstawiciele kolejnych rządów.
      Któryś z przedmówców wyliczył,że roczny koszt większej ilości zużytego w związku
      z tym paliwa wyniesie 4 złote.Ciekawe skąd takie wyliczenie ? Są kierowcy
      ,którzy w ciągu roku przejeżdżają ponad sto tysięcy km.Czy ich koszty to także 4
      złote rocznie? ;))
      Ja także jeżdżę z włączonymi światłami prawie cały rok.Jednakże całkowicie się
      zgadzam z kolegą Harrym,że nie powinno być przymusu takiej jazdy i związanej z
      tym groźbą karania mandatami.
      Reasumując więc należy stwierdzić,że kolejne ekipy rządowych speców od polskich
      dróg wpędziły kraj w ślepy zaułek (samochodów przybywa w postępie
      logarytmicznym,a krzywa ilości i jakości dróg ma nachylenie bliskie poziomu),a
      teraz próbuje sie zastosować środki zaradcze w postaci niezbyt efektywnych
      nakazów i związanych z nimi dodatkowych kosztów dla przeciętnego zjadacza chleba.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka