puls475
27.03.08, 11:57
Jestem wściekły.
Podpisałem układ ratalny który wiedziałem , ze w danym czasie nie będę mógł
realizować , bo wielmożny ZUS nie przyjął nawet do wiadomości moich propozycji
spłaty .
Po nie wpłaceniu dwóch rat układ wygasa .
Zadzwoniłem do ZUS-u i pytam panią naczelnik wydziału Realizacji dochodów
Jolante Tysmarczyk co mogę zrobić by ZUS zgodził się rozważyć moje sugestie
-powiedziała ,że ją to nie obchodzi i nie wie co mam dalej robić bo to już nie
jest jej sprawa. Powiedziałem , że to nie jest jej prywatny folwark i z
urzędu powinna mi coś doradzić ja to nie interesuje co dalej z ta sprawa
i.t.d -pisze by wykazać daleko idącą ignorancje i pychę pracowników ZUS -
niektórych.
Jestem wściekły