Dodaj do ulubionych

jak to jest z ta samotnoscia

06.06.08, 22:16
Jak to sie dzieje, ze człowiek najpierw dąży do czegoś- skończenie szkoły
znalezienie dobrej pracy a potem nie potrafi sie z tego cieszyć no bo i jak
skoro po całym tygodniu pracy człowiek wraca do domu i nie ma siły na nic o
jakimś wyjściu do ludzi nie wspominając. Jak w tych dziwnych i zwariowanych
czasach znaleźć swoja druga połówkę i nie czuć pustki i samotności na co
dzień. Piszcie co o tym sądzicie i jak sobie z tym radzicie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: mati Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:21
      wiecej pracy => mniej czasu na przemyslenia
    • Gość: matiusza Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:23
      Może dlatego, że teraz jest internet, komórki itp i zamiast pójść do kogoś jak
      kiedyś i coś załatwić a przy okazji poznawać innych ludzie siedzą przed
      komputerem, załatwiają sprawy przez maile, telefony...
      Dawniej nie było wyjścia, człowiek był skazany na interakcje...
      Poza tym mamy większe wymagania każdy chce zarobić na własne mieszkanie,
      samochód a z tym wszystkim wiąże się zmęczenie i nie dziwię sie że czasami nic
      się nie chce wieczorem...
      • Gość: agnieszka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:28
        Nie tylko tobie dokucza samotność. Ja niby w związku, i co z tego mam? Po całym
        dniu pracy wracam do domu i nawet nie chce mi się odezwać do swojej połówki.
        Nigdzie nie wychodzimy, no może raz w miesiącu uda nam się gdzieś wyskoczyć.
        Harówka i nic więcej, dążenie do kasy , w takich dziś czasach nam przyszło żyć.
        • Gość: matiusza Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 22:42
          a może da się to wszystko pogodzić? ja też pracuję, po pracy, sport w ramach
          relaksu, wieczorem parę razy w tygodniu z kimś bliskim jakaś kolacja, spacer,
          koncert... do tego mam czas na książkę film, znajomych. Wszystko kwestia
          organizacji i chęci :)
      • Gość: kk Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.08, 00:27
        teraz jest interakcja z klawiatura :-D a propos podziwiam ta Twoja organizacje czasu, ze masz go az na tyle rzeczy :D
    • dominik.wu tragicznie 07.06.08, 11:59
      Większość z nas chce najpierw ustabilizować się życiowo ciężko pracując - ja
      pracę społeczną zacząłem już we wczesnych latach technikum (starego systemu). Po
      kilku latach wypaliłem się, bo człowiek w założeniu nie może funkcjonować sam -
      jest istotą społeczną. Na dłuższą metę nie da się tak.
      • Gość: do matiusza Re: tragicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 15:54
        To nie realna wypowiedż.
    • Gość: monka misia Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 203.162.2.* 07.06.08, 16:22
      co ja poradzę na to, że nawet 100 operacji plastycznych ci nei pomoże!?
      że żaden callanetics nie spowoduje że zrzucisz te 50 kg nadawagi
      • Gość: sam Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 18:52
        www.radiomaryja.pl/
        • Gość: posz_ukujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 22:26
          Wszystkim bardzo dziekuje za wypowiedz- to ciekawe co piszecie- piszcie dlaej. A
          moze ktos czuje to samo co ja? czekam na sygnal:)
          • Gość: nie samotny Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 17:03
            Lato i wakacje zbliżają się wielkimi krokami i okazuje się,że nie
            tylko zima jest trudna dla samotnych ,ale lato też jest nie łatwe-
            bycie samotnym to jest problem.Jak można pomóc samotnym-napiszcie to
            wielu interesuje.Nie jestem samotny jednak ciągle mi czegoś brakuje
            i nie potrafię znależć się w otoczeniu bliskich i znajomych.To jest
            też problem -może łatwiejszy do pokonania-a jednak występuje.
            • wojtall Re: jak to jest z ta samotnoscia 14.06.08, 17:56
              To znowu ty ? Może jesteś konfliktowy, może szukasz ideału,może lubisz problemy i szukasz ich na siłe i masz pretensje do całego swiata ze jesteś nudny. Zastanów sie i popracuj nad swoim charakterem.
              • Gość: iadzia też szuka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 14.06.08, 18:49
                a ile masz latek ?
    • Gość: on Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.sfc.pl 14.06.08, 20:04
      Widzisz to masz tak jak ja:), tez szkólka, praca a imprezki typu DK mnie nie bawią, ale "szukajcie a znajdziecie", pozdrawiam serdecznie
      • nutkajski Re: jak to jest z ta samotnoscia 14.06.08, 22:50
        Z samotnoscia jest jak z moim slonecznikiem.Oblegly go do okola pokrzywy, a jego
        ciagnie tylko do słonca . Wszystko .
        • Gość: do piszących Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 23:21
          Piszcie logicznie i konkretnie a nie bzdety bez sensu.Czy tylko łebki
          nie frasobliwe piszą na forum.Coraz mniej jest wypowiedzi logicznych
          i sensownych.A pisze się ,że ludzie są coraz lepiej wykształceni.Za
          nim coś napiszesz zastanów się czy to jest logiczne i ma jakiś sens.
          • Gość: on Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.08, 23:42
            ja też należę do grona samotników. rodzice cały czas trują o tym abym sobie
            kogoś znalazł, ale chyba to tylko potęguję coraz większą niechęć do znalezienia
            drugiej połówki.
          • Gość: podejdz do plota Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 14.06.08, 23:49
            zawsze bedziesz samotny, jeżeli rosniesz w otoczeniu pokrzyw. a ile masz latek, odpowiedz a ?
          • nutkajski Re: jak to jest z ta samotnoscia 15.06.08, 00:00
            to specjalnie dla ciebie wersja dla osob specjalnej troski,SPECJALNIE LOGICZNIE
            ABYS ZROZUMIAL.prosze oto ona : jestes samotny?,odziej na siebie biale
            spodnie,wyczysc tapi-cere swojej fury zapachem wanilia lub antytabako.ob-zeluj
            sie durna palo,na smycz przypnij swa nokie super 6300 w promocji,wpakuj
            tombakowa branzolete na rączke,oblej sie perfumem z pod centrum i szukaj laski w
            bialych kozakach w okolicy III Alei.
            • Gość: poeta Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 15.06.08, 02:09
              do nutkajski ,,,,,,,, Czy wiesz ze przyszło do ciebie olśnienie ? A może rodzi sie coś wielkiego. Namaluj swoją wizje na duzym plakacie i powieś w centrum miasta,, słonecznik w pokrzywach ,, przeslanie dla świata,. Tak sie rodzą wielkie dziela. Fenomen !!!!! Boze! Ile jest takich sloneczników idących za slońcem ????
      • Gość: poszu_kujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 23:40
        dzięki za fajne słowa pozdrawiam i również życzę powodzenia w poszukiwaniach
    • Gość: ZZZ Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.rev.masterkom.pl 14.06.08, 23:44
      Zacznij pić to ci ulży ...... sprawdzone :)))
      • Gość: do ZZZ Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 23:55
        Czy mleko zsiadłe można pić,tylko gdzie kupić o tej porze.
        • wojtall Re: jak to jest z ta samotnoscia 15.06.08, 03:59
          Dziś w moim domu pachnie ??? Cały pokój w kwiatach, wszystkie białe, lilie,jaśminy,piwonie,wszystkie...białe i świeże..razem 8 pieknych dużych bukietow. Taki zapach ze otwarte wszystkie okna....rodzina przyniosła je z dzialki,prezent od dzialkowiczów.ludzie są wspaniali pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia.
          • Gość: poszu_kujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 10:33
            Nie sądziłam, że moj watek będzie cieszyć sie taka popularnością- w większośći
            to bardzo ciekawe co piszecie:)
            • Gość: poeta-nocą Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 15.06.08, 11:35
              Wielkie dziela rodzą się w ciszy i samotności. Może narodziła się nowa Idea ???
              • Gość: maru Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 212.87.244.* 15.06.08, 18:52
                Samotność to w zasadzie lenistwo, a lenistwo bierze się z braku chęci do życia.
                Wszechogarniający niechciemisiej, apatia, nuda, chociaż wszystko przecież gra-
                jest kasa, jest zdrowie, jest uroda. Brak możliwości cieszenia się z życia to
                kalectwo tak jak brak nóżki czy rączki.
                • Gość: zarówka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 15.06.08, 19:43
                  brak ci zasilania, w lipcu bedą upały i burze,człowiek jest mini kosmosem, posiada aure,gwiazdy,meteoryty,mleczną droge itd. dasz sobie rade,tylko troche wyobrazni i pokory dla otoczenia.
    • Gość: F. Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.apus-net.pl 16.06.08, 07:19
      jeśli masz chęć pogadać o samotności napisz lesard@interia.pl
      • Gość: maru Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 212.87.244.* 16.06.08, 16:10
        pogadać o samotności= poużalać się nad sobą?
        • Gość: gośc Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 16:27
          kurcze, ale bzdury piszecie :)
          • Gość: andrzej Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 16.06.08, 18:22
            Po co szukać daleko, ja chodze do sąsiadki gdy jej mąż jest w pracy, a co? niewolno kto mi zabroni?
            • Gość: gośc Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 19:39
              ja , listonosz
            • Gość: maz sasiadki Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.08, 23:57
              Napisz jak jej stary cie zlapie i zrobi z twojej dupy jesien sredniowiecza:D.
              Hmm albo raczej juz nie bedziesz w stanie tu nic napisac.
            • Gość: andrzej Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 18.06.08, 19:25
              Jeżel mąż jest ciamajdą,to sąsiad może go zastąpić
    • Gość: promykslonca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 20:09
      poszuk-ujaca ja mam chyba tak samo jak Ty.. moze nie czuje sie samotna ale fakt poloweczki drugiej jakos znalezc nie moge, jakos tak sie dzieje ze na te "pokrzywy" trafiam ;) ale jakos ciagle wierze ze gdzies tam (albo tu blizej) jest ktos jeszcze przeze mnie nie odkryty i to ta "poloweczka" moja ;) mam znajomych ktorzy siedza latami na ilove lub sympatii szukajac swoich polowek wlasnie w ten sposob (jakos na dluzsza mete bezskutecznie), inni podobno znalezli juz swoje polowki (a teraz po paru latach malzenstwa wychodza z nich paskudne pokrzywska).. czasem mysle ze jednak w jakis sposob mam szczescie bo nie rani mnie ktos, nie rozczarowuje sie, nie mam ochoty uciec z beznadziejnego zwiazku.. tylko ze czasami tak po prostu jednak kogos blisko mi brak..
      • Gość: poszu-kujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 20:16
        Promykslonca! bardzo trafnie to ujęłaś ale z drugiej strony jak człowiek nigdy
        nie zaryzykuje to zawsze będzie sam. Ale masz racje- głowa do góry trzeba mieć
        nadzieję, że gdzieś, kiedyś ktoś się znajdzie:) pozdrawiam Cie serdecznie i
        powodzenia:)
        • Gość: promykslonca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 20:38
          dziekuje poszuk-ujaca! a moze wlasciwe "nie dziękuje" ;) zeby nie zapeszać
          hihihi ;) mysle ze takich osob jak MY na forum jest wiecej - po prostu nie kazdy
          ma ochote sie ujawnic, wypowiedziec.. tak jak napisalas - trzeba ryzykowac i nie
          poddawac sie.. po prostu uodpornic sie na "porazki" wierzac ze jak nie za 20 to
          moze 21 razem sie uda ;) (oby bylo jak najmniej tych razów) pozdrowionka dla
          Ciebie poszuk-ujaca i dla wszystkich poszukujacych drugiej poloweczki!!!
          • wojtall Re: jak to jest z ta samotnoscia 17.06.08, 08:09
            Pozdrawiam samotnych, i życze miłegoo dnia. Samotni w grupie,anonimowi, to własnie utrudnia otwarcie sie na świat i ludzi.Poszukująca podaj adres.
    • mikrofonykaniony Re: jak to jest z ta samotnoscia 17.06.08, 23:23
      Po co szukać drugiej połówki? Lepiej od razu kupić 0,7
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 17.06.08, 23:39
      wiem cos droga autorko...na ten temat...3.5 roku i fruuuu dziewczyna poszła z
      innym...z dnia na dzien,i jak tu sie nie załamac:(:(:( jak wyjsc do ludzi jak
      patrzec na słonce? i cieszyc sie z niego??.ja nie wiem:(:(??????
    • jasmina74 Re: jak to jest z ta samotnoscia 18.06.08, 14:15
      Ja też jestem osobą samotną!I najważniejsze jest by tę samotność
      zaakceptować co wcale nie jest proste!W cuda to ja już nie wierzę bo
      jak przez prawie 30 lat nie spotkałam tego jedynego to go pewnie już
      nie znajdę ale przrykre jest natomiast to że nawet na wakacje nie
      mam za bardzo z kim jechać bo wszyscy albo sparowani, albo nie mają
      kasy!A ja nie chce w wakacje siedzieć w domu!
      • Gość: poszuk_ujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:20
        Zadziwia mnie ze temat okazał sie tak aktualnym dla tak szerokiego grona
        Formowiczów- chętnych do pogadania zapraszam na gg 2604480 :)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 09:19
      Mnie to nawet nie chce sie jechac na te wakacje,jakos nie mam ochoty,wiec urlopu
      nie bede brał(na obecna chwile tez nie mam z kim jechac)...w pracy przynajmniej
      sie zapominam na 8 godz,i jakos zlatuje dzien za dniem...no ale najgorsze sa
      wieczory,kiedy człowiek rozmysla,zastanawia sie,wspomina przeszłosc...no ale
      niestety to jest nieuniknione w poczatkowej fazie porzucenia....ja osobiscie
      boje sie na przyszłosc czy bede potrafił zaufac kobiecie na tyle by sie w niej
      zakochac?????????....echhhhhhhhh:(:(:( mimo wszystko miłego dnia...dla autorki i
      poprzedniczki
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 09:34
      piosenka adekwatna do tresci postu:(:(:(...ku**a jak jest ciezko:(:(:(
      zeby dało sie zresetowac pamiec,zrobił bym to natychmiast...

      pl.youtube.com/watch?v=l3SP4iT6WB0
      • Gość: myslenie nie boli Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 19.06.08, 15:10
        Nie można zapomnieć. Czynić zło, tj krzywda dla obu stron, cierpi sprawca i ofiara , zła pamieć dręczy całe życie,. Można troche zrekompensować krzywde ale osobiście, rzucić grosz biednemu do czapki-nie oszukasz sumienia. Ciekawy wątek, ale niewiadomo kto do kogo pisze.Niemam kompa, ani gg, podany kiedys nr tel kom pisz.
      • Gość: poszuk_ujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 23:32
        Pozdrawiam serdecznie i "głowa do góry" kiedyś przecież musi nadejść ten lepszy
        dzień:)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 15:51
      temat na czasie...bo to zycie:(...a co ja mam powiedziec,dziewczyna
      zostawiła a po tyg z innym,kolesiem na wczasch juz...i to po 3,5
      roku wielkiej miłosci.....szokkkk,i jak tu wiezyc w to uczucie ktore
      zwie sie miłoscia??? odpowie mi ktos? bo ja odpowiedzi nie znam:(
    • gosc9 Re: jak to jest z ta samotnoscia 19.06.08, 15:57
      witam powiedz ja tez tak pracowalem i co niczego sie nie dorobilem
      jestem kawalerm 41lat chetnie poznam kobiete wolna moze byc starsza
      apropo watku teraz pracuje po 8 h ale nie mam z kim wyjsc nawet na
      spacer pozdrawiam a moze masz ochote mnie poznac bedzie mi milo
    • Gość: samotny Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 20:46
      Kazdy radzi sobie w takich sprawach róznie,jedni na sile szukaja jakiegokolwiek
      związku bez przemyslenia czy ma on jakis sens,jedni znowu czekaja na tą jedną.Ja
      osobiscie czekam na ta jedną,ale czy sie doczekam i czy ona istnieje????Teraz
      mam 25 lat,pracuje na 4 brygady,mam kolegów i przyjaciol z ktorymi spedzam czas
      ale czasami brakuje ten jednej osoby do dopelnienia calosci.Nie jestem jakis
      wredny czy chamski w stosunku do kobiet staram sie byc mily i troskliwy ale to
      chyba nie wystarcza:( .Czlowiek nie jest stworzony do bycia samym.Pozdrawiam
      wszystkich samotnych i samotne
      • Gość: Ela Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 21:43
        Zobaczysz i Ty jeszcze bedziesz szczęśliwym. Pozdrawiam serdecznie
        • gosc9 Re: jak to jest z ta samotnoscia 19.06.08, 23:51
          no czekaj i szukaj ksiezniczzzzzki
          • Gość: samotny Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:21
            tylko czekanie bywa meczące,a ciągle próby znalezienia kogos spełzają na
            niczym.Jest fajnie ale jak przyjdzie co do czego to lipa:(.Po co komu takie
            zycie???(samotne)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 20.06.08, 16:31
      tylko jak tu zaufac innej kobiecie...skoro ostatnia zostawiła bez
      słowa wyjasnienia...i odeszła z innym??? wie ktos bo ja nie?
      • Gość: kolo Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 21:58
        Chcesz zrozumieć kobietę ? Hehehehe, nierealne. Jedynie wyjście to olewać i nie
        próbować sobie tłumaczyć, rozumować, bo to Ci się nie uda. Jedynie możesz tak
        wytłumaczyć, że kobiety wybierają najbardziej przygotowanych do utrzymania jej
        dzieci i rodziny, ale to ma wiele znaczeń i też się możesz zamartwiać, więc
        jedyny stosunek to olewanie tego wszystkiego, wiem to trudno zrealizować, ale po
        kilku perturbacjach doszedłem do takich wniosków i ciągle mi jest trudno robić
        tak jak radzę - mogę dodać na pocieszenie. A grzeczne i miłe to może być dziecko
        a nie facet.

        PS. Kobiety oczywiście będą zaprzeczały tym stwierdzeniom, ale chyba nie musisz
        im wierzyć ? Bo jakie masz do tego podstawy ? W sumie żadne, chyba że lubisz jak
        ktoś Ci coś wmawia...
        • Gość: promykslonca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 22:42
          a ja nie zaprzecze ;) bo tak wlasnie jest - gdy szukamy (my kobiety) kogos na "cale zycie" to pod tym katem tez patrzymy - nie tylko czy facet jest przystojny, pociaga nas fizycznie ale pod wzgledem "materialnym" tez.. Jasne zaraz faceci napisza ze jestesmy materialistkami itp - czesc z nas na pewno, czesc jak ja patrzy raczej na potencjal faceta - czyli nie to ile kasy teraz ma ale czy jest zaradny zyciowo, bo pieniadze nawet najwieksze w rekach nieodpowiedzialnego czlowieka moga znikanc w 1 wieczor, a my - ja chce miec pewnosc ze ktos bedzie wspolnie ze mna dbal o zwiazek i nie przyjdzie mi kiedys pracowac samej na niego ;)

          btw faceci tez dokonuja selekcji - uroda, seksapil wiec my kobiety tez moze troche inaczej ale jednak kazda plec wybiera na swoj sposob..
          • Gość: franuś Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 21.06.08, 09:00
            Witam, jak się spało, co się śniło,piękna pogoda po deszczyku,gdzieś za miasto, byle czym,nawet piechotą,. Pieniądze są ważne,takie średnie, trzeba opłacić mieszkanie i te inne.Smieszą mnie ci b bogaci,nigdy nie spią spokojnie,marnują sobie zycie na takie śmiecie,człowiekowi dużo nie potrzeba do szczęścia.Największy majątek to co masz w głowie,,,,tyle jesteś wart,ile wiesz! zycze miłego dzionka.
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 21.06.08, 10:59
      a ja nie zaprzecze ;) bo tak wlasnie jest - gdy szukamy (my kobiety) kogos na
      "cale zycie" to pod tym katem tez patrzymy - nie tylko czy facet jest
      przystojny, pociaga nas fizycznie ale pod wzgledem "materialnym" tez.. Jasne
      zaraz faceci napisza ze jestesmy materialistkami itp - czesc z nas na pewno,
      czesc jak ja patrzy raczej na potencjal faceta - czyli nie to ile kasy teraz ma
      ale czy jest zaradny zyciowo, bo pieniadze nawet najwieksze w rekach
      nieodpowiedzialnego czlowieka moga znikanc w 1 wieczor, a my - ja chce miec
      pewnosc ze ktos bedzie wspolnie ze mna dbal o zwiazek i nie przyjdzie mi kiedys
      pracowac samej na niego ;)

      btw faceci tez dokonuja selekcji - uroda, seksapil wiec my kobiety tez moze
      troche inaczej ale jednak kazda plec wybiera na swoj sposob..


      ja pier..ole.....a zastanowiłas sie kolezanko moze nad tym,zeby sama
      zarabiac...smieszne naprawde smieszne argumenty.........selekcja????? masz kase
      to jestes potencjalnym dobrym ojcem i mezem:):)
      obym nie trafił na taka jak ty:(:(
      ok..rozumie kasa w dzisiejszych czasach wazna...ale gdzies w tym poscie
      zapomniałas o takim uczuciu ktory zwie sie MIłOSC
      • wojtall Re: jak to jest z ta samotnoscia 21.06.08, 11:51
        Wszystkim się podobają kobiety zadbane, a to kosztuje, więc dlaczego jej mężczyzna ma jej w tym nie pomóc finansowo? Ona jest słabsza fizycznie,jeszcze ma sporo obowiązków domowych,miłość musi mieć swoją aure, potrzebne są jakieś pieniądze.
        • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 21.06.08, 13:13
          kolego ....no no kobieta ma duzo obowiazków domowych:):):)
          jasne...pranie,sprzatanie,gotowanie,zmywanie,odkurzanie....mnie cos sie zdaje ze
          chyba facet powinien jej pomagac w tym???? a nie dostarczac finansów by była dla
          ciebie wypacykowana na twoje ządanie....
      • Gość: promykslonca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:38
        do "przygarnij kropka": no wlasnie ja zarabiam i mam b. dobre stanowisko i nie
        chce w zwiazku byc ta która ma utrzymywac dom tylko ta ktora robi to w takim
        samym stopniu jak moj partner - a o milosci nie zapomnialam bo jest wazniejsza
        od pieniedzy ale niestey bez pieniedzy zadna milosc nie przetrwa.. jesli liczysz
        na to ze jakas dziewczyna bedzie Cie utrzymywac kropku to mam nadzieje ze jestes
        b. przystojny i niezly w łozku to mozesz za zigolo robic w takim zwiazku, wtedy
        Twoje pieniadze nie beda sie liczyly ;)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 21.06.08, 14:26
      do "przygarnij kropka": no wlasnie ja zarabiam i mam b. dobre
      stanowisko i nie
      chce w zwiazku byc ta która ma utrzymywac dom tylko ta ktora robi to
      w takim
      samym stopniu jak moj partner - a o milosci nie zapomnialam bo jest
      wazniejsza
      od pieniedzy ale niestey bez pieniedzy zadna milosc nie przetrwa..
      jesli liczysz
      na to ze jakas dziewczyna bedzie Cie utrzymywac kropku to mam
      nadzieje ze jestes
      b. przystojny i niezly w łozku to mozesz za zigolo robic w takim
      zwiazku, wtedy
      Twoje pieniadze nie beda sie liczyly ;)


      Oczywiscie nie przecze ...w dzisiejszych czasach pieniadz jest
      wazny...ale zadna moneta nie zastapi uczucia..bo ono jest albo go
      nie ma,i denerwuja mnie gadki typu,ze dziewczyna jest słaba
      fizycznie i ma obowiazki w domu wiec ja jej bede dostarczał
      pieniedzy a ona niech tyra w domu:(no ja wymiekam
      Ale nikt tu nie mówi o jakimkolwiek utrzymaniu przez kobiete...(tez
      mam dobrze płatna prace i nie narzekam)nie wyobrazam sobie by
      kobieta w jakikolwiek sposób mnie utrzymywała???? chodzi mi tylko o
      to ze denerwuja mnie gadki typu ze kobieta ma dostawac kase od
      faceta meza tylko dlatego zeby ładnie dla niego wygładała...
      JESLI FACET KOCHA TO I W WLAKACH NA GŁOWIE JEGO DAMA BEDZIE DLA
      NIEGO NAJPIEKNIEJSZA NA SWIECIE


      • Gość: promykslonca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 15:52
        i tutaj kropku sie z Toba zgadzam - gdy sie kocha to uroda, pieniadze i inne
        rzeczy nie sa najwazniejsze - tylko wlasnie ta druga osoba :)

        btw wiekszosc kobiet lubi miec jednak swoje wlasne pieniadze i choc lubimy gdy
        mezczyzni o nas dbaja to jednak swoje wlasne to swoje a nie podarowane..
        pozdrawiam :)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 21.06.08, 17:23
      btw wiekszosc kobiet lubi miec jednak swoje wlasne pieniadze i choc lubimy gdy
      mezczyzni o nas dbaja to jednak swoje wlasne to swoje a nie podarowane..

      A TO JEST OCZYWISTA SPRAWA
      równiez ciepło pozdrawiam:):)
    • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 22.06.08, 13:15
      a dzisiaj jest zle:(:(:( bo mi wspomnienia wracaja:(:(
      • wojtall Re: jak to jest z ta samotnoscia 22.06.08, 13:33
        Konczy sie na narzekaniu.Dzisiaj jest piękna pogoda, my znów przy kompie,zamiast jechać gdzieś nad wode, chocby do Poraja. Nie macie pieniędzy na bilet,czy nie macie pomysłu, czy odwagiwam brak.
      • Gość: zuzka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 22.06.08, 17:06
        jak jest smutno to się robi tak: ...;);):) ....odwrotnie
        • Gość: przygarnij kropka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.150.* 22.06.08, 18:02
          jak jest smutno i jest sie samemu bo cie miłosc zostawiła...to nawet lazurowe
          wybrzeze ci frajdy nie przyniesie,ale wiem tak samo ze narzekanie i umartwianie
          sie nad tym faktem do niczego dobrego nie doprowadzi:(:(..wszystkim porzuconym
          przybijam piatke...
          • Gość: zapytka Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: 85.202.151.* 23.06.08, 10:30
            Pytam kiedy zakwita kwiat paproci, i z czym sie wam kojarzy> Ja uważam ze to jest chleb co daje życie, a kwiat paproci to tylko złudne marzenie, ale jedno i drugie jest piękne. :-) ...
            • kochamiastoiciebie Re: jak to jest z ta samotnoscia 23.06.08, 20:59
              .........słonce i ciepły wiatr.
    • Gość: a ja mam Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 09:46
      szczescie w sobie i mi z tym dobrze:)
      • Gość: ewa Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 18:37
        bardzo ciekawy watek- szkoda ze się urwał:(
    • Gość: trendi srendi Róbcie dalej szmal a rak i zgryzota was powoli żre IP: *.strefa.com 26.09.08, 19:46
      Tak tak, samotni na własne życzenie. Przecież bycie singlem jest
      teraz trendy czy "cool", jak to mówią te obsmarkane i zaćpane głupki.

      Najpierw w głowie jedynie szmal i kariera. Deptanie drugiego i po
      trupach do celu. A potem po 30' to by sie chciało rodzinkę założyć,
      jakieś dziecko, być kochanym itd.
      A tutaj opinia zszargana. stanowisko, domek i samochodzik niby jest,
      ale wszyscy wiedzą co to za ziółko i jakim jest
      naprawdę "człowiekiem". Każdy z was zna takie typki damskie i męskie.

      Na miłość drugiego człowieka i szacunek to trzeba sobie u
      Opatrzności i ludzi zasłużyć. Głupim wystarczą cywilizacyjne
      błyskotyki.
      Najważniejsze jest Zdrowie i Miłość. Kto tego nie wie, to kretyn.
      • Gość: poszuk_ujaca Re: Róbcie dalej szmal a rak i zgryzota was powol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 20:42
        Nie wiem dlaczego tyle w Tobie jadu i złośliwości bo to, ze człowiek pracuje to
        wcale nie oznacza, ze ślepo dąży do materialnych celów. Każdy musi pracować,
        żeby się utrzymać bo taka jest kolei rzeczy, a faktem jest, że czasy są trudne i
        pracować trzeba wiele co nie oznacza wcale, że większość normalnych ludzi
        pragnie założyć rodzinę.
        Życzę więcej tolerancji dla otoczenia- pozdrawiam :)
        • Gość: trendi srendi Nie chciałem Cię urazić poszukująca IP: *.strefa.com 26.09.08, 21:10
          Nie chciałem Cię urazić. Jeśli to zrobiłem to przepraszam.
          Nie miałem na myśli ludzi ciężko pracujących na chleb, żeby przeżyć
          i utrzymać rodzinę.
          Mam na myśli osoby, które z kaiery i szmalu zrobiły sobie bożka.
          Mają wszystko a ciągle dążą do tego, żeby mieć jeszcze więcej. Te
          tzw. młode wilczki czy yuppies, które drugiego człowieka mają za
          śmiecia, jeśli nie ma złotego zegarka za 50 tys. A póżniej
          przychodzi opamiętanie i chcą nadrobić macierzyństwo i szukają w
          panice utraconych młodych lat i zdrowia.
          • Gość: poszuk_ujaca Re: Nie chciałem Cię urazić poszukująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 21:21
            :)
            • Gość: Wesoły Re: Nie chciałem Cię urazić poszukująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 22:15
              Znowu "poszukująca"?
            • Gość: xxx samotność IP: *.chello.pl 26.09.08, 22:30
              nie wiem co napisać - 25lat, niby wszystko ze mną OK ale z kobietami to mi "nie
              idzie"
              • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 23:34
                Może jesteś zbyt spięty? A one są przecież prostsze w obsłudze niż się wydaje :)
                • ania.scott Re: samotność 27.09.08, 00:10
                  Haha! Ale mnie rozbawiłeś. :))))
                  Jeśli kobiety są takie "prostsze w obsłudze", to czemu nie macie odwagi o tym
                  się przekonać na własnej skórze?
                  Najłatwiej jest oceniać i udzielać dobrych rad.
                  Przez analogię: psychologowie mają problemy rodzinne, a nauczyciele -
                  najbardziej rozpuszczone dzieciaki.

                  Zdaję sobie sprawę, że współczesne kobiety wydają wam się przebojowe,
                  roszczeniowe, pyskate, ale wierzcie: nawet w największej heterze, feministce i
                  bossówie drzemie krucha kobietka, potrzebująca wsparcia, ciepła i uczuć i gotowa
                  to odwzajemnić.
                  Jeśli się tylko odważycie spróbować...
                  • Gość: singiel Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 08:23
                    Pozdrawiam wszystkich singli w ten sobotni poranek!!! Głowa do góry Panie i
                    Panowie,dziś znowu wstało słońce i kto wie może dziś któreś z nas spotka swoją 2
                    połówkę i opuści stan singielski...???
                    Kobiety są po to aby je zdobywać i nie ma się czego Panowie obawiać!!!
                    Miłej soboty dla wszystkich...:-)
                  • Gość: poszuk-ujaca Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 19:57
                    Brawo za trafne spostrzeżenia. serdecznie pozdrawiam
                  • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 09:53
                    Dlaczego sądzisz, że się o tym nie przekonałem?
                    Miliardy ludzi przecież się o tym przekonało :)
                    Większość mieszkańców naszej planety było w związkach, jest w nich albo będzie.
                    Każdy ma swój czuły punkt zarówno kobiety jak i mężczyźni.
                    Czasami właśnie jest to kruchość pod przykrywką hetery...
                    • Gość: KS Re: samotność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.08, 15:31
                      moi drodzy :) zycie jest jedno wiec... lepiej czegos w zyciu zalowac
                      ze sie zrobilo, niz zalowac ze sie tego nie zrobilo :) szukajcie a
                      na pewno znajdziecie. buzki ;)*
                      • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 20:12
                        Tylko jak i gdzie szukać? A może czekać, żeby być tą znalezioną?
                        • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 22:22
                          Może nie do końca szukać... Ale pomóc losowi można :)
                          • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:10
                            Tylko jak?
                            • Gość: samotna Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:04
                              Dobre pytanie jak? Wg mnie cięzko jest spotkać(przynajmniej w moim
                              odczuciu) "drugą połówkę". W sklepie, na spacerze nie zdarzyło mi
                              się nigdy kogokolwiek poznac .Za zabawami, dyskotekami nie
                              przepadam. Na domowych prywatkach towarzystwo sparowane jest
                              przeważnie.
                              • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:36
                                No własnie- w tym jest problem- prywatki odpadaja, dyskoteki i puby też- piszcie
                                jakie macie pomysly- prosze!!!
                                • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:14
                                  Przecież macie chyba jakieś grono znajomych, są jeszcze kawiarnie, różne kluby,
                                  można zapisać się na kursy np językowe, zmienić pracę, środowisko, jechać gdzieś
                                  na zakupy za miasto, na wycieczkę, istnieją różne serwisy randkowe,
                                  społecznościowe, nawet na ulicy można kogoś poznać.
                                  Nawet dzisiaj miałem parę spraw do załatwienia w mieście. Spotkałem kilka razy
                                  tę samą osobę, zupełnie przez przypadek i już jest okazja do rozmowy, że
                                  spotykamy się już któryś raz dzisiaj, itd...
                                  Trochę odwagi i dobrego humoru!
                                  • Gość: Cheetah Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:22
                                    Nie sądzisz, że zmiana pracy to lekkie przegięcie? Zmienić pracę tylko po to,
                                    żeby kogoś znaleźć?
                                    Inne możliwości - do rozważenia, ale tutaj też może stanąć na przeszkodzie
                                    praca, przynajmniej ta wymagająca dyspozycyjności i zmiennych godzin. Ja na
                                    przykład nie mogę umawiać się tydzień, dwa wcześniej, bo zawsze może coś
                                    wyskoczyć. Nawet zdarza się, że muszę się nieźle nagimnastykować, żeby dopasować
                                    wizytę u dentysty z dziećmi. A umawianie się na randki? Ha! Bardzo chętnie, ale
                                    najpierw ktoś musiałby mi sprezentować taki specjalny zegarek, który wydłuża
                                    czas. W innej sytuacji musiałabym chyba skracać długość snu z 5 godzin do jednej
                                    lub w ogóle nie spać. Ale czy długo bym tak mogła?...
                                    • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:36
                                      Nie wierzę... jak będziesz chciała to dasz radę. Wiem bo dawniej też tak
                                      mówiłem, że nie mam kiedy, nie mam gdzie itp a jednak się dało :)
                                      • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:47
                                        Z całą pewnościa jak człowiekowi barzo zależy to znajdzie czas żeby spotkać się
                                        z daną osobą ale wciąż pozostaje pytanie jak tego kogoś spotkać- w moim
                                        przypadku praca odpada bo pracując w pewnych zawodach ma się w do czynienia
                                        razem już z żonatymi facetami:( - zmiana pracy też raczej nie wchodzi w rachubę
                                        • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:49
                                          W mojej pracy spotykam ludzi średnio o 20 lat starszych i mimo wszystko udało
                                          się! :)
                                          • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 21:58
                                            No to szczęściarz jesteś:)- pozazdrościć tylko
                                      • Gość: Cheetah Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:07
                                        Być może masz rację z tym "chceniem". Byłam w związkach, dłuższych, krótszych,
                                        bardziej udanych i tych określanych mianem "niewypału", a nawet w małżeństwie.
                                        Ale czy chciałabym to powtórzyć? Hm... Nie wiem. Z pewnych przyczyn - bardzo
                                        tego pragnę, ale z wielu - raczej nie chciałabym wchodzić drugi raz do tej samej
                                        rzeki. Nie piszę tego z tego powodu, że moje małżeństwo było nieudane. Raczej z
                                        tego powodu, że zakończyło się nagle i to w dramatycznych okolicznościach i
                                        dlatego nie chciałabym powtarzać tamtych doświadczeń i przeżywać tego co wtedy.
                                        I dlatego moje "chcenie" zależy w danym momencie od tego, czy przeważają
                                        pozytywne wspomnienia czy te niezbyt ciekawe. I muszę przyznać, że im dalej w
                                        czasie, tym moja mała stabilizacja jest bardziej kusząca, bo zmiany niosą za
                                        sobą ryzyko, że moja sytuacja życiowa może się niekorzystnie zmienić w jednej
                                        chwili. Wtedy człowiek zaczyna cenić spokój ducha, czasami okupiony wieloma
                                        wyrzeczeniami, ale jakiż przez to bezcenny...
                                        Poza tym sądzę, że bardzo wiele zależy od tej drugiej osoby. Nie warto się
                                        zastrzegać, bo Los płatać lubi różne figle. Czasami jest tak, że bez problemu
                                        rezygnuje się dla kogoś z bardzo wielu rzeczy, ze swoich przyzwyczajeń, a nawet
                                        z części siebie, by tylko być razem. Niestety takie relacje nie trwają zbyt
                                        długo, ponieważ zwykle "poświęcenie" nie zostaje odwzajemnione. Wtedy
                                        rozżalenie, gorycz i niesmak sprawiają, że nie chce się po raz kolejny nawet
                                        spróbować, przez co odbiera się sobie kolejną szansę. No i kółeczko się zamyka.
                                        Co więcej - kobieta posiadająca dzieci w większości przypadków swoje dzieci
                                        będzie stawiała na pierwszym miejscu (chociaż akurat dla mnie to przejaw
                                        odpowiedzialności), więc mało który facet, po pierwsze, zadowoli się drugą
                                        pozycją(sorki, ale spotkałam się z takimi "argumentami"), no i po drugie, będzie
                                        chciał brać udział w jakimś stopniu w wychowywaniu dzieci innego mężczyzny.
                                        Nawet jeśli mężczyzna ten, ojciec dzieci, jest nieobecny w ich życiu z różnych
                                        przyczyn (nieodpowiedzialność, czyli sina dal, wyjazd za granicę, śmierć itd.).
                                        Każdy ma takie niebo, na jakie zasłuży, a raczej jakie sobie sam ułoży. Po to
                                        mamy wolną wolę. Ale w sumie pretensje też trzeba mieć wtedy do siebie. Ponoć
                                        lepiej jest żałować, że coś się zrobiło, niż cierpieć, że zabrakło odwagi, by
                                        spróbować.
                                        • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:12
                                          Hmm podobno jest to prawdą, że lepiej żalować, że sięcoś zrobiło niż w ogóle nic
                                          nie przeżyć. To że szczęscie czasami trwa krótko to też jest prawda ale czy to
                                          znaczy, że nie należy próbować szukać chociaż tych kilku chwil szczęścia- swoich
                                          pięciu minut w życiu. Poza tym jak sama napisałaś masz dzieci- a to chyba też
                                          najwspanialsza "pamiątka" tego co było- niezależnie od przyczyn dlaczego teraz
                                          jesteś sama. Wiem, że ja chciałabym spróbować tylko....nie mam z kim.
                                          Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich dzieciaków:)
                                        • Gość: xxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:16
                                          Mam wrażenie, że Ty chcesz być z kimś, chcesz szczęścia tylko przez pryzmat
                                          tego, co było szukasz usprawiedliwień i powodów żeby nie próbować znowu.
                                          Poza tym wiem o czym piszesz, rozumiem...
                                          • Gość: :) Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:19
                                            to było chyba do Cheetah:)
                                            • Gość: xxxxxx Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:22
                                              tak
                                            • Gość: gość Re: samotność IP: 195.16.88.* 01.10.08, 12:04
                                              Jeśli ktoś jest w miarę śmiały i odrobinę piękniejszy od diabła
                                              [dotyczy facetów], nie powinien mieć trudności w znalezieniu sobie
                                              kogoś. Chyba, że jest zbyt wybredny i szuka ksiecia, bądż
                                              księżniczki no to może mieć problem. A może coś znajdzie dla siebie
                                              zastępczego w sex-shopie?
                                          • Gość: Cheetah Re: samotność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:23
                                            Nie szukam usprawiedliwień i wierz mi, nie żyję przeszłością. Raczej z
                                            perspektywy czasu i doświadczeń, a także związków przed- i pomałżeńskich, widzę
                                            to, co było dobre, ale także błędy, jakie popełniałam. Sądzę, że ten czas
                                            wykorzystuję dobrze - na samorealizację oraz na jeszcze lepsze poznanie sobie i
                                            swoich oczekiwań względem życia i innych ludzi.
                                            Napisałam, że jest mi dobrze tak, jak jest teraz, ale że nie zastrzegam się, że
                                            w przyszłości nie będę chciała tego zmienić. W przyszłości - bliższej lub
                                            dalszej. Nie wiem. Nigdy nie mówię "nigdy", bo po co potem wyjść na idiotę i
                                            zaprzeczać samemu sobie?
                                            Pozdrawiam :)))
    • Gość: poszuk-ujaca Re: jak to jest z ta samotnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 18:39
      Drodzy Forumowicze- mimo, że wątek ten był zakładany kilka miesięcy temu widzę,
      że wciąż cieszy się dużym powodzeniem- co nie wiem czy ma cieszyć czy martwić-
      czyżby aż tak wielu było samotnych wśród nas?
      Życzę wszystkim miłego wieczoru i owocnych poszukiwań

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka