poszuk-ujaca
06.06.08, 22:16
Jak to sie dzieje, ze człowiek najpierw dąży do czegoś- skończenie szkoły
znalezienie dobrej pracy a potem nie potrafi sie z tego cieszyć no bo i jak
skoro po całym tygodniu pracy człowiek wraca do domu i nie ma siły na nic o
jakimś wyjściu do ludzi nie wspominając. Jak w tych dziwnych i zwariowanych
czasach znaleźć swoja druga połówkę i nie czuć pustki i samotności na co
dzień. Piszcie co o tym sądzicie i jak sobie z tym radzicie:)