d.1988
12.06.09, 13:49
„- Niestety, tak się zdarzyło, że w sobotę wyszłam po prostu sobie do sklepu i
zaczęto mnie szarpać. No, akurat ten człowiek, który mnie zaatakował. Nie
zostałam pobita. Zostałam tylko zwyzywana - mówi w wywiadzie dla Superstacji
aktorka Anna Cugier-Kotka.
- Ten człowiek, który mnie zaatakował, nie zdawał sobie sprawy, że wystarczy
mnie lekko kapnąć w kolano, które przeszło dwie operacje, by zrobić mi dużą
krzywdę. Dlatego adwokaci Prawa i Sprawiedliwości zajmą się tą sprawą, bo to
już przekracza pewne granice - mówi Cugier-Kotka.
Aktorka pytana w TVN 24 o powyższą wypowiedź, po raz kolejny zmieniła wersję
wydarzeń - Byłam pobita, nie szarpnięta. Zostałam skopana, wszystko jest
spisane w protokole policyjnym – powiedziała.”
Źródło: wiadomosci.onet.pl/1988556,11,item.html
Obawiam się, że jutro pojawi się news mówiący o całkowitym braku głośnego
zajścia z Panią Cugier-Kotką. Owa aktorka składając takie sprzeczne
oświadczenia sprawia wrażenie osoby nie zrównoważonej psychicznie. Zastanawia
mnie jaka będzie reakcja prezesa Kaczyńskiego i jego kompana Kurskiego. Jednym
słowem akcja powyborcza PiS traci na wiarygodności ( pomijając fakt, że dla
mnie wiarygodna nie była od samego początku).