Gość: .
IP: 77.255.206.*
03.02.10, 17:35
Dzisiaj rano byłem u Dmochowskich w piekarni po chleb ( chodzi o punkt
w bazarku przy PKP) i pani przed mną pytała się o "swój" chleb,
ekspedientka powiedziala, że bylo 100 sztuk, ale rozeszlo się w kilka
minut, pan za na również był rozczarownay tym faktem i wyszedł.
Spytałem się ekspedientki jaki to chleb robi taka "furorę", a ona
odpowiedziała mi : "Czerstwy"...