Gość: Kaufland
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.08.11, 11:31
Otóż nie wiem czy wiecie drodzy forumowicze, ale w Kauflandzie jest gwarancja obsługi!
Nie będę przedłużał i wkleję tutaj e-mail, który wysłałem z ich strony.
Regulamin dostępny jest pod adresem www.kaufland.pl/Home/04_Strefa_Klienta/006_Gwarancje_i_obsluga/index.jsp?target=28733
Treść:
Witam, wczoraj spotkałem się w Państwa sklepie z dwoma niesłychanymi rzeczami.
Najpierw będąc na zakupach w jednym z działów spożywczych napotkałem wróbla. Ot, prawdziwy ptak latający po sklepie. Następnie spośród ok.5-6 kas otwarte były dwie i czekałem w jednej z nich ponad 5 minut. Udałem się z paragonem do punktu informacyjnego celem zwrócenia uwagi na ptaka oraz odebranie bonu do wykorzystania w państwa sklepie o wartości 5 zł.
Pani w informacji próbowała dać mi szklankę coca-coli na co zareagowałem wyciągnięciem wydruku z państwa regulaminu z wyszczególnionym punktem odnośnie gwarancji dobrej obsługi.
Pani zadzwoniła na kasę i kasjerka poinformowała, że nie ma kolejek, owszem, ale gdy ja stałem, były.
Na informację odnośnie ptaka zareagowała mówiąc mniej-więcej "ciężko go złapać", nie wiem, może Sanepidowi poszłoby łatwiej.
Poinformowałem panią, która była w punkcie informacyjnym, że nie chcę szklanki, gdyż w regulaminie nic o upominkach nie jest napisane, więc nie mogę go przyjąć.
W międzyczasie zadzwoniła po kasjerkę, która przyszła i stwierdziła, że nie należy mi się bon. Powiedziałem, że stałem ponad 5 minut i proszę o sprawdzenie tego na kamerach. Pani powiedziała, że kamer nie ma, wskazałem na zainstalowane kamery na ścianach, po czym stwierdziła, że nie są to kamery, a jedynie atrapy.
Jestem przekonany o słuszności swojej wizyty w punkcie informacyjnym, gdyż w związku z wielokrotnym nieuprzejmym zachowaniem obsługi tego sklepu postanowiłem sprawdzać po dołączeniu do kolejki godzinę oraz w momencie rozpoczęcia obsługiwania mnie (kiedyś jedna z pań mi powiedziała, żebym stał w kolejce z zegarkiem w ręku, również nie otrzymałem bonu, gdyż mi nie uwierzyła, a kamer "nie ma").
Jestem młodym człowiekiem i poczułem się zignorowany, pani, która przyszła z kasy na moją prośbę o rozmowę z kierowniczką odrzekła, że ona nią jest. Było to wczoraj ok.21:30. Na pytanie gdzie można złożyć skargę lub zażalenie, odrzekła, że tam, skąd mam wydrukowany ten regulamin.
Obie panie, niezwykle nieuprzejme i "oburzone", cały czas namawiały mnie do wzięcia szklanki jako "pocieszenia", co także było objawem nieuprzejmości, gdyż nie jest to żaden teleturniej, żebym otrzymywał tego typu rzeczy. Chciałem otrzymać coś, co zgodnie z Państwa regulaminem mi się należało.
Zaznaczam także, że moje wizyty w punkcie informacyjnym zaczęły się w momencie zauważenia, że znad kas znikła informacja o prawie klienta do otrzymania bonu za zbyt długi czas oczekiwania w kolejce, uznałem to za przejaw cwaniactwa pracowników tego sklepu.
"
Kiedyś próbowały wciskać ludziom czekolady, żenada.
Nie chciałem nic ponadto, co mi się należało, ja im takiego regulaminu pisać nie kazałem, a jak taki jest to niech go przestrzegają.
Namawiam forumowiczów do odbierania tego, co się wszystkim należy.
Jednocześnie powtarzam - wg.kierowniczki kamer w Kauflandzie dalej nie ma, powiedziała to oficjalnie, przy świadkach, że są atrapy ;)