Gość: Bond IV RP
IP: *.dynamic.chello.pl
26.04.13, 20:04
26 kwietnia - niespotykanie gigantyczna kompromitacja na skalę światową tak zwanego "wymiaru sprawiedliwości", w całości opanowanego przez okupantów: sprzeniewierzając się jedynie słusznej, znanej i stosowanej od wieków zasadzie sprawiedliwości PiSjanistycznej, która stanowi, że cel uświęca środki, skorumpowany do cna Sąd Apelacyjny w Warszawie, wbrew niezliczonym porażająco twardym dowodom winy, prawomocnie uniewinnia z oczywiście oczywistych zarzutów korupcji byłą posłankę przestępczej Platformy Obywatelskiej Beatę Sawicką, pod niebywale kłamliwym pretekstem, że rzekomo nie było przesłanek, by zajęło się nią CBA, które rzekomo złamało swoje uprawnienia, prowadząc rzekomo bezprawną i rzekomo nielegalną inwigilację, a dodatkowo w sprawie rzekomo wykorzystano dowody zdobyte rzekomo w sposób nielegalny. W oralnym uzasadnieniu wyroku, podporządkowany bezpośrednio rozkazom Donalda Tuska tak zwany "sędzia" Paweł Rysiński, dla usprawiedliwienia swojej haniebnej hucpy, posuwa się do bezwstydnego sformułowania kuriozalnych i zupełnie absurdalnych, ale przede wszystkim rażąco sprzecznych z pryncypiami IV RP tez, że rzekomo "zasada demokratycznego państwa prawnego zakazuje inwigilowania obywateli, aby zdobywać przeciwko nim dowody przestępstwa", "demokratyczne państwo prawne wyklucza testowanie uczciwości obywateli, [ co jest ] domeną państwa totalitarnego" oraz "władza nie może na podstawie niezgodnej z prawem gromadzić dowodów, by potem wszczynać przeciw obywatelom postępowania karne"