Gość: normalny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.09.04, 13:46
Proponuję, aby do poniedziałku wstrzymać podlewane adrenaliną wypowiedzi,
pójść na grzybki do lasu i odreagować. A od poniedziałku do piątku - hop do
piekiełka. I tak co tydzień, a jak się skończą grzybki to też do lasu, ale na
spacer.
Niektórym mózgownicom przydałoby się dotlenienie i przewietrzenie.
Pozdrawiam, do poniedziałku nie odpowiadam na zaczepki.