Dodaj do ulubionych

Stan Wojenny w Ciechanowie

13.12.05, 12:19
Witam!
A może starsza część mieszkańców Ciechanowa opowiedziała by troche o stanie
wojennym w naszym mieście?
Jakie macie wspomienia z tamtego okresu?
Jak wyglądały ulice? Czy pilnowano godziny milicyjnej?
Jak wyglądało represjonowanie opozycji i zmilitaryzowanie instytucji?
Dzięki za wszystkie wypowiedzi.

p.s. może wstrzymajmy się z wypowiedziami politycznymi w aspekcie słuszności
jego wprowadzenia.
Obserwuj wątek
    • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 13.12.05, 13:26
      Pamiętam ten dzień doskonale. Poranek mroźny, pogodny. Ojciec mnie obudził ok.
      7.00 i powiedział, że wprowadzono stan wojenny. Zaproponował, żebym ewakuował
      się do kuzynów, bo na pewno po mnie przyjdą. Telefony były głuche, tylko radio
      w kółko mówiło o stanie wojennym. Stwierdziłem, że jak mają mnie aresztować, to
      i tak mnie znajdą i zostałem w domu. Ostatecznie byłem działaczem
      "Solidarności", ale tzw. "drugiego garnituru". Około południa poszedłem z córką
      na sanki z aparatem fotograficznym. Ulicą 17 Stycznia jeździły wozy opancerzone
      "skoty", ale bałem się ich fotografować.
      • Gość: Igła Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 14:04
        Też byłem aktywnym członkiem Solidarności założycielem jednej z komisji
        zakładowych i miałem stracha bo bezpieka zaczęła internowanie w Ciechamowie
        ale skończło się .że chyba na polecenie dostałem naganę w firmie bo dyrektor
        oświadczył że robi to na rozkaz.W rodzinie była niewesoła atmosfera.Wszyscy
        którzy działali mieli stracha
    • Gość: Rufus Rega Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 14:30
      Mieszkamy w stosunkowo niewielkim mieście, ciekaw jestem jak zachowują sie
      agenci i konfidenci SB gdy mijają na ulicy ludzi, których w czasie np. stanu
      wojennego represjonowali, poniżali, gnębili... ??? Ilu z nich przeszło
      weryfikację i nadal pracuje w policji, ilu jest "szanowanymi" biznesmenami
      (zapewne wielu :) ).
      • Gość: Mefisto Re: Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:06
        Gucio83 jest ze stajni Michnika,po co mu te informacje?
        • guciu83 Re: Mijacie SBków na ulicach ??? 13.12.05, 17:14
          A Ty chyba jesteś ze stajni szpitala psychiatrycznego w Gostyninie :D.

          Pozdrawiam i życze na święta powrotu do świata normalnych.
          • Gość: Mefisto Re: Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 18:11
            Chory to chyba jesteś Ty Guciu83,stajenny Michnika,co kasujesz niewygodne
            Michnikowi wpisy. Wg Michnika Jaruzelski,to człowiek honoru.A wg mnie Michnik
            ma taki sam honor jak Jaruzelski,czyli na poziomie mniejszym niż ZERO.
            • guciu83 Re: Mijacie SBków na ulicach ??? 13.12.05, 18:22
              A co mnie obchodzi kim jest Jaruzelski dla Michnika.
              Nie kasuje postów niewygodnych dla Michnika tylko niewygodnych dla mnie (patrz
              niezgodnych z Netykietą).
              To tyle odnośnie Twojej osoby.

              pozdrawiam

              • Gość: Mefisto Re: Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 19:43
                Tu nie chodzi o moją osobę.Tu chodzi o osobę Guciu83 ze stajni Michnika,który
                kasuje niewygodne politycznie wpisy dla koterii Michnika,związanego współpracą
                z Jaruzelskim,który wytoczył wojnę własnemu narodowi.
                Zastanawia mnie ten prowokacyjny temat,zadany przez stajennego Michnika?
                • guciu83 Re: Mijacie SBków na ulicach ??? 13.12.05, 20:20
                  Ty chyba jesteś jakiś schizofrenik :))
                  No ale tam gdzie jesteś może cię uzdrowią - czego ci z całego serca życzę.
                  Lepiej się ogarnij człowieku bo słyszałem, że do Gostynina mikołaj w tym
                  roku nie zawita, a jak będziesz się tak stresował to zostaniesz tam na święta,
                  a tego chyba nie chcesz ;-).
                  Dlaczego mnie pytasz czy ten temat Cię zastanawia? Skąd ja mogę wiedzieć czy on
                  Ciebie zastanawia czy nie?
                  Mam 22 lata i poprostu chciałem się dowiedzieć jak wyglądał ten okres u nas w
                  mieście i jak widzisz reszta osób, która zabrała tutaj głos dobrze
                  zinterpretowałą mój cel - tylko Ty masz jakieś problemy z rozumowaniem.
                  Ale nie martw się Mefisto - wszystko da się wyleczyć - trzymam za Ciebie kciuki.


                  I jak zwykle pozdrawiam

                  p.s. pozwole abyś ty powiedział odtatnie zdanie, a więc do dzieła - popisz się
                  bo ja więcej nie będę odpisywał
                • Gość: zenek Re: Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 213.77.7.* 13.12.05, 20:59
                  Czytając twoje posty można stwierdzić, że jesteś mistrzem świata w oszołomstwie
                  i to chyba z Pisuaru.
      • alpamayo99 Re: Mijacie SBków na ulicach ??? 13.12.05, 17:11
        Niewielu znałem SB-ków w Ciechanowie, ponieważ nie miałaem z nimi za wiele do
        czynienia. Jest jednak jeden, który utrwalił mi się w pamieci z innego powodu. W
        1984r. chciałem wyjechać na zachód na wakacje. Wtedy otrzymanie paszportu było
        osiągnięciem niesamowitym. Takie sprawy wtedy trzeba było "załatwiać". Pamiętam
        te poniżania przez funkcjonariuszy wydziału paszportów Komendy Wojewódzkiej na
        ul. Orylskiej, propozycje współpracy, namawianie na przekazywanie róźnych
        informacji, no i te podpisywanie oświadczeń, że treści rozmowy z
        funkcjonariuszem nikomu się nie ujawni. Po kilku takich rozmowach, dzięki jakimś
        tam układom i poparciom z wielką łaską otrzymałem paszport. Ten sam
        funcjonariusz przepytywał mnie po powrocie przy oddawaniu paszportu.
        Tym funkcjonariuszem był oficer SB Włodzimierz Obidziński. Na przełomie lat
        80/90 załapał się najpierw do rady nadzorczej Spółdzielni "MAZOWSZE", potem na
        jej przewodniczącego, aby wkrótce objąć fotel etatowego PREZESA!!! Dosyć długo
        utrzymywał się na tym stanowisku, by po krótkim prezesowaniu w Gryfie objąć
        stołek w jednej z największych spółdzelni mieszkaniowych w Płocku - SM "CHEMIK",
        gdzie chyba pracuje do dziś.
        Po naszych "spotkaniach" jeszcze w stanie wojennym rozmawiałem z nim kilka razy
        w latach 90-tych. Jest to dla mnie trochę dziwny człowiek. Nie wstydzi się
        przeszłości, uważa że liczy się tylko dzień dzisiejszy i najbliższa przyszłość.
        Jest przy tym niesamowicie inteligentny, elokwentny i jednocześnie przebiegły.
        No cóż... Słyszałem, ale nie wiem czy to prawda, że w SM "Mazowsze" żałują, że
        odszedł. Chyba na zasadzie "szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego", bo ten
        który jest, to ..., ale to zupełnie inny temat.
        Pozdrawiam i zapraszam do wspomnień. Może ktoś inny jeszcze pamięta tego człowieka?
        • Gość: Rufus Rega Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:30
          Bravo w tym drobnomieszczańskim zacietrzewieniu i awanturnictwie jeden rzeczowy
          głos.
          Ciekawe jak szybko cenzor wzorem tych z okresu stanu wojennego skasuje te
          posty ?
          Mojego znajomego męczył przez pewien czas SBek, który po 89 miał wypożyczalnię
          video przy SPnr 5 (nazwiska nie podam bo nie chcę znów odwiedzać smutnych
          ignorantów urzędujących przy 11 Pułku Ułanów ). Kumpel był mocno zaangażowany w
          prace parafii św Piotra, był ministrantem, grał w zespole itp. trochę go
          męczyli - zatrzymania, rozpytywanie... najadł się chłopak strachu.
          Pod moim domem spałowali kiedyś w nocy gościa. Pałujący byli po cywilnemu, a
          ja do tej pory pamiętam odglos podobny do ... trzepania dywanu.
          O ile znam historię i życie to SBcja szczególnie mocno represjonowała młodych
          ludzi. Młodego łatwo złamać jeśli nie jest odpowiednio uformowany, a zarazem
          równie łatwo rapresjami zahartować jeśli trafi się na jednostkę uformowaną.
          Chyba bardziej liczyli na ten pierwszy efekt.

          Ja pamiętam jeszcze koksowniki, skoty i wojsko. Jako młody chłopak często
          jeździłem z dziadkami na wieś. Zawsze jechaliśmy Wojska Polskiego, wtedy była
          jeszcze brukowana. Pamiętam posterunki (chyba na wysokości przystanku PKS i za
          jednostką ???), kontrole samochodu i ogólnie jakiś kosmiczny klimat jakby
          każdego traktowano jak potencjalnego przestępcę.
    • Gość: kkk Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 21:12
      Miałem wtedy 7lat. Niewiele rozumiałem z tego co sie działo. pamietam te słynne
      przemówienie Jaruzelskiego zamiast oczekiwanego teleranka. Pamietam skota i
      żołnierzy przy koksowniku na rogu Warszawskiej i 17-go Stycznia. Pamietam
      strach moich dziadków dla których wróciłły wspomienia wojny. Pamiętam
      przygnebienie rodziców, bo wiazali nadzieje z "Solidarnością". Pamiętam
      kontrole autobusów PKS. Pamiętam....
      • Gość: Zygi Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 21:28
        szczerze powiedziawszy, to pamiętam tylko tyle, że nie było teleranka. Potem ,
        moim zdaniem wszystko było normalnie, tyle, że nie było już zadym
        paraliżujących normalne życie. A to, że scoty na ulicach?. Nic nikomu znie
        zrobiły. Poza tym tych internowanych wtedy w Ciechanowie, którzy się dziś do
        tego przyznają jest całe mnóstwo. A tak naprawdę to zatrzymano nie więcej niż
        10 osób, profilaktycznie, przywódców solidarności, żeby nie robili zadym.
        Wkurza mnie to dzisiejsze przejaskrawianie niektórych rzeczy. Miałem wtedy 30
        lat.
        • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 14.12.05, 07:30
          Miałeś wtedy 30 lat...
          I dalej widzę, że nic rozumiesz z tego, co wtedy się wydarzyło. Jeżeli byłeś po
          odpowiedniej dla ciebie stronie, to się wcale nie dziwię, dla ciebie było
          NORMALNIE. W związku z tym, że nie masz wiele do powiedzenia, a także o
          niektórych sprawach pojęcia, to nie zabieraj głosu i nie próbuj interpretować
          historii na swój sposób, bo z faktami nie wygrasz.
          • Gość: Zygi Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 19:52
            a ile Ty miałeślat?
            • Gość: ciech Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: 213.199.253.* 14.12.05, 22:19
              W ciechamówku była śmieszna opozycja i śmieszne esbeczki. Jedni i drudzy
              przekonani o swojej ważności. Znałem i znam nadal kilku z obu stron dawnej
              barykady i śmieję się wspominając niektóre ówczesne zdarzenia. Najciekawsze
              jest jak obecnie wszyscy eksponują swoją rolę. Sami bohaterowie .....
              A z czasu stanu wojennego najsilniejszym moim wspomieniem jest obraz
              baru "Łydynia" w krzywej hali, przy obecnym placu Piłsudskiego. Siedzieli sobie
              obok menele i zomowcy z bronią i w mundurach polowych i chlali piwo (do każdej
              butelki była zakąska - najczęściej stojąca od rana obok okienka ziuupa). Inne
              sprawy powoli ulatują mi z pamięci. Może dlatego, że na trzeźwo ciężko było to
              wszystko "rozgryźć"?!
              Pozdro dla młodych badaczy historii regionalnej!
              • Gość: hehehehe Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 00:44
                moj ojciec pokazywal mi kiedys zdjecia jak "scoty" jechaly na ulicy 17-stycznia
                na wysokosci krasiniaka w takiej kolumnie ok 3 w strone "gosposi" i jakis zuk
                czy nysa to byl w tej kolumnie na koncu z takimi tubami na dachu chyba
                szczekaczka jakas...zdjecie bylo wykonane jakby teraz z wysokosci trawiastego
                boiska na krasiniaku w strone budynku wiec widac to bylo od tylu i ta nyse
                zapamietalem...ale jak sobie teras to przypominam to bylo czarno-biale jak
                wiekszosc jego fotek wtedy...
                • guciu83 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 15.12.05, 01:05
                  Jortex....
                  Zainteresuj się takimi fotkami bo twoją (nota bene bardzo fajną) stronkę może
                  warto było by rozszerzyć o taki dział :).

                  hehehehe udostępnił byś takie zdjęcie?
                  • Gość: MC Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 12:09
                    Heh, z chęcią zobaczyłbym zdjęcia skotów albo koksowniki na ulicach Ciechanowa. Można by zrobić współczesne odpowiedzniki :) Jeśli ktoś ma takei foty, zapraszamy: ( arch.ciechanow.net.pl )
                    • Gość: Rufus Rega Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 14:06
                      Ciekawy pomysł... rekonstrukcja takiego posterunku tylko jak zrekonstruować
                      represje :) ?
                      • guciu83 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 15.12.05, 14:42
                        Czytając niektóre wypowiedzi na forum mam wrażenie, że znalazło by się sporo
                        chętnych do odegrania roli UB w takiej rekonstrukcji ;).
                        Do roli osób represjonowanych pewnie nie było by ochotników ale znając
                        kreatywność kilku osób na forum napewno znaleźli by sobie kogoś do
                        inwigilowania ;-).
                        • Gość: Rufus Rega Gucio - truteń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 14:52
                          Guciu drogi wiemy wszyscy, że "nie matura lecz chęć szczera" zrobiła z Ciebie
                          stajennego u Michnika i choć jesteś pewnie tylko trutniem to powinieneś
                          wiedzieć, że w 1981 r UB już nie istniało.
                          Rozumiem, że mapawa Cię iście koszernym, michnikowskim obrzydzeniem np. ostatni
                          pomysł rekonstrukcji takich patroli i posterunków zorganizowanych przez młodych
                          ludzi w Warszawie w nocy z 12 na 13 grudnia.
                          Ajwaj trutniu :)
                          • guciu83 Re: Gucio - truteń 15.12.05, 15:05
                            Wręcz przeciwnie!
                            Ta akcja była dla mnie strzałem w 10.
                            Jedyny jej minus jest taki, że odbyła się tylko w Warszawie - takie rzeczy
                            powinny być prezentowane w całym kraju - choćby po to aby ludzie w moim wieku
                            mieli lepsze wyobrażenie na temat tamtych czasów, a tacy jak ty mogli sobie
                            przypomieć jak dużo krzywdy wyżądzili innym Polakom walczącym o wolność - m.in
                            działaczom solidarności.

                            Bywaj zdrów i ciesz się wolnością, którą dla Ciebie wywalczyła solidarność
                            (chociaż jak sądzę to ty właśnie na odwót - jesteś smutny, że nie masz
                            perspektywy i możliwości złapania za pałkę i rozganiania strajków - tata ci
                            naopowiadał jak to było fajnie tłuc pałkami robotników?)

                            "Rufus Rega, Caeliusz Pollius i Aulus Carvillus mieli giętkie języki kiedy
                            trzeba, lecz byli podwładnymi, a ze sługami ona nie weszłaby w żadną dialogową
                            zażyłość, nawet w nieuprzejmość. Wyłącznie z Fulviuszem mogła się bawić
                            szermierką słowną, gdyż on miał kaliber bogów."
                            • Gość: obiektywna Re: Gucio - truteń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:57
                              Gucio podał ciekawy temat.Z zainteresowaniem czytałam wspomienia ludzi z tamtego
                              okresu,i nagle stało się.Ruszyli do boju wielbiciele oskarżania,opluwania i
                              wszystkiego co się z tym wiąże.
                              Mam taką propozycję.Jeśli juz koniecznie musicie to robić.Wysuńcie temat
                              "MAM OCHOTĘ POUBLIŻAĆ"i tam wyżywajcie się do bólu.
                              Pozdrawiam.
                          • Gość: olo Re: Gucio - truteń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 16:36
                            ruFUSIE... ale ty jesteś zakompleksiony człowieczek hihihih

                            A w którym roku przestało istnieć UB i twój tata musiał zmienić prace?
            • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 15.12.05, 08:03
              25
    • Gość: weronka Re: Mijacie SBków na ulicach ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:44
      Po 1 Panie kolego Mefisto - prywatne porachunki z kimkolwiek oo cokolwiek załatwai się na privie (chyba ze się nie ma odwagi i udaje się przez neta cwaniaczka)
      Po 2 - gwoli wyjasnienia - Guciu83 nie nalezy do żadnej STAJNI, a jedynie do mojej stodoły. Więc nie życze sobie aby ktokolwiek zmieniał jego przynależność grupową.
      Jasne???
    • Gość: hehehehe Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 07:25
      dlatego napisalem ze widzialem bo pozniej przy przeprowadzce ojciec zostawil
      cala swoja "ciemnie" na starym mieszkaniu pozniej ktos sie tam wprowadzil i
      niestety wyrzucil/zniszczyl sam nie wiem te wszystkie zdjecia. jak jeszcze sobie
      przypominam wiekszosc tych zdjec to byly duze formaty cos ok A3/A2. Ale jedno
      pamietam bardzo dobrze...byla to ulica Slaska gdzie teraz jest rema czy jakis
      jej tam odpowiednik i wlasnie w tym miejscu stala stara lepianka (doslownie)
      kryta sloma a na lawce przed gankiem siedziala siwiutenka babcia...mistrzowskie
      zdjecie

      Mefisto ten..Michnik to Twoj stary? ze tak o niego pytasz juz w kolejnym poscie?
      • Gość: Rufus Rega Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:42
        Nie wywołujmy Michnika z lasu :) bo jeszzce kozi syn gotów się tu osobiście
        zjawić :)

        Wracając do tematu, ciekawa by była inicjatywa zebrania pamiątek po stanie
        wojennym w Ciechanowie, np. zdjęć.
        Ciekawe czy w czerwonym Muzeum Szlachty Mazowieckij znajdzie się miejsce dla
        takij ekspozycji między cepelią Jontka z Pcimia, a toporkiem Rudobrodego
        Ruderyka spod Konopek :)
    • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 15.12.05, 17:45
      Jakoś mało wspomnień z tamtych czasów.
      A może ktoś pamięta 1971r. i "wypadki grudniowe" w Gdańsku, jakie przełożenie
      miały na Ciechanów?
      Pamiętam napis, jaki pojawił się pewnego grudniowego poranka na budynku
      Krasiniaka, wtedy jeszcze na ul. Okrzei napisany czerwoną farbą literami
      wysokości ok. 70 cm: "SPRZEDAM LEGITYMACJĘ PARTYJNĄ ZA 1 KG SMALCU". To była
      dopiero jazda. Wtedy też po raz pierwszy byłem przesłuchiwany przez UB (w
      gabinecie dyrektora Łyzińskiego), bo ktoś mnie widział wieczorem, jak jeździłem
      na łyżwach na lodowisku szkolnym do późnych godzin wieczornych.
      Jestem ciekawy, czy ktoś może pamięta ten incydent, a może ktoś wie kto to
      napisał?
      • Gość: stare dziecko Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 18:59
        W czasie stanu wojennego byłam dzieckiem.Moje wspomnienia dotyczą wiec tylko
        tego co czułam.
        A czułam strach gdy widziałam w telewizorni pana w okularach i mundurze,bo
        rodice tak brzydko wtedy się wyrażali.
        Czułam złość,ze nie mogłam jechac na ferie.
        I wspołczulam mamie,która ażeby kupić kawałek mięsa,wychodziła w nocy i do rana
        stała na klatce kamienicy w Rynku.Po skończeniu gdz.milic.wraz z innymi
        ustawiała się w kolejke do sklepu na Śląskiej.
        Wtedy bylo mi żal,ale myślałam ,że to normalne,że takie jest życie.
        Czy dziś jest dobrze?...Oczywiśice...Oczywiście jeśli jesteś posiadaczem biletów
        NBP.
        Pozdrawiam.
        • guciu83 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 15.12.05, 19:05
          A faktycznie w Ciechanowie było tak, że w czasie godziny milicyjnej nie można
          było pokazac się na ulicy?

          Jakie za to groziły sankcje?
          • Gość: ZAPOMINALSKI Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 08:35
            Z przyjemnością czytam niektóre wypowiedzi i dochodzę do do wniosku, że wraz z
            upływem czasu troszkę jakby to się zaciera. O tym, że w Ciechanowie była ostra
            zima pamiętamy prawie wszyscy. Zapewne pamiętamy o rogatkach z MO, ORMO oraz
            wojskiem przy ul. Pułtuskiej, Płockiej, Sienkiewicza, W.Polskiego (od
            niepamiętnych lat byle jaki ale asfalt) i oczywiście Płońskiej. Dla mieszkańców
            Ciechanowa te rogatki nie miały żadnego znaczenia bo i tak jeździliśmy jak i
            gdzie chcieliśmy. Problemem było tylko czym (samochód) i na czym (paliwo) można
            było się przemieszczać. W Ciechanowie jeździł jeden samochód opancerzony, co
            jakiś czas milicyjna nysa. Z całą pewnością nie mogę sobie przypomieć
            manifestacji siły wojska i milicji jak również nie pamiętam strajków w
            ciechanowskich zakładach. Słyszałem o kilku "internowanych", ale to na chwilkę.
            Strategicznie Ciechanów nigdy nie był solą w oku władz. Tutejszy przemysł z
            tamtego czasu to m.innymi drewniane domy ze STOLBUDU, stale naprawiane maszyny
            budowlane ze ZREMBU, nikomu niepotrzebne Obrabiarki z PONAR REMO, cegielnia
            KRUBIN, ŚWIERCZEWSKI gwintownikami i narzynkami przy których chińszczyzna to
            technologia XXI itd, itp. Prawie wszystkie zlokalizowane były w dzielnicy
            przemysłowej. Pamiętam dwa lub trzy autobusy o zmienionej geometri od natłoku
            pasażerów tam jadące i ludzi, którzy ze strachem przejeżdżali przez zawsze
            lichy wiadukt. Było parę koksowników, ale nie bardzo wiem po co jako, że
            spotkanie nawet dwojga ludzi to podobno zbiegowisko. Było kilku Kolegów, którzy
            jak i ja nosili oporniki, ale na tym zaśnieżonym wtedy zadupiu nikt nawet tego
            nie zauważał. Śmiem twierdzić, że stan wojenny nie był dla nas ciechanowian
            zbyt nas uciążliwy. Oczywiście ciągle wyłączany prąd, brak wody na
            kondygnacjach pow. 1-szego piętra, puste sklepy, bylejakie kino to było od
            dawna. Za łamanie godziny milicyjnej (nazywanej wtedy o ironio - policyjną)
            groziło kolegium. Pozdrawiam i mimo wszystko- NIGDY WIĘCEJ STANÓW WOJENNYCH
    • Gość: ZAPOMINALSKI Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 22:48
      Soooooryyyy!Ja to zaproszenie potrakowałem serio. Jest mi przykro kiedy jakiś
      przygłup psuje wszystko. FORUM TO SWOBODNE WYPOWIADANIE SWOICH MYŚLI ALE
      CZASAMI "WARTAŁOBY" CO NIEKTÓRYM PRZYPOMINAĆ, ŻE PO DRUGIEJ STRONIE EKRANU SĄ
      LUDZIE. pozdrawiam
    • Gość: eee Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 22:22
      Miałam wówczas 30 lat i pracowałam w STOLBUDZIE - było dokładnie tak jak pisze
      Zapominalski, żadnego wielkiego halo, a i bać się nie było specjalnie czego.
      Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego i czego ludzie się bali. Kilka razy byłam
      bez zezwolenia w Pułtusku i w Warszawie, nikt mnie nawet nie zaczepił, uważam,
      że dziś się wiele rzeczy przejaskrawia. Ten okres w ogóle nie zapisał mi sie w
      pamięci niczym szczególnym
      • Gość: wrona Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 14:12
        Czytam i widzę, że upływ czasu zaciera niektórym pamięć i zbyt łatwo prowadzi
        do bagatelizowania stanu wojennego. Oczywiście Ciechanów to nie Gdańsk i
        Warszawa, ale nie było takiej sielanki jak to niektórzy pamiętają. Mnie
        przyszło wtedy pracować w tzw. zmilitaryzowanej firmie, z kórą nie można się
        było dobrowolnie rozstać. Obowiązywała godzina po(mi)licyjna po której i przed
        którą nie można było wychodzić z domu. Zdarzały się przymknięcia osób, które np
        zbyt rano przed 6-tą ustawiły się przed sklepem z mięsem lub wieczorem wyszli
        trzepać dywan. Czuwały nad tym radiowozy wojskowe i milicyjne. Nie miałeś
        przepustki do aresztu i wyjaśnienia. Kiedy jechałem po rąbankę na wieś,
        kombinowałem, żeby nie nadziać się na rozstawione posterunki. Rozmowy
        telefoniczne były kontrolowane, często przez znajomych, którzy z racji swojego
        przydziału zostali powołani do rezerwy wojskowej lub milicyjnej. W Święta
        Bożego Narodzenia miałem zaplanowane chrzciny dziecka i nie mogli na nie
        przyjechać z W-wy rodzice chrzestni bo nie uzyskali wymaganych przepustek, nie
        mówiąc o podstawowych problemach aprowizacyjnych. Miastem zarządzał komisarz
        wojenny o ile dobrze pamiętam ppłk Nastaszyc. Dla zastraszenia oprócz
        internowania kilku osób lecieli ze stanowisk niektórzy kierownicy zakładów
        pracy. Działacze zakładowych "Solidarności" byli pod szczególnym nadzorem SB.
        Oczywiście z tymi i nnymi utrudnieniami można było żyć, nie było zagrożenia
        utraty życia jak za okupacji hitlerowskiej i czasów stalinowskich. Niektórzy
        towarzysze z PZPR byli nadgorliwi i w różny sposób próbowali się wykazać. Inni
        nie dawali się ześwinić, zwłaszcza gdy należeli do Solidarności.
        • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 22.12.05, 18:08
          Wreszcie post odzwierciedlający atmosferę tamtych dni. Tak właśnie było, ale
          niektórzy nie chcą tego pamiętać. Ja to rozumiem, były to ciężkie czasy i dobrze
          trzeba było kombinować, aby stół wigilijny i świąteczny normalnie wyglądał. Nikt
          nie chce pamiętać tych kolejek nie tylko za mięsem, ale dosłownie za wszystkim.
          Pamiętam, jak poszczególne zakłady prowadziły handel wymienny na rozmaite
          towary. W zakładzie, w którym pracowałem rozprowadzaliśmy wśród załogi
          papierosy, rajstopy, papier toaletowy i inne w zamian za sprzedane nasze towary.
          Trudno w taki system "załatwiania" dosłownie wszystkiego uwierzyć nie
          przeżywając tego.
          Co do spraw politycznych, no cóż... faktycznie Ciechanów żadną metropolią nigdy
          nie był, ale terror na naszą małomiasteczkową skalę istniał. Nie było w
          Ciechanowie bezkarności, jeżeli chodzi o przestrzeganie godziny milicyjnej.
          Owszem zdarzało się, że można było przejść całe miasto o trzeciej nad ranem i
          nikogo nie spotkać. Ale zdarzało się, że zatrzymali za trzepanie dywanu po
          godzinie milicyjnej.
          Nie chciałem publicznie wypowiadać się na temat przeżyć tamtych dni, bo to jest
          każdego osobista sprawa. Ten, który w żaden sposób nie działał w Solidarności
          nie musiał się niczego obawiać, wobec tego jego odczucia są innego rodzaju.
          Znowu się rozpisałem, wystarczy.
          Pozdrawiam wszystkich, którzy pamiętają, również tych, co zapomnieli oraz
          wszystkich, którzy z tego wątku dowiedzieli się trochę o historii naszego miasta.
          WESOŁYCH, POGODNYCH śWIĄT ORAZ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!
          • gappa Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 22.12.05, 21:13
            Dzięki, alpamayo99 , ja pamiętam ...
        • Gość: Komisarze Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.inteko.com.pl 31.12.05, 14:16
          Bzdura! administracja funkcjonowała normalnie.Komisarze wojskowi / nie wojenni/
          rzeczywiście uczestniczyli w pracach administracji ale nie podejmowali za nią
          decyzji.Jeżeli dobrze pamiętam to wcale tak nie wymieniano kierownictw
          zakładów / w większych funkcjonowali też komisarze ale zarządzali cywile/. W
          Ciechanowie stan wojenny odczuwałem tylko w pierwszych dniach potem było coraz
          łagodniej. Co ciekawe mało widac było chuliganów.
    • Gość: adam Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 22:23
      czy jest lista internowanych i gdzie osadzono tych ludzi
      dyskusja bardzo rzeczowa
      • Gość: opo Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 18:27
        czy w Ciechanowie działa Solidarność ?
    • migliora Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 28.12.05, 13:04
      duskusja ciekawa, wątek ciekawy... oby więcej wypowiedzi tych, którzy pamiętają
      coś z tamtych czasów. przyznaje, ze ja osobiscie wczesniej nie mialam zadnego
      wyobrazenia na temat stanu tu, w ciechamowie...
      • Gość: Zbyszek Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.inteko.com.pl 31.12.05, 14:22
        W zajeżdzie " U Zbyszka" obecnie Kolegium Nauczycielskie" przygotowaliśmy
        koleżeńskie spotkanie z okazji obrony pracy magisterskiej - rozesłane
        zaproszenia nie doszły do naszych przyjaciół - doszły za dwa tygodnie z napisem
        ocenzurowano. Spotkanie odbyło się przy uczestnictwie dwóch nie 12
        osób.Traktuję to jako przygodę z tamtych lat.
    • Gość: PRZEMO Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:05
      JAKIMS CUDEM A RACZEJ SZCZESLIWYM TRAFEM BO SZUKALEM STRON INTERNETOWYCH PiS PO
      SLD SDPL PSL ALE TYCH Z CIECHANOWA ALE MAM PROBLEM Z TYM.

      ZAPRASZAM PO RAZ CZWARTY JUZ NA 13 GRUDNIA 2006 O POLNOCY NA KROTKI
      PRZEMARSZ. DOPIERO PO TRZECIM MARSZU TROCHE INFORMACJI BYLO W PRASIE POWIATOWEJ
      A TO TAKI MALY ZNAK PRZEMIANY CZERWONEGO CIECHANOWA W MEDIACH
      • Gość: PRZEMO Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:32
        TAKICH MARSZY O POLNOCY MYSLE ZE JEST NIEWIELE A MOZE WCALE
        W POLSCE. A TYLKO SLYNNE JEST POD DOMEM JARUZELSKIEGO
        SPOTKANIE MLODZIEZY W WARSZAWIE .ZAPRASZAM RAZ JESZCZE Z 12 NA 13 GRUDNIA
        2006.JAKIES INFORMACJE BEDA NA MIESCIE WCZESNIEJ JUZ OKOLO 10GRUDNIA.
    • Gość: wrona Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 07:44
      Widać, że komisarze pamiętają ze swojego punktu widzenia te wydarzenia jako
      normalne. Reszta ludzi jednak nie. O ile dobrze pamiętam to m.in. został zdjęty
      z dyrektora WPEC p. Rogowski.
    • alpamayo99 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 04.01.06, 17:18
      Kolejna rocznica minęła, wątek spada coraż niżej. Mam nadzieję, że dla
      niektórych trochę powiało historią. Ale jednak mamm pewien niedosyt. Zbyt mało
      było opinii na ten temat, a już w ogóle nikt nie wypowiedział sie na temat
      wydarzeń z 1970r. To przecież niemożliwe, żeby ludzie tego nie pamiętali, chyba
      że to forum nie jest powszechnie znane???
      Do GUCIA 83: Dziękuję Panu za wywołanie tematu i myślę, że przy kolejnej
      rocznicy znowu sobie powspominamy, może bedzie nas więcej (oczywiście mam na
      myśli tych, co pamiętają i nie chcą zapomnieć).
      • guciu83 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 04.01.06, 17:44
        To ja bardzo dziękuję za wypowiedzi!

        Każda historia związana z Ciechanowem jest warta napisania!
        Zawsze bardzo lubiłem kiedy mój Tata opowiadał mi o wydarzeniach z tamtych
        czasów... o stanie wojennym, strajkach w Ciechanowie (najwięcej wiem o strajku
        w ZREMB-ie, bo mój tata sam tam pracował i brał udział w strajku).

        Bardzo dobrze, że te czasy już odeszły ale trzeba jak najwięcej o nich pisać,
        aby uświadomić młodych, aby dbać o to żeby historia się nie powtórzyła.

        Raz jeszcze serdecznie pozdrawiam wszystkich którzy zabrali głos dając nam
        możliwość lepszego wyobrażenia na temat faktycznego stanu rzeczy.
        Dzięki!
        • Gość: stare dziecko Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 22:36
          Również dzikuję.Guciu czekam na następne ciekawe tematy.
          pozdrawiam.

          • Gość: ZAPOMINALSKI Re: Stan Wojenny w Ciechanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 09:56
            A propos strajku w ZREMBIE. Ze słyszenia - po zakończeniu strajku odbyła się
            masówka czyli spotkanie rządzących z rządającymi. Jak zawsze w tamtych czasach
            z mównicy przemawiali jedynie słusznie wybrani i nauczeni prostych technik
            socjotechnicznych, czyli przedstawiciele aparatu ucisku. W pewnym momencie w
            kolejce do mikrofonu cierpliwie stanął Pan elegancko na tamte czasy ubrany w
            ciemny garnitur, białą koszulę, dobrze dobrany krawat i ciemne okulary. Jakże
            było wielkie zaskoczenie kiedy z głośników usłyszano m.więcej taki tekst " wy
            tu panowie pier... głupoty, a wsklepie zakładowym smalcu i słoniny brakuje..."
            Oczywiście z prędkością migawki aparatu fotograficznego został z mównicy zdjęty
            i natychmiast zatrzymany. Na krótko, ponieważ był to dozorca na bramie ZREMB-u
            pozdrawiam
    • guciu83 Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 11.12.06, 19:30
      Kolejna rocznia przed nami.
      Może jakieś nowe wspomienia.
      Może komuć coś się przypomiało, a może nowi użytkownicy coś dorzucą?
    • nie.gej Re: Stan Wojenny w Ciechanowie 12.12.06, 00:18
      Bardzo ciekawy wątek.
      Dzisiaj w dodatku wyborczej (duży format) ciekawy opis tamtych wydarzeń ale
      wydaje mi się, że dopatrzyłęm się jednego babola jest tam napisane bowiem, że
      biała pała ZOMO (lola) miała średnicę 22 cm. Chyba lekka przesada :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka