Gość: kowalo00
IP: *.centertel.pl
03.01.09, 20:03
Sylwester w Sońsku to wielka porażka, jedzenie do bani (na stołach
pusto), organizacja żadna, ochrona czyli strażacy pijani. Najgorszy
sylwester w okolicy. Goście zaproszeni na bal sylwestrowy
zachowywali się jak bydło w oborze (niektórzy) - bili się na cepy,
nie pokazali żadnej klasy. Było więcej zaproszonych gości niż
przygotowanych miejsc.
Był jeden gość, który dostał białej gorączki i zaczął bić kogo
popadnie a pijana ochrona strażacka nie miała siły na reakcję i na
prawidłową ocenę sytuacji.
Nikomu nie polecamy sylwestra w Sońsku w remizie strażackiej.
Jedynym plusem tego balu była orkiestra.