michal_el 23.11.02, 18:10 "Kupić możliwie jak najtaniej, aby odsprzedać jak najtaniej, oto właśnie jest nowoczesna dystrybucja." kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1101509&KAT=244 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anna1000 Re: Wymuszona taniocha 25.11.02, 14:08 najbardziej mnie zbulwersowały te odpady zamiast sałatki- wniosek jest taki- nie kupuj w hipermarkecie, bo wszystkie towary to smiecie Odpowiedz Link Zgłoś
francuz_el Re: Wymuszona taniocha 25.11.02, 15:05 Prawda jest taka... jak cos jest dobre to musi swoje kosztowac i tego sie nie ominie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wymuszona taniocha IP: *.umcs.lublin.pl 26.11.02, 13:09 francuz_el napisał: > Prawda jest taka... jak cos jest dobre to musi swoje kosztowac i tego sie nie > ominie :( no niestety a słyszeliście, czy czytaliście artykuł chyba w newsweeku o *popmpowaniu* szynek?? mięso jest pompowane wodą z dodatkiem pewnych soli, dzieki czemu z 1kg sztuki miesa mozna uzyskac 1,5kg tego samego miesa, tez niezle, dzieki czemu może byc tansze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emge_ Re: Wymuszona taniocha IP: *.gda.supermedia.pl 26.11.02, 13:30 coz powiedziec. hipermarket i cala jego siec jest doskonalym obrazem wolnego rynku. w zasadzie ten wolny rynek sam zaprzecza swojej definicji bo kazdy przyzna ze tym rynkiem jednak cos rzadzi - i jest to pieniadz. mamy rynek pieniadza. ten obrazek mozemy bez obaw rozciagnac na wiekszy i tak na przyklad porownac do niego unie europejska. unia tez rzadzi pieniadz i jesli ktos mysli inaczej jest w bledzie. sens istnienia unii to korzysci ekonomiczne - a kto konsumuje te korzysci??? gdy pojdziemy po nitce do klebka - te korzysci sa dla konkretnych osob lub grup osob i te korzysci mierzone sa stanem ich konta. co z tego wiec ze kady z nas (przynajmniej spora czesc) wie ze hipermarket to tak na prawde "zlo"? i tak chodzimy do niego bo jednak przynosi nam jakies wybrane korzysci. malo tego, nie mozemy go ignorowac - bo dysponuje zbyt duza sila nabywcza - i mozemy wiele stracic (ekonomicznie). tak, ja jestem zdecydowanie anty-globalista. jednak daje sobie sprawe z tego ze dzis jest to jeszcze utopia. jest to "samobojstwo". nie mam innego wyjscia jak wybor miedzy zlem a zlem. sam tego nie zmienie, nawet nie chce tego zmieniac - nie jestem don kichot'em. wystarczy mi ze zdaje sobie z tego sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apv Re: Wymuszona taniocha IP: *.24-151.libero.it 26.11.02, 17:53 Gość portalu: emge_ napisał: > tak, ja jestem zdecydowanie anty-globalista. jednak daje sobie sprawe z tego ze > > dzis jest to jeszcze utopia. jest to "samobojstwo". nie mam innego wyjscia jak > wybor miedzy zlem a zlem. sam tego nie zmienie, nawet nie chce tego zmieniac - > nie jestem don kichot'em. wystarczy mi ze zdaje sobie z tego sprawe. zdawac sobie sprawe i nic nie robic. w literaturze to ma nawet swoja nazwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emge_ Re: Wymuszona taniocha IP: *.gda.supermedia.pl 27.11.02, 08:16 Gość portalu: apv napisał: > zdawac sobie sprawe i nic nie robic. w literaturze to ma nawet swoja nazwe. a ja na to ci odpowiem - mozesz przeciwstawic sie, i nawet wygrac, wladzy, systemowi, czlowiekowi, zlu, dobru,...etc, etc... ale nigdy nie wygrasz przeciw pieniadzom, przeciw kapitalowi. o tym literatura nie wspomina, no moze czasem podreczniki ekonomii. przeciw pieniadzom mozesz grac tylko pieniedzmi. poprostu musisz miec ich coraz wiecej. ja ich nie mam i nie mam takze zamiatru tracic czasu i zdrowia na ich zdobywanie dla tej walki. nie chcialbym okazac sie takim golota ktory ucieka z ringu z podkulonym ogonem, czasem lepiej schylic czolo i nie stawac w ringu - jednak potrzebna jest do tego umiejetnosc prawidlowej oceny wlasnych mozliwosci. mysle ze troche podstaw ekonomii mogloby tutaj bardziej rozjasnic temat, bardzo dobre do tego sa podreczniki akademickie. czasem warto zajrzec do nich tak dla wlasnej przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś