Dodaj do ulubionych

Bilans dwulatka

19.03.10, 15:20
Witam, mam pytanie o bilans dwulatka - czy muszę się z dzieckiem na
to stawić? Generalnie nie chodzimy do państwowej przychodni,
ostatnio byłyśmy na szczepieniu na drugiej dawce już nie pamiętam
czego jak miała niecały roczek chyba. Potem już nie poszłyśmy, bo ze
wzgledu na pewną chorobę szczepienia zostały odłożone w czasie. Ta
choroba jest już w pewnym sensie nieaktywna, ale szczepić i tak na
razie nie będę. Jeśli coś sie dzieje to i tak mamy prywatnego
pediatrę. Dziecko nie lubi lekarzy i te wizyty nigdy nie są
przyjemnością, więc zastanawiam się czy jest sens ją na ten bilans
ciągnąć? Co oni tam na tym bilansie wogole robią? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • aniaidaniel tu masz odpowiedź na pytanie 19.03.10, 16:31
      www.bilansdwulatka.pl/badanie_dwulatka/
    • bweiher Re: Bilans dwulatka 19.03.10, 16:39
      Bilans 2latka nie jest obowiązkowy ale warto go zrobić.
      Ja osobiście nie zrezygnowałabym z tego ale u nas inna sytuacja bo
      mam wcześniaki.
      A czemu nie możesz pójść prywatnie na bilans?
    • zonkil17 Re: Bilans dwulatka 19.03.10, 19:34
      Ja też byłam na bilansie u prywatnego pediatry bo to takowego
      chodzimy bo jest świetnym lekarzem, nie było nic takiego mierzył
      małego ważył i zadał kilka pytań o rozwój to wszystko uzupełnił
      książeczkę pozdrawiamysmile
    • deodyma Re: Bilans dwulatka 19.03.10, 21:38
      w moim miescie np bilansu dwulatka nie ma i z synem mam stawic sie
      na bilans w przyszlym roku, gdy bedzie mial 4-lata.
      jesli rodzic sie uprze, wtedy mu ten bilans przeprowadza.
      z tego co wiem, waza dziecko, mierza, sprawdzaja czy dziecko wie,
      gdzie ma ucho, nos, oko, czy rozwija sie prawidlowo itd...
    • nie_fikaj Re: Bilans dwulatka 20.03.10, 11:54
      Przeprowadzają rutynowe, niebolesne badanie: waga, mierzenie wzrostu,
      sprawdzanie, czy dziecko nie ma zeza itp. Ja mam zrobić bilans 4latka, już
      jakiś czas po terminie, ale jak mala ozdrowieje, to się udamy do POZ. Parę min i
      po sprawie. Nie rozumiem problemu z pojściem na bilans.
    • babeczka27 Re: Bilans dwulatka 20.03.10, 12:35
      Nie odpuszczaj sobie bilansu; dzięki temu wiedziałam nad czym musze
      popracowac u syna, na co zwrócic szczególną uwagę. Dzisiaj jestem po
      bilansie 6-lataka i wiekszość zmartwień juz za nami (logopeda,
      ortopeda) dzięki temu, ze w porę wychwyciłam nieprawidłowości. To
      krótka wizyta a wg mnie pomocna.
      • taby Re: Bilans dwulatka 21.03.10, 21:39
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Umówię się w takim razie u naszej normalnej prywatnej pani doktor, bo do państwowej przychodni to na pewno się już nie wybiorę, gdyż, przynajmniej w naszej, niezbyt mądre lekarki pracują. Jako przykład moge podać zalecenie naszej rejonowej pediatry, która w czwartym lub piątym miesiącu życia dziecka zaleciła już powoli wprowadzać zupki i krytykowała, że córka budziła się na cyca co 3 godziny w nocy (że niby taka duża, to już nie powinna smile). Pozdrawiam.
        • bweiher Re: Bilans dwulatka 22.03.10, 09:39
          eee...a Twoim zdaniem od kiedy dziecku trzeba wprowadzać zupki?Bo ja
          własnie wprowadzałam w 5 miesiacu.
          Czasami są sytuacje że wprowadza się jeszcze szybciej np pod koniec
          3 miesiąca.Ale to zazwyczaj jest czymś spowodowane.
        • kasia236 Re: Bilans dwulatka 22.03.10, 10:24
          I tą krytyką się tak przejęłaś że zrezygnowałaś z lekarza ?
          (wszystkie lekarki w przychodni są "niezbyt mądre" ?)ciekawe co inne
          przeskrobały ?
          Co powiesz na to że jeden lekarz w przychodni rejonowej zdiagnozował
          u mojego syna szkarlatynę i dał antybiotyk na 10 dni ! a okazało się
          że żadnej szkarlatyny nie było ,tylko infekcja,
          i antybiotyk nie był wogóle potrzebny !Trafiłam do niego bo moja
          dr.tego dnia nie przyjmowała,ale na szczęście w tej samej przychodni
          mamy doktor,z której jesteśmy bardzo zadowoleni i przepadają za nią
          moje dzieci.
          Zupy wprowadza się właśnie w 4-5 mięsiącu życia dziecka,co do
          karmienia w nocy co 3h,to się nie zgadzam że jest to złe.
          No ale nie o tym wątek.


          Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka