trzylatek i pielucha

23.04.10, 11:18
jak mam pomóc mojemu synkowi który nie chce siusiać do nocnika? odkąd skończył
2 lata próbuję go nauczyć kożystania z nocnika- bez efektów. teraz byłam
pewna, że się uda, jest już taki duży, dobrze wie, o co z tym nocnikiem chodzi
a wcale nie chce rozstać się z pieluchą. gdy chodzi bez pieluchy to sika po
nogach. boję się, że to przez jakieś ukryte problemy urologiczne. czy któraś z
was miała podobne problemy? pomóżcie, proszę.
    • nika1310 Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 11:52
      a ile przepraszam ze pytam wytrzymalas tego lania po nogach? Moze po 2 dniach
      sikania po podłodze zakładałaś pampka? tu konieczna jest konsekwencja i brak
      krzyków czy okazywania niezadowolenia po wpadce. Może też pomóc przykład
      starszego dziecka sikającego do nocniczka. Maluchy chętnie biorą przykład z
      kolegów. autorytetem dla maluchów są też ulubieni bohaterowie z bajek. Może jak
      zaczniesz tłumaczyć np. strażak sam albo zygzak mc queen zawsze sika do
      nocniczka a ty przecież chcesz być taki dzielny jak on i tez może spróbujesz.
      Tym sposobem moje dzieci zostały odpieluchowane przez 2 rokiem życia, więc warto
      spróbowac
      • lupa_87 Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 12:12
        Daj spokój z nocnikiem - a próbowałś kibelek? Przecież mama, tata,
        babcie its nie sikają na nocnik. Spóbuj też jakiegoś systemu nagród.
        Za każde zawolanie i do kibelka - coś tam, a jak się uzbiera
        okreslona ilość to coś tam.
    • budzik11 Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 12:40
      Kup mu majtki treninerki - zasiką je, nie zrobi kałuży ale będzie miał mokro -
      to może odechce mu się sikania w majty. Ja 20-miesięczniakowi przestałam po
      prostu zakładać pieluchy, sikał mi po domu, wycierałam, ale w końcu się nauczył,
      innej metody nie ma. No chyba, że czekanie aż "dorośnie" ale skoro zależy ci na
      tym, żeby 3-latek nie nosił pieluch, to ja bym go po prostu tego oduczyła.
      • budzik11 Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 12:41
        budzik11 napisała:

        > Kup mu majtki treninerki

        TRENERKI (napisałam najpierw "treningowe").
    • tijgertje Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 12:48
      Moj mlody sikac to jeszcze sie decydowal od czasu do czasu, ale
      tylko na kibel, bez zadnych podkladek, absolutnie na nocniku nie
      chcial siedziec (nocnik byl tylko do mieszania klockow). gorzej bylo
      z kupa i sposobu na dziecia nie bylo zadnego. Ani prosba, ani
      grozba. Badania wszystkie ok, powod medyczny lekarz wykluczyl. Sikal
      po nogach i w ogole mu to nie przeszkadzalo. Odpieluchowal sie sam z
      dnia na dzien, miesiac przed 4. urodzinami. Na sile nic nie
      zdzialasz, jak dziecko sie uprze. dopiero jak mial 5,5 roku okazalo
      sie,z e mlody ma autyzm i przy tym zaburzeniu wcale od normy nie
      odstawal.
      • ata99 Re: trzylatek i pielucha 23.04.10, 14:35
        Dzieci dorastają do odpieluchowania w różnym czasie. 3-latek to jeszcze
        b. mały człowiek. Zgadzam się z tijgertje, na siłę nic nie zdziałasz, a
        możesz pogorszyć sprawę.Na razie bym odpuściła na 2 miesiące i zdjęła
        pampka latem.Moj jak dojrzał to latał w pampku, a wołał że chce siku na
        nocnik.
        • czarnad.1 Re: trzylatek i pielucha 23.07.10, 03:15
          Czesc. Jestem tu nowa,ale wlasnie zaczelam odpieluchowywac trzylatka
          dlatego sie wtracam.
          Jak mial dwa lata zdjelam mu pieluche i chcialam posadzic na
          nocniku. Wrzask byl okrutny. Nie pomogla nakladka na sedes z mini
          drabinka, ani sama muszla bez nakladki. Sama siadalam w ubraniu na
          nocniku, pokazywalismy mu w ubikacji jak sie zalatwiamy i nic nie
          pomagalo. Zrezygnowalam. Ponawialam co kilka miesiecy z zadnym
          skutkiem. Teraz skonczyl trzy lata i doszlam do wniosku ze to juz
          dosyc.
          Zdjelam mu pieluche i zalozylam majtki. Sikal jakgdyby nie czul
          kiedy leci. Jedynie maz namowil go dwa razy jak byl juz posikany
          zeby usiadl na nocnik. Oczywiscie na darmo bo juz nic nie bylo, ale
          pierwsze lody z nocnikiem byly przelamane. Pod nieobecnosc taty
          nawet nie bylo szans wymowic slowo nocnik. ALE. Na zakupy tez nie
          ubieralam mu pieluchy, tylko bralam zapas majtek i spodenek ze soba.
          Po kilku dniach zaraz po zasikaniu spodenek jak gdyby mokro mu
          przeszkadzalo. Oczywiscie na pytanie zrobiles siku? Odpowiadal "nie
          siku". I szedl szeroko. Po chwili juz nie czul dyskomfortu i chodzil
          normalnie.
          Dzis zasnal nam w foteliku w aucie wiec siedzialam i czekalam kiedy
          sie obudzi. Po przebudzeniu zdjelam mu spodenki i zaczal sie wrzask.
          Nie dal sie wysikac. Ale tez nie posikal spodenek. Wytrzymal do
          domu, zdjal buty, spodenki, opuscil majtki i o dziwo sam usiadl na
          nocniku i sie wysikal. Cud sie zdarzyl. Oczywiscie noszenie na
          rekach w podskokach, brawa i tulenie nie mialo konca. Byl dumny.
          Wiem, ze za chwile znowu bede prala majtki, ale pierwszy krok
          poczyniony. Nie ubiore mu juz pampersa. Jedyna droga to osikany dom
          i wszystko co po drodze. Trudno. Niech sie ludzie patrza. Kazdy to
          przechodzil. Aha. Pieluchy, ktore maja sluzyc do treningu bo nie
          przemakaja a trzymaja zimno nawet na nim nie zrobily wrazenia, wiec
          innej drogi nie ma tylko sikanie po nogach. Zycze powodzenia w
          treningach.
Pełna wersja