Dodaj do ulubionych

choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka?

28.06.10, 15:18
Witajcie!

Mój synek ma 20 msc i cierpi na chorobę lokomocyjną. Lomomotiw w syropku nie
działa. Na aviomarin trochę za mały. Pozostaje mi wypróbowanie plasterków
transway i zaklejenie pępka. I pytanie do mam jak zaklejacie pępuszek??
Dzięki za rady . Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kawusia111 Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 15:29
      moja córka (prawie dwa latka) też ma chorobę lokomocyjną i chciałam
      jej kupić właśnie lokomotiv. U nas z kolei zaklejanie pępka nic nie
      dało, mała i tak zwymiotowała podczas podróży. Może zrobiłam coś źle
      (nie sądzę) ale ten sposób nam niestety nie pomógł.
      -----
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
      (Forrest Gump)
      • dg2604 Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 16:04
        U nas to samo...lokomotiv nie dziala,aviomarin i owszem,ale tylko na dluzsze
        trasy podaje...zaklejenie pepka skonczylo sie zrzyganiem samochodusmile...moja
        neurolog polecala plasterki,ale jeszcze nie kupilam...ale musze tez
        sprobowac...dodam,ze corka nie przejedzie 2 przystankow,ani autobusem,ani
        tramwajemsmile))
        • asieksza Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 16:43

          Niedawno byłam na kursie kierowników wycieczek szkolnych i tam
          pierwszy raz słyszałam o tej metodzie. Prowadzący mówił, że raz to
          działa raz nie. Dla niektórych to działa , to osoby, którym
          potrzebne jest placebo, wiadomo wiara czyni cuda ale nie zawsze jest
          skuteczna.
    • budzik11 Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 17:02
      Nie mam doświadczeń, ale zaciekawiłyście mnie - co ma przysłowiowy piernik do
      wiatraka? Choroba lokomocyjna "dzieje się" w uchu i mózgu, to błędnik wariuje.
      Co ma do tego pępek?
    • joshima ?? 28.06.10, 17:13
      asia7930 napisała:

      > Pozostaje mi wypróbowanie plasterków
      > transway i zaklejenie pępka. I pytanie do mam jak zaklejacie pępuszek??

      Przepraszam a jaki związek ma pępek z chorobą lokomocyjną?
      • gazeta_mi_placi Re: ?? 28.06.10, 17:40
        Taki sam jak czerwona wstążeczka na uroki.
        • ania_kr Re: ?? 28.06.10, 18:16
          Jak byłam wychowawczynią na koloni, to zaklejałam całej grupie pępki przed
          podróżą, poprzedzając to rozmową pt.'najcudowniejszy środek na mdłości'. Później
          inni wychowawcy sprawdzali czy na pewno są dobrze zaklejone. Wszystko w
          największej powadze. Jedno dziecko i tak rzygało, ale jak by nie plastry to może
          było by więcej.
          Myślę, że chodziło o wiarę w zbawienną moc placebo i presję otoczenia.
          • mala242 Re: ?? 28.06.10, 18:24
            otóż ,drogie prześmiewczynie,ma i to dużo,w okolicy pępka są
            zakończenia nerwów tzw "splot słoneczny" w tym i nerwu
            błędnego ,który jest min odpowiedzialny za błędnik.Stąd uciśniecie
            plasterkiem onych zakonczeń pomaga przetrwać podróz.
            dodam,że moje dziecko wymiotowało dosłwnie po wszystkim, nie pomagał
            lokomotiv,nie pomagał diphergan,a na plasterku dojeżdżała bez
            problemu.
            To o czym napisalam wyzej było nawet opublikowane w któryms numerze
            Pediatrii po dyplomie.
            a pepuszek nalezy zaklejać tak żeby plasterki krzyzowały się na
            pępku.
            • izabellaz1 Re: ?? 28.06.10, 20:06
              Splot słoneczny nie mieści się w okolicy pępka tylko sporo nad nim - tuż pod
              mostkiem.
              • joshima Re: ?? 28.06.10, 22:39
                izabellaz1 napisała:

                > Splot słoneczny nie mieści się w okolicy pępka tylko sporo nad nim - tuż pod
                > mostkiem.
                Zajrzyj do Wikipedii to sie przekonasz gdzie się mieści smile
                • izabellaz1 Re: ?? 29.06.10, 21:00
                  joshima napisała:

                  > Zajrzyj do Wikipedii to sie przekonasz gdzie się mieści smile

                  Mam lepsze źródła informacji niż Wikipedia. Wiem, gdzie się mieści smile
            • memphis90 Re: ?? 28.06.10, 21:18
              Splot słoneczny masz głęboko w brzuchu, a nie w pępku. Skóra unerwiona jest z
              mięśni międzyżebrowych, a nie z nerwu błędnego.
          • joshima Re: ?? 28.06.10, 19:02
            Jednym słowem obrzydliwa manipulacja tongue_out Czyli na młodsze maluchy nie działa.
    • klubgogo Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 19:15
      Jakie działanie może miec plaster, kiedy choroba lokomocyjna to choroba błędnika, czyli w głowie, nie w brzuchu?
      • s.ivona Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 20:34
        ja co prawda duuuuuzo starsza ale faktycznie zaklejenie pepka to
        jedyna metoda dzialajacasmile
        tez na poczatku sie smialam z tego ale dziala.
        • agar2208 Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 28.06.10, 23:08
          Ja też od zawsze mam chorobę lokomocyjna i u mnie zaklejanie pępka się nie
          sprawdziło. Najlepiej działa na mnie Aviomarin. lokomotiw też u mnie do bani. Z
          tego co pamiętam, to ten Lokomotiw trzeba już zażywać kilka dni przed jazdą.
          Jedna gdzieś kiedyś słyszałam, jakiś program w telewizji leciał, że zażywanie
          aviomarinu może prowadzić do alergii. Nie wiem czy to prawda, czy zbieg
          okoliczności, ale ja mam właśnie alergię (na pyłki drzew, traw itp). Alergii w
          dzieciństwie nie miałam, pojawiła się u mnie jak miałam 25 lat. Może to tylko
          zbieg okoliczności.
          Jednak tak ja tu piszą osoby na każdego działa co innego. Spróbuj z zaklejaniem
          pępka co Ci szkodzi.
          U nas u mojego synka , który też nie może za bardzo jeździć, pomogło
          przestawienie fotelika z lewej strony na prawą. Odkryliśmy to przypadkowo. Jak
          siedział po lewej stronie za kierowcą, to wymiotował, a ja siedzi po prawej to nie.
    • sloooneczko Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 29.06.10, 08:40
      sprobowalam z plastrami na raczki i odpukac dojechala bez sensacjismile
      niestety nie jest to tania opcja ( wydatek jednorazowy 5-6 zl) ale u
      nas jak narazie skuteczna
    • bunkowa Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 29.06.10, 09:19
      Moja dwulatka jeździła tyłem (bo tak bezpieczniej) i w pewnym momencie zaczęła wymiotować koszmarnie przy podróży powyżej 0,5 godziny. Odwróciliśmy fotel przodem (ma taką możliwość). Oprócz tego pije przy dłuższych podróżach syrop lokomotive i ma założone bransoletki Sea-Band : allegro.pl/item1046392048_sea_band_choroba_lokomocyjna_opaska_dziecieca.html
      Co konkretnie pomogło nie wiem bo tak mi żal było dzieciaka, że po prostu przed kolejną podróżą zastosowałam wszystkie te sposoby a teraz boję sie sprawdzać co wystarczy smile
    • kinga_owca Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 29.06.10, 09:44
      na moje dziecię nie działa nic, na mnie też nic nie działało, to
      chyba geny wink
      ja jeździłam z... nocnikiem, moje dziecię jeździ z doniczką
      staramy się jeździc jak najmniej a w dłuższe trasy pociągiem
      • sylvie08 Re: choroba lokomocyjna- zaklejanie pępuszka? 29.06.10, 18:31
        Moje dziecko też ma chorobę lokomocyjną. Pamiętam, że wracając z
        weekendu majowego podawałam mu dzień przed i w dniu podróży lek
        homeopatyczny (occuline chyba) i jakoś dojechaliśmy bez sensacji.
        Byłam przeszczęśliwa bo jak jechaliśmy na wekend to w ciągu trzech
        godzin młody zwymiotował trzy razy w ciągu pierwszej godziny, a
        potem bidulek zasnął.
        Następnym razem oprócz ww leku spróbuję też z plastrem na pępek. To
        ma być zwykły czy z opatrunkiem? Taki zwykły to chyba będzie później
        ciężko zerwać co?
        • elzbieta_1983 zwykły plaster ponoć 29.06.10, 19:49
          na studiach podyplomowych w ubieglą sobotę dowiedziałam się o tym zaklejaniu. w
          sensie zwykłym plasterm. a dlaczego? bo w pępku jest nasz pierwszy ośrodek
          równowagi. i że taki ma to związek. nie wiem, nie sprawdzałam, młoda może jeździćsmile
          • ven.to to może ja 29.06.10, 20:58
            choroba lokomocyjna powstaje dlatego że oczy widzą poruszający się świat i dają
            sygnał "ruszamy się". Wg sygnałów płynących z ciała mózg doznaje informacji "nie
            ruszamy się". I normalnie stan niepokoju, szczególnie dla osób z nadwrażliwoscią
            sensoryczną, powoduje wymioty. Nie ma ich w pociągu bo możemy się swobodnie
            poruszac i nie ma szrpnięc/ruchów "góra-dół".

            Czasami jak jedziemy samochodem i jest takie nagłe podbicie to odczuwamy coś
            jakby łaskotanie w brzuchu. Przeciwdziałamy temu naturalnie zginajac się lub
            przytrzmując brzuch. Ściana jamy brzusznej jest w tym miejscu słabsza, znajduje
            się tam rzeczywiście bardzo płytko "schowany" splot nerwów płynących z wielu
            organów (chociaż do splotu słonecznego to jeszcze ho-ho) więc automatycznie
            "przytrzymujemy", dokąłdnie tak samo jak automatycznie przyciskamy głowę gdy nas
            ona boli. To na pewno nie pomoże na ból ani na wymioty w czasie jazdy (poza
            efektem placebo) I stąd wzięło się to zaklejanie - takie usztywnienie zanim
            poczujemy łachotki. Działałoby gdyby opatrunek byłby bardzo mocno zawiązany - na
            pewno nie plaster punktowo tylko mocno obwiązany brzuch. Byc może - ale przecież
            tak nikt dziecku brzucha nie obwiąże bo zwróci z innych powodów.
            Ale jako placebo - super smile

            Co do studiów i "pierwszego ośrodka równowagi" to...teges... sprawdziłabym
            wykształcenie kadry big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka