23.03.11, 15:16
mam pytanie...
jak wy sobie radzicie ze stresem? moja mala czasem doprowadza mnie do szalu. z reguly grzeczna, czasem potrafi zajsc za skore uncertain (jak kazdy 2latek) gleboki oddech dziala ale nie zawsze. np dzisiaj wrzeszczaca musialam "przyciagnac" do domu i koncert trwajacy 2 godziny (placz z byle jakiego powodu:dlaczego lala mi spadla, dlaczego myjesz naczynia...) zakonczyl sie drzemka.
jak tu sie nie zdenerwowac, czasem ma ochote przywalic w ten maly tylek uncertain
nie wiem jak sobie poradze po przyjsciu na swiat malenstwa...
dodam ze nie moge jej zostawic na pol godziny i wyjsc sie przewietrzyc bo nie mam z kim. rodzina i zaufani znajomi mieszkaja daleko, a po powrocie meza z pracy mala przewaznie jest juz aniolkiem a i mi tez przejdzie wiec nie potrzebuje przerwy...
Obserwuj wątek
    • pysia_35 Re: stres? 23.03.11, 15:23
      no ja sobie radzę nie najlepiej...zwykle jak już bardzo mi sie nazbiera to wyładowuje ten stres na męzu niestety... on ma prace zwiazaną z częstymi wyjazdami,wiec jak go nie ma kilka dni i jestem sama z dzieckiem ( w dzień anioł, za to w nocy diabeł) +praca + domowe obowiazki, to zwykle przemęczenie i stres taksie kumuluja ze jak mąż wraca to wywalam wszystko jemu na glowe...Wiem, ze to niedobrze, ale czasami nerwy mi puszczają musze gdzieś odreagować...
    • camel_3d Re: stres? 23.03.11, 15:31
      a. zlobek
      b. przedszkole
      c. niania
      • emitka1.1.9 Re: stres? 23.03.11, 15:39
        nie dla kazdego twoje abc smile
        a co tu zrobic w weekendy tongue_out
        ja pytam jak sobie radzic ze stresem a nie jak sie uwolnic od dziecka...
        • semi-dolce Re: stres? 23.03.11, 16:04
          No własnie owo "uwolnienie się od dziecka' na jakis czas jest najlepszym sposobem na taki stres. Matka musi miec czas tylko dla siebie. Bez dziecka, bez obowiązków domowych, dla siebie.
        • mikams75 Re: stres? 23.03.11, 17:22
          prawda jest taka, ze dziecko jak sie wyzyje w zlobku/przedszkolu to pozniej w domu jest znosniejsze. Punkt c mozna odrzucic.

          Poza tym zwrocic uwage w jakich sytuacjach dzieciak sie awanturuje - z doswiadczenia moge powiedziec, ze jak dziecko jest juz zmeczone to zaczyna byc drazliwe. A zasnac nie moze, bo jeszcze nie jest tak bardzo zmeczone. Wiec sie awanturuje przez 2 godziny bo za bardzo nie wie co sie dzieje, az padnie. Pasuje mi ten opis do was.
          Rada: wymeczyc dziecko na swiezym powietrzu, po czym szybko klasc na drzemke.

          Wiem, ze roznie z wykonalnoscia, ale skuteczne.
          Poza tym pic regularnie ziolka na uspokojenie, naprawde to pomaga przetrwac dzien z dzieckiem.
          • green.szate Re: stres? 23.03.11, 22:33
            Myślę że głód i zmęczenie mogą być przyczyna. Głód bo samo nie wie co by zjadło, zmęczenie też bo jak się tak wymęczy to potem nie może zasnąć, moje tak też miały. Jak stawały się nieznośne to pytałam o jedzenie, potem próba jakiejś formy relaksu, jednak z czasem doszłam do wniosku że to zwykła nuda i brak zajęcia i wymyślenia sobie zabawy było przyczyną płaczu.
            Najlepiej żeby mama była cały czas pod ręką i spełniała zachcianki. . .
            • lupa_87 Re: stres? 24.03.11, 08:30
              Camel z jego trzeba opcjami ma rację - to klucz to sukcesu, jak spróbujesz to się przekonasz. Człowiek to nie maszyna - potrzebuje pauzy i MUSI dla równowagi psychicznej oderwać się od dziecka, co wychodzi z korzyścią i dla matki i dla dziecka.
              • camel_3d Re: stres? 24.03.11, 09:50
                gorzej jak matka uwaza, ze bedzei zla matka jezeli ni eposiweci dla dziecka kazdej minuty, nawet kosztem wlasnego zdorwia psychicznego...
        • camel_3d Re: stres? 24.03.11, 09:47
          emitka1.1.9 napisała:

          > nie dla kazdego twoje abc smile
          > a co tu zrobic w weekendy tongue_out
          > ja pytam jak sobie radzic ze stresem a nie jak sie uwolnic od dziecka...

          zeby sie uwolnic od stresu trzeba sie uwolnic od przyczyny stresu,. a u ciebie przyczyna stresu jest wlasnie dziecko i to ze jestes z nim sama non stop i to ze mala nei daje ci zrobic nic i ciagle doaga sie towarzystwa i zabawy. zlobek lub przedzskole..nawet na 2-3 godzny dziennie pozwolilby ci odreagowac...no al ejak tak wolisz..
    • ancymon123 Re: stres? 24.03.11, 09:36
      Mnie się zdarzyło przywalić w tyłek.
      A teraz już mnie te histerie śmieszą, a nie denerwują. Olewam je i tyle. Dzis choćby mały obudził sie o 6 rano i w ryk, że mam do niego przyjśc, to mu odkrzyknełam, żeby przeszedł do mnie- boże jak sie darł, ale olałam. Miałam jeszcze swoje 15 minut w łózku i nie odpuściłam- jak wstałam to ryczał leżąc na korytarzu pod drzwiami sypialni, ale uparty nie wszedł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka