tola_i_tolek
28.03.11, 10:08
Trzylatka- uparta i rozdarta. Kilka razy dziennie urządza awantury- bo nie chce tej bluzki a tamtą ( tamta jest w praniu), bo chce siku na nocnik a nie na ubikację ( nocnika nie używamy od roku- stoi w piwnicy) , bo ja po nią przyjechałam do przedszkola a nie tata ( tata jest w pracy). Drze się, płacze- czasem trwa to 5 minut czasem 30. Uczyłam ją jak sobie radzić ze złością- był czas, że zamiast się drzeć tupała nóżkami- ale już nie chce.
Ja nie ustępuje, ona w końcu kapituluje. Ale po takiej akcji i ona i ja jesteśmy zmęczone i mamy popsuty humor.
Oczywiście wtedy kiedy jest możliwość- daje jej wybór.
Zastanawiam się czy po każdym takim zachowaniu nie ukarać jej - może to ją nauczy.