Dodaj do ulubionych

nezdarne dziecko

05.04.11, 19:37
Drogie Mamy! Martwie się o swoją 18-to miesięczną córeczkę, niby nie jest to nic takiego jednak zaczyna mnie to martwić. Otóż mała ciągle się przewraca. Jak się nie poślizgnie to się przewróci albo o coś stuknie, mimo że nosi dobre, antypoślizgowe kapcie. Przynajmniej raz dziennie uderzy się przy tym w główkę. Wiem że dzieci tak mają, lecz wydaje mi się żo to troche za dużo. Boje się że coś jej się stanie. Czy Wasze dzieci też tak mają? Pewnie mnie wyśmiejecie za ten wątek.
Obserwuj wątek
    • pacynka27 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 19:59
      Zdiagnozuj pod kątem zaburzeń SI. Moje dziecko tez tak miało. Problemy z równowagą powodowały że ciągle się przewracało a brak odruchu obronnego skutkował, że ciągle chodziło z guzami na głowie. Myślałam, że to normalne tongue_out a tu doopa. Po 3 latach terapii SI zmiana jest kolosalna.
    • aleksandra1357 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 20:01
      Straszne to forum, każdy drży przed wyśmianiem, niezależnie od problemu smile
      A co do meritum, to ja już nie pamiętam, jak mój się przewracał w tym wieku, ale wydaje mi się, że to nie jest nic złego. Może odwiedź dla pewności neurologa lub ortopedę, albo poszukaj takich wątków na forum opieka i pielęgnacja - tam są podobne pytania i ekspert odpowiada.
    • rulsanka Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 20:12
      To nie jest raczej normalne i warto to sprawdzić, chociażby po to, by chronić jej głowę. 10 razy się uderzy i nic, a za 11 może być nieszczęście. Mój syn się nigdy nie przewracał. I 1, słownie jeden raz, przewrócił się na podłodze w salonie, na kafelki. Zaczął dramatycznie płakać, zrobił się wiotki, przez pół godziny nie mógł stać, po czym mu przeszło. Mieliśmy szczęście, jednak mój wniosek jest taki, że urazów w głowę trzeba unikać jak ognia. Myślę, że SI jest dobrym tropem, może warto by też odwiedzić neurologa (tylko bezstresowo!).
    • pajesia Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 20:13
      ja na pewno Cię nie wyśmieję.
      Półtoraroczne dziecko zazwyczaj już śmiga - jeśli, zakładam, że zaczęło chodzić w wiek około 12 m-cy. Czy buty, w których chodzi mają sztywny zapiętek? bo jeśli nie, to spraw nowe buty, ze sztywnym zapiętkiem: np Aurelki, Danielki lub Elblągi.

      Natomiast jeśli macie dobre buty, a dziecko nadal się przewraca - przeszłabym się z zapytaniem do neurologa.
      • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:05
        Masz bardzo male jeszcze dziecko. Dzieci w wieku Twojego dziecka maja kiepska koordynacje ruchowa. Jesli dodatkowo Twoje dziecko zaczelo ,,poruszac sie" w pozniejszym okresie, choc w gornej granicy normy, to tym bardziej sprawa wydaje sie normalna, bez odchylow patologii.
        Ja wiem, i ie raz juz slyszalam w ,,piaskownicy" ze niektore 18 mies dzieci potrafia skakac na jednej nodzesmile ale to jakas przerysowana karykatura-zapewniam Ciebiesmile Baw sie z dzieckiem ruchowo i nie zadreczaj na razie!
      • ania_kr Re: niezdarne dziecko 05.04.11, 21:07
        Moim zdaniem, zależy od tego kiedy zaczęła chodzić. Moje dziecko w tym wieku mało się przewracało, mimo że było ciągle w ruchu. Ale tuż po tym jak zaczął chodzić to przewracał się ciągle, guzy i siniaki miał zawsze, tyle że z każdym upadkiem lepiej się asekurował, siniaków z każdym miesiące było mniej.
      • ostrosia27 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:11
        Nosi takie niby skarpetki z gumową podeszwą, w każdych innych ślizgała się okrutnie! I tak, zacżęła chodzić w wieku 12 mscy, a teraz naprawde smiga! Dziewczyny, a co to takiego to SI ?
        • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:14
          Nie doloj sie tak, jak ja moimi ostatnio ,,wypustkami" na gardlesmile
          Paradoksalnie te skarpetki antyposlizgowe nie sa takie ok.
          Powinnas kupic dziecku dobre papcie. Moj tez miall wiecej wypadkow niekontroowanych w skarpetach anty. W porzadnych stabilie trzymajacych kapciach nie miewa raczej.
          Moja intuicja podpowiada mi, ze to nie SIsmile
          • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:22
            Ogolnie uznaje, ze dziecko uczace sie poprawnie chodzic powinno miec stabilne obuwie, a nie non stop skarpete.
            Co Ci daje taka anty? Skoro dziecko w tym wieku nie potrafi jeszcze stabilnie stawiac srtopy?!
            Skreci ja na jeden z bokow i poslizgnie sie-normalka.
            Kup stabilne papcie, polecam te:
            allegro.pl/befado-buciki-chlopiece-rozm-24-odkryte-palce-i1496220203.html
            • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:38
              zjawa1 napisała:

              > Ogolnie uznaje, ze dziecko uczace sie poprawnie chodzic powinno miec stabilne o
              > buwie, a nie non stop skarpete.
              Conajmniej połowa ortopedów uznaje wręcz odwrotnie. Moje dziecko nigdy nie chodziło w kapciach nawet skarpetki antypoślizgowe nie były w uzyciu a mimo to nie przewracała się ciągle.
            • black.joanna Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:43
              zjawa chyba żartujesz??? Chcesz dziecku zrobić krzywdę? Mięśnie stopy mają pracować, a nie być unieruchomione!
          • ostrosia27 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:23
            Chyba jednak zainwestuje w "porządne" kapcioszki, a i do neurologa tez się wybiorę, a do tego czasu zaopatrze córe w kasksmile) (żarcik)
            Dzięki dziewczyny za zainteresowanie i pomoc!
            • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:28
              Inwestuj, inwestuj... ten okres dziecka to najwazniejszy jesli mowa o nauce chodzenia.
              Ja inwestowalam najlepsze buty i papcie.
              Moj syn mial dosc drogie buty rekomendowane, a wiec z sztywna pieta, elastyczna podeszwa, zabezpieczajace kostke. To jest bardzo wazne! Zwlaszcza w tym okresie. Jak kostka dziecka ,,lata na wszystkie strony" to nic dziwnego, ze dziecko zalicza kolejne upadkismile
              • black.joanna Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:45
                BZDURA!!! I nie szerz tego ciemnogrodu, bo jeszcze ktoś uwierzy.
                • ant-nat Re: nezdarne dziecko 07.04.11, 10:42
                  black.joanna napisała:

                  > BZDURA!!! I nie szerz tego ciemnogrodu, bo jeszcze ktoś uwierzy.

                  A właśnie, że nie. Syn chodził w skarpetkach i ma teraz koślawe nogi i płaskostopie a córka ma nożki jak ta lala bo chodziła w usztywnianych bucikach.
                  • pinkdot Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 12:11
                    > A właśnie, że nie. Syn chodził w skarpetkach i ma teraz koślawe nogi i płaskost
                    > opie a córka ma nożki jak ta lala bo chodziła w usztywnianych bucikach.

                    Mój chodzi na bosaka po domu i nie ma ani płaskostopia ani koślawych nóg.
        • rulsanka Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:17
          Integracja sensoryczna. Twoja córka zaczęła wcześnie chodzić, pewnie krótko raczkowała (raczkowanie bardzo pomaga w koordynacji)? Wiesz co pomyślałam, zabieraj ją jak najczęściej do miejsc o nierównym podłożu, niech tam ćwiczy chodzenie, po piasku i trawie, nawet jak się przewróci to się nic nie stanie. I nie asekuruj, nie prowadzaj za rączkę, niech się nauczy upadać bezpiecznie.
          • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:25
            A co ma raczkowanie do tego? Moje dziecko pelzalo tylko. Nie ma absolutnie zadnych, jednoznacznych dowodow na to, ze raczkowanie ma jaki kolwiek wplyw na konkretne przypadlosci!
            Mysle, ze dziecko autorki watku powinno miec stabilne obuwie, a nie skarpety.
            Stopa powinna byc ,,naierunkowana" dpowiednio a nie bezwolnie latac jak przy skarpetach stad te problemy.
            • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:41
              zjawa1 napisała:

              > Mysle, ze dziecko autorki watku powinno miec stabilne obuwie, a nie skarpety.
              > Stopa powinna byc ,,naierunkowana" dpowiednio a nie bezwolnie latac jak przy sk
              > arpetach stad te problemy.
              Gdyby było tak jak mówisz, małpy nigdy nie zeszłyby z drzew i nie wymyśliłyby tych nieszczęsnych butów. Zwyczajnie nie byłyby w stanie nauczyć się chodzić bez nich.
              • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:51
                Moja droga malpy dziela sie na konkretne gatunkismile
                Jedne w dalszym ciagu skacza po drzewach inne skacza i chodza...
                No, skoro bliska Ci teoria Darwina powinnas to wiedziec...
                Moje dziecko nie razkowalo, szybko zaczelo chodzic! Szybko biegalo, kopalo pilke... Jedyne upadki to przy zalozonych skarpetach anty.... Nie wiem, kluc sie z tymi co nadaja certyfikaty np. zdrowej stopy... pewnie Ty wiesz lepiej.
                • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:56
                  A jeszcze inne przedzierzgnęły się w człowieka i uczyniły to nie używając butów. Gwarantuję Ci, że nie potykały się i nie przewracały. I brak butów nie spowolnił ani ich rozwoju ani rozwoju cywilizacji. Naprawdę buty nie są kluczowe w rozwoju ruchowym człowieka. Wierz mi, zdecydowana mniejszość ludzkości używa butów od najmłodszych lat i na co dzień.

                  A certyfikaty zdrowej stopy (wiem, zapłaciłaś kupę kasy i ciężko ci się będzie z tym pogodzić) to dla mnie wyłącznie chwyt marketingowy. W najlepszym wypadku wskazówka, że dane buty może są trochę lepsze niż inne. Na pewno nie jest to wyznacznik, tego, że moje dziecko ma cały dzień chodzić w butach. Nie chodzi i nie będzie chodzić, chyba że będzie chciało. Jest sprawne i nie wywraca się co chwilę ani na prostej ani na śliskiej nawierzchni. Ani na boso, ani w rajstopach, ani w skarpetkach z ABSem.
            • rulsanka Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:42
              Podobno raczkowanie ma wpływ na koordynację półkul mózgowych. Ja mogę tylko powiedzieć na przykładzie syna. Raczkował 7 miesięcy, zaczął chodzić jak miał 13. I od razu, bez wywrotek, po lesie, korzeniach, koleinach, jak czołg (mały czołg, bo syn jest drobniutki). Wcześnie zaczął też utrzymywać równowagę na laufradzie. Stabilne obuwie ma się nijak, wręcz przeciwnie, skarpetki antypoślizgowe będą lepiej współpracowały z nogą. Mój syn w butach chodził tylko po dworze.
              • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:57
                rulsanka napisała:

                > Podobno raczkowanie ma wpływ na koordynację półkul mózgowych.
                Nie podobno tylko ma.
                • kasia123m Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 12:14
                  .a fige prawda..moj syn raczkowal z dobre 4 miesiace a ma zaburzenia integracji sensorycznej..rpoblemy z rownowaga i koorydynacja nie mowiac juz o slabych miesniach karku..
                  • joshima Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 14:58
                    1 Raczkowanie jest ważne ale nikt nie twierdzi że daje gwarancje.
                    2. Skąd wiesz co by było jakby nie raczkował?
                    • kasia123m Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 16:24
                      zgadzam sie ze niestety raczkowanie nie daje gwarancji ze dziecko problemow z koordynacja miec niebedzie....moj tak jak mowie raczkował ponad 4 miesiace...jak juz zaczal chodzic to przez 6 miesiecy chodzil na szerokiej podstawie..( szeroko rozstawionych nogach).Wtedy diagnozowany był w centrum rehabilitacji pod kątem SI i wogole opoznien rozowoju ruchowego...i tam fizjoterapeuci stwierdzili ze SI to on nie ma...tylko troche słabe miesnie karku..dlatego sie garbi.Zreszta wogole zaburzenia SI wykluczali i psyholog przedszkolna i rehabiltant . Rehabilitacje zaczelismy jak mial prawie 3 lata na wyrazna moja prosbe..A zaburzenia SI wykryto w wielku 3,5...i to nie jakies małe tylko spore...podwrazliwosc,zaburzenia koorydnacji,rownowagi i to tez tylko dzieki mojemu uporowi.Potrafił sie zataczac jak pijany.Na zjezdzalnie chodzil jak dziecko roczne mimo iz robil to poraz 10tys.Ale oczywicie wszystcy twierdzili ze ok.Po roku SI poprawa jest wielka...Ja napisze tylko tyle.Jesli wydaje CI sie ze dziecko fizycznie jest słabsze to nie daj sie zbyc.Bierz skierowania idz i sprawdz.My np u neurologa bylismy dwa razy...tez na moje wyrazne zyczenie.Raz jak mial wlasnie 18miesiecy...opukała kolanka i tyle.I drugi raz jak mial 2,5....ona rzucila do niego piłke..on oczywiscie niezlapal...odwrocil soie zeby podniesc z podłogi i zatoczył sie na umywalke.wtedy dała skierowanie na tomografie.Nic nie wyszlo ale spradzic niezazkoziło.I tyle zrobiła.O si to ona napewno pojecia nie miala.Zreszta wielu lekarzy i nawet rehabilitantow nie ma.Pediatrzy robia wielkie oczy.Teraz ma 4,5..nadal niezdarny...potrafi sie podknac na prostej drodze...ale SI daje sporo..i ciesze sie ze sie uparłam.I TY tez nie daj sie zbyc...idz i srawdz...niezaszkodzi...conajwyzej pomoze
              • kasia123m Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 16:32
                zaluje ze rowerki biegowe sa tylko dla malych dzieci..ostatnio słuchalam dzien dobry tvn i opowiadali o nich...super sprawa..nie tylko cwiczy koordynacje ale i przekraczanie srodkowej lini ciała( moj ztym mial problem)...i wiele innych rzeczy...ale jak posadzic 4,5 latka na laufadzie..i to jeszcze 110cmtrowego słonia...szkoda ze moj takiego sprzetu nie mial jak byl mały...
                • joshima Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 16:54
                  kasia123m napisała:

                  > ale jak posadzic 4,5 latka na laufadzie..
                  Kupić zwykły rower dla czterolatka i wymontować my korby pedałów. Tadammmm. Czterolatek nie musimieć laufada superlekkiego z blokada kierownicy smile
            • ostrosia27 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:43
              zjawa1 napisała:

              > A co ma raczkowanie do tego? Moje dziecko pelzalo tylko. Nie ma absolutnie zadn
              > ych, jednoznacznych dowodow na to, ze raczkowanie ma jaki kolwiek wplyw na konk
              > retne przypadlosci!
              > Mysle, ze dziecko autorki watku powinno miec stabilne obuwie, a nie skarpety.
              > Stopa powinna byc ,,naierunkowana" dpowiednio a nie bezwolnie latac jak przy sk
              > arpetach stad te problemy.

              Chciałam wyjaśnić że córka chodzi w tych skarpetkach tylko dlatego że inne obuwie nie zdawało egzaminu i ciągle się ślizgała a w tych dużo mniej
            • ponponka1 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 14:35
              zjawa1 napisała:

              > A co ma raczkowanie do tego? Moje dziecko pelzalo tylko. Nie ma absolutnie zadn
              > ych, jednoznacznych dowodow na to, ze raczkowanie ma jaki kolwiek wplyw na konk
              > retne przypadlosci!

              Nawet nie wiesz, jak wzane jest raczkowanie. Nawet dla rozwoju mowy! Moja tez pelzala, w koncu potem siadla wraz z raczkowaniem. Gdyby nie raczkowala to bym z nia bawila sie w raczkowanie....


              > Mysle, ze dziecko autorki watku powinno miec stabilne obuwie, a nie skarpety.

              Myslisz, ale nie jestes pewna....To mysl dalej, ale ciiiiichoooo...

              > Stopa powinna byc ,,naierunkowana" dpowiednio a nie bezwolnie latac jak przy sk
              > arpetach stad te problemy.

              Ludzie od tysiacleci uczyli sie chodzic (i nadal np w Afryce) bez butow z usztywniona kostka. Jesli stopy "lataja" to nie jest wina skarpetek (nie wazne czy anty czy poslizgowych) tylko jakas wada, ktora powinien zbadac specjalista a nie myslaca forumowiczka wink
              • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 23:16
                Dziecko wcale nie musi raczkowac!!!! Jesli pelzalosmile
                Myla Wam sie dwie kwestie!!! Poczytac troche, a potem pisac.
                • pinkdot Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 12:13
                  > Myla Wam sie dwie kwestie!!! Poczytac troche, a potem pisac.

                  No właśniesmile. Powinnaś się zastosować do swojej porady. Raczkowanie jest niezwykle ważne.
          • ostrosia27 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:28
            Rzeczywiście przed chodzeniem raczkowała mało, za to teraz bardzo to lubi. Jeśli chodzi o chodzenie po nierównej powierzchni, to masakra, upadek raz za razem!
      • black.joanna Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:40
        Ze co? Tylko nie sztywny zapiętek! Jeśli nie ma problemów ze stopami to po co?
        • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:57
          JA widze, ze nadinterpretacja czasow komuny w dalszym ciagu aktywna...
          Jakie usztywianie?
          Zreszta zwisa mi to, niech kazdy robi co uwaza za sluszne.
          Ja twierdze z pelna swiadomosci, ze to nie Si i ze dziecko nie powinno biegac non stop w skarpetach... Wasz wybor!
          • black.joanna Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:03
            Sama napisałaś o sztywnej pięcie, więc nie wycofuj się teraz
            • zjawa1 Poczytajcie o SI-link!!!!! 05.04.11, 23:04
              www.integracjasensoryczna.org.pl/pl/co-to-jest-si
          • gemmavera Re: nezdarne dziecko 06.04.11, 08:59
            zjawa1 napisała:

            > Ja twierdze z pelna swiadomosci, ze to nie Si i ze dziecko nie powinno biegac n
            > on stop w skarpetach... Wasz wybor

            Zjawa, wyluzuj, co do butów są różne szkoły - ekspert na tym forum, Paweł Zawitkowski, poleca w domu skarpety, a nie kapcie, żeby stopa mogła pracować (aczkolwiek nie uważa kapci za zło absolutne, pod warunkiem, że podeszwa jest miękka itd).

            A Twój tekst odnośnie SI, że "intuicja Ci podpowiada, że to nie SI", uważam za śmieszny po prostu. O czym tu mowa, jaka intuicja?? Po dwóch zdaniach przeczytanych na forum, bez żadnych dodatkowych informacji ot tak sobie "z pełną świadomością" twierdzisz, że to nie zaburzenia SI?

            Żeby było jasne - ja się nie upieram, że to zaburzenia SI, bo uznaję, że jest za mało danych, żeby stwierdzić z całą pewnością. Ale analogicznie Ty masz za mało danych, żeby z całą pewnością stwierdzić, że to nie SI - a jednak tak twierdzisz, bo Ci "intuicja mówi" (!!!)
            Doprawdy, ogromnie mnie dziwi Twój brak pokory.

            To tak jak ja bym Ci napisała w Twoim wątku o bólu gardła, że intuicja mi podpowiada, że te Twoje guzki to nic poważnego.
            Być może miałabym rację, a być może nie. Ale to ruletka, więc jaki jest sens tego typu wypowiedzi o intuicji??

            Do autorki wątku: idź do neurologa, jeśli się niepokoisz. Trop zaburzeń SI też jest wart sprawdzenia - zresztą możesz pogadać o tym z neurologiem. Jeśli znajdziesz dobrego lekarza, będzie wiedział, na co zwrócić uwagę. Nasz neurolog od razu powiedział, że moje dziecię ma zaburzenia SI i wysłał nas na diagnozę.
            • ostrosia27 Re: niezdarne dziecko 06.04.11, 11:10
              gemmavera napisała:
              Nasz neurolog od razu powiedział, że moje dziecię ma zaburzenia SI i wysłał nas na diagnozę.
              A jakie jeszcze objawy miał Twój maluch? Jeśli mogę spytać!
              • gemmavera Re: niezdarne dziecko 08.04.11, 09:18
                ostrosia27 napisała:

                > A jakie jeszcze objawy miał Twój maluch? Jeśli mogę spytać!

                Lista objawów była długa, jak to w zaburzeniach SI bywa, ale przyznaję, że nic mi się jakoś szczególnie nie rzuciło w oczy - mimo że wcześniej próbowałam się zorientować, czy problem zaburzeń SI może nas dotyczyć.
                Poza tym moja córka miała wtedy już 4,5 roku - więc chyba nie ma sensu porównywać jej rozwoju z rozwojem takiego maluszka, jak Twój. smile
                Poczytaj w necie na temat zaburzeń SI, znajdziesz mnóstwo na ten temat.

                Jeśli jesteś ze Śląska, to mogę Ci polecić świetnego neurologa. smile
                • ostrosia27 Re: niezdarne dziecko 09.04.11, 18:25
                  Dzięki, ale jestem z mazowieckiegosmile
                  • futro.1 Re: niezdarne dziecko 09.04.11, 22:05
                    hmm, moja koleżanka ze swoim maleństwem (1stopień w skali apgar) jeździ do jakiejś pani doktor do w-wy i bardzo ją sobie chwali. gdybyś była zainteresowana to mogę zapytać o kontakt
    • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:35
      ostrosia27 napisała:

      > Drogie Mamy! Martwie się o swoją 18-to miesięczną córeczkę, niby nie jest to ni
      > c takiego jednak zaczyna mnie to martwić. Otóż mała ciągle się przewraca. Jak s
      > ię nie poślizgnie to się przewróci albo o coś stuknie, mimo że nosi dobre, anty
      > poślizgowe kapcie. Przynajmniej raz dziennie uderzy się przy tym w główkę. Wiem
      > że dzieci tak mają, lecz wydaje mi się żo to troche za dużo. Boje się że coś j
      > ej się stanie. Czy Wasze dzieci też tak mają? Pewnie mnie wyśmiejecie za ten w
      > ątek.
      Ja cie nie wyśmieje. Poza tym wcale nie uważam, że dzieci w tym wieku tak mają. Czy słyszałaś o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI)?
      • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:46
        > ostrosia27 napisała:
        > Ja cie nie wyśmieje. Poza tym wcale nie uważam, że dzieci w tym wieku tak mają.
        > Czy słyszałaś o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI)?
        Tak sie sklada, ze ja mialam to na studiachsmile
        Dlatego uwazam, ze problem autorki watku tkwi w zlym obowiu diecka, a nie w problematyce SI.
        Odwolujecie sie do Si bo to ostatnio dosc popularne i na topie.
        ,,Objawy" u dziecka autorki moga byc skutkiem stetek innych chorob w tym problemow z blednikiem na przyklad. W SI brak odpowiedniej rownowagi to jeden z kiludziesieciu inych objawow. Jeden tylko objaw nie swiadczy o kokretnej przypadlosci!
        Zreszta dziecko autorki watku -na boga- ma dopiero 18 miesiecy, a nie 3 latka!
        Po co ja starszycie?
        Dziecko wtym wieku ma prawo mic zla koordynacje ruchowa!
        • aleksandra1357 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:10
          Zjawa, co Ty z tym obuwiem? No weź się, przecież wszyscy wiedzą, że dzieci najlepiej i najłatwiej chodzą boso, a każdy but utrudnia im chodzenie. A już obuwie usztywniane odeszło do lamusa jako szkodliwe, przynajmniej dla zdrowych dzieci.
          Moim zdaniem obuwie tylko pogorszy sytuację.
          • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:21
            Ja nie pisze o sztywnym obowiu!!!
            Wiekszym ,,lamusem" jest wg. mnie sugerowanie autorce watku, ze jej 18 miesieczne dziecko ma SI! Nauczy sie koordynacji jak kazde. Kazde dziecko,ktore od paru miesiecy chodzi upada-chyba, ze sa geniusze koordynacji ruchowej!
            Obowie musi byc elstyczne i stabilne... to chyba nie przechodzi do lamusa?
            Nie jestesmy malpamii nie chcemy miec dziecka z ,,platfusem"smile
            • tijgertje Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:54
              zjawa1 napisała:
              Wiekszym ,,lamusem" jest wg. mnie sugerowanie autorce watku, ze jej 18 miesiecz
              > ne dziecko ma SI!

              Na pewno ma, jak kazde innewink Tyle, ze niekotre dzieci maja zaburzonewink
              Naprawde nie wiesz, o czym mowisz. Zaburzenia SI przerabialam w praktyce z mlodym. Poznozaczal chodzic, nogi ma nie takie jak trzeba (zapadaja mu sie do srodka), ale nawet buty i wkladki ortopedyczne nie zapobiegly ciaglym upadkom, mimo, ze uplywaly lata. Syn sasiadow, wczesniak, na 2 urodziny stawal na glowie ( myslalam, ze omamy mam), jako roczniak wspinal sie gdzie popadnie i z koordynacja nie mial problemow. Moj za to straaaszna ciamajda, byl w dodatku taki "drewniany", sztywny, no, dziwnywink Zrodlem niemieszczenia sie w drzwiach okazaly sie rzeczywiscie zaburzania SI, czucia glebokiego. Po miesiacu terapii mlody z dnia na dzien niemal nie tylko przestal sie ciagle przewracac (a mial juz 5 lat z hakiem!), ale zaczal sie zupelnie inaczej poruszac,ogolnie bardzo poprawila mu sie sprawnosc ruchowa. Rok temu moj mlody w ogole nie czul glodu, zmian temperatury i bolu. Udalo sie to zmienic i wole, jak ciagle jest glodny i wszystko go swedzi, niz jak odmraza rece czy obdziera stopy do krwi i nie zdaje sobie nawet sprawy, ze cos jest nie tak.
              • zjawa1 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:00
                Na Boga, nie mylcie SI z nie zauwazonym napieciem miesniowym czy asymetria.
                W ogole o Wy acie z tym SI?
                Tak analizujac co 2 dziecko powinni to miec!!!
                • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:49
                  Przesadzasz z tym bogiem, a poza tym sama chyba nie do końca wiesz o czym piszesz.
                  • zjawa1 joshima 07.04.11, 22:40
                    Ty juz raz definitywnie osmieszylas sie w jednym z moch watkow i przeszlas do ,,lamusa"! Reaktywacja?
                • tijgertje Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:52
                  Chwila, a co ma asymetria czy zaburzenie miesniowe do niedowrazliwosci na bol, glod, nadwrazliwosci na dzwieki , obrazy itd???
                  zanij nazywac rzeczy jak nalezy. Z niezauwazonym napieciem miesniowym???
            • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:47
              zjawa1 napisała:

              > Nie jestesmy malpamii nie chcemy miec dziecka z ,,platfusem"smile
              Dlatego pozwólmy im ćwiczyć mięśnie stóp przez chodzenie boso. I mylisz się. Obuwie z usztywnianym zapiętkiem odchodzi do lamusa.
          • alza73 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 14:19
            Może nie wypowiadaj się za każde dziecko. Ja moje cały czas puszczałam w skarpetkach i mimo, że przy ścianach i meblach poruszał się bez problemu nie miał ochoty się puścić i pójść bez trzymania. Pewnego dnia jak wróciliśmy ze spaceru zapomniałam mu zdjąć buciki i mały poszedł bez problemu. Jak tylko mu zdjęłam buty chodził przy ścianach, meblach lub raczkował. On poprostu w butach czuł się bezpieczniej.
        • joshima Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:46
          zjawa1 napisała:

          > Odwolujecie sie do Si bo to ostatnio dosc popularne i na topie.
          > ,,Objawy" u dziecka autorki moga byc skutkiem stetek innych chorob w tym proble
          > mow z blednikiem na przyklad.
          Mogą byc i trzeba to sprawdzić a nie pakować dziecko w buty i spocząć na laurach. A od sprawdzenia SI warto po prostu zacząć.

          > Zreszta dziecko autorki watku -na boga- ma dopiero 18 miesiecy, a nie 3 latka!
          Jeśli już musisz, na boga, znam wiele 18-tomiesięcznych dzieci popylających na bosaka i żadne z nich nie wywraca się stale. Uważam to za nieodpowiedzialne wmawianie autorce, że buty załatwią sprawę. Dziecko trzeba zbadać i już. I nie chodzi o straszenie tylko o odpowiedzialność.
          • blaszany_dzwoneczek Re: nezdarne dziecko 07.04.11, 11:44
            Dziewczyny, nie ma co. Zjawa1 zawsze rację ma i już. Jakąkolwiek dyskusję rozpocznie, to brnie w nieskończoność, argumentów nie przyjmuje żadnych, kota ogonem odwraca, usiłuje wyśmiewać oponentów, a nawet nie zauważa kiedy sama o śmieszność zaczyna się ocierać. Szkoda czasu i nerwów.
    • wasylkap Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 21:51
      Gdzie należy się udać - do jakiego lekarza, aby zdiagnozować problemy IS ?
    • longpath Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 22:26
      Zapytac lekarza nie zaszkodzi, ale znam przynajmniej dwoje dzieciaków, które w tym wieku "nie widziało przeszkód". gdy chodziły, nie zauważały krawężnika, gdy były na sofie, nie widziały, że już się kończy. Generalnie bardzo ruchliwe i takie trochę kamikadze. Mamy były zadowolone, bo dzieci takie ruchliwe. Ja cierpłam, jak lecą znów z czegoś na głowę (taki odruch). Ale wyrosły, w końcu zaczął działac instynkt samozachowawczy. I teraz są naprawdę ruchowo do przodu.
    • karro80 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:08
      Tak jak laski radzą -znajdź speca od SI - mnie zostastało do tej pory lekkie zaburenia koordynacji, nadrażliwosć na bodźce plus choroba lokomocyjna prawie na sam widok chuśtawki albo fal(w aucie bywa różenie)urodzona byłam lekko po terminie i niedotleniona, młoda ma też nie do końca ideał, ale u niej z dojrzewaniem układu nerwowego w sumie samo się "naprawia"(młoda z kolei wczesny wcześniak, liczne niedotlenienia itp).
      póki co obserwóu kiedy to się dzieje - bo na bank nie przez cały czas - nadmiar jakich bodźców prowadzi do problemów? Zaobserwuj, wycisz dziecko zanim będzie gorzej, odizoluj na jakiś czas od tych bodźców - będzie mniej wypadków, a dzieć się nauczy radzić powolutku.

      PS o kapciach już zostało powiedzianewink skarpetki jak najbardziej z antypoślizgiem, pozabezpieczaj co się da - nakładki na kanty, te sprawy.
      • karro80 Re: nezdarne dziecko 05.04.11, 23:09
        huśtawki być powinno i parę i kwiatków - sorkismile
    • lilly811 Re: nezdarne dziecko 06.04.11, 07:27
      Mam 15 mies. i czasem się zaplącze o własne nogi jak biegnie ale też często zdąży nawet jakoś "wyjść" z tego przed upadkiem...może to zależy od dziecka...na Twoim miejscu zapytałabym o to pediatrę.
    • wakacyjna_iguana Re: nezdarne dziecko 06.04.11, 08:16
      Moja mała ma 18 mies. ale się nie przewraca często, tylko czasem jak zahaczy o coś - jak to dziecko. Z tego co opisujesz mała może ma zaburzenia równowagi. Matka zawsze wyczuje że coś jest nie tak. Ja bym poszła od razu do Pediatry a ten pewnie skieruje Cię do Neurologa, lepiej to sprawdź.
    • obasic Re: nezdarne dziecko 06.04.11, 09:10
      Do ostrosia27.
      Na priv mogę się z Tobą podzielić dość istotnymi informacjami w tym temacie.
      Jaki jest twój email?
      • ostrosia27 Re: niezdarne dziecko- do obasic 06.04.11, 11:03
        Mój email: ostrosia24@wp.pl
        • obasic Re: niezdarne dziecko- do obasic 06.04.11, 14:18
          Wysłałam moje info na: ostrosia24@wp.pl

    • viewiorka Re: nezdarne dziecko 06.04.11, 16:10
      Ja bym jeszcze przeszła się do okuisty. Mojej znajomej córeczka ciągle sie potykala, przewracała. Dostała okularki i wszystki minęło.
      Pozdrawiam
      • zjawa1 Re: wnioski 07.04.11, 22:53
        Ogolnie wniosek z tego watku nasowa sie jednoznaczny:
        Dziecko powinno latac w skarpetach, jesli lata w nich ciagle i w wieku 18 miesiecy ma problemy z koordynacja ruchowa to napewno SIsmile
        Obuwie za atestem nie ma znaczenia dla zdrowia stopy dziecka. Najlepiej jesli dziecko biega 24 na dobe jak malpa bez obuwia wselakiej postaci.
        Jesli juz jednak pragniemy zakupic dziecku jakies obowie, to nie ma znaczenia jakie-zwlaszca u dziecka, ktore uczy sie dopiero poprawnie chodzic. Liczy sie totalny luzzzzzz.. Im bardziej miekko tym lepiej. Dlatego drogie Panie nie ma sie co czarowac i ladowac gtuba kase w obowie- smigamy ( najlepiej) po trampki od Chinczykow na targ-co przewiewna i miekka szmata, to szmata, prawie jak skarpeta, prawie jak malpasmile
        Nic nie ma znaczenia,nie wazne sa inne ewentualne przypadlosci liczy sie tylko SI.
        Dlatego chcac byc modnym nie wypada delkarowac, ze dziecko np: faktycznie zle widzi, ma problemy z blednikiem, nie leczona asymetrie czy napecie miesniowe ciala, albo juz najbradziej prozaicznya ,,przypadlosc" jak na male dziecko przystalo-uczy sie dopiero chodzic.
        Bowiem nasze dziecko ma najbardziej popularna ,, dolegliwosci" za razem najbardziej oczekiwana jak sie zdaje po wielu wpisach, a wiec SI.
        • joshima Re: wnioski 07.04.11, 23:15
          Napij się melisy albo idź spać.
          • zjawa1 Re: wnioski 07.04.11, 23:47
            Twoje rady jak zawsze ,,idealnie dobrane"smile
            Podziwiam Twoj zapal i chec zablysniecia w konkretnym temacie.
            p.s Taka rada na przyszloscsmile Jesli juz piszesz, to pisz pod jednym nikiemsmile)
            Milej nockismile
            • joshima Re: wnioski 07.04.11, 23:49
              Miłej nocy. Ja mam tylko jeden nick, ale bardzo mnie ciekawi z kim mnie pomyliłaś.
            • zjawa1 Diagnostyka SI 07.04.11, 23:58
              Tak zastanawiam sie : jak wielikimi ,,geniuszami" musza byc Ci, ktorzy jednoznacznie i z wielka odwaga( bo to trzeba im przyznac)smile stawiaja diagnozy zaburzen sensorycznych niespelna 2 letnim dzieciom....
              Jestem pelna podziwu dla takich zdolnoscismile
              Bo, zeby jednoznacznie i bezblednie zdiagnozowac ta przypadlosc trzeba nie jednego elmentu charakterystycznege miedzy innymi tej kwestii, ale przynajniej kilkunastu.
              Znaczna wiekszosc mozna sprawdzic dopiero w pozniejszym etapie rozwoju dziecka.
              Nalezy tez dodac, ze rozwoj integracji sensorycznej wyksztalca sie do 9roku zycia, a nie 18 miesiaca zyciasmile
              Rozumiem, ze jesli jakas mama zapyta zaniepokojona tutaj o takie obiawy swojego dziecka jak: klopoty z ubieraniem sie u prawie 3 letniego dziecka, szybkie meczenie sie czy posiadanie choroby lokomocyjnej, to Wy od razu zapodacie jej SI?!smile
              Albo jak jakas mama zapyta o ciagle wkladanie paluszkow do buzi?smile To tez zdiagnozujecie jej to samo?
              Autorka watku, jesli martwi sie o swoje dziecko powinna udac sie do lekarza- jasna sprawa, ale nie twozcie teotii na podstawie jednego z kilkudzieciecu objawow SI!
              • blaszany_dzwoneczek Re: Diagnostyka SI 08.04.11, 00:07
                A Ty w czym lepsza? Ty z kolei naparłaś się na te buty. Przyczyn może być wiele, może wynika to z jakiejś nieprawidłowości, może nie, ale co tam, po co się zastanawiać, po co sprawdzać - na pewno buty!!!, bo wyrocznia - intuicja zjawy1 podpowiada...
              • joshima Re: Diagnostyka SI 08.04.11, 01:44
                zjawa1 napisała:

                > Tak zastanawiam sie : jak wielikimi ,,geniuszami" musza byc Ci, ktorzy jednozna
                > cznie i z wielka odwaga( bo to trzeba im przyznac)smile stawiaja diagnozy zaburzen
                > sensorycznych niespelna 2 letnim dzieciom....
                A pokaż paluszkiem, kto w tym watku, poza Tobą, postawił jednoznaczną diagnozę, panno mądralińska?

                Nikt tu nie tworzy teorii, każdy ,poza tobą zwyczajnie sugerował, co warto sprawdzić. Jedynie Tobie intuicja podpowiedziała, że to z całą pewnością buty. Strzel głową o ścianę i idź już spać, zanim palniesz kolejną głupotę.
                • zjawa1 joshima 08.04.11, 23:22
                  Kobieto odczep sie, bo zaczyna draznic mnie twoje prostactwo.
                  Nie masz co robic, to zamisat pisac debilizmy, albo w innych watkach ,,dokladac" jakies bezsensowne, urwane z kontekstu, rzeczy typu:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,566,124042315,124105483,do_zjawy.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f15f3bd9752d523&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&ackData[id]=1&width=90
                  zajmi sie lepiej soba.
                  Nie wiem, zrob sobie np. maseczke oczyszczjacasmile
                  • black.joanna Re: joshima 09.04.11, 14:38
                    zjawa, lepiej Ty się zajmij sobą. Odpisujesz niby na post, ale okazuje się, że często nie na temat. Nie mówiąc już o złośliwości...
              • gemmavera Re: Diagnostyka SI 08.04.11, 09:39
                zjawa1 napisała:

                > Tak zastanawiam sie : jak wielikimi ,,geniuszami" musza byc Ci, ktorzy jednozna
                > cznie i z wielka odwaga( bo to trzeba im przyznac)smile stawiaja diagnozy zaburzen
                > sensorycznych niespelna 2 letnim dzieciom....
                > Jestem pelna podziwu dla takich zdolnoscismile

                O ile zauważyłam, nikt tu nie postawił żadnej diagnozy. Większość tylko sugeruje, że trop zaburzeń SI można by dla pewności sprawdzić.
                Natomiast jedyną osobą w tym wątku, która upiera się przy swoim zdaniu i za wszelką cenę próbuje do niego przekonać wszystkich wokół, jesteś Ty sama.
                Bo Ci "intuicja podpowiedziała", że to nie SI.


                > Nalezy tez dodac, ze rozwoj integracji sensorycznej wyksztalca sie do 9roku zyc
                > ia, a nie 18 miesiaca zyciasmile

                Tak, i właśnie dlatego im wcześniej podejmie się ewentualną terapię, tym lepiej - bo tym większa szansa na wyprostowanie pewnych rzeczy.

                > Rozumiem, ze jesli jakas mama zapyta zaniepokojona tutaj o takie obiawy swojeg
                > o dziecka jak: klopoty z ubieraniem sie u prawie 3 letniego dziecka, szybkie me
                > czenie sie czy posiadanie choroby lokomocyjnej, to Wy od razu zapodacie jej SI?
                > !smile
                > Albo jak jakas mama zapyta o ciagle wkladanie paluszkow do buzi?smile To tez zdiag
                > nozujecie jej to samo?

                Widzisz różnicę "gatunkową" pomiędzy kłopotami z ubieraniem czy z wkładaniem palców do buzi, a kłopotami z chodzeniem??
                Moje dziecko też chodziło boso, zaczęło chodzić dopiero w wieku 16 miesięcy i miało obniżone napięcie mięśniowe, a mimo tego mając 18 miesięcy się nie wywracało. Więc kapcie nie są cudownym środkiem na kłopoty z chodzeniem.
                Tego typu problemy należy skonsultować ze specjalistą, a dopiero potem ewentualnie kupować kapcie. I właśnie konsultację wszyscy tutaj autorce wątku doradzają - z neurologiem, z terapeutą SI.

                Tylko dlaczego dla Ciebie to jest taki wielki problem, że matka pójdzie do jednego specjalisty więcej??? Bo ja tego szczerze mówiąc nie jestem w stanie pojąć.
                To samo było w innym wątku - dziewczyna pisała, że idzie z małym dzieckiem do psychologa, a Ty na nią najechałaś, że małemu dziecku psycholog niepotrzebny.
                Ja rozumiem, że masz silną potrzebę pokazania, że się na wszystkim znasz. Pozwalasz sobie na dyskusje z psychologiem klinicznym i wytykanie mu rzekomego niedouczenia tylko dlatego, że masz wujka neurologa (!). Wiesz lepiej od matki dziecka z autyzmem, jak wygląda diagnozowanie takiego dziecka. I nieważne, że matka autystycznego dziecka zna problem z własnego doświadczenia, bo ma tego typu diagnozy (nie jedną, ale kilka) za sobą. To nieważne, bo TY wiesz lepiej. A na poparcie swoich tez masz co? Linki z netu. smile
                • joshima Re: Diagnostyka SI 08.04.11, 10:14
                  daj spokój. Nie ma sensu kopać się z klaczą. Szczególnie w fazie npm.
              • iwpal Re: Diagnostyka SI 08.04.11, 09:41
                >>
                > Tak zastanawiam sie : jak wielikimi ,,geniuszami" musza byc Ci, ktorzy jednozna
                > cznie i z wielka odwaga( bo to trzeba im przyznac)smile stawiaja diagnozy zaburzen
                > sensorycznych niespelna 2 letnim dzieciom....
                > Jestem pelna podziwu dla takich zdolnoscismile<<<

                Trochę należałoby sie pouczyć w temacie wink
                Coś tam polizałas na studiach, a teraz nalezaloby to zweryfikowac w życiu

                >> Bo, zeby jednoznacznie i bezblednie zdiagnozowac ta przypadlosc trzeba nie jedn
                > ego elmentu charakterystycznege miedzy innymi tej kwestii, ale przynajniej kilkunastu.
                > Znaczna wiekszosc mozna sprawdzic dopiero w pozniejszym etapie rozwoju dziecka.
                > Nalezy tez dodac, ze rozwoj integracji sensorycznej wyksztalca sie do 9roku zyc
                > ia, a nie 18 miesiaca zyciasmile<<

                Bardzo mi przykro, ale na KAZDYM etapie rozwojowym obowiązuja pewne normy motoryczne, poznawcze, komunikacyjne i sensoryczne - rolą diagnosty jest sprawdzenie czy rozwój senso-motoryczny dziecka jest własciwy dla wieku, a jezeli nie, to jakie wspomaganie jest potrzebne, aby te "drobne" i niezgodne z wiekiem problemy nie utrwaliły w zaburzenia przetwarzania sensorycznego (inaczej zaburzenia integracji sensorycznej).
                I nie do 9-ego roku życia, tylko do 7-ego roku życia! A zaczyna sie ten rozwój od urodzenia. I po to sa własnie kamienie milowe rozwoju motorycznego, aby przygotowywać bazę pod właściwa integrację wrażen zmysłowych.
    • koza_w_rajtuzach Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 14:44
      Hahaha, wyśmiewam Cię.
      A tak serio, to rozumiem, że martwisz się z powodu ciągłych upadków córki, jednak sądzę, że niezdarność w przypadku 18-miesięcznego dziecka to nic nadzwyczajnego. Może Cię pocieszy to, że mój syn w ogóle w tym wieku jeszcze nie chodził.. postanowił zacząć dopiero wtedy kiedy był na tyle sprawny, że nie groziły mu już żadne upadki. Ciesz się, że pomimo upadków Twoja córka się nie zraża i nadal chodzi, bo jestem pewna, że w przypadku moich dzieciaków byłby to powód do całkowitego zaprzestania chodzenia.
      A, poza tym moja mama twierdzi, że ja bardzo długo się przewracałam, że ciągle leżałam. Chyba trwało to dość długo, bo pamiętam jak mnie mama za rączkę prowadziła i ratowała jak się potykałam o własne nogi wink. Taki paskudny chód i tyle, ale w przypadku Twojej córeczki pewnie nie będzie to tak długo trwać, bo ona po prostu nie chodzi jeszcze jak dorosły człowiek.
    • aphoper1 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 17:29
      Może warto do okulisty? To mi jeszcze przyszło do głowy.
    • deodyma Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 18:55
      to jeszcze dziecko i nie raz ani nie 10, jeszcze sie przerwoci.
      moj syn, blisko 3,5 letni ile razy nie wyjdzie ze mna na dwor, musi lezec jak dlugi conajmniej 4 razy.
      dwa dni temu, gdy bylam z dzieciakami na miescie, w pewnym momencie zaczelo lac, moj syn ocvzywiscie wyrznal sie w kaluze i tak oto z wyjacym dzieciakiem w nieboglosy wracalam do domu.
      nie chce Cie zalamywac, ale ja z tego nie wyroslam i dzis majac 36 lat, potrafie wyrznac sie na prostej drodze, zaplatujac sie o wlasne nogibig_grin
      moj maz tak samo zreszta.
      moja mama jako dzieciak tez non stop sie przewracala, ku rozpaczy swoich rodzicowbig_grin
      ta ulomnosc zatem przechodzi z pokolenia na pokolenie.
      najpierw babka, potem matka, teraz synbig_grin
      • deodyma Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 18:55
        wnieboglosy-mialo byc.
        • futro.1 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 23:43
          uf, przebrnęłam przez wszystkie wpisy smile i tak:
          zjawa chrzanisz głupoty - mój młody biega po panelach w skarpetach zwykłych i jest ok (pewnie że się przewraca jak to dziecko) jeśli tak bardzo jesteś za ortopedycznym obuwiem to sama je noś. why not? i nie każdego stać na obuwie dla dziecka za 150pln-ów
          nie mam pojęcia skąd wziął się dziwny skrót integracji sensorycznej (SI) gdyby nie jedna z was nigdy nie domyśliłabym się o co chodzi ponieważ SI to układ jednostek miar.
          wlazłam na stronkę SInet, przeczytałam "objawy" i stwierdziłam że (o matko polko!) właściwie to chyba nie ma człowieka który nie miałby problemów z integracją sensoryczną. dobrze że napisali że dziecko MOŻE MIEĆ (ale nie musi, uf) bo już pomyślałabym że ja mam, mój młody i dyjabli wiedzą kto jeszcze z moich bliskich i znajomych ma te zaburzenia.

          do autorki wątku: masz dwa wyjścia 1. pójść z dzieckiem NA KONSULTACJĘ do neurologa już teraz 2. rozpatrzeć wizytę u specjalisty za miesiąc, dwa

          a tak na próbę to puść dzieciaka niech pobiega po chacie na bosaka
          • joshima Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 00:53
            futro.1 napisała:

            > nie mam pojęcia skąd wziął się dziwny skrót integracji sensorycznej (SI)

            Z języka angielskiego?
            • futro.1 Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 01:06
              raczej z amerykańskiego jak cała ta teoria big_grin dla jasności - nie twierdzę że teoria jest do bani jednakowoż wszystko to jest bardziej skomplikowane niż wam się wydaje. rączka do góry która z was miała do czynienia z fizjologią i patofizjologią ukł. nerwowego?
              • joshima Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 09:24
                Ale nikt nie mówi, że sprawa jest prosta i nikt nie wyrokuje. Wszyscy (prawie) sugerują tylko, że warto dla spokoju zbadać ten trop. Tak jak i kilka innych smile
                • futro.1 Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 10:32
                  jaki trop? a cóż to takiego " zaburzenia integracji sensorycznej"? tzn zaburzenie czego? wszystkiego po trochu? wzroku, słuchu, równowagi.bo czymże jest integracja? eh, kobity...jakaś amerykanka wymyśli teorię a wy już skłonne jesteście pakować wszystko do tego wora. bo, tak jak zjawa napisała, jest to na topie. tak jak z adhd, jak dziecko ruchliwe i za nic nie posiedzi spokojnie to od razu " zbadaj bo to pewnie adhd" jak spokojne to autyzm. wszędzie patologii się doszukujecie i wywołujecie panikę u matek. a gdzie się podział zdrowy rozsądek? każde dziecko jest inne i w innym tempie się rozwija. ja jako dziecko zawsze miałam poobijane kolana, głowę i pozdzierane łokcie a żyję i nie mam zaburzeń.
                  poza tym diagnostyka obejmuje dzieci w wieku przedszkolnym a nie żłobczanym i jest to moim skromnym zdaniem zdzieranie kasy z rodziców.
                  tak właściwie to powinnam napisać to w wątku dotyczącym tej teorii
                  • pitu_finka Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 11:05
                    Nieprawdą jest, że diagnostyka obejmuje dzieci w wieku przedszkolnym. Z powodzeniem diagnozuje się również młodsze dzieci.
                  • tijgertje Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 11:17
                    futro.1 napisała:

                    > jaki trop? a cóż to takiego " zaburzenia integracji sensorycznej"? tzn zaburzen
                    > ie czego? wszystkiego po trochu? wzroku, słuchu, równowagi.bo czymże jest integ
                    > racja? eh, kobity...jakaś amerykanka wymyśli teorię a wy już skłonne jesteście
                    > pakować wszystko do tego wora. bo, tak jak zjawa napisała, jest to na topie. ta
                    > k jak z adhd, jak dziecko ruchliwe i za nic nie posiedzi spokojnie to od razu "
                    > zbadaj bo to pewnie adhd" jak spokojne to autyzm. wszędzie patologii się doszu
                    > kujecie i wywołujecie panikę u matek. a gdzie się podział zdrowy rozsądek?


                    Wiesz co, ja mam autyzm wysokofunkcjonujacy. Jesli ktos nie doswiadczyl nadwrazliwosci sluchowej czy wzrokowej, to nie jest w stanie sobie wyobrazic, co to takiego. TO nie jest cos, co sie ot ma i mozna udawac, ze sie nie ma. no, moze ktos cierpiacy na migrene moze sobie to wyobrazic. Dzwieki, obrazy wywolujace fizyczny bol nie do zniesienia, to nie tylko wymysl jakiegos amerykanskiego niby-specjalisty. To istnieje. Kazdy ma jakies drobne "odchyly" mieszczace sie w normie, ale nikt mi nie wmowi, ze 6-latek odmrazajace rece czy obdzierajacy nogi do krwi i nie czujacy absolutnie nic, to norma. On tez sie o wszystko obijal, ciagle przewracal. Majac 5,5 roku nie potrafil chodzic naprzemiennie po schodach. Dostawial noge do nogi. Gdy zapisalam go na terapie SI moj maz byl do niej tak samo sceptycznie nastawiony, jak ty czy zjawa. Zmienil zdanie po miesiacy, jak zobaczyl na wlasne oczy jakie terapia odnosi efekty. Nie twierdz,e ze kazde dziecko, ktore upada trzeba diagnozowac. dzieci sie przewracaja, tak juz maja, zwlaszcza, jak zaczynaja chodzic. Ale dziecko, ktore leci jak kolda na prostej drodze, nie miesci sie w drzwiach i non stp placze nogi, mimo, ze chodzi juz dosc dlugo warto pozwolic obejrzec specjaliscie. Lepiej wykluczyc problem, niz potem sobie pluc w brode, gdy szkolniak nie potrafi jezdzic na rowerze, zrobic fikolka i jest klasowym lamaga. Wtedy na terapie jest juz za pozno, nie przyniesie takich efektow jak u malego dziecka.
                    • futro.1 Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 14:14
                      zgadzam się z tym że lepiej wykluczyć we wczesnej fazie ale żeby można było mówić o autyźmie czy innych tego typu chorobach chyba raczej nie wystarczy sam fakt że dziecko przewraca się na prostej. w waszym przypadku doszła np nadwrażliwość słuchowa, wzrokowa. zwyczajnie zauważam tendencje do wyolbrzymiania problemu. mam sceptyczne podejście do zaburzeń integracji sensorycznej ponieważ wiem, że żadna terapia przez zabawę nie naprawi np. uszkodzonego nerwu
              • iwpal Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 15:33
                >>>futro.1 napisała:
                rączka do góry która z was miała do czynienia z fizjologią i patofizjologią ukł. nerwowego?<<<

                Zgłaszam sie smile

                SI - tak sie przyjęło od "sensory integration" - co wymyśliła "jakas amerykanka" (nota bede terapeuta, dr psychologii klinicznej, badacz i wykładowca) - na określenie tego, że system nerwowy przyjmuje, porównuje i opracowuje różne wrażenia z ciała i zewnątrz i daje nam odpowiedź w postaci odpowienio zaplanowanej aktywności ruchowej bądź reakcji adaptacyjnej. Przetwarzanie sensoryczne (tak sie to aktualnie na świecie uzywa od niedawna) - to proces, który sie odbywa na skomplikowanej drodze neuronalnej.
                A "sensory integration" to zwyczajowo przyjęta nazwa na określoną teorią i idacą za nią terapię.
                Nie mylmy jednej czy drugiej nadwrazliwości z poważnymi zaburzeniami w tym zakresie, aczkolwiek prawda jest, że jakby sie dobrze przypatrzec, to u każdego "cos" znaleźć można, ale... na terapię chodzą tylko te osobniki, które z racji posiadania ww problemu mają jakies trudności np. z uczeniem sie, z ruchem, z emocjami. Natomiast osoby, które trudności nie mają bądź nie zauważają - na terapię nie chodzą.
                A to, że cos jest "na topie" nie oznacza, że tego nie ma, tylko ze jest na topie, bo być moze jest skuteczne i jest dla wielu dzieci szansą. Teoria dotycząca przetwarzania sensorycznego jest bardzo poukładana, tylko trzeba sie w to wgłębić, i nie wystarczy jeden kwestionariusz i ogląd jednego dziecka, aby rozumiec o co chodzi.
                Tak jak w rehabilitacji niemowląt bardzo na topie jest NDT-Bobath, bo jest sensowne i niezwykle skuteczne - a jest to tez metoda rodem z ameryki i bedaca w uzytku rowniez od stosunkowo niedawna.
                • joshima Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 16:58
                  Trochę OT. Myślisz, że zaburzenia SI mogą mieć związek z różnymi dysfunkcjami? Czytałam, że występowanie dysfunkcji często (nie wiem czy zawsze) idzie w parze z problemami z koordynacją. Bardzo dobre wyniki w leczeniu dysfunkcji mają właśnie ćwiczenia ruchowe, głównie na koordynację ręka-oko. Tak mi się to skojarzyło, może mylnie.
                • futro.1 Re: nezdarne dziecko 09.04.11, 21:54
                  smile
                  jak już zauważyła tijgertje jestem sceptycznie nastawiona do tej terapii (zresztą do każdej nowinki jestem tak nastawiona). poczytałam trochę o tym (póki co tylko na necie) ale myślę że lepiej zapoznam się z nią i prawdopodobnie okaże się że nie taki diabeł straszny smile i że zupełnie nie potrzebnie się tutaj gorączkowałam. zraziła mnie lista objawów - połowę ma mój młody a jednak wszystko z nim jest ok no i cena (wiem, wiem za terapie słono się płaci)

                  dziękuję za wypowiedź i pozdrawiam smile
        • anita9322 Re: nezdarne dziecko 08.04.11, 23:43
          Dziewczyny przepraszam ale uśmiałam sie z waszych " kłótni " . moje dziecko niespełna trzy-letnie tez czasem upadnie a jak pamietam ( chodził na 13 mie-cy) w tym wieku czesto sie przewracał ale nie rozmyslałam o tym ( i może to był błąd ) Jejku nie wiem sama
    • futro.1 ostrosia27 09.04.11, 10:53
      czy twoja córka ma takie kłopoty od kiedy zaczęła chodzić?
      • ostrosia27 Re: ostrosia27 09.04.11, 18:21
        tak
        • futro.1 Re: ostrosia27 09.04.11, 21:15
          w takim razie dziwię ci się że czekałaś z tym tak długo i nadal się zastanawiasz
          • ostrosia27 Re: ostrosia27 09.04.11, 22:13
            Problem z CZASEM się pogłębiał. A jak to zwykły człowiek najpierw myślałam że to normalne, póżniej że za szybko chodzi, jeszcze póżniej że to wina butów albo ma to po niezdarnym wujku! Każdy(czyt. dziadkowie itp.) przekonywał że się jeszcze wprawi .
            I wcale się nie zastanawiam! smile Tyle że nie mieszkam w dużym mieście, i mam bardzo mały wybór jeśli chodzi o lekarzy!
            • futro.1 Re: ostrosia27 09.04.11, 22:38
              jak już wyżej napisałam, jeśli chcesz mogę dać namiar na dobrego neurologa prywatnie w w-wie
              • ostrosia27 Re: ostrosia27 10.04.11, 10:25
                Chętnie skorzystam.
                • futro.1 Re: ostrosia27 10.04.11, 13:29
                  daj mi jakiś adres mailowy do siebie. a takie pytanie mi się nasunęło, czy mówiłaś o swoich obawach pediatrze?
              • ostrosia27 futro.1 10.04.11, 10:26
                Chętnie
                • futro.1 Re: futro.1 11.04.11, 21:40
                  www.elpiscentrum.pl/ dr.g. banaszek smile
                  • ostrosia27 Re: futro.1 14.04.11, 15:56
                    DZIĘKUJĘ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka