i jeszcze jeden wątek...
pod koniec marca rozpoczęłam odpieluchowanie Dawidka i to z bardzo dobrym rezultatem. Jednak od ok. tygodnia praktycznie każda noc jest zasikana... W dzień zdarzają mu się sporadyczne wpadki, ale to normalne - chłopak ćwiczy i pewnie trochę czasu mu to zajmie.
Tylko co z nocą? Czy jest dobrym pomysłem wybudzanie dziecka w nocy na siku? Nie chcę go nabawić w ten sposób nerwicy. Nie wiem jak podejść do tematu. Jeśli założę mu pieluchę, to na bank do pieluchy wrócimy i w dzień, bo to taki typ - jeśli tylko wyczuje że ma pieluchę, to już nie woła siku
proszę o porady
pozdrawiam