Dodaj do ulubionych

2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:(

11.10.11, 21:10
Szukam jakiegoś posobu by zatrzymać galopującą wagę mojej córki. Nigdy do chudzin nie należała, ale dzisiejszy poranny pomiar powalił mnie z nóg, zwłaszcza, że w sumie niewysoka jest: 89 cm.
Jej dieta jest urozmaiocna w zlobku i zbilansowana- tam je wszystko, jak leci: warzywa, owoce zupy mleczne itd. Czasem tylko pogmera w talerzu jak ma cos na słodko typu makaron z serem i cukrem, nie lubi takich potraw. W domu własciwie niejadek: warzywa tylko ogotwane w sałatce warzywnej, zupy (bez zasmażek, staram się by były lekkie), zero owoców, raz na ruski rok jabłko, zadnych budyni, kiesieli, kaszek w ogóle nie je słodyczy bo nie lubi. nauczyłam pic wodę zamiast soków, po złobku je lekką przekąskę typu seek homogenizowany i kolację tak 2 godz przed snem. ostatnie 2 kg przytyła w miesiącsad
W maju zabrałam ja do Rabki, gdzie instytut przebadał ja na wskroś, żadnych nieprawidłowości hormonalnych, alergicznych, pokarmowych czy jakichkolwiek innych nie wykryli, od maja do września była na wyjazdach na wsi, nad morzem, non stop w ruchu. Niestety nie wpłyneło to na obniżenie wagisad miałam nadzieje, ze ruch pomoże, ze mała zacznie rosnąć w górę niekoniecznie na szerokośćsad
Jutro idę do pediatry zapytać co mam jeszcze zrobić, martwię się już teraz, żeby z wiekiem nie było gorzej.
Macie jakieś doświadczenie w tej kwestii? Możecie coś poradzić?
Obserwuj wątek
    • wanielka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 21:22
      a czy Mała bierze jakieś leki? leczysz ją na coś przewlekle?
      możesz napisać przykładowy, dzienny jadłospis córki?
      czy wychodzicie na spacery, basen, itp?

      tyle pytań, ale taka waga nie bierze się niestety z powietrza. skoro lekarze wykluczyli podłoże chorobowe, to należy przyczyn szukać gdzieś indziej.
      • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:25
        Przykładowy jadłospis:

        żłobek:
        śniadanie: zupa mleczna + kanapki (porcje żłobkowe)
        2 śniadanie owoce
        obiad: zupa + drugie danie z mięsem lub rybą
        podwieczorek ciastko lub drożdżówka lub kanapka, czasem kisiel, budyń
        w domu na durgi podwieczorek (ok. 16) serek danio lub płatki cini minis (to jedyna rzecz, którą zaliczam do słodyczy) ilośc- mała salaterka
        kolacja: zwykle jajka na twardo lub jajecznica wlasciwie bez chleba, bo tego juz raczje nie zjada, czasem parówki, czasem kanapka. Staram się jej robić sałatki warzywne.

        dom:
        śniadanie: chleb z masłem/ bułka, z pasztetem, serkiem topionym lub wędliną, nic innego nie przejdzie lub zupa mleczna z lanymi kluskami lub jajecznica lub jajko na twardo lub parówka
        drugie śniadanie to raczej już zupa
        obiad: drugie danie, najbardziej przechodzi mięso w sosie, ziemniaki lub kluski, kasza, czerwone buraki lub marchewka gotowana. lub naleśniki, lub pierogi ruskie,
        podwieczorek: niestety w domu nie tknie owocu, to daje jej soki przecierowe gęste, do tego płatki cini minis albo herbatniki
        kolacja to właściwie to samo co śniadaniesad

        kiepski ma wybór menu, w domu mówi: nie lubię tego i co jej mam zrobić. owoce przemycałam w kompotach.

        właściwie to oprócz tych potraw wyżej to ona nic nie lubi. czekolada nie, cukierki, żelki, lizaki be (to mnie akurat cieszy). czasem zgrzeszy szklaneczka pepsi jak pijemy wszyscy razem, ale to rzadziej niż raz w tyg.



        przed wakacjami ważyła 15,9 w maju dokładnie, po wakacjach na początku września 16. a dzisiaj ta waga- szok!
        Moze to mieć związek z pojawieniem się brata?
        Tuz przed pójściem do szpitala nosiłam ja jeszcze na rekach, po cc już nie mogłam tak szybko jej wziąć, jak ja podniosłam po 3tyg śmiałam się, ze strasznie przytyła, bo ja osłabiona a noworodek wiadomo mało wazy, ale ona na prawdę przytyła.
        Moze stres tak na nią wpłynął? Nowa sytuacja?

        Leków nie przyjmuje żadnych, na nic nie jest przewlekle chora.
        spacery jak do tej pory były codziennie z małymi wyjątkami, niestety odkąd urodziłam (miesiąc temu) to ciężko jej zapewnić intensywny ruch, bo to zwykle bardzo spokojne spacery ( ja z noworodkiem w wózku). Chodzimy na place zabaw (w okolicy 2) ale one niestety nie maja żadnych ciekawych konstrukcji, mała wybiera tylko huśtawkę i piaskownice ( do wyboru stroma zjeżdżalnia i karuzela).
        co tydzień wyjeżdżamy na weekend poza miasto, tam mała biega całe dnie po podwórku u dziadków, chodzimy do lasu i ogólnie intensywnie spędzamy czas.
        Basen sporadycznie, ulubiona zabawa w wodzie to przelewanie wody w naczynkach, oboje z mężem umiemy i lubimy pływać, chcemy ja zachęcić jakoś do skakania, pluskania, machania rekami czy coś, ale chyba nie przyszedł jej czas.
        od sierpnia raz- dwa w tygodniu jeździmy do stadniny, gdzie oprócz oswajania się ze zwierzętami tez jeździ na kucykach.
        Nic więcej nie przychodzi mi do głowysad
        • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:38
          wiesz co, ona sporo je
          i wcale nie skromnie
          cini minis? po co? won
          danio - won


          po poludniu zjada ciastko/drozdzowke/kisiel/budyn i poprawia serkiem slodkim?
          po dwudaniowym obiedzie?

          mieso w sosie/nalesniki/pierogi - to sa klasyczne duporosty
          zrezygnuj z sosow, skoncz z macznymi potrawami
          dawaj kasze wszelkiej masci (gryczna, jeczmienna, jaglana), zapiekanki warzywne, gotowane i surowe warzywa

          nie chce jesc i marudzi - nie dawaj, ma z czego sie pozywic i to dluzej niz tydzien wink

          musisz popracowac nad dieta, niestety
          • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:44
            donkaczka napisała:

            > po poludniu zjada ciastko/drozdzowke/kisiel/budyn i poprawia serkiem slodkim?
            > po dwudaniowym obiedzie?

            wg schemtau 5 posiłków dziennie, obiad rozbijam na dwa, zeby za duzo nraz nie było.

            nie poprawia, to albo to, jedna z tych rzeczy.
            >
            > mieso w sosie/nalesniki/pierogi - to sa klasyczne duporosty
            > zrezygnuj z sosow, skoncz z macznymi potrawami- z tym się zgodzę
            > dawaj kasze wszelkiej masci (gryczna, jeczmienna, jaglana), zapiekanki warzywne z tym też
            > , gotowane i surowe warzywa- tego nie tknie, z surowizny jedynie ogórek kiszony wchodzi w gre.
            >
            > nie chce jesc i marudzi - nie dawaj, ma z czego sie pozywic i to dluzej niz tyd
            > zien wink

            to nie zje nic i bedzie płakac, że głodna, jak mam głodziec dosłownie 2,5 latkę?
            >
            > musisz popracowac nad dieta, niestety- wiem, ale chcę to tak zrobić, żeby się nie zorientowała i nie było to dla niej rewolucją.
            >
            >
            • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:56
              spokojnie mozesz ja poglodzic.. masz tak otyle dziecko i masz leki przed zostawieniem jej glodnej?
              zaczynam miec wizje, ze jednak mocno przykladasz reke do jej wagi

              napisalas, ze zjada w przedszkolu na podwieczorek drozdzowke/kisiel/budyn, a w domu dostaje drugi podwieczorek


              posilkow ma byc 5, ale dwa z nich to w zasadzie - owoc, maly jogurt (naturalny), JEDEN herbatnik, kisiel MALY itd
              a twoja corka je jednak nieco wiecej

              moje dzieci czesto nie jedza pieciu posilkow, bo ja po prostu nie widze moznosci wepchniecia w nie tyle jedzenia
              jedza powiedzmy - kanapka z wedlina na sniadanie, pol jablka, obiad - albo zupa albo drugie, podwieczorek nie zawsze - pol jablka, szklanka kefiru, czy kisiel, na kolacje kanapka
              to tak mniej wiecej, przy czym dzieciaki duzo biegaja, plywaja
              i wygladaja hm dobrze, zdrowe i nabite
            • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:11
              katka_tk napisała:

              > wg schemtau 5 posiłków dziennie, obiad rozbijam na dwa, zeby za duzo nraz nie b
              > yło.
              Ale chyba źle liczysz. Ona je aż 6 posiłków w tym dwudaniowe śniadanie i dwudaniowy obiad. To bardzo duzo.

              > to nie zje nic i bedzie płakac, że głodna, jak mam głodziec dosłownie 2,5 latkę
              No to lepiej żeby była otyła?
          • koza_w_rajtuzach Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:19
            > wiesz co, ona sporo je
            > i wcale nie skromnie

            wiesz co? W gruncie rzeczy to dużo dzieci tak je (no akurat mój syn, który ma 2 i 9 miesięcy je znacznie mniej) albo nawet i gorzej, mają w jadłospisie więcej słodyczy, a tyle nie ważą. Jeśli dziewczynka rzeczywiście tyle je, to wg mnie to jeszcze nie powód, żeby w wieku 2,5 roku ważyła 18 kg. Na moje oko coś jest nie tak. Moja córka ma prawie 6 lat, waży niewiele więcej, bo 19 kg przy wzroście gdzieś tak 119 cm i do chudych się nie zalicza, nie jest gruba, ale na pewno też nie chuda. Moja córka akurat zjada bardzo dużo mącznych potraw, bo gdyby nie to, to nie jadłaby niczego, to co lubi zjada z apetytem, ale niestety większości rzeczy nie lubi, więc nie mogę sobie wymyślać, że będę ją karmić tak czy jakoś inaczej, robię wszystko, żeby cokolwiek zjadła.
            • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 08:33
              ale nigdzie nie twierdze, ze tylko dieta jest problemem
              natomiast taka dieta jest problemem, jesli dziecko ma nadwage, bo nie jest wcale rozsadnie ustawiona
            • silje78 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:18
              tu chyba większym problemem jest ten nagły wzrost wagi, a nie sama dieta. ja mam czterolatkę, w przedszkolu ma podobne posiłki do waszych żłobkowych, jednak nie zawsze zjada wszystko. jak czegoś nie lubi to nie zje, nie ma opcji żeby w nią coś wmusić. tyle, że ja od swojej córki słyszałam dwa razy, że jest głodna, w tym wczoraj bo łapała się każdej możliwości byle nie iśc spać wink . jednak moge stwierdzić, że moja córka je mniej, ale je słodycze. też waży 19kg, ale ma 113cm wzrostu.
              ja bym na twoim miejscu udała się do pediatry i do dietetyka, może on pomoże ułożyć wam odpowiednią dietę, ale te 2kg w miesiąc to sporo, zwłaszcza dla małego dziecka.
        • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:41
          a po co tak male dziecko pije pepsi? bo wy pijecie?
          wodeczke tez probuje? wink nie dawaj jej tego

          kup jej laufrada, niech zasuwa, spacery to malo, zadnych zajec sportowych dla dzieci nie ma w okolicy?
          • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:50
            ma laufrada, nie lubi go bo nie ma pedałów,zaczeła sie pomału przekonywac, ale chodzi, nie łapie, że ma sie odpychać a tyłkiem siedzieć,
            ma z pedałami rowerek ale nie umie jezdzic, nie umie tych pedałów nacisnąc w przód tylko hamuje,
            ma hulajnoge która lubi i jezdzi na niej,
            ma trampolinę ale jej nsie boi(chyba, ze sa inne dzieciaki, wtedy idzie się pobawic)
            • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:58
              nie lubi go bo nie umie jezdzic, skad ma wiedziec, ze rower to z pedalami? to dla naszego pokolenia laufrad jest nowoscia, nie dla niej
              normalne, ze dzieci chodza na poczatku, moze byc za ciezki dla niej, moze zle ustawiony, musisz obejrzec, czy nic z tego nie ma miejsca i jednak cisnac zeby jezdzila

              ja tlumacze, ze ma siedziec i biegac nogami, mlody tak zalapal
              • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:03
                ja tłumacze tak, ze ma siedziec i nogami jak na hulajnodze sie odpychac i nogi do gory, a ona poprostu go prowadzi miedzy nogamisad
                niestety o ile babcia (wtedy kiedy sie nia zajmuje, nie ma jej na codzien) zapewnia jej ruch, chce jej się to tatus niestety juz nie (niestety zaczyna brakowac mi sił na walke z nim o to)
                • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:13
                  katka_tk napisała:

                  > ja tłumacze tak, ze ma siedziec i nogami jak na hulajnodze sie odpychac i nogi
                  > do gory, a ona poprostu go prowadzi miedzy nogamisad
                  To niech go prowadzi. Większość dzieci tak zaczyna.


                  > niestety o ile babcia (wtedy kiedy sie nia zajmuje, nie ma jej na codzien) zape
                  > wnia jej ruch, chce jej się to tatus niestety juz nie (niestety zaczyna brakowa
                  > c mi sił na walke z nim o to)
                  To walcz o to co możesz. Zmień przede wszystkim swoje podejście do żywienia dziecka.
                • leneczkaz Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:38
                  > ja tłumacze tak, ze ma siedziec i nogami jak na hulajnodze sie odpychac i nogi
                  > do gory, a ona poprostu go prowadzi miedzy nogamisad

                  WSZYSTKIE dzieci tak zaczynają. Twoja jest po prostu mega gruba to będzie miała ciężej ze sprawnością.
                  • mama_i_igor Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:14
                    A ty po raz kolejny udowadniasz ze jesteś MEGA PROSTACZKĄ.
                    • joshima [OT] 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:23
                      A w temacie masz coś do powiedzenia? Niestety prawda jest taka a nie inna i nie m a sensu owijać w bawełnę.
        • wanielka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:57
          katka, przykro mi to powiedzieć, ale tak jedząc Twoje dziecko nigdy nie zrzuci wagi.
          wiem, wiem, są dzieci, które jedzą gorzej i nie są otyłe. ale my nie o takim dziecku mówimy.

          po pierwsze:
          moim zdaniem 6 posiłków dziennie to za dużo dla dziecka.
          po drugie:
          codziennie je słodkie rzeczy (drożdżówki, kisiele, budynie, ciastka) je też sporo bardzo kalorycznych, ale już niekoniecznie wartościowych rzeczy - serki topione, parówki, płatki cini minis, pasztet, jajecznica (pewnie na maśle), naleśniki, ruskie itp.
          po trzecie:
          piszesz: "kiepski ma wybór menu, w domu mówi: nie lubię tego i co jej mam zrobić" - nie ulegać!
          po czwarte:
          niekoniecznie trzeba wykluczyć pewne rzeczy z menu żeby Twoja córeczka przestała tak szybko tyć - trzeba jej jednak zapewnić dużo ruchu, najlepiej intensywnego. spokojny spacer czy zabawa w piaskownicy to nie jest ruch.

          moim zdaniem rozwiązania są 2 (najlepiej by było zastosować je jednocześnie):
          1) zdrowe menu - zboża, warzywa, owoce, nabiał, mięso - to jest niezbędne w diecie, ale dobrze skomponowane. jeżeli mała nie chce zjeść nic innego poza tym co opisałaś, to czas wprowadzić zmiany. ograniczyć do minimum kaloryczne potrawy i wprowadzić zdrowe (surówki, sałatki + chude mięso + kasze), kanapki z chudą wędliną, bez masła. jeżeli Mała twierdzi, że nie lubi i nie będzie jeść to przecież może odejść od stołu i nie zjeść. nic się nie stanie. ograniczyłabym się też do 5 posiłków dziennie. czy masz możliwość przyniesienia własnego podwieczorku do żłobka? jeżeli tak, to byłoby super. mogłabyś wyeliminować słodki posiłek. zmiana sposobu żywienia jest trudna, wymaga poświęceń. nie będzie łatwo zwłaszcza, że w domu jest jeszcze niemowlaczek, którym trzeba się zająć, ale motorem do działania powinna być waga córeczki - 18 kg to bardzo dużo i na ten wiek i na wzrost.

          2) ruch - potrzebny nie mniej niż zdrowa dieta. to ruch właśnie napędza przemianę materii, wysmukla, dodaje energii. jest niezbędny, więc codziennie powinien znaleźć się w planie. rozumiem, że masz jeszcze maluszka w domu, ale czy córka nie może wybrać się na długi spacer, basen, szaleństwo w liściach, małpi gaj czy coś w ten deseń z kimś innym? może tata czy babcia? jej potrzeba sporo ruchu, żeby zgubić masę. moim zdaniem niezbędne minimum to godzina ruchu (więc piaskownica odpada). może hulajnoga by pomogła?

          co do wizyty u lekarza - zbadaj ją dodatkowo, nie zaszkodzi, ale weź też pod uwagę, że może zwyczajnie popełniasz błędy żywieniowe lub dokucza jej brak ruchu, a to przekłada się na sporą wagę. córkę masz jeszcze malutką, więc trochę łatwiej Ci będzie ją upilnować chociażby z jedzeniem niż starsze dziecko.

          pozdrawiam i wytrwałości życzę smile
        • camel_3d i to jest menu 2.5 latka?? 11.10.11, 23:00
          > podwieczorek ciastko lub drożdżówka lub kanapka, czasem kisiel, budyń
          > w domu na durgi podwieczorek (ok. 16) serek danio lub płatki cini minis (to jed
          > yna rzecz, którą zaliczam do słodyczy) ilośc- mała salaterka

          podwieczorek i drugi podwieczorek..hmm...duzo troche tego...



          > drugie śniadanie to raczej już zupa

          a powinny byc owoce..lub nic... jezeli nie chce owocow...


          > obiad: drugie danie, najbardziej przechodzi mięso w sosie, ziemniaki lub kluski
          > , kasza, czerwone buraki lub marchewka gotowana. lub naleśniki, lub pierogi rus
          > kie,

          tez dosc tuczace rzeczy,,,, szczegolnie sos...


          > podwieczorek: niestety w domu nie tknie owocu, to daje jej soki przecierowe gęs
          > te, do tego płatki cini minis albo herbatniki

          platki cini minis zastap czyms bez cukru...



          > rki, żelki, lizaki be (to mnie akurat cieszy). czasem zgrzeszy szklaneczka peps
          > i jak pijemy wszyscy razem, ale to rzadziej niż raz w tyg.

          pepsi..2.5 latka..no nie wiem..wiesz ze w szklance pepsi sa okolo 4 lyzki cukru?



          ale mimo to warto sie skonsultowac z lekarzem... bo jak na moj gust to ona je duzo..ale nie jakos super duzo... chociaz przyznam, ze moj 3 latek tyle nigdy nie jadl...
        • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:08
          katka_tk napisała:

          > Przykładowy jadłospis:
          >
          > żłobek:
          > śniadanie: zupa mleczna + kanapki (porcje żłobkowe)
          > 2 śniadanie owoce
          > obiad: zupa + drugie danie z mięsem lub rybą
          > podwieczorek ciastko lub drożdżówka lub kanapka, czasem kisiel, budyń
          > w domu na durgi podwieczorek (ok. 16) serek danio lub płatki cini minis (to jed
          > yna rzecz, którą zaliczam do słodyczy) ilośc- mała salaterka
          > kolacja: zwykle jajka na twardo lub jajecznica wlasciwie bez chleba, bo tego ju
          > z raczje nie zjada, czasem parówki, czasem kanapka. Staram się jej robić sałatk
          > i warzywne.
          A ja połowę tego jadłospisu zaliczyłabym do słodyczy i w moim przekonaniu Twoje dziecko je bardzo dużo a w dodatku trzy razy dziennie je coś słodzonego. W pierwszej kolejności należałoby to skorygować.

          > Moze to mieć związek z pojawieniem się brata?
          Nie żartuj. To ma związek z jedzeniem.
        • baetka z mojego doświadczenia 11.10.11, 23:42
          - twoja córka naprawdę je sporo. Moja w tym samym wieku i zawsze mi się wydawało, że je dużo, ale takich ilości by nie pochłonęła.
          1. Posiłków jest dużo (nawet 6) a każdy z nich spory - u nas jak jest duże śniadanie, to już drugie śniadanie odpada a ja nigdy nie zmuszam na zasadzie "żeby nie opuściła posiłku"
          2. Sam dobór też bardzo kaloryczny - same węglowodany
          3. Piszesz w jednym poście, że cieszysz się, że nie je słodyczy, a za chwilę pepsi, ciniminis 2 razy dziennie, kisielek w żłobku, kompocik w domu - to wszystko cukier.

          Nie musisz jej głodzić, ale przeanalizuj jeszcze raz wszystko, a lekarza bym natychmiast zmieniła! Zapytał chociaż o całodzienny jadłospis? Nie sądzę, bo gdyby to usłyszał, co my, nie odesłałby cię.
          Piszę życzliwie, bo nie chciałabym mieć tego problemu z moim dzieckiem, ale całe życie walczyłam z wagą i jak słyszę "już taka jej uroda" to mnie trafia. Fajnie, że się martwisz, psozukaj dobrego pediatry i powodzenia.
        • 18_lipcowa1 mało je??????? 11.10.11, 23:43



          moja córka je tyle w tydzien
        • lejdi111 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:16
          Moim zdaniem ona strasznie dużo je. Serio zjada całą bułkę na śniadanie? Mój sześciolatek, który nie ma niedowagi (ok 50 centyl-waży 22kg) z całą pewnością mniej zjada.
        • emaciejka1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 19.10.11, 21:19
          jeżeli Mała jest sprawna, rozwija się prawidłowo,nie jest dzieckiem ociężałym,a badania jak sama pisałas wyszły ok to ja bym się nie martwiła . Mój syn jak kończył 2 lata ważył 17 kg,wczesniej był też pulchny ,ale nie otyły , wiele osób mi powtarzało,że będzie grubaskiem. I co? Od zawsze był sprawny,tera ma skończone 3 latka i wazy niecałe 18 kg przy 99 cm,nie mamy zadnych ograniczeń co do jedzenia,jemy wszystko potrochu smile Głowa do góry ! Nie patrz na cyferki tylko na ogólny rozwój Małej.
    • goodnightmoon Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 21:29
      A tarczyce jej zbadali?
    • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 21:41
      moja kolezanka ma corke, ma troche ponad trzy lata, poodbny wzrost i jest zdecydowanie tlusciutka
      na tyle, ze miala badana tarczyce i dokladny przeglad, ale tez zdrowa
      zywi sie super, to jedyne dziecko jakie znam, ktore nie znosi slodkiego, rozplacze sie jak z rozpedu jej posmaruje twarozek dzemem, wcina papryke, marchewke, ogorki jak inne dzieci slodycze
      skad taka grubasna, obie zachodzilysmy w glowe, poki co odchudzone ma menu - powywalane wszystko, co ma kalorie a mozna sie obejsc - zero smietany do warzyw, co najwyzej jogurt, mniej pieczywa
      no i wiecej ruchu, regularne sporty, piechota do przedszkola i z powrotem, nieco zmuszona do rowerku w koncu sie przekonala
      i powoli sie wyciaga
      powoli

      ale cos musi byc na rzeczy, ja bym drazyla dalej
      a poki co odchudzic menu i ruszac, ruszac, ruszac
      jak ona z taka waga przy tym wzroscie wyglada? sprawna jest ruchowo?
    • piekielna-diablica Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 21:56
      tarczycę zbadaj
      • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:14
        no skoro miala badania hormonalne to chyba tarczyce w pierwszej kolejnosci..

        wiesz, tak sobie jeszcze pomyslalam
        lekarze nie wierza rodzicom, wiec zadne zarzekanie jak to zdrowo karmisz dziecko i jak dbasz, zeby sie ruszala, nie sa zbyt wiarygodny
        byc moze odbebnili jakies standardowe badania, stwierdzili wstepnie, ze jest ok i nie maja checi szukac dalej, bo jednak najczesciej to zla dieta nie choroba sa przyczyna otylosci
        wiec sprobuj znalezc dobrego pediatre, ktory uwierzy ci i pomoze szukac przyczyn, byc moze mloda ma jakis problem metaboliczny, generalnie taka waga w tym wieku rokuje jej fatalnie, a im pozniej znajdziesz przyczyne i zaradzisz tyciu, tym trudniej bedzie
    • w_miare_normalna Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:20
      18 kg to wg. Ciebie za mało na 2,5 latke ?
      Moja ponad 3 latka waży 16 i wg. pediatry mieści się w normie .....
      • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:32
        przepraszam, co w jej poscie natchnelo cie swiatla mysla, ze martwi sie o zbyt MALA wage????
        • w_miare_normalna Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:26
          no własie cos mi tu nie pasowało hie hie hie big_grin
    • tempera_tura Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:21
      Piszesz ze przebadana i zdrowa....
      Przepraszam ale jeżeli to prawda to oznacza że dziecko za dużo je.... Dużo za duzo....
      I to od dawna..... 18 kilo przy tym wzroscie to jakiś kosmos, nie zauważyłaś że tyje? Dlaczego reagujesz tak późno? Nie wierze że je zdrowo i normalnie stosujesz zdrową diete, to nie jest możliwe.
      Ogranicz jedzenie do połowy.
      Zbadaj jeszcze raz hormony.
      Napisz co (i w jakich ILOŚCIACH) je Twoje dziecko dziennie, tylko szczerze, inaczej nikt Ci tu nie pomoze.
      Mój syn ma dwa lata waży 12,500. Na pewno nie jest chudy....
      • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:32
        Napisałam wyzej co je i jak wygląda jej dzień.
        Co do pytania kiedy zauwazylam, ze jest za gruba.. jakby to powiedziec wprost i dosadnie: JUZ NA PORODOWCE!
        Urodziła się fajnym okrąglym bobasem, potem karmienie piersią na żądanie, pod opieką tego samego pediatry od urodzenia, ciągle słyszę, że tak może się zdarzyć, że nie jest źle, nie należy panikować.
        Jak juz pisałam jutro idę do lekarza i poraz kolejny przedstawię problem, większy o kolejne 2 kg.
        Dziecko jak najbardziej sprawne ruchowo, rozwija sie prawidłowo. Komentarze specjalistów: taka widać jej uroda-... zajefaniesad
        • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 22:43
          zmien pediatre, ten chyba przywykl do wagi twojego dziecka i nie wykaze sie kreatywnoscia w szukaniu przyczyny
          bo je za duzo, ale imo niewystarczajaco za duzo, zeby wazyc az tyle
          moj 5 latka tyle wazy, szczupla nie jest..
          • ania_kr Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:02
            Nie jestem specjalistą, ale takiego małego dziecka nie można głodzić. Musi mieć takie menu, żeby nie czuło się głodne, kalorii było mniej ale potrzebnych składników odżywczych w normie. Skoro przebadano ją dokładnie to powinni cię skierować do jakiegoś dietetyka, który napisze dietę córce.
            • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:20
              kochana, a co masz na mysli piszac o glodzeniu dziecka?
              miesiac na chlebie i wodzie? bo przeskoczenie jednego posilku u grubaska, to przysluga nie glodzenie
              • pitu_finka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:57
                Poza tym nikt jej nie chce głodzić. Jeśli da się dziecku kasze i surowe warzywa, do tego jakieś chude mięso lub rybę to będzie miała co jeść. Jak nie zje bo nie lubi to jej sprawa. Byc może będzie trzeba kilku(nastu) takich podejść by zaakceptowała nowy sposób jedzenia, ale z głodu nie umrze ani się nie pochoruje, bo jak będzie głodna to zje. Oczywiście trzeba starać się brać pod uwagę upodobania dziecka, ale nie na tyle by dawać jej cini minis lub pepsi (po co w ogóle to dostała pierwszy raz? Moja córka ma 5 lat, nigdy nie jadła słodkich płatków ani nie piła gazowanego słodzonego napoju i nie mam problemu - nie jęczy że by chciała). Ja również w tym jadłospisie widzę baaardzo dużo cukru. Na temat innych przyczyn się nie wypowiadam, choć wierzę, że takowe mogą być. Drąż temat i jakoś dacie sobie radę.

                Mój syn jest mega trudny do karmienia ale ja podstawiam pod nos (zje to zje, nie zje to nie) (tym bardziej, że tez nie jest szczuplakiem). Jak wreszcie zgłodnieje to wyjada suchy zimny ryż z garnka na kuchence, którego za nic nie chciał tknąć w bardziej "przyjaznej" wersji podczas obiadu.
        • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:03
          mimo ze myslisz, ze dziecko nie je slodkiego, to ono ma duzo za duzo weglowodanow kazdego dnia...
          wyklucz z diety wszelkie serki typu danio, danonek, slodkie jogurty, budynie, kisielkki, soki przecierowe, ciniminisy( bomba cukrowa). Mocno ogranicz produkty maczne, wszelki drozdzowki, budynie, makarony, ogranicz sosy ziemniaki, jakiekolwiek slodkie picie....
          zamiast tego kasze, ciemne pieczywo, duzo warzyw, owowcow. Chude mieso, ryby, najlepiej gotowane na parze, pieczone w folii lub na grillu. Na poczatku corka bedzie protestowala, nie reaguj na placze... naprawde nic jej nie bedzie jak ominie jeden czy dwa posilki, a jak zglodnieje to zje...
          nie glodzisz jej, wiec nie powinnas sie tym przejmowac... zdecydowanie otylosc jest dla niej grozniejsza niz zmiana diety i ewentualne placze z tym zwiazane...
          dobrze by bylo, zeby widziala, ze wy jecie to samo. Stopniowo przywyknie do innego jedzenia.
          Problem to zlobek... nie mam pojecia co zrobic, zeby i tam zmienic diete... moze idzie to jakos obgadac w zlobku, ze corka potrzebuje odpowiedniej diety... no i ruch, ruch, ruch....
          Jesli bedziesz konsekwentna, mala powinna sie wyciagnac.
          • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 11.10.11, 23:26
            zlobek nie jest raczej wielkim problemem:
            śniadanie: zupa mleczna + kanapki (porcje żłobkowe)
            2 śniadanie owoce
            obiad: zupa + drugie danie z mięsem lub rybą
            podwieczorek ciastko lub drożdżówka lub kanapka, czasem kisiel, budyń

            w domu powinna dostac LEKKA kolacje, mozna poprosic w przedszkolu o owoce na podwieczorek albo jakis nabial - jogurt naturalny

            ale mama ma jednak typowy karmiacy problem, futruje dzieciaka i sama tego nie widzi, najbardziej rozbawil mnie lek, ze jak dziecku nie da tego co chce, to ono nie zje i bedzie glodne smile
            to ja swoje potwory potrafie niezle pogonic jak marudza przy jedzeniu, chodzenie spac bez kolacji tez ich nie zabilo jeszcze
            • pitu_finka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:01
              Swoją drogą, szkoda, że tak wyglądają podwieczorki w wielu przedszkolach i żłobkach. Przecież tak nie musiałoby być. Moje dostają owoce/ chrupkie pieczywo i przeróżne bakalie. I widzę, że z coraz większym apetytem zjadają te podwieczorki. Dawaj jej swój podwieczorek, w końcu wiele dzieci jest w przedszkolach/żłobkach na diecie i jedzą co innego niż reszta.
            • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 12:30
              dla mnie menu zlobkowe tez jest megakaloryczne i nieciekawe
          • 3-mamuska Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 01:48
            Odpowiadasz na:
            dzoaann napisała:

            > mimo ze myslisz, ze dziecko nie je slodkiego, to ono ma duzo za duzo weglowodan
            > ow kazdego dnia...
            > wyklucz z diety wszelkie serki typu danio, danonek, slodkie jogurty, budynie,
            > kisielkki, soki przecierowe, ciniminisy( bomba cukrowa). Mocno ogranicz produkt
            > y maczne, wszelki drozdzowki, budynie, makarony, ogranicz sosy ziemniaki, jakie
            > kolwiek slodkie picie....

            najlepiej napisac ogranicz,ale co dziwczyna ma zrobic jak mloda jest w przedszkolu?

            Jedynie co moze zrobic,to od ostatniego posilku w przedszkolu nich minie 3-4 godziny do nastepnego i w domu niech dostanie jedne zdrowy posilek.
            Jedynie mozna zrezygnowac z przecierow owocowych i platkow cini minisy.
            Ja odchudzilam syna wieku 5 lat,to znaczy nie odchudzalam ale pilnowalam zeby juz nie tyl.i wyciagnelo go w gore.teraz ma 13 lat i wyglada normalnie nie chudo nie grubo ale tak ok.Na 172 cm/61kg.
            Poprostu zjalad objad zmiejszony o 1/3 a na kolacje 1 owoc i szedla spac.Po 3 trzech przestal wygladac grubo.
            Moje jedza 4 posilki dziennie-sniadanie o 8,potem lunch o 12, objad o 16 i okolo 19.30 kolacja.
            ale moje wstaja o 7.45 i ida spac o 21. A czasem jak wracamy ze szkoly 15.30 to cos slodkiego zjedza,ale wtedy i objad jest pozniej okolo 18,i juz kolacji nie jedza.

            A i moje jedza dnio,czy budyn,moze nie codziennie,ale jednak i jakos grube nie sa.
            Jedza kasze, ciemne pieczywo /makaron,owoce marchewka surowa,ogolnie warzywa.

            Mysle ze najlepszym wyjsciem bedzie dietetyk,a nie porada na forum,tu same idealne matki i dzieci.

            Problem to zlobek... nie mam pojecia co zrobic, zeby i tam zmienic diete... moz
            > e idzie to jakos obgadac w zlobku, ze corka potrzebuje odpowiedniej diety
            Moze by sie dalo gdyby miala zalecenie od dietetyka.
            • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:50
              3-mamuska napisała:

              > najlepiej napisac ogranicz,ale co dziwczyna ma zrobic jak mloda jest w przedszk
              > olu?
              Porozmawiać? Tam przecież pracują ludzie.
        • tempera_tura Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:47
          Widzę że sie nie obrazasz i nie złoscisz mimo ze padło tu pare przykrych słow. To super, chcesz pomóc dziecku.
          Jak zauwazyłaś juz na porodówce że jest duza to tak naprawde od czasu kiedy przestała byc na piersi/butelce powinnać uważać na diete. Ale to powinien Ci powiedzieć lekarz, Ty sama widziałaś okrągle "zdrowe" dziecko. Zmień pediatrę po pierwsze, albo idz równolegle do innego.
          Co do jadłospisu to szczerze brzmi super,dziecko wszystko je i jest zadowolone. Ale problem polega na tym że dzieci tyle nie jedząsmile Mój syn zje tyle ile Twoja córka przez jeden dzień pewnie w 3-4......Może ma jakieś zaburzenia łaknienia? Nie czuje ze jest najedzona? To bardzo rzadka choroba ale się zdarza....
          Widzę bardzo dużo posiłków, pewnie też zjada wszystko co przygotowałaś. Ogranicz może do 4-5 w jakiś sensownych odstepach czasu, zmniejszaj stopniowo porcje aż zobaczysz efekty. No i dawaj same zdrowe rzeczy, odstaw budyń, ciastka, jak bedzie głodna zje pomidora a jak nie zje to nawet lepiej. Nie masz parcia na dawanie jej ulubionych rzeczy bo chuda nie jest, powinno Ci przestac zalezeć zeby wszystko zjadała. To dotyczy tylko matek chudzielców. Dawaj samo mięso bez klusek no i wyrzuć te ciniminis........ Takie rzeczy daje sie niejadkom jak nie zjadły nic przez cały dzień!!!! Po co to robisz? Przecież masz pulchną córke?
          Niestety nawet jeżeli wydaje Ci się ża ma dużo ruchu to jak widać i tak jest to za mało.... Zapisz na jakiś taniec, gimnastyke. W weekendy moze jakas sala zabaw, niech sie wspina biega itd. Jak tak dalej pójdzie bedzie jej się ciężko ruszać i wtedy juz jej nie odchudzisz.
          A jak u Ciebie w rodzinie? Macie tendencje do tycia? Może w rodzinie męża/ojca dziecka?
          • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:01
            > Widzę że sie nie obrazasz i nie złoscisz mimo ze padło tu pare przykrych słow.
            no nie wiem, odkad dieta zostala niepochlebnie podsumowana, autorka zniknela
            a szkoda, bledy popelnia kazdy, madry czlowiek wyciaga wnioski i nie samobiczuje sie za bycie omylnym
            • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:03
              no, wlasnie, autorki nie ma... moze trawi i wyciaga wnioski? Oby z korzyscia dla dziecka...
            • katka_tk Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:30
              czasem musze zajmowac sie mlodszym i tez czasem spacwink
              • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:42
                smile
    • camel_3d dietetyk? 11.10.11, 22:54
      bo faktycznie z tego co piszesz to jakos przekarmiana nie jest...i nie wyglada zeby jadla duzo slodyczy....
      ale dobry lekarz powinien wiedzeic lub zalecic odpowiednie badania..
      • joshima żartujesz? 11.10.11, 23:19
        Sześc posiłków dziennie, z czego dwa dwudaniowe a trzy słodkie? To nie jest za dużo?
        • leneczkaz Re: żartujesz? 12.10.11, 07:46
          I jeszcze trzeba dodać, że dziecko to zjada. Bo mój może mieć i 12 posiłków i skubnąć albo posiedzieć obok big_grin
          Ja obstawiam, że jak mała jest 'żarta' to wyjada dokładki. Trzeba dopytać pań- one uwielbiają takie dzieciaki którym smakuje i chętnie dokładają.
          Chodziłam po syna w porze obiadu i widziałam jak 2 grube dziewczynki jedzą wszytko x 2 - 2 kotlety dla 3-latka, góra ziemniaków.. dodatkowy talerz zupy. Na śniadanie zamiast 2 kanapek to 4 bo np. mój nigdy jeszcze żadnej nie zjadł a robią 'przydziałowo'.
          • dzoaann Re: żartujesz? 12.10.11, 12:33
            dokladnie.... to dziecko je bardzo duzo... mojej by starczylo na kilka dni...
            a niejadkiem nie jest
      • dzoaann Re: dietetyk? 12.10.11, 12:32
        a ty camel to czytac umiesz?
    • ola33333 Re: zbadaj tarczyce 11.10.11, 23:25
      TSH, FT3 i FT4.
      Moze dziecko ma niedoczynnosc tarczycy. Endokrynolog powinien corke zobaczyc.
      • mia-mao Re: zbadaj tarczyce 11.10.11, 23:50
        iii tam
        nie histeryzujcie jeszcze
        pisała że się duża urodziła
        mój jak się urodził miał 4,3 kg
        2 miesiące - 6kg (tylko na KP dodam żeby nie było)
        8 miesięcy - 10 kg
        2 lata - 16 kg
        był duży sprawny i ruchliwy, zaczął chodzić po 9 miesiącu
        2,5 roku - 18,4 kg
        i niestety trafiliśmy do szpitala z zapaleniem płuc - wyszedł 2 kg lżejszy
        ma 3,5 roku - i wciąż 18,5 kg
        zaczynam się martwić big_grin
        • ola33333 Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 00:15
          radze zbadac tarczyce, bo zastanawia mnie stosunkowo niski wzrost w stosunku do wagi.
          • bluemka78 Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 11:56
            Dokladnie, niedoczynnosc niestety może sie tak objawiac. Do tego przy niedoczynności apetyt tez dopisuje. Posiłki są duże, ale nie jakos masakrycznie, moje dzieci tez jedzą dwudaniowe syte obiady, danonki, danio, ostatnio jedna córka zjadla 4 chude kielbaski na kolacje, byłam w szoku. Ważą 8,5 i 8,6 kg.
        • donkaczka Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 00:25

          jak chcesz komus doradzic, to niech ci wlasne dzieci cudzego nie przyslaniaja
          tez mial 89 cm jak wazyl te 18,5 kilo?
        • eliszka25 Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 00:33
          mam w domu 5-latka wazacego 19 kg i 2-latka o wzroscie 93 cm i z waga niecale 13 kg. jak sobie pomysle, ze moj mlodszy mialby byc niemal 10 cm nizszy i wazyc tyle, co starszy brat, to widze niezlego grubasa. przepraszam, ze tak brutalnie, ale tak mi sie to wlasnie kojarzy.

          moim zdaniem zdecydowanie za duzo w diecie dziecka rzeczy typu: nalesniki, makaron, kluski wszelakie do tego z sosem itp. moj 2-latek je wcale nie malo, ale rzadko kiedy zjada 5 posilkow. zwykle 4. przy czym podwieczorek w jego wykonaniu to jeden jogurt lub gruszka/jablko lub czasem jakies slodkie ciastko czy mala miseczka slodkich platkow (mniej wiecej moja garsc). po co twoja corka dostaje 2-daniowy podwieczorek po tym, jak juz jadla podwieczorek w zlobku?

          piszesz, ze ruchu ma sporo, a pozniej opisujesz, ze na laufradzie nie, na basenie tylko przelewanie wody na siedzaco, jak spacer, to tylko z wozkiem do placu zabaw, a na placu zabaw siedzenie w piaskownicy. to prawie zaden ruch tak naprawde. ruch, to ma moj 2-latek, ktory potrafi godzine bawic sie na zjezdzalni i wyglada to tak, ze wbiega pod gorke, na ktorej stoi zjezdzalnia, wspina sie po 2-metrowej drabinie na zjezdzalnie, zjezdza na dol, wstaje i biegiem pod gorke, wspina sie po drabinie, zjezdza i tak bez przerwy. wszystko biegiem. taka zabawa spala kalorie. siedzenie w piaskownicy nie.

          lekarza, ktory twierdzi, ze "taka jej uroda" po prostu bym zmienila. moze to i jej "uroda", ale z pewnoscia urody jej ta waga nie dodaje, a moze przyczynic sie do wielu problemow, jesli nie zareagujesz. dla matki jej dziecko jest piekne, ale lekarz powinien zauwazyc nadwage.

          co ci poradzic? ja bym w pierwszej kolejnosci zmienila lekarza, a pozniej wspolnie z nowym poszukala dobrego idetetyka, ktory ulozylby diete dla twojej corki. no i niestety trzeba ja przekonac do ruchu, jakiegokolwiek.
        • joshima Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 07:52
          mia-mao napisała:

          > iii tam
          > nie histeryzujcie jeszcze
          > pisała że się duża urodziła
          Ale teraz nie jest duża tylko tłusta. Wzrost ma normalny.

          > był duży sprawny i ruchliwy,
          A dziecko autorki watku najwyraźniej nie jest ani sprawne ani ruchliwe.
        • katka_tk Re: zbadaj tarczyce 12.10.11, 14:32
          u nas podobnie ze wzrostem wagiuncertain
    • tijgertje Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 00:41
      Wiesz co, ja przez 4 lata mialam syna chudzielca. Na 4. urodziny wazyl 13,5 kg. Skora i kosci, choc zarl niesamowite ilosci czasem. Potem minela mu alergia, ale nawyki i strach przed szpitalem zostaly i mlody zaczal szybko nadrabiac, co na poczatku nas cieszylo, dopoki na szkolnym bilansie go nie zwazyli i lekarz mnie opieprzyl,z e 120-centymetrowy 6-latek wazacy 28kg to tlusciochwink Zmienilismy menu i przez poltora roku mlody sporo wyrosl, ale nie tylko nie przytyl, ale nawet zgubil 2 kg. Przede wszystkim wywalilismy z jadlospisu wszystkie slodkie napoje, ma pozwolenie na jeden dziennie (czy to woda z odrobina syropu czy herbata z lyzeczka miodu, zero sokow (poza swiezym pomaranczowym czasem do niedzielnego sniadania w ilosci pol szklanki), zaczelam pilnowac przede wszystkim picia. Sama mam bardzo duza nadwage, bo nie pije. Potrafie zyc miesiacami na 2 kubkach kawy dziennieuncertain Dopiero, jak sie blizej przyjrzalam, to sie okazalo, ze mlody rowniez nie pije zbyt wiele. Woda jest potrzebna do prawidlowej przemiany materii, jak dziecko za malo pije, to jest ona duzo wolniejsza i organizm odklada zapasyuncertain W twoim jadlospisie jest nie tylko za duzo posilkow, ale i za duzo "pustych" kalorii. Zrezygnuj z kisieli, drozdzowek, nalesnikow i pierogow, bo sa bardzo tuczace i zmniejsz porcje. Jak zupa mleczna, a nie samo mleko, to juz nie kanapki, albo kanapki ze szklanka mleka, woda lub nieslodzona herbata (rooibos , owocowa z suszu albo np lipowa). Na obiad jednorazowo tylko jedno danie, w zupach przemycaj jak najwiecej warzyw i nie dawaj smietany. Pieczywo tylko razowe z pelnego przemialu. zamiast pierogow mozesz zrobic nalesnka po holendersku: ciasto gesciejsze z pelnoziarnistej maki, smazony na suchej patelni razem z pokrojonym porem, cebula, papryka, pieczarkami, mozesz dodac pokrojona w paski szynke i posypac odrobina twardego zoltego sera. Taki 18-cm nalesnik to juz pelny posilek, ktory nasyci na dosc dlugo. Na 2 sniadanie czy podwieczorek dawaj tylko owoce lub warzywa (jak salatka, to tylko z oliwa lub jogurtem, bez smietany czy majonezu. Do jajek pilnuj, zeby przegryzala dobrze pelnoziarnistym chlebem. Samych jaj mozna wrabac calkiem sporo, z chlebem wchodzi mniej, za to syci na dluzej. Moj mlody (teraz 7,5 roku) je rano przed szkola o 7.15 poltorej kromki pelnoziarnistego, lekkiego chleba i szklanke rooibos, w szkole o 10.30 owoce (zwykle jablko, gruszke, pol niezbyt duzego banana czy 10-12kulek winogron) + kubek herbaty lipowej, na lunch ok 12.30 zupe-wszystko (niezabielana, z duza iloscia warzyw wszelakich , kilkoma malymi kulkami z chudej wolowiny czy kawaleczkiem kurczaka i brazowym makaronem, ryzem lub jakas kasza, warzywa kilka sekund obsmazam na wysokim ogniu na lyzce oliwy, zalecenie dietetyczki pozwalajace na latwiejsze przyswojenie witamin). albo nalesnik warzywny albo kanapka z wedzonym lososiem lub wedlina, sporadycznie z powidlem lub bezcurowa pasta czekoladowa (smakuje jak gorzka czekolada, na ciemnym chlebie pyyycha)+herbata. O 15.30 zazwyczaj jablko, lub po dlugim dniu w szkole pol kanapki i herbata, czasem jogurt sojowy (ma nietolerancje laktozy i jedynym mlecznym nabialem jest dojrzaly zolty ser), O 17.30, czasem ciut pozniej jemy obiadokolacje: jedno danie, mlody srednio 5 razy w tygodniu wcina ukochane rybywink po zjedzonym obiedzie ma prawo do owocow, deseru sojowego, pol porcji kisielu (ok 100ml), lub jakiegos slodycza (nie codziennie). Idzie spac ok 20.00, do kolacji pije wode, pozniej jeszcze przed spaniem podgania. Pilnuje, zeby do kazdego posilku wypil min. 150-200ml plynu, pomiedzy pije czasem herbate, najczesciej wode. Jak w diecie jest sporo plynow, to nieco "oszukuja" zoladek, dziecko nie je wowczas zbyt lapczywie i czuje sie syte po mniejszej porcji. Duza ilosc blonnika w ciemnym pieczywie, mace czy makaronie i warzywach sprawia, ze energia jest uwalniana powoli, poziom cukru we krwi ma nizsza, mniej wiecej stala wartosc, co zapobiega atakom glodu. Miedzy posilkami powinno byc min 2-3 godziny przerwy, organizm musi miec szanse na przetrawienie wszystkiego, jest to konieczne nie tylko ze wzgledu na uklad pokarmowy ale i zeby!.
      Pogon dziecko, niech wiecej sie rusza (zamiast siedziec przy tylu posilkach), niech biega, skacze, tanczy. ustal stale pory posilkow, zwieksz ilosc nieslodzonych plynow, blonnika, pelnoziarnistego pieczywa, wywal wszystkie serki i slodkie jogurty, kisiele i drozdzowki, zastap je owocami i warzywami, zwlaszcza jablka sa dobrymi zapychaczamiwink Uwazaj z gruszkami, wingronami i dojrzalymi bananami, bo maja bardzo duzo cukrow prostych (glukoza czy fruktoza to tez cukier!). Wywal maslo i smietane. Przyjrzyj sie nie tylko temu co, ale tez ILE dziecko je. w pewnym momencie je sie juz z przyzwyczajenia i dziecko jest caly czas glodne, zuje cos wlasciwie caly dzien , a rodzice panikuja, ze "przeciez on nic nie je" wink to akurat ogolne spostrzezenie, nie przytyk do ciebiesmile a najlepiej to poszukaj dietetyka dzieciecegosmile
    • kinguch Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 03:29
      Miałam się nie wypowiadać bo moje chłopię jeszcze z butli pociąga niestety, ale jestem zszokowana ile Twoja mała zjada. Mój syn 2 lata waży 12,5kg przy 88cm, szczuplutki nie jest i ma niestety dość ubogą dietę, ale 18 kg to bardzo dużo. Mój mały jada:
      Rano 210ml mleka z kleikiem ryżowym, potem banan lub wafel ryżowy, micha kaszy kukurydzianej(takiej zwykłej na wodzie) z jabłkiem, bananem lub innym owocem, czasem z małą łyżeczką miodu, obiad raz je raz nie zje(zupa lub drugie) warzywa + mięso pod różną postacią, czasem sos, czasem omlet, na podwieczorek wciąga kabanosa, raz na jakiś czas parówki lub banana, kisiel bądź jakieś ciacho (ale tylko coś na wzór szarlotki – dużo jabłek i dużo cynamonu) i na noc wyciąga 180ml mleka delikatnie zagęszczonego. Uważam że je całkiem sporo, chociaż rozkład jest różny czasem zje to wszystko a najczęściej coś skubnie i tyle. I pije tylko wodę nic innego mu nie smakuje, ani soki, ani herbata no nic i koniec.
      • ariella Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:46
        wywal z tej diety cini mini, owoce i drozdzowki, reszte zachowaj bez zmian i zwaz po miesiacu. A, nie zastepuj cini mini innym szajsungie cukrowo-miodowym. Owoce to tez badziew, mnostwo cukru malo witamin, w przeciwienstwie do warzyw.
        pozdr
    • leneczkaz Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 07:43
      Ona je mniej więcej 3x tyle co mój 3-latek. A Ty zmartwiona bo co jej dać.. Nic nie dać. Ona jest gruuuuba! Daj jej marchew czy jabłko. Nie je to nie. Super. Prosi jeść to Ty jej znowu gruszkę, śliwkę..
      Na śniadanie pół kromki chleba i papryka, ogórek.. Nie je? Super!

      Mam znajomą co tak zapasła dziecko, że waży 23-24 kg. na 3 lata ale ma prawie metr, czyli pewnie wygląda tak jak Twoja. Dla mnie to koszmar. Dzięki Bogu tamtym dzieckiem zainteresowali się już lekarze..
      • tijgertje Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 08:06
        Leneczkaz, 6-kilowy 3-latek to juz by nawet chyba kosci nie mialwink
        • joshima [OT] 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 08:18
          Chyba się jeszcze nie obudziłaś.
          • tijgertje Re: [OT] 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:50
            joshima napisała:

            > Chyba się jeszcze nie obudziłaś.

            Faktyczniewink Dopiero po drugiej kawie zalapalam. Tak to jest, jak czlowiek spi tygodniami po 3-6 godzin i jeszcze sobie odwyk kawowy usiluje zrobicwink
      • 3-mamuska Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 19:53
        leneczkaz napisała:

        > Ona je mniej więcej 3x tyle co mój 3-latek. A Ty zmartwiona bo co jej dać.. Nic
        > nie dać. Ona jest gruuuuba! Daj jej marchew czy jabłko. Nie je to nie. Super.
        > Prosi jeść to Ty jej znowu gruszkę, śliwkę..
        > Na śniadanie pół kromki chleba i papryka, ogórek.. Nie je? Super!
        Sorry ale glupie jak cholera,odchudzanie nie polega na tym aby nic dziecku nie dac,i dawac tego czego nie lubi,trzeba dziecko odchudzic z glowa, a nie nie dawac sniadania.
    • mikams75 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 08:27
      twoje dziecko je bardzo duzo bardzo kalorycznych posilkow. W zlobko tez nie wiesz jakie ilosci zjada - u nas dzieci dostaja tyle ile chca - chce 3 dokladke makaronu, to dostanie.
      Nawet niedawno slyszalam rozmowe z jednym z rodzicow - opiekunka sie pytala czy mozna mu dawac tyle ile chce, bo jemu ile by sie nie dalo to wciagnie w chwile i sie dopomina o wiecej.

      Do tego twoje dziecko ma malo ruchu. Idz na bardzo dlugi spacer, na piechote. Wez ze soba przekaske typu jablko, marchewke. Na rowerku biegowym wkrotce zalapie, moja na poczatku tez nie lapala.

      Zmiejsz kalorycznosc posiloko. Ta salatka warzywna jest z majonezem?
      Wszelkie slodkie serki, slodkie napoje (pepsi?!?!?!?) sa zupelnie niepotrzebne.
      Serek homogenizowany (slodzony) wcale nie jest lekka przekaska.
      Podlicz kalorie tego wszystkiego to bedziesz miala odpowiedz, skad taka waga.
      Fajnie, ze dziecko ma apetyt, ale musisz lepiej kontrolowac zawartosc taleza. Jesli ma potrzebe jesc 6 razy dziennie, to niech to beda naprawde lekkie przekaski (owoc, ale nie banan, ogorek czy inne warzywa)
    • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 08:37
      no to sie dowiedzialas, ze jednak z powietrza Ci mloda nie utyla
      w zasadzie opinie i rady sa zbiezne, mi sie jeszcze jedna rada rzucila w oczy i sie podpisze - dopytaj, czy mloda bierze dokladki w przedszkolu
      ta corka moje kolezanki zawsze idzie po drugi obiad
      z personelem porozmawiaj, jesli sa normalni, to sie przylacza do akcji odchudzenia Twojego dziecka, jesli nie, to walcz, bo w tym tempie do konca podstawowki mloda bedzie 80 kilo wazyc
    • mondovi Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:05
      Borykałam się z podobnym problemem. Jeśli dziecko jest zdrowe, to rada jest jedna MŻ. Piszesz, że Twoja córka nie je słodyczy - ok, mój syn też nie przepada, ale gdybym mu dała, zjadłby pół garnka zupy i 10 pierogów. Ma totalny zakaz dokładek w przedszkolu - panie na szczęście pilnują, ale jak przyszła nowa, której wychowawczyni nie przekazała tej informacji - syn zjadł CZTERY dokładki drugiego dania i zadowolony stwierdził, że wreszcie się najadł. Na kolację w domu może jeść tylko i wyłącznie warzywa, gotowane lub surowe. Od wieków nie smaże mięsa, tylko duszę, do zup nie dodaję śmietany, a tylko dużo warzyw, tak, żeby i bez makaronu czy ryżu była gęsta. Strategia działa. Nie licz od razu na spektakularne spadki wagi, bo mój syn nie stracił na wadze, tylko przestał tyć. Oczywiście nie obyło się na początku bez awantur, bo syn domagał się jedzenia i to bardzo zdecydowanie.
    • mynia_pynia Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:18
      Dziecko można załatwić w ciągu kilku miesięcy.
      Moja siostra w wieku 7 lat była przewlekle chora, przez pół roku musiała leżeć w łóżku.
      Przed choroba była przysłowiową szkapą, po leżeniu przez 6 miesięcy osiągnęła monstrualne rozmiary - porostu pulpet - wq mnie na zdrowie to jej nie wyszło.
      Mimo że szybko wróciła do dawnych nawyków to tłuściochem była przez kolejne 2 lata.
      Nastaw się że dieta u tak młodej dziewczynki będzie trwać kilka lat, i musi polegać na zmianie nawyków żywieniowych.
      Teraz siostra to typ, anorektyczki ale nie dlatego że ma taką super przemianę materii, tylko dlatego że je mało i wybiera produkty (raz kilo cukierków na obiad a innym razem sałata wink).
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
    • gemmi18 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:35
      Jedyne rozwiązanie to zmniejszyć córce racje żywieniowe! Nie doszukuj się przyczyn w hormonach, nie badaj jej już, bo źródłem wzrostu jej wagi jest tuczenie. Moja córka jest wprawdzie rok młodsza, ale ma 87 cm wzrostu, czyli sporo, i waży 10,5 kg juz od kilku miesięcy. Jest wysoka i szczupła, nie chuda, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby miała przybrać 8 kg w ciągu roku!
      Szczerze napiszę, że menu, jakie przedstawiłaś jest przerażające. Mięso w sosie z kluchami - nie ma nic bardziej kalorycznego na obiad. Nie dość, że mączny sos i kluchy, to jeszcze mięso smażone. Drożdżówka? Budyń? Dlaczego jej to robisz? Przecież to same kalorie, nic zdrowego, zaspokajasz tym jedynie potrzebę słodkiego u dziecka. Niestety, musisz to zmienić. Na obiad ALBO zupa ALBO drugie danie, nie jedno i drugie! Zupy bez zasmażki, bez śmietany. Mięso gotuj albo piecz, przecież to nawet prostsze w wykonaniu - wkłądasz rybę w folii do piekarnika i nie robisz nic przez godzinę. Podajesz z pomidorem, ogórkiem. BEZ ziemniaków, bez klusek. Przestudiuj warzywne przepisy, pozbądź się mącznych posiłków, kupuj chleb żytni, razowy. Do picia dawaj herbatę BEZ cukru, wodę z cytryną. Pepsi?...
      Nie mam pojęcia, jak ona daje radę tyle posiłków zjeść. Powinna jeść rano sycące śniadanie, później już czekać na obiad, na koniec kolacja i to tyle. Bez podjadania, bez podwieczorków, bez drugiego śniadania, bez podwójnego obiadu. Jak prosi o jedzenie - daj jabłko, marchewkę, brokuła. Nie kisiel, nie bułę.
      Niestety, wina leży w żywieniu.
      • tijgertje Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:48
        gemmi18 napisała:
        Powinna jeść rano sycąc
        > e śniadanie, później już czekać na obiad, na koniec kolacja i to tyle. Bez podj
        > adania, bez podwieczorków, bez drugiego śniadania, bez podwójnego obiadu.

        sorry, ale to wcale nie sa dobre rady. sama borykam sie z nadwaga, jakis czas chodzilam do dietetycznki(dopoki mnie nie wyrzucila pozwolila wrocic jak zaczne pic). Kiedys pilnowalam diety, musialam sie zmuszac do picia i JEDZENIA, jadlam wiecej, ale czesciej i w mniejszych porcjach, 3 glowne posilki, w ktorych przewazaly warzywa, pelnoziarniste pieczywo i ZIEMNIAKI, do tego 2 malutkie przekaski. Caly sek w tym, ze drugie sniadanie i podwieczorek sa potrzebne, ale nie musi to byc od razu cala micha kisielu, wystarczy pol jabka czy gruszki, albo maly herbatnik + cos do picia. W ten sposob przemiana materii utrzymuje sie na wyzszym poziomie. jedzac tylko 3 glowne posilki dziecko zdazy wyglodniec, rzuca sie na obiad czy kolacje i pochlania duzo wieksza ilosc, niz potrzebuje, a organizm podgladzany w miedzyczasie buduje rezerwy. dieta powinna byc bogatoresztkowa, z duza iloscia plynow (inaczej jest to dobra droga do zaparc), 3 glowne posilki i 2 malutkie przekaski o stalych porach to idealny sposob na zdrowe odzywianie.
        • gemmi18 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:56
          Właśnie tak napisałam - jeżeli będzie głodna pomiędzy, to ma zjeść jabłko, marchewkę itp. A nie jak teraz - buła drożdżowa, budyń.
          Poza tym najpierw należy ją odchudzić, a później wyregulować jej wielkość i częstotliwość posiłków.
        • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:37
          tijgertje napisała:

          > Caly sek w tym, ze drugie sniadanie i podwieczorek sa potrzebne, ale nie m
          > usi to byc od razu cala micha kisielu, wystarczy pol jabka czy gruszki, albo ma
          > ly herbatnik + cos do picia. W ten sposob przemiana materii utrzymuje sie na wy
          > zszym poziomie.
          Racja. Zmniejszyć trzeba wielkość i kaloryczność posiłków a nie ich ilość. To znaczy w pewnym sensie ilość też, bo jednak powinno ich być 5 a nie 6.
          • gemmi18 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 23:34
            Ot co.
      • mikams75 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:26
        dobrze piszesz, ale...
        jednak dziecko troche weglowodanow potrzebuje, kwestia tylko jakich i przede wszystkim ile.
        Dlatego uwazam, ze lyzka ryzu ciemnego czy jakiejs kaszy do obiadu jest niezbedna zeby za 15 min. nie byla glodna.
        Mysle ze w tym przypadku likwidacja bezsensownych bomb kalorycznych (drozdzowki, desery, slodkie napoje, serki, danonki itp.) przyniesie szybko skutek nawet jesli dziecko bedzie jadlo takie same obiady jak do tej pory (ok, mozna tu tez obnizyc kalorycznosc). Tak zupelnie to nie moza dzieciaka glodzic, Plus zapewnic dziecku wiecej ruchu.
        Najlepszym sposobem na dopominanie sie dziecka o jedzenie jest wyjsc z domu na kilka godzin biorac tylko marchewke/jablko i wode. Jak bedzie chciala to zje, jak nie, to nie, wrocicie na kolacje.
        • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:36
          nawet nie troche
          weglowodany sa glownym zrodlem energii u czlowieka, nie przerzucajcie wlasnych dietetycznych fisiow na dzieci, kiedys padlam jak jakas mama tu udowaniala, ze zdrowe zywienie dziecka oznacza stosowanie diety rozlacznej.. bo ziemniaki i mieso razem tucza..

          wystarczy wykasowac cukier, ograniczyc maczne potrawy, zapewnic dziecku ruch i czekac, one rosna i wage zgubia przy rozsadnym zywieniu
          a nie moze im brakowac witamin i skladnikow mineralnych, kasze sa bardzo pozadane, zwlaszcza jaglana, bo jako jedyna nie zakwasza organizmu
          kasze, ryze ciemne, sporo warzyw, takze duszonych czy parowanych, jajka, mleko nabial, wcale niekoniecznie chudy, ryby, kurczak, pieczone, parowane czy smazone bez tluszczu
          zapiekanki, tarty dzieci lubia
          ZERO - dzemow (mus jablkowy do nalesnikow to maks), slodkich jogurtow (naturalne tez sa pyszne, mozna wdrobic owoce), slodkich wypiekow (przynajmniej do czasu, az sie waga ustabilizuje), ciastek, slodyczy, SOKOW, mozna wode pic i zyc, paluszkow, herbatnikow itp
    • ila79 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 09:47
      Jak sobie wyobrażę, że mój obecny 5-latek, bedąc w wieku Twojej córki pochłaniałby takie ilości jedzenia, to juz go widzę...jak się turla. Może niektóre dzieci jedzą tyle i sa szczupłe, ale widać mają lepszą przemianę materii, nic sie na to nie poradzi, to geny. Moim zdaniem przeciętnemu 2,5 latkowi wystarczyłaby połowa tego. A juz ta pepsi, cinimini, czy danonki, to nie wiem po co. Przy takiej wadze zaczęłabym ściśle współpracować z dietetykiem i zadbała, żeby dziecko było cały czas w ruchu. Inaczej grozi jej kalectwo.
      • leluchow1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:30
        Prawda jest taka, że wiele dzieciaków jedzie na danonkach i słodkich płatkach a wyglądają jak szkieletory. A są i takie które od powietrza tyją. Skoro widzisz że młoda ma problem to zmień dietę. Nie jej a całej rodzinie. Bo troche trudno wytłumaczyć dzieciakowi dlaczego on ma jeść brokuła z parowaru skoro mamusia wciąga kluski i zapija colą.
        Mój 4 latek wazy 18 kg i mierzy 110cm uważam że je bardzo dużo - więcej niż jego 6 letni brat. Przykładowo:
        Menu z wczoraj:
        6.00 kanapka z ciemnego pieczywa i pieczonego schabu + pomidor
        10.00 kanapka z -//- pastą jajeczną + ogórek
        jabłko, 3 śliwki w tzw "międzyczasie"
        13.00 zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów bez węglowodanowej wkładki
        14.30 naleśnik gryczany z musem jabłkowym
        18.00 zapiekanka z kaszy jaglanej i mieszanki warzyw.

        Ja jem połowę tego. Ale gdyby tył starałabym się po pierwsze wpłynąć na jakość diety. A jeśli to nie pomogłoby poszukałabym pomocy ale nie dietetyka a lekarza pediatry zajmującego się otyłością u dzieci. Są tacy. Skąd jesteś? Jeśli masz możliwość w Ciechocinku jest super lekarka. No ale jeśli za daleko szukaj wokół siebie - na pewno znajdziesz. Jeszcze chwila i córka się zorientuje że jest grubsza niż inne dzieci a jak nie to rówieśnicy na pewno ją szybko uświadomią ;/
        • margo_kozak Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:49
          słuchaj a może ty jej chcesz wynagrodzic pojawienie sie brata na swiecie i dogadzasz jej kulinarnie?

          a tak na marginesie jak moje dzieci wracaja z przedszkola to moga zjesc jablko, a po 18 kolacja i kuchnia juz nie wydaje posilkow.

          na sniadanie polecam płatki owsiane, posłodzone miodem. bardzo energetyzujące, idealne na sniadanie.
        • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:41
          leluchow1 napisała:

          > Prawda jest taka, że wiele dzieciaków jedzie na danonkach i słodkich płatkach a
          > wyglądają jak szkieletory. A są i takie które od powietrza tyją.
          Chrzanisz. Nie tyje się z powietrza. To znaczy zdrowy człowiek nie tyje. Owszem zgadza się, że niektóre dzieci jedzą sporo i nie tyją a inne tyją. Jednak opowiadanie bajek, że ktoś mało je a tyje to okłamywanie się (takie samo jak palę bo lubię, albo nie jestem alkoholikiem tylko czasem lubię wypić)

          > Nie jej a całej rodzinie.
          Otóż to. Nawet sie przez chwilę zastanawiałam jak wagowo wygląda reszta rodziny.
          • leluchow1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:55
            joshima napisała:

            >
            > Chrzanisz. Nie tyje się z powietrza.
            >
            Przenośni nie kapujesz ? Oczywiście że nie utyje jak będzie jadła 2 świeże ogórki dziennie. Chodzi o to że jedni mają inni nie tendencje do tycia. I ja zjem 2 kromki chleba na sniadanie moja siostra zjada 7 i ja muszę uważać na każdy kęs ona nie. jakbym żarła tak jak ona to ło matko. Chodzi mi więc o to że skoro dzieciak ma tendencje do tycia to dieta powszechnie stosowana w żłobku od której gro wpierdzielających kisiel i drożdżówki dzieci nie utyje jest nieprawidłowa dla tej konkretnej dziewczynki. Bo powszechne święte oburzenie że dziecko straaasznie dużo je jest bez sensu. Bo jeden to zje i bedzie chudy a drugi utyje. Trzeba wiec popatrzeć na dzieciaka i zmienić mu diete jak najszybciej. A sposób żywienia w przedszkolach i żłobkach to chyba złudzeń nie pozostawia...
            • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 12:00
              leluchow1 napisała:

              > Przenośni nie kapujesz ?
              Takich nie, bo uważam je za szkodliwe.

              > Bo powszechne święte oburzenie że dziecko straaa
              > sznie dużo je jest bez sensu.
              Nie jest niestety bez sensu, bo to dziecko je o wiele za dużo. Owszem w żłobku inne dzieci jedzą to samo, ale skąd wiesz, czy równie duże porcje? A może po powrocie do domu, w przeciwieństwie do tej dziewczynki, praktycznie już nie jedzą?
              • leluchow1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 12:32
                No dziecko które wraca o 16 i już nic nie je to też średnio zdrowo.
                Zakładam że porcje są równe, ale cholera wie - moje dzieci nie chodziły.
                Powiem ci że moim zdaniem głównym problemem jest to co ona je. Bo w diecie ma strasznie dużo zapychaczy. Ja się bawię w chleb własnej roboty, piekę mięso , robię mięsne a nie miesopodobne pasztety, używam ryżu brązowego, dzikiego, mąki pełnoziarnistej, dodaje dzieciakom owoce suszone. Jak diabeł święconej wody unikam danonków, słodkich jogurtów, lizaków żelków białej mąki itp. Czy robią podobnie w żłobku... śmiem wątpić. No i myślę że nawet dziecko z dużym apetytem utyje mniej na zdrowej diecie niż na drożdżówkach. Ale z drugiej strony wątpię w możliwość rewolucji dietetycznej w żlobku.
                • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:01
                  leluchow1 napisała:

                  > No dziecko które wraca o 16 i już nic nie je to też średnio zdrowo.
                  Między 'nic' a trzema posiłkami (w dużej części słodkimi) jest przepaść.

                  > Zakładam że porcje są równe, ale cholera wie - moje dzieci nie chodziły.
                  Już z tego wątku widać, że w żłobkach dokładki to częsta praktyka.

                  > Powiem ci że moim zdaniem głównym problemem jest to co ona je.
                  A to też.

                  > Jak diabeł święconej wody unik
                  > am danonków, słodkich jogurtów, lizaków żelków białej mąki itp. Czy robią podob
                  > nie w żłobku... śmiem wątpić.
                  W moim tak, no może poza białą mąką.

                  > Ale z drugiej strony wątpię w mo
                  > żliwość rewolucji dietetycznej w żlobku.
                  Nie chodzi o to, żeby zmieniać całe menu w żłobku, ale chyba można zażądać, by dziecko nie dostawało dokładek i dostawało dania jednodaniowe (tylko kanapki albo tylko zupa na śniadanie to samo z obiadem gdzie są dwa dania na raz). W końcu do żłobków chodzą też dzieci z alergiami i mają osobne porcje i jakoś nikt nie robi z tego problemów.
                  • leluchow1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:12
                    joshima napisała:


                    > Między 'nic' a trzema posiłkami (w dużej części słodkimi) jest przepaść.

                    No pewnie!
                    >
                    > W moim tak, no może poza białą mąką.
                    >
                    Zazdroszczę smile
            • mikams75 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 13.10.11, 08:00
              Chodzi o to że jedni mają inni nie tendencje do tycia. I ja zjem 2
              > kromki chleba na sniadanie moja siostra zjada 7 i ja muszę uważać na każdy kęs
              > ona nie. jakbym żarła tak jak ona to ło matko.


              oooo dokladnie. Sama to przezylam na wakacjach z zarloczna kolezanka. Zywilysmy sie wspolnie. Poza normalnymi posilkami ona ciagle byla glodna i ciagle szykowala kanapeczki i inne przekaski - sobie 3, mnie 1 do towarzystwa. Ja juz na to jedzenie patrzec nie moglam.
              Po miesiacu sie okazalo, ze ona schudla, bo sie ograniczala juz z jedzeniem (moje komentarze: znowu jedzenie?!?) a ja przytylam, bo jednak za duzo mi podtykala.
              A jej waga wyjsciowa i tak byla nizsza od mojej.
              Wydatek energetyczny byl tez taki sam - czas spedzalysmy razem i aktywnosci sportowe tez byly takie same.
    • rulsanka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 10:47
      Zrezygnuj z ciniminis, danio, kisieli, budyniów, bułek, serków homo. Powiedz też, żeby w żłobku nie dawali. Mój syn miał w złobku zakaz dostawania słodkich kaszek i panie nie protestowały. Ja mam chudzielca, ale go nie tuczę zapychaczami.
      Na deser, przekąski WARZYWA. Owoce to nie priorytet, szczególnie takie jak jabłko czy banan.
      Twoje dziecko je dużo, to i dużo waży.
      • carmita80 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:22
        hahah, za kazdym razem jak pojawia sie watek o dzieciach z nadwaga to mamy zapewniaja, ze ich dzieci maja zdrowa i dobrze zbilansowana diete, sa (a jakze) niejadkami i maja wystarczajaca ilosc ruchu big_grinbig_grinbig_grin Jasne, jasne. Przede wszystkim jesli dziecko nie ma chorob zaburzajacych przemiane materii to nalezy z czystym sumieniem odpowiedziec sobie na pytanie czy rzeczywiscie nie tuczymy dziecka. Odpowiedz w 99% bedzie pozytywna: tak, tuczysz dziecko. Zazwyczaj zaczyna sie to od urodzenia i trwa latami, w okresie dojrzewania udaje sie dziecku schudnac ale w zyciu doroslym zazwyczaj problemy z utrzymaniem prawidlowej wagi wracaja. Twoje dziecko ma zbyt duzo cukru w diecie, te wszystkie soki przecierowe, jogurty, bydynie, kisiele, makarony z cukrem (?) placuszki, racuszki, platki sniadaniowe typu ''cini minis'', sprawdz objetosc, zwaz kazdy posilek twojego dziecka i sprawdz ile cukru zawiera a potem przelicz to na zwykly cukier - zapewniam, ze sie zdziwisz. Pepsi tez czasem popija, ciekawe tylko jak czesto? Jak duze porcje zjada i ile razy je. Okazaloby sie, ze jej glownym zajeciem jest jedzenie. Plac zabaw niefajny, a wszelkich hulajnog i trampolin dziecko nie lubi no i malo spaceruje mamy odpowiedz. Dzieci w tym wieku kochaja ruch, jest to dla nich czyms naturalnym, a twoje dziecko ma go za malo za to ma duzo za duzo jedzenia i to bardzo niezdrowego. Zmien nawyki odnosnie stylu zycia calej rodzinie (bedzie przydatne takze niemowlakowi) zacznij od razu, zasiegnij porady dietetyka i podejdz do tego jako priorytetu bo za dwa miesiace twoje dziecko bedzie wazylo 2kg wiecejsad
        • puellae_2007 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:37
          Niestety nie przebrnęłam przez cały wątek więc może już ktoś proponował:
          -zbadanie hormonów tarczycy jeszcze razu u dobrego specjalisty - niski wzrost małej w stosunku do wagi
          -zbadanie pracy nerek- w tym przypadku jeszcze przychodzi mi do głowy białko w moczu
          -ograniczenie jedzenie typu jajka,parówki ,naleśniki, pierogi-mało odżywcze, tuczące i bez witamin w zasadzie- moze rob musy owocowe jesli juz córka lubi słodkie- bo lubi i to jednak widać


          I jeszcze zastanów się- czy przy okazji jakiejś choroby/ infekcji nie podano jej sterydów.
          • leluchow1 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:59
            puellae_2007 napisała:

            >
            >
            >
            > I jeszcze zastanów się- czy przy okazji jakiejś choroby/ infekcji nie podano je
            > j sterydów.

            Mój prawie cały rok na sterydach. Moim zdaniem skoro mama mówi że dziecko grube od porodówki smile a do tego przebadane to jednak z dietą coś nie halo.
          • mnb0 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:42
            puellae_2007 napisała:

            > ograniczenie jedzenie typu jajka,parówki ,naleśniki, pierogi-mało odżywcze, tu
            > czące i bez witamin w zasadzie
            ? "Jajko to jeden z najwartościowszych produktów żywnościowych, zawiera wszystkie niezbędne składniki odżywcze z wyjątkiem witaminy C. Dwa duże jajka dostarczają nam tylko 150 kcal i pokrywają 100% dziennego zapotrzebowania na niezbędne organizmowi aminokwasy oraz na witaminę B12, której obecność niezbędna jest w procesach krwiotwórczych. Obecna w jajku witamina E działa odmładzająco i zapobiega powstawaniu wolnych rodników, zaś witamina A pomaga skórze utrzymać gładkość i ładny wygląd. Zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych poprawia pamięć i zapobiega chorobom układu nerwowego. Przez wiele lat pokutował mit o szkodliwości jajek ze względu na dużą zawartość cholesterolu, dziś obalono go przedkładając jego bogatą wartość odżywczą. "
            (cytat ze strony wellness nestle pl)
            • puellae_2007 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 13.10.11, 07:58
              Tak, akurat jajka nie brałam w tej grupie do jednego worka- bezwartościowych rzeczy- raczej tego, który w większej ilości stanowi też sporą "bombę" kaloryczną. Jeszcze trzeba pamiętać, że rzadko kto jada jajko ugotowane na miękko.....samo- bez majonezu, soli, ketchupu itp...
              • pitu_finka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 13.10.11, 10:06
                > . Jeszcze trzeba pamiętać, że rzadko kto jada jajko ugotowane na miękko.....sam
                > o- bez majonezu, soli, ketchupu itp...

                Naprawdę? Moje dzieci jadają tylko na miękko.
    • mama-anusi Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 11:47
      katka_tk - pisze do Ciebie maila.
    • latulka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:50
      Czy Wy trochę nie przesadzacie? Mój syn ma 98cm i waży 17,5kg. Pediatra powiedział, że nie ma nadwagi. Bo jest na podobnym centylu i wagowo i wzrostowo. I ma 2,5 roku. Nie wszystkie dzieci ważą 10kg.
      • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:58
        10 cm w zrostu wiecej to duza roznica, wlacz sobie siatki centylowe i wpisz dane tej dziewczynki, a zobaczysz roznice...
        • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:02
          waga duzo powyzej 97 centyla, a wzrost na 25. to normalne?
      • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 13:59
        a czytac umiesz?
        ona ma 89 cm wzrostu, wazy 18,5 kilo
        jest na 25 centylu wzrostu a wagowo wyskakuje poza siatke, 97 centyl jest na 17 kilo

        to sa dzieci, kilogram czy dwa i 5 czy 10 centymetrow to sa ogromne roznice
        jest od Twojego syna o 10 cm nizsza, a o kilogram ciezsza
        • latulka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:02
          nie, czytać nie umiem. tylko pisać potrafię
          kultury nie nauczyli?
          • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:05
            ale czytanie ze zrozumieniem by sie przydalo? na serio nie widzisz parametrow tej dziewczynki i porownujesz do swojego lzejszego i wyzszego syna?
            • joshima [OT] 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:21
              Widzi widzi, tylko nie potrafi się kulturalnie przyznać do omyłki smile
      • joshima Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:00
        latulka napisała:

        > Czy Wy trochę nie przesadzacie? Mój syn ma 98cm i waży 17,5kg.
        A widzisz różnicę między 89 a 98?
        • latulka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:04
          Widzę różnicę. Ale ogólny ton wpisów mnie przeraził Dzieci nie są takie same, nie wszystkie dziewczynki są wiotkie jak wróżki.
          --
          • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 14:07
            jest przepasc miedzy byciem wiotkim a otylym i to bardzo... to dziecko juz ma problem, nie zastanawia cie co bedzie dalej?
            i o jaki ton wpisow ci chodzi?
            wiekszosc stra sie tlumaczyc i podpowiadac rozwiazania, bo to dziecko jest otyle i je duzo za duzo i na dodatek kiepsko.
      • mama_amelii Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 16:56
        Moja córka w wieku 2 lat ważyła 17 kg przy wzroście 91cm i była grubsza(utrzymywała się i wagą i wzrostem między 75-90 centylem).Miała wzmożony apetyt i kiepską przemianę materii(dodam,że nie dostawała do jedzenia tyle ile chciała).Okazało się,że ma niedoczynność tarczycy.Walczymy z wagą już 3 lata i jest ok.E przedszkolu je wszystko,bez dokładek(ma zakaz),a w domu tylko kolację i jakiś owoc.Słodycz tylko w weekend.
        Wiem,że u ciebie inna sytuacja,bo masz zdrowe dziecko(ci co mają doczynienia z niedoczynnością wiedza jak jest cięzko utrzymać wagę lub lekko schudnąć).
        Nie słuchaj rad babć,cioić i koleżanek,któe mówią(tak jak mi mówiły)Daj jej spokój,wyyrośnie,nie żałuj cukiereczka,batonika,czy budyniu,bo dziecko chce...
        Teraz ma 5 lat i fakt 115 cm,ale waga 23 kg i też to chudzinek nie należy,ale do grubasów też nie.
        Nie wiem jak wygląda wizualnie Twoja córka,ale moja jak miała 2 latka i 17 kg/91cm wzrostu wcale nie wyglądała jak jakieś spasione monstrum.Nie wiem jakie wyobrazenie mają dziewczyny na myśl o dziecku,ale wyglądała tak(wiem,że zaraz moderator wykasuje,ale chce pokazać,że nie była spaślakiem).
        Ważne jest to,że dziewczyna woła o pomoc i chce coś zmienić,a nie mówi jak jej dziecko dobrze wygląda i samo wyrośnie.
        • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 20:23
          dziewczyny, kilogram w ta czy tamta to jest duzo u malych dzieci, 18,5 kilo wazy moja 5 latka, ma 109 centymetrow i wyglada normalnie, pupe me okragla, nozki wcale nie chude
          ta dziewczynka ma problem, zapewne i z dieta i z przemiana materii i wszelkie wpisy, ze przesadzamy z ocena sytuacji sa niebiezpieczne, bo kazde pol roku tycia odbieraja malej szanse na normalna wage, zdrowie i sprawnosc
    • katka_tk pora na zmiany 12.10.11, 14:27
      tak, wiem ze tu same idealne mamy, idealne jadlospisy i idealne dzieciwink dziekuje za pomoc, od dzisiaj rana szukam dietetyka i endokrynologa. wizyta we wtorek. dopoki jej waga byla stala i rosla wg jakiegos schematu to faktycznie pediatra moze i nie widziala problemu ale te 2,5 kg to nasakra jakas, zwlaszcza, ze jadlospis jej sie nie zmienil.
      oprocz diety postanowialm, poki z maluchem jestem e domu odbierac ja przed tym nieszczesnym podwieczorkiem ze zlobka, w miare mozliwosci zapewnic ruch na swiezym powietrzu. zobacze co powie dietetyk i postram sie o wytyczne do zlobka. no i cala rodzina od dzisiaj jest w to zaangazowana, zeby mala nie odczula, ze cos sie diametralnie zmienia, czyli wszysvy zmieniaja nawyki zywieniowe i styl zycia (malymi krokami,ale konsekwentnie).
      trzymajcie kciuki za wtrwalosc nas wszystkich.
      aha od dzisiaj mala ze mna w domu bo jest chora, sniadanie polowa porcji, drugiego nie chciala (owoce), na obaid skubnela gotowanego ziemniaka. zobaczymy co bedzie dalej.
      i nie myslcie, ze taki stan rzeczy to blachostka dla mnie. na prawde wczesniej zwrocilam na to uwage ale otoczenie bagatelizowalo sprawe. najlatwiej powiedzuec wyrosnie. a ja na prawde traktuje to jako chorobe, ktora trzeba wyleczyc i do nawrotu nie dopuscic, ale niestety jeszcze nie jest to powaznie traktowane w naszym kraju. przyklad z dzisiaj- problem ze znalezieniem dietetyka dzieciecego, najblizszy 40 km, ktory sie podjal tematu, zobaczymy co powie.
      dzieki jeszcze raz (nie sadzilam, ze ten temat wywola taka dyskusje) za kopniaki do dzialania.
      • joshima Re: pora na zmiany 12.10.11, 14:31
        katka_tk napisała:

        > trzymajcie kciuki za wtrwalosc nas wszystkich.
        Trzymam kciuki, szczególnie że na własnej skórze wiem, że to nie jest łatwe.

        > i nie myslcie, ze taki stan rzeczy to blachostka dla mnie.
        Gdyby to była błahostka to byś nie zakładała wątku na forum. To jasne. Chodzi o to, że czasem pod latarnią jest najciemniej i trzeba na sprawę popatrzeć oczyma innych, żeby dostrzec rzeczy oczywiste smile
      • leluchow1 Re: pora na zmiany 12.10.11, 14:33
        katka_tk napisała:

        > tak, wiem ze tu same idealne mamy, idealne jadlospisy i idealne dzieciwink

        Nie zauważyłam takich smile Sama naprawde dbam o to co jedzą moje dzieciaki ale od czasu jakieś szaleństwo jest u nas dozwolone. Nie wychowuję frustratów.

        . najlatwiej powiedzue
        > c wyrosnie.
        Wyrosnąć to ona może ale na otyłą dorosłą.
        Cieszę się że udało ci się znaleźć pomoc. Pamietaj tylko że dziecko trzeba odchudzać mądrze, bo ona rośnie , rozwija się i potrzebuje zbilansowanej diety. Powodzenia!
      • dzoaann Re: pora na zmiany 12.10.11, 14:41
        mam nadzieje, ze wytrwacie i faktycznie zmienicie nawyki zywieniowe. Trzymam kciuki.
        Nie ma co sie denerwowac, ze wszystkie mamy idealne itp...
        ja nie jestem idealna, moje dzieci tez maja za uszamismile
        zalozylas watek, dostalas odpowiedzi i tyle. Czasami nie widzimy sami siebie obiektywnie i potrzeba spjrzenia innych i potrzasniecia, by zdac sobie z czegos sprawe.
        Jesli madrze i wytrwale zadbasz o diete i ruch corki, to powinno isc ku lepszemu. Jeszcze raz- trzymam kciuki...
      • katka_tk Re: pora na zmiany 12.10.11, 14:50
        no a co do jej wygladu, to właśnie nie zwraca na siebie aż takiej uwagi, lekarze nie krzyczą GRUBAS, mieści się w rozsadnej rozmiarówce do swojego wzrostu. ale nie ma juz co pisac, najwazniejsze wziasc sie do robotywink
        • ancymon123 Re: pora na zmiany 12.10.11, 16:24
          A może córka jest grubokoścista (skoro nie widać za bardzo tej otyłości).
          Moja siostra nosi rozmiar 36, a ja 40, przy tej samej wadze i tym samym wzroście. Ona ma grube i ciężkie kości, a ja lekkie, a resztę mojej wagi robi tłuszcz sad Ja przy jej rozmiarze waże 15 kg mniej.
        • mgd3 Re: pora na zmiany 12.10.11, 16:43
          A tą tarczycę przebadałaś? Bo bez przesady - je dużo, ale to nie są jakieś horredalne ilości indifferent
          Na pocieszenie napiszę, że może faktycznie wyrośnie. Moja kuzynka miała córeczkę baaaardzo grubą w tym wieku. Dziecko uwielbiało jeść - zjadała wszystko co dostała + podjadanie z talerzy obydwu sióstr + jęki o dokładkę "bo jesce mamo godna jestem". I wyrosła. smile W wieku 2 lat wyglądała jak mała klucha, a teraz ma 4 lata i jest szczuplutkim dzieckiem.
      • mama-anusi Re: pora na zmiany 12.10.11, 14:54
        jeśli jesteś z okolic W-wy, polecę dobrego dietetyka z IMiDz. Moja córka ma 2 kg nadwaki ( niecałe), wg lekarza zrzucenie przez dziecko 2 kg to kwestia roku. Po wizycie byłam zszokowana do granic.Młoda ma zlecone badania, odezwij sie na priv- opiszę jakie.
        U nas główną ale nie jedyną przyczyną jest sposób żywienia ale też wg lekarki wpływ mają geny - tata otyłość, moja rodzina otyłość, ja - w normie. Z rzeczy karygonych młoda dostawała raz na dwa dni danonka oraz raz dziennie ( nie zawsze) biszkopta szt 2 lub 5-6 paluszków.
        Wszystko wyrzuciłam, płacz był 2 dni, tłumaczyłam że jej kuzynka była w szpitalu bo jadła ciastka , załapała, sporadycznie krzyknie ,,ciastko" -i tak go nie dostaje.
        Wg lekarza jeden mały biszkopcik, badź 1/3 parówki za dużo tworzą problem. Młoda w ciągu miesiąca zzuciła 0,5kg, ale do zdrowego żywienia jeszcze daaaleko. Całą winę biorę na siebie - nie lubiła wielu warzyw, nie dawałam, bo ja tez nie lubiłam. Mam co chciałam.
      • ancymon123 Re: pora na zmiany 12.10.11, 16:21
        Gratuluje podejścia. I podziwiam Cię, że mając miesięczne niemowle na piersi masz jeszcze czas, siłe i chęci na podejmowanie jakichkolwiek działań. Ja na pewno na jakis czas dałabym sobie spokój smile
      • donkaczka Re: pora na zmiany 12.10.11, 20:28
        rozumiem, ze masz stresa i sie martwisz, ale te prztyczki o idealnych matkach i dzieciach po tylu zyczliwych i wyczeprujacych radach zabrzmialy bardzo niemilo

        kciuki trzymamy, dietetyk dietetykiem, sama tez sie sprobuj rozeznac, jak usprawnic kuchnie, chwile to trwa, ale efekty sa przyjemne, troche poczytac, troche potestowac innego gotowania
        • katka_tk Re: pora na zmiany 12.10.11, 21:26
          donkaczka napisała:

          > rozumiem, ze masz stresa i sie martwisz, ale te prztyczki o idealnych matkach i
          > dzieciach po tylu zyczliwych i wyczeprujacych radach zabrzmialy bardzo niemilo

          przepraszam, ze tak to zabrzmialo, dalam usmiech z przymruzeniem oka, na prawde wzielam sobie do serca wasze zaangazowanie, prawie nie spie, kombinuje, ustalam priorytety
          >
          > kciuki trzymamy, dietetyk dietetykiem, sama tez sie sprobuj rozeznac, jak uspra
          > wnic kuchnie, chwile to trwa, ale efekty sa przyjemne, troche poczytac, troche
          > potestowac innego gotowania

          kombinuje, mysle wlasnie, wdrazam parownik zamiast garnkow i od dzisiaj juz poszly zmiany
          >
          • donkaczka Re: pora na zmiany 12.10.11, 22:09
            oj to poczekaj
            kup sobie garnek-szybkowar, z wkladka do parowania
            parowanie wszystkiego jest bez sensu, wystarczy warzywa, czy rybe, a szybkowar to super sprawa do szybkiego przygotowywania dobrego jedzenia

            poczytaj tez o tym CO jesc
            czego unikac
            tu na forum bylo sporo goracych dyskusji
            sprobuj upolowac na allegro ksiazke agnieszki maciag "smak zycia" jedna z fajniejszych i sensowniejszych ksiazek kucharskich jakie znam, ladny jest tez wstep wlasnie o jakosci produktow ktore jemy
            • katka_tk Re: pora na zmiany 12.10.11, 23:13
              ale ja mam takie ustrojstwo na pare do tego garnkowych kilka gadzetow, kiedys intensywnie uzywanych przy napadach zdrowego zywieniawink niestety zle podejscie do tematu sprawilo, ze dzisiaj mam odruch wymiotny na brokuly czy rybe , bede musiala odkryc jakis sposob na to.
            • dzoaann Re: pora na zmiany 13.10.11, 00:42
              popieram, szybkowary to jeden z ulubionych moich sprzetow w kuchni- polecam firmy fagorsmile ma dwa - mmaly, oba z wkladka do gotoana warzyw na parzsmile
              mam tez parowr tefala, taki pietrowy, ale on mi sie juz tak nie sprawdza.
              • dzoaann Re: pora na zmiany 13.10.11, 00:42
                jeny, sorki za literowkisad
              • donkaczka Re: pora na zmiany 13.10.11, 09:47
                dzoann przybij piatke, powinnam dostawac od firm szybkowarowych kase za reklame wink
                wszystkim polecam

                parowanie to taki pierwszy szal wszystkich, ktorzy mysla o zdrowej kuchni, ale moim zdaniem, to zaden szpas, przydaje sie do uparowania lososia - pragmatycznie szybciej i taniej jest parowac w szybkowarze niz chocby piec w piekarniku
                mozna warzywa - ja paruje ziemniaki, czy marchewke do obiadu
                czasem paruje piers z kurczaka
                i to wszystko, jak mi sie w koncu popsul parownik pietrowy, to z ulga wywalilam grzmota, bo 1. za dlugo sie paruja potrawy 2. za duzo miejsca w stosunku do uzytecznosci

                za to w szybkowarze od zamkniecia garnka do wyjecia uparowanego lososia mija moze z 10 minut, podobnie ziemniaki itd

                nie wiem jak gotujesz, wiec trudno udzielac rad, ale ja zaczynalam od czytania etykiet - im dlzsza tym produkt gorsze
                np idealem serka homogeniozowanego jest dla mnie rolmlecz waniliowy, najlepszy serek na swiecie, skladajacy sie z serka, smietanki, cukru i ekstraktu waniliowego - kazdy inny ma jeszcze maczke z chlebka swietojanskiego, gume ksanatowa, pektyne, cukier, syrop glukozowy do wyboru do koloru
                glutamiany kostki rosolowe won, z szybkowarami mozna pyszny bulion na piersi z kurczaka, niby bezsmakowej zrobic, byle nie zapomniec lubczyku wrzucic
                itd itp

                cukier jest wszedzie, w keczupie, w chlebie, w jogurcie, dlatego my jemy prosto, nie kupuje prawie zadnych polproduktow
                nie boj sie tluszczy, jednym z bledow przy odchudzaniu jest redukowanie tluszczy za wszelka cene - dobry tluszcz z ryby, oliwy, masla jest ok, to puste byle jakie tluste mieso jak w parowkach jest bez wartosci zupelnie

                generalnie - powodzenia
                • pitu_finka Re: pora na zmiany 13.10.11, 10:09
                  Donkaczka, jaki masz szybkowar? Mój stary już niedomaga i czas na jakiś nowy, a nie wiedziałam nawet, że teraz są takie z wkładką do parowania.
                  • donkaczka Re: pora na zmiany 13.10.11, 10:19
                    mam wmf i fissler, ale szkoda na nie kasy wink
                    sama szukam 10litrowego w rozsadnej cenie, mam 2.5 4.5 i 6 i brakuje mi patelni i wielkiego gara na rosol, teraz gotuje dwa razy z jednego wkladu w 6litrowym, bo bulionu wychodzi tylko jakies 2 litry, jak zaladuje gar kura, wolowina i wloszczyzna

                    wkladke dokupisz osobno, zwroc uwage, ze szybkowary maja standardowe szerokosci, wiekszosc garnkow miedzy 4 a 10 litrow ma 22 centymetry i wkladka bedzie pasowac
                    wyglada to tak:
                    https://www.kaufplatte24.de/images/produkte/cache/mi33/3322-3322.jpg
                    i nie ma znaczenia, jakiej jest firmy, stawiasz na dnie garnka, lejesz centymer wody i jedziesz
                    objetosc gara nie ma znaczenia, jak sie tylko woda na dnie zagotuje, to cisnienie blyskawicznie rosnie, czy to garnek 4.5 czy 8 litrowy
                • katka_tk Re: pora na zmiany 13.10.11, 10:23
                  Dobrych tłuszczy się nie boję w małych ilościach bo wiem, że są bardzo potrzebne choćby do prawidłowego wchłaniania witamin.
                  Natomiast problem jest właśnie z tymi dodatkami cukru wszędzie! z dobrym serkiem homogenizowanym waniliowym się nie spotkałam jeszcze, takim o jakim piszesz. Wszędzie pełno tych dodatków. podobnie z jogurtami. i o ile jogurt owocowy moge zrobić sama na bazie jogurtu naturalnego, to z serkiem waniliowym już mi tak dobrze nie wychodzi (chyba nie umiem dobrac proporcji, żeby ta wanilia nie powodowała goryczy).
                  Kiedyś próbowałam tak właśnie konstruować posiłki omijając półprodukty (kostek rosołowych do dziś nie używam) ale się poddałamsad głównie z powodu tego, że ciężko dostać coś mało przetworzonego, miałam manię czytania etykietek, pamiętam, jak mój m kupił gotowe mięso na hamburgery i dał mi jednego zrobionego w domu hamb a ja przeczytalam wcześniej etykietke- nie mogłam się przemóc.
                  tak na spokojnie robię przegląd lodówki, właściwie nie ma co usuwać, tylko zrobic dobra listę zakupów, mój m nie nadaje się na tego typu zakupy, on nie ma czasu czytać składów, a ja dzisiaj sprowadzam babcie do pomocy, żeby móc na spokojnie zacząć ogarniać wszystko, tzn na spokojnie bez wyliczonego czasu móc zrobić zakupy, zaplanować menu i zacząc gotować.
                  Jeszcze nie mam wprawy w szybkich prostych smacznych zdrowych potrawach.
                  i jesli bez sosów to wszystko nie jest za suche? no np.: kasza, mięso, warzywa i...?? a sosy na bazie mąki kukurydzianej i jogurtu?
                  • donkaczka Re: pora na zmiany 13.10.11, 10:33
                    ok, chesz pogadac to pogadamy, moze nowy watek?
                    widze, ze jest troche zorientowanych dziewczyn, znajacych sie na kuchni i lubiacych gotowac, moze razem jakies kompendium stworzymy? bo pewnie niejedna mama by chciala, ale mozna sie samemu pogubic i zniechecic
                  • joshima Re: pora na zmiany 20.10.11, 09:26
                    katka_tk napisała:

                    > Jeszcze nie mam wprawy w szybkich prostych smacznych zdrowych potrawach.
                    > i jesli bez sosów to wszystko nie jest za suche? no np.: kasza, mięso, warzywa
                    > i...?? a sosy na bazie mąki kukurydzianej i jogurtu?
                    A nie lepiej sosy na bazie warzyw? Jak zmiksujesz trochę warzyw z sokiem, który wypłynął z mięsa podczas przyrządzania będziesz miała gęsty, smaczny i zdrowy sos.
                • joshima Re: pora na zmiany 20.10.11, 09:22
                  donkaczka napisała:

                  > parowanie to taki pierwszy szal wszystkich, ktorzy mysla o zdrowej kuchni, ale
                  > moim zdaniem, to zaden szpas, przydaje sie do uparowania lososia - pragmatyczni
                  > e szybciej i taniej jest parowac w szybkowarze niz chocby piec w piekarniku
                  > mozna warzywa - ja paruje ziemniaki, czy marchewke do obiadu
                  > czasem paruje piers z kurczaka
                  Parowane warzywa czy mięso, nawet bez przypraw są o wiele smaczniejsze niż gotowane w wodzie. Ja uwielbiam parować wołowinę w szybkowarze. Mniammm.
    • kotek-3 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 18:52
      Czescsmile ja tez mam corke ktora ma ten sam problemsmile mala teraz ma 4 lata i wazy 20 kg i to jest na 95 centylu. Kiedy miala rok wazyla 12 kg , o 2 kg za duzo bo wyskoczyla z siatki centylowej sad prawde mowiac nie zauwazylam problemow od kiedy lekarz nie swrocil mi uwage i ludzie zaczely mi dokuczacsad Moja corka zawsze byla duza, kiedy urodzila sie wazyla 4,200 kg. Ona wogole jest duza ma duza glowe itd. Do roku jadla duzo nawet za duzo jako pierwsze dziecko troche przesadzilam sad kaszki, zupki i nie wiadomo co... Po roku zaczelam robic jej jedzenie bardzie chude. Nie bylo bialego chleba, makarony, kluski, mlego tluste, smietana, zadnych sosuw na bazie smietany, banany itd. Kupilam rower, hulajnoge dobre buty i codzienie na plac zabaw albo na dlugie spacery. Teraz nie pilnuje tak zeby zjadla tak jak wczesnej. Jesli nie chce ok nie biegam juz za niej tak jak robilam do roku. Teraz ma 20 kg i jest ok ma 100 cm i az tak bardzo niee widac. Oczywiscie chuda to ona nie jest smile Ale widze ze ma sklonosc do szybkiego tycia jesli sie zdarza ze dwa tyg zjada wiecej weglowodanow makaron, kluski itd. to juz sie da zauwazyc na wadze. Dla takiego malego dziecka nie wiele potrzeba.
      Moja rada nie daj jej jesc macznych rzeczy, kup chleb tylko pelnoziarnisty,daj jej duzo warzyw parike, pomidora i oczywiscie duzo ruchu. Biegac, dlugie spacery, znajdz jakis plac zabaw. Powodzeniasmile
    • mamaurwisa Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 19:48
      Moje dziecko waży 11kg i jest w wieku twojego, ma 86cm
      podam ci przykładowy jadłospis np z dzisiejszego dnia:
      9 00 mleko modyfikowane z kleikiem ryżowym (bez cukru) 210ml
      10 30 banan lub jabłuszko
      13 00 obiad, zupa jakieś 300ml+ kawałek jakiegoś mięska bez ziemniaków
      15:30 serek danio
      18:00 kanapka lub jajeczko (na miękko)
      20:30 mleko modyfikowane 210ml

      W między czasie jest jeszcze picie bez ograniczeń, (woda lub herbatka Owocowa) sok co 2-gi dzień. Więcej za nic w dziecko nie wcisnę, słodycze raz w tygodniu...

      Skoro mała jest zdrowa i robiłaś badania to znaczy że jest przekarmiana, z tego co napisałaś wcześniej uważam że jej jadłospisem można by obdzielić dwoje sporo jedzących dzieci.
      • rulsanka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 20:06
        Nie masz się za bardzo czym chwalić, żywisz dziecko jak niemowlaka. Do tego nie widzę żadnych warzyw, nie widzę wartościowych węglowodanów, typu kasza czy makaron pełnoziarnisty. Owoce banan lub jabłko to też raczej żaden fajerwerk zdrowotny, serek danio syf. Kleik ryżowy w tym wieku? Chyba przy biegunce?
      • donkaczka Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 20:35
        no to jest najlepszy wpis w watku smile po tylu dlugich wpisach jak i co powinno dziecko jesc, wpisujesz to jadlospis jak NIE karmic dziecka big_grin

        mleko modyfikowane dla 2,5 latka?
        danonki?
        a na obiad on codziennie tylko zupe zjada?
        a gdzie warzywa? kasze? jajecznica? platki owsiane? muesli? nabial caly - pasty z twarozku, jajek, kefir, maslanka? rybe jadl kiedys? czy z raz w tygodniu je to nawet nie pytam..

        moje roczniaki mialy lepiej urozmaicona diete
        • listopadowka2008bis Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 21:19
          Ja naleze do osob, ktore w dziecinstwie mialy nadwage. I moja mama jezdzila ze mna do dietetykow, ktorzy po jakims czasie rozkladali rece. Hormony tarczycy tez byly w normie. Slowem - nic sie nie dalo zrobic. Naturalnie wg stanu wiedzy medycznej na tamte lata. Ot 'taka uroda', 'wyrosnie z tego' etc. Nie wyrosla. Juz w pozniejszych latach okazalo sie, ze jest to schodzenie wrodzone zwiazane z hormonami, przy ktorym wlasnie 'tyje sie z powietrza'. Gdyby ktokolwiek doradzil mojej Mamie, aby pojsc ze mna do ginekologa dzieciecego, to pewnie by poszla. Byc moze wowczas bym nie miala przez lata problemow z waga. Spytaj endokrynologa o badania wlasnie w kierunku hormonow zwiazanych z praca jajnikow, a takze badania w kierunku cukrzycy.
          A jadlospis trzeba zmienic smile ale to juz wieszsmile Powodzenia zycze i duzo zdrowia smile
      • marieclaire12 Mamourwisa, twoje dziecko jest niedozywione:/ 12.10.11, 22:59
        jw
        • mamaurwisa Re: Mamourwisa, twoje dziecko jest niedozywione:/ 19.10.11, 20:41
          To był przykładowy jadłospis z jednego konkretnego dnia, dziecko również jje rybę, różnego rodzaju mięsa,jaja, warzywa, makarony i kasze. Od mleka modyfikowanego nie chce się odzwyczaić zresztą nie wdzę w tym problemu takie mleko piją 4latki. Może waży mniej w porównaniu do rówieśników ale napewno nie jest niedożywionysmile
      • dzoaann Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 13.10.11, 00:47
        2, 5 roku, a jadlospis jak dzidzius...
    • jdylag75 Re: 2,5 latka, 18,5 kg- pomocy:( 12.10.11, 21:12
      Katka, zapytaj panie w żłobku ile dokładnie je córka i czy prosi o dokładki, zauważyłaś że ostatnio córka przytyła, może jakaś pani w żłobku się zmieniła i zaczęła dawać dokładki córce (cieszy się bo dziecko ładnie je)? Wiem jak to tam może wyglądać bo i moja 2,5 latka chodzi do żłobka i słysze niejednokrotnie przypadkiem rozmowy innnych rodziców z paniami, kiedys musiałam hamowac zakusy jednej z pań wzgledem mojej córy kiedy ta wydawała sie jej za chuda, syn czasami przynosi rewelacje z przedszkola, ze kolega-duuuuży chłopak zjada nawet 2 obiady i dojada mojego syna podwieczorki.
      Inną sprawą jest menu Twojej córki, moja mała waży 13,5 kg przy 94 cm, nie uwazam ją za chudzinę, wydaję mi sie ze zjada więcej niż Twoja mała, ale jednak mniej kalorycznych posiłków.
      Myślę, ze może być dużo prawdy w tym, że Twoja córka ma taką urodę, czyli apetyt + skłonność do tycia, niestety trzeba spojrzec prawdzie w oczy, prwdopodobnie bedzie miała problem całe życie i jest najwyższy czas żeby zacząć jej pomagać. Ja na pewno ponowiłabym badania hormonalne i poszukała dietetyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka