Dodaj do ulubionych

Ku pokrzepieniu-dla mam z okularami:)

25.11.11, 21:58
Postanowilam napisac wlasnie taki watek dla mam, ktore maja dzieci z jakas wada wzroku.
Watek ten jest idnukowany tym ze, ciagle przewijaja sie u nas na forum groznie brzmiace typu:,, Ratunki zle widzi, bedzie musial/musiala nosic okulary".

Moze zaczne od tego, ze sama mam wade wrodzona wzroku.
Nie oszukujmy sie w naszym spoleczenstwie ,,wada wzroku" niestety w dalszym ciagu mylnie oceniana jest jak jakis wyrok, czasami skrajna anomalia.
Ale sama w sobie nie jest az tak ,,wymowna" w swym zakresie bowiem to my, dorosli tak ja postregamy i w taki wlasnie ,,straszny sposob" ja odbieramy, a pozniej opisujemy.
Sami tworzymy stereotypy tej, ze przypadlosci.
Wiadomo kazdy rodzic woli miec dziecko idealne. Ja sama z 3 razy badalam syna, zeby miec 100% potwierdzenie na to, ze nie odziedziczyl po mnie tej charakterystycznej cechy.
Synek moj widzi idealnie- perzyznaje odetchnelam z ulga kiedy dowiedzialam sie, ze widzi tak, jak powinien. Ale nie dlatego, ze moja wada wrodzona wzroku sama w sobie jakios specjalnie przeszkadzala mi w zyciu, bo nie przeszkadzala nigdy. Bardziej przeszkadzaly mi -jak pamietam z czasow wczesnej podstawowki wysmiewania sie z moich okularow innych dzieci.
Dlaczego smialy sie? Dziecko nie jest zle, to rodzice tak je nastrajaja... niestety.
Teraz, po latach spotykam moje ,,kolezanki" dokladnie te sam, ktore kilkadziesiat lat wstecz smialy sie ze mnie. Co sie okazalo-wtamtym okresie same powinny nosuic okulary, bo zle widzialy, ai ich rodzice nie zauwazyli tego, nie przebadali jak moi co w konsekwencji doprowadzilo do poglebiania sie ich wad.
Ja teraz mam takie same moce szkiel co wtedy, uzywam ich tyklo do czytania i pisania, a one... No coz musza ich uzywac non stop.

I dalej... Moj synek poszedl dzis ze mna naprawic moje okulary do optyka. Spojrzal na okularki dla dzieci ui doslownie zapragnal przymiezyc je. Po wyjsciu z optyka zaczal plakac mowiac, ze:,, ja tez chce miec takie okulary jak (tutaj wymienial imiona dzieci z przedszkola, ktore je nosza) chce miec takie prawdziwe nie przeciwsloneczne".
Uwiezcie mi, dlugo musialam go uspokjac, bo naprawde zapragnal nosic ,,prawdziwe okulary"....
smile Jaki moral z tej historii... Okulary na szczescie staja sie super modne i bardzo porzadane, przy najmniej w naszym srodowisku.
Moj maly zazdrosci dzieciaka z przeszkola, noszacym okularysmile
Jestem bardzo zadowolona z takiego stanu rzeczysmile
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:07
      gdy byłam w wieku przedszkolnym za ideał urody uważam moją wychowawczynię z p-la, która miała makabryczne wielkości dzioby po pryszczach uważałam ja wtedy za ideał urody,marzyłam, żeby też mieć takie dzioby jak dorosnę, ciągle zamęczałam mamę pytaniami czy też kiedyś takie będę mieć.. pocieszyło was to smile

      Nie oszukujmy sie w naszym spoleczenstwie ,,wada wzroku" niestety w dalszym cia
      > gu mylnie oceniana jest jak jakis wyrok,


      może przestań to rozpatrywać jako wyrok..a ZAAKCEPTUJ to wtedy społeczeństwo też nie będzie na to zwracać uwagi..
      • zjawa1 Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:09
        Chyba nie zrozumials sensusad
        • super-mikunia Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:16
          masz ewidentny problem z akceptacją swojej wady wzroku
          • zjawa1 Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:17
            Widze, ze trafila w samon sedno...
            Oj, prawda boli jak widac i to bardzosmile
            • super-mikunia Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:24
              > Widze, ze trafila w samon sedno...
              > Oj, prawda boli jak widac i to bardzosmile


              rozwiń bo nie wiem do czego pijesz do tego, że sama mam wadę wzroku, do tego, że moje dziecko nosi okulary (oj marzyłabym, żeby jego wadę dało się skorygować okularami), o właśnie do tego pijesz tak,że niektórzy marzyliby, żeby sobie skorygować wzrok okularami a tu psikus nie mogą
      • zjawa1 Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:13
        super-mikunia napisała:

        > gdy byłam w wieku przedszkolnym za ideał urody uważam moją wychowawczynię z p-l
        > a, która miała makabryczne wielkości dzioby po pryszczach uważałam ja wtedy za
        > ideał urody,marzyłam, żeby też mieć takie dzioby jak dorosnę, ciągle zamęczałam
        > mamę pytaniami czy też kiedyś takie będę mieć.. pocieszyło was to smile
        Wiesz, juz sama ta Twoja ironiczna odpowiedz nastraja na klimaty, ktore soba reprezentujesz.
        Wiec ja tez bede ironiczna, nie jedna tak odpowiadajaca jak ty chcialaby posiadac choc 20% z urody mojej-nawet w okularachsmile Jednak z reguly jest to, zwykla i przecietna szara myszsad
        • super-mikunia Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:19
          Wiec ja tez bede ironiczna, nie jedna tak odpowiadajaca jak ty chcialaby posiad
          > ac choc 20% z urody mojej-nawet w okularachsmile Jednak z reguly jest to, zwykla i
          > przecietna szara myszsad


          haha jezeli tylko pomoże ci to w większej samoakceptacji siebie to wklej zdjęcie a ci napiszę co mi się w tobie podoba smile
          • zjawa1 Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:32
            Skoro faktycznie jest tak, jak piszesz to widocznie wlasnie Ty nie potrafisz zaakceptowac tego, co masz...
            Wiesz gdzybym ja osobiscie miala problem z tym, co zarzucasz mi to wiez mi w doslownie 20 minut jakies 10 lat temu nieodwracalnie za pomoca technologii laserowej pozbylabym sie tej ,,wady" w najlepszym szpitalu okulistycznym w Polsce.
            Mialam nawet tak propozycje-zbieg kosmetyczny wg. pani ordynator.
            Zabieg darmowy jedynie na poczet ,,doksztalcania sie przyszlych okulistow".
            A wiec mialam propozycje pokazowego usuniecia wady wrodzonej w 20 min.
            Nie skorzystalam jednak bo nie przeszkadza mi ta ,,wada".
            Teraz moje okulary czesto dodaja mi atutu, ubieramje glownie kiedy chce wygladac jak na swoj wiek. To zwieksza jednak powage otoczeniasmile
            I dalej, nie bede niczego wlklejac bo Twoja opina naprawde nie bedzie miala wiekszego znaczenia-wystarcza mi opinia tych, z ktorymi mam kontaktysmile
            • super-mikunia Re: Ku pokrzepieniu osób z trądzikiem 25.11.11, 22:55
              > Skoro faktycznie jest tak, jak piszesz to widocznie wlasnie Ty nie potrafisz za
              > akceptowac tego, co masz...


              no tak zaraz mi napiszesz, że to ja napisałam wątek o tym jak mój syn uwielbia nosić okulary, a wszyscy się w nich nad nim rozpływają smile

              A wiec mialam propozycje pokazowego usuniecia wady wrodzonej w 20 min.
              > Nie skorzystalam jednak bo nie przeszkadza mi ta ,,wada".


              no tak tobie nie tylko społeczeństwu w którym żyjesz wink

              I dalej, nie bede niczego wlklejac bo Twoja opina naprawde nie bedzie miala wie
              > kszego znaczenia-wystarcza mi opinia tych, z ktorymi mam kontaktysmile


              no tak o kontaktach z rówieśnikami i już wspominałaś chyba nie masz zbyt pozytywnych wspomnień - tak bardzo dali ci odczuć to, że jesteś inna.. dla porównania i przeciwwagi dodam, że choć ja w dzieciństwie nie nosiłam okularów to miałam w swoim otoczeniu takich przyjaciół
              1) po strasznym wypadku cudem odratowano oko (mam nadzieję,że gdyby to przeczytała to nie miałabym mi tego za złe), ale oko było po nim mocno zniekształcone, chadzała całą podstawówkę w okularach w LO zdjęła, odsłaniała oko zaczęła nosić soczewki, zawsze rozrywana, zawsze z wzajemnością zakochana.. ma szczęśliwszą rodzinę, wyszła za mąż za mądrego, wykształconego, bogatego przystojniaka i tworzą szczęśliwą rodzinę smile
              2) najlepsza uczennica z moje klasy okularnica, która nie zdejmując okularów wygrywała wszystkie konkursy na miss w szkole i olimpiady matematyczne smile
              4)pół rodziny męża po AWFie skończonym w okularach..

              dłuugo by pisać..
              ..tym osobom nigdy nie dano odczuć w domu, że jest coś nie tak, ćwiczyły na w-fie, startowały we wszelkich konkursach, były dla swoich rodziców jedyne i niepowtarzalne nikt nie musiał ich pokrzepiać, dla nich ich dzieci były IDEALNE

              tak na pewno, te dziewczyny wolałyby mieć zdrowy wzrok
              • zjawa1 Re: 25.11.11, 23:08
                No wiec? O co Ci chodzi?
                Twoj atak co mial na celu?
                Czy Ty sama wiesz?
                Ja nie pisalam watku o tym, ,, jak moj syn lubi nosic okulary".
                Tylko,m ze bardzo chcialby je nosic, bo mu sie podobaja.
                I bynajmniej nie dlatego, ze wszystko mu sie podoba, bo nawet pryszcze sa dla niego piekne w tym wieku".
                Twoje porownanie, analogia do temau watku byla wybacz- skrajnym wrazem zalu i frustracji, niestetysad
                Ty nie potrafisz zrozumiec, ze u wiekszosci osob noszacyc okulary frustracji to nie wzbudzasmile
                I tak na marginesie... Jak ktos skrajnie brzydki to okulary napewno nie ospeca go jescze bardziejsmile


                Wybacz, ale nie napisze
                • super-mikunia Re: 25.11.11, 23:17
                  > Twoj atak co mial na celu?

                  proszę atak, ja ci grzecznie odpisałam..a miał skłonić cię do myślenia

                  > Twoje porownanie, analogia do temau watku byla wybacz- skrajnym wrazem zalu i f
                  > rustracji, niestetysad


                  raczej próbą zaleczenia twoich traum smile

                  > I tak na marginesie... Jak ktos skrajnie brzydki to okulary napewno nie ospeca
                  > go jescze bardziejsmile


                  tak pewnie w domu pocieszali..
                • aleksandra1357 Re: 25.11.11, 23:17
                  zjawa1 napisała:

                  > Twoje porownanie, analogia do temau watku byla wybacz- skrajnym wrazem zalu i f
                  > rustracji, niestetysad

                  To Ty to tak odbierasz. Ja miałam ochotę napisać dokładnie to samo. Mojemu 3-latkowi czasem podobają się kosmiczne rzeczy. Ostatnio strasznie żałował, że nie jest sparaliżowany, bo chciał mieć wózek inwalidzki. To nie jest żadnej argument, że dzieci się zmieniają, czy że świat się zmienia.
                  A to, co napisałaś, świadczy o tym, że masz jakiś problem z okularami, bo chcesz innych pokrzepić. Jeśli chcesz pokrzepić, to jest jakiś problem wymagający pokrzepienia.
                  Uważam ponadto, że dla małego dziecka okulary są bardzo niewygodne i to jest dla mnie najgorszy aspekt. Mój syn tarza się z bratem po ziemi, siadają sobie na głowach - ciężko by było z okularami u takiego malucha.
                  Okulary są też problemem przy wielu sportach, np. na basenie. Mam dużą wadę i bardzo się z tym męczę, wolałabym, żeby moje dzieci nie miały tego problemu. Ale jak będą nosić okulary, to trudno. To żaden wyrok, normalna sprawa i dziwi mnie Twój ton. Nie znam żadnej osoby, która by uważała, że okulary to "wyrok". Wyrok to np. nieuleczalna choroba, a nie lekki defekt wzroku.
                  • marika012 Re: 26.11.11, 15:43
                    Ja jak miałam kilka lat chciałam nie słyszeć bo moja kuzynka nosiła takie fajne aparaty słuchowe.....

                    Zjawa czemu służy Twój post? Próbujesz się wymądrzać jakbyś wszystkie rozumy pozjadała ale Ci nie wychodzi tongue_out
    • aleksandra1357 Re: Ku pokrzepieniu-dla mam z okularami:) 25.11.11, 22:33
      Jak można chodzić w okularach??? Zjawa, przerażasz mnie! Wkładaj szkła kontaktowe!

      • zjawa1 aleksandra1357 25.11.11, 22:36
        ksandra1357 napisała:

        > Jak można chodzić w okularach??? Zjawa, przerażasz mnie! Wkładaj szkła kontakto
        > we!
        A dlaczego nie moznasmile
        Ja bardzo lubie swoje okularysmile
        Ladnie w nich wygladam, sa moja dodatkowa bizuteriasmile
        Uzywam ich tylko do czytania.
        Mialam kiedys kontaktowe-nie pasilly mi. Zbyt duzo roboty przy nich bylo: te moczenie w plynach, zakladanie, sciaganie itp. To nie dla mnie. Wole okulary...
    • silje78 Re: Ku pokrzepieniu-dla mam z okularami:) 26.11.11, 18:23
      wg mnie piszesz o "niczym".
      cieszyłam się, że córka ma zdrowe oczy (na razie), nie dlatego, że dzieci się będą z niej śmiać, a dlatego, że jest to po prostu niewygodne. wiem o czym piszę ponieważ noszę okulary od trzeciej klasy podstawówki, mąż od jeszcze wcześniejszych lat. jak tylko mogłam przerzuciłam się na soczewki.
      co do tego, że twój synek chce nosić okulary, to nie jest dowód na jego wyjątkową akceptację "inności". tak naprawdę małe dzieci nie widzą problemu w tym, że ktoś ma inny kolor skóry, nosi okulary, aparat słuchowy czy jeździ na wózku inw. co najwyżej mogą wyrazić zdziwienie, spytać "co to" czy dlaczego, ale innośc nie jest dla nich problemem.
      kłopot ten pojawia się na etapie szkoły podstawowej, gdzie większość dzieci nie chce odstawać od grupy ponieważ "inność" jest przyczyną wyśmiewania. po części winni są tu rodzice, ale głónym powodem jest to, że dzieci w tym wieku odczuwają silną potrzebę intergacji z wiekszą grupą, nie wszystkie, ale większość.
      co do zaniedbania wady przez koleżanki twoich rodziców... moi tematu nie zaniedbali, a wada mi postąpiła. o czym to świadczy? o tym, że u ciebie noszenie okularów przystopowało wadę, u mnie nie.
      no i na kolejnym badaniu córki u okulisty znów odetchnę z ulgą jeśli okaże się, że okulary nie są potrzebne, ale tylko dlatego, że są po prostu niewygodne, zwłaszcza dla małych dzieci. nawet te zrobione z lekkich, elastycznych materiałów nie zastąpią zdrowych oczu. co nie oznacza, że szydzę z dzieci noszących okulary. po prostu szkoda mi ich, że już w tak młodym wieku muszą myśleć o tym, że mają je na nosku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka