Postanowilam napisac wlasnie taki watek dla mam, ktore maja dzieci z jakas wada wzroku.
Watek ten jest idnukowany tym ze, ciagle przewijaja sie u nas na forum groznie brzmiace typu:,, Ratunki zle widzi, bedzie musial/musiala nosic okulary".
Moze zaczne od tego, ze sama mam wade wrodzona wzroku.
Nie oszukujmy sie w naszym spoleczenstwie ,,wada wzroku" niestety w dalszym ciagu mylnie oceniana jest jak jakis wyrok, czasami skrajna anomalia.
Ale sama w sobie nie jest az tak ,,wymowna" w swym zakresie bowiem to my, dorosli tak ja postregamy i w taki wlasnie ,,straszny sposob" ja odbieramy, a pozniej opisujemy.
Sami tworzymy stereotypy tej, ze przypadlosci.
Wiadomo kazdy rodzic woli miec dziecko idealne. Ja sama z 3 razy badalam syna, zeby miec 100% potwierdzenie na to, ze nie odziedziczyl po mnie tej charakterystycznej cechy.
Synek moj widzi idealnie- perzyznaje odetchnelam z ulga kiedy dowiedzialam sie, ze widzi tak, jak powinien. Ale nie dlatego, ze moja wada wrodzona wzroku sama w sobie jakios specjalnie przeszkadzala mi w zyciu, bo nie przeszkadzala nigdy. Bardziej przeszkadzaly mi -jak pamietam z czasow wczesnej podstawowki wysmiewania sie z moich okularow innych dzieci.
Dlaczego smialy sie? Dziecko nie jest zle, to rodzice tak je nastrajaja... niestety.
Teraz, po latach spotykam moje ,,kolezanki" dokladnie te sam, ktore kilkadziesiat lat wstecz smialy sie ze mnie. Co sie okazalo-wtamtym okresie same powinny nosuic okulary, bo zle widzialy, ai ich rodzice nie zauwazyli tego, nie przebadali jak moi co w konsekwencji doprowadzilo do poglebiania sie ich wad.
Ja teraz mam takie same moce szkiel co wtedy, uzywam ich tyklo do czytania i pisania, a one... No coz musza ich uzywac non stop.
I dalej... Moj synek poszedl dzis ze mna naprawic moje okulary do optyka. Spojrzal na okularki dla dzieci ui doslownie zapragnal przymiezyc je. Po wyjsciu z optyka zaczal plakac mowiac, ze:,, ja tez chce miec takie okulary jak (tutaj wymienial imiona dzieci z przedszkola, ktore je nosza) chce miec takie prawdziwe nie przeciwsloneczne".
Uwiezcie mi, dlugo musialam go uspokjac, bo naprawde zapragnal nosic ,,prawdziwe okulary"....

Jaki moral z tej historii... Okulary na szczescie staja sie super modne i bardzo porzadane, przy najmniej w naszym srodowisku.
Moj maly zazdrosci dzieciaka z przeszkola, noszacym okulary

Jestem bardzo zadowolona z takiego stanu rzeczy