Dodaj do ulubionych

Nie opiekuja sie dziecmi

14.12.11, 19:16
Napiszcie, ale tak szczerze, bez koloryzowania czy wasze 4-5-latki ubieraja sie same? Czy potrafia zalozyc samodzielnie kurtke (i zapiac zamek), czapke i rekawiczki? A dzieci w wieku 3-4 lat? Pytam, bo uslyszalam dzis od jednej matki, ktora zreszta podobno pracowala w przedszkolu, ze to jeszcze bardzo male dzieci i absolutna koniecznoscia i norma jest ubieranie ich przez osoby dorosle do 5-go roku zycia. Zdziwilo mnie to bardzo, powiedzialam, ze dzieci jak najwczesniej nalezy zachecac i odpowiednio dopingowac do samodzielnosci i ze zdrowy przecietny 4-5-latek zalozy samodzielnie kurtke przed wyjsciem na zewnatrz i ze umie okreslic kiedy mu zimno lub zbyt cieplo. Wiekszosc dzieci w przedszkolu, w ktorym pracuje potrafi sie samodzielnie ubrac, niektore potrzebuja pomocy w zapieciu zamka, a dzieci sa w wieku 3-4 lat.
Obserwuj wątek
    • komyszka Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 19:27
      moje 4-letnie dziecko potrafiło samodzielnie całkowicie ubrać się i rozebrać łącznie z odpinaniem i zapinaniem guzików, był pewien problem z rękawiczkami ale niewielki oraz z zapinaniem ekspresów ( to jest do dziś- młode ma 5.5, zależy to też od ekspresu); całkowicie samodzielnie korzystał z toalety, łacznie z podcieraniem, samodzielnie jadł, nalewał sobie picie z 1,5 litrowej butelki bądź z kartonu soku, sprzątał talerz po posiłku. dla mnie było to całkowicie normalne, choć przyznam szczerze ze panie w przedszkolu były bardzo mile zdziwione stopniem "samodzielności" potomka.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 19:41
      Moja córka od wieku 3,5 roku ubiera się tak zupełnie bezproblemowo sama, wyjątek stanowiła jedynie kurtka, miała problem z zapinaniem zamku i to ostatecznie opanowała w wieku 5 lat, wcześniej nawet nie chciała próbować, ponieważ uważała, że jej to nie wychodzi i się zniechęcała od razu. Dla przykładu jej kolega, który ma tak jak córka prawie 6 lat jeszcze kurtki sobie sam nie zapnie i ogólnie potrzebuje pomocy (niewielkiej) przy ubieraniu.
      • upartamama Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 12:08
        czy w wieku 3,5 ubierała też sama rajstopy? bo piszesz że pomoc tylko przy kurtce. Mój akurat ma 3,5 i skarpetki wkłada piętą do góry to nawet nie chce wiedzieć co by się z rajstopami działo. Mój ogólnie umie się ubrać ale zazwyczaj mu się nie chce. Podobno w przedszkolu jest samodzielny (nie potrafi napewno zapiąć guzików w koszuli) ale w domu następuje totalne uwstecznienie.

        Zazwyczaj ubieram go ja bo jest godzina 6,30 rano a do przedszkola i pracy na 7 więc nie robię ceregieli i ubieram sama.

        Jak w weekend ubira się sam to majtyki są na lewą stroną a bluzka tył na przód, więc nie wiem czy takie ubieranie się liczy czy nie.
    • 18_lipcowa1 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 19:43
      moja 2 latka sama zakłada majtki i spodnie
      • ania_kr Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 19:49
        My ćwiczymy i ćwiczymy. W dużej mierze pomogło przedszkole, bo tam dziecko mi dorośleje a w domu jest z powrotem malutkie. Syn ma 2,8 i potrafi ubrać majtki, spodnie, skarpetki, koszulkę (czasami zaplątują się rękawy) czapkę, buty. Napiszcie jak nauczyć dziecko zakładać kurtkę/bluzę? Jest na to jakaś sprytna metoda?
        • najma78 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 19:55
          Jest. W przedszkolu, w ktorym pracuje uczymy dzieci klasc kurtke/bluze na podlodze strona wewn do gory i tak aby ''gora'' kurtki byla u stop (czesto maja kaptury wiec dzieciom latwiej), potem wkladaja rece w rekawy i podnosza do gory i kurtki/bluzy same juz sie zsuwaja. Jest to prosta metoda i dzieci ja lubia i szybko sie do niej przekonuja, ta metoda okazala sie tez latwa do opanowania takze dla dziewczynki z zespolem downa, ona zreszta swietenie sobie radzi z ubieraniem.
          • mabingo Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:06
            nie jarzę, mają się kłaść na te kurtki czy jak? bo jak podniesc kurtkę z podłogi za pomocą rękawów?
            • agulle Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:11
              o tak
              • najma78 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 13:28
                agulle napisała:

                > o t
                > ak



                O wlasnie tak i wszystkie 3-latki juz po kilku tygodniach w przedszkolu radza sobie doskonalesmile
              • budzik11 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 17:16
                agulle napisała:

                > o t
                > ak


                Tu szybciej: www.youtube.com/watch?v=rqv8DcA3DqE
            • budzik11 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 16:57
              mabingo napisał:

              > nie jarzę, mają się kłaść na te kurtki czy jak? bo jak podniesc kurtkę z podłog
              > i za pomocą rękawów?

              Była jakaś bajka o kocie, i ten kot właśnie zakładał kurtkę leżącą na podłodze (BTW - jak ktoś zna tytuł bajki niech napisze, bo nie mogę sobie przypomnieć i mnie to męczy)
              • lejla81 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 16:13
                To był kot Crawford.
                Ale słodki ten maluch z pierwszego filmiku wink
                Mój czterolatek ubiera się sam, czasem coś założy tył na przód, ale ogólnie idzie mu dobrze.
                • budzik11 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 19:05
                  lejla81 napisała:

                  > To był kot Crawford.

                  Dzięki, tak, to Crawford: www.youtube.com/watch?v=u-XwZZLAw68&feature=related
          • joshima Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 22:01
            Moja córka sama sobie wymyśliła sposób. Zakłada kaptur na głowę, tak, żeby kurtka na nim wisiała z tyłu. Wtedy poły jej nie uciekają za bardzo i łatwo je złapać.
          • joxanna Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 09:36
            o , to jest bardzo fajna metoda. Super zabawa, u mnie sprawdziła się rok temu (syn miał 3 lata), bo inaczej sobie nie radził. Ale teraz ma 4 lata i radzi sobie. Czasem pomagam mu włożyć takie bardzo wąskie legginsy, jeśli założył wcześniej grube skarpety, to sobie nie radzi.

            A, dziewczynkom trzeba pomagać z rajstopami - nie robiłabym z tym problemu, moja córka (6 lat, w szkole) sama się oczywiście ubiera, ale po basenie czasem trzeba z rajstopami pomóc.
          • pitu_finka Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 10:20
            U nas w przedszkolu też tak kurtki zakładają.
        • eliszka25 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:01
          moj obecnie 5-latek w sumie dosc pozno zaczal sie tak naprawde samodzielnie ubierac, glownie z mojej winy, bo "pomagalam". jednak mimo to juz gdzies z 2 lata temu przestalam go ubierac calkowicie. czesc rzeczy zakladal sam, czesc trzeba bylo pomoc. teraz sam chodzi do szkoly i nie ma opcji, ze sie nie ubierze. musi ubrac sie sam i doskonale to potrafi, tylko wlasnie, kiedy jest zdany sam na siebie - w szkole. w domu lat mu cudownie ubywa i musze uswiadamiac wink. potrafi ubrac sie kompletnie, wlacznie z rekawiczkami, szalikiem, zapieciem kurtki. tylko wiazanie sznurowanych butow jeszcze mu nie wychodzi za bardzo.
        • elan-o100 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 12:16
          Napis
          > zcie jak nauczyć dziecko zakładać kurtkę/bluzę? Jest na to jakaś sprytna metoda
          > ?

          mOj 4-latek nauczyl sie nakladać kurtkę i bluzę (taka rozpiana z przodu) w ten sposob, że najpierw naklada sobie kaptur, a potem "łapie" rękawy. Wtedy wie, który rękaw na którą rękę smile
          Idzie mu juz bardzo sprawnie wink
          Muszę mu tylko pomóc zapiąć suwak, bo nerwus tak szarpie, że boję się że za chwilę będzie po zamku.
          Poza tym nieszczęsnym suwakiem od kurtki potrafi nalożyć wszystko, łącznie z zimowymi butami.
      • shellerka Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 16:24
        moja tak samo, ale mój synek kiedy był w tym wieku nie potrafił. nauczył się samodzielnie ubierać tak w wieku 3-4 lat, ale nawet teraz, kiedy mi się śpieszy pomagam mu w zapięciu kurtki, czy zawiązaniu szala.

        myślę, że różnica wynika właśnie z braku czasu. młody od wieku 4 m-ce był z babcią (moją), która wszystko pod nos mu podtykała i traktowała jak "dzidziulka", a ja nie miałam czasu, bo kariera, na uczenie go takich pierdół, wolałąm się nim "cieszyć"

        teraz z młodą siedzę w domu i mam dla niej mnóstwo czasu, stąd po pierwsze wcześniej mówi, wcześniej umie rzeczy, których nie umiał jej starszy brat, lepiej się rozwija itp. itd.
      • sole-luna Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 16:45
        18_lipcowa1 napisała:

        > moja 2 latka sama zakłada majtki i spodnie

        To ile dokladnie ma twoje dziecko?Bo przynajmniej od pol roku piszesz,ze ma 2 lata..A u tak malych dzieci kazdy miesiac wnosi nowe umiejetnosci..
      • upartamama Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 12:10
        córka 2,5 potrafi założyć majtki, spodnie (do siusianai zdejmuje i zakłada sama) bluzeczkę założy ale jak pokażę jej gdzie przód a gdzie tył. I to by było na tyle. czapke też założy ale tu też przód i tył nie mają dla niej żadnego znaczenia.
    • silje78 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:02
      córka czteroletnia. potrafi sama się ubrać. zapiąć zamek, guziki, założyć czapkę (krzywo), rękawiczki i szalik (też byle jak, dlatego poprawiam żeby nie chodziła z gołą szyją).
      inna sprawa, że czasami się buntuje, czasami pomagam, czasami jak zaczyna wymyślać to z krzykiem ubiera się sama.
      co do określenia czy ciepło czy zimno to od dawna potrafi to powiedzieć. słucham jej, chyba, że podczas mrozu stwierdza, że gorąco i chce zdjąć kurtkę. może i ona zmarznie, ale jak zachoruje to ja będę z nią w domu siedzieć.
      • paartycja Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:28
        moja córka m 4 lata i 2 m-ce.
        od jakiegoś roku potrafi się samodzielnie ubrać.sama założy majtki (tylko strony jej się mylą),rajstopy i resztę,zapina guziki (od niedawna),suwak też bez problemu (poza jednym takim opornym),czapkę-koślawo,rękawiczki z jednym placem.
        szalik zakładam jej sama,żeby nie wiało po szyi.
        zazwyczaj ubieramy ją,bo nie ma czasu na marudzenie i ceregiele ale jak mówi,że chce sama to sama.
        ale widuję w przedszkolu sporo dzieci,które są w wieku mojej córki lub starsze i są ubierane przez rodziców na co zresztą zwracała uwagę opiekunka tongue_out
        • koza_w_rajtuzach Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 21:38
          > ale widuję w przedszkolu sporo dzieci,które są w wieku mojej córki lub starsze
          > i są ubierane przez rodziców na co zresztą zwracała uwagę opiekunka tongue_out

          to nie musi o niczym świadczyć - ja w szatni pomagałam ubierać się córce, rozbierać się jej, żeby było szybciej ;P, co nie zmienia faktu, że sama potrafi się od dawna ładnie ubierać bez pomocy (oprócz zapięcie zamku, bo to, jak już wspominałam, opanowała dopiero w wieku 5 lat). Nie miałam parcia, żeby to sama robiła, skoro wiedziałam, że to umie i panie w przedszkolu nie mają powodów do narzekania. Teraz nie pomagam, bo ubiera się i rozbiera równie szybko jak i ja bym to zrobiła. Sama sobie też zmienia pościel, ubiera i rozbiera brata, sama przyrządza śniadania sobie oraz bratu.. ach, nie wiem kiedy moje dziecko tak dorosło, teraz nawet nie mam już jej w czym pomagać, bo praktycznie wszystko sama umie zrobić włącznie z przyszyciem guzika ;PP.


          ---
          Klara (styczeń 2006)
          Staś (styczeń 2009)
          • paartycja Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 06:41
            no tak-ale na zebraniu pani mówiła,że dzieci nie potrafią się same ubierać,trzeba im pomagać w zakładaniu niemal każdej sztuki odzieży tongue_out w przypadku 4-5-latków to chyba już nie jest normalne..
            • koza_w_rajtuzach Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 06:57
              w przypadku 4-5-latk
              > ów to chyba już nie jest normalne..

              Chyba nie.. Moja córka dwa lata pod rząd chodziła do grupy 3-4-latków i dzieciaki sobie raczej dość dobrze radziły z samodzielnym ubieraniem się, panie w każdym razie mówiły o jakichś dwóch czy trzech dzieciakach, które mają z tym problem, a grupa liczna.
              Ale mój syn prawie 3-latek kompletnie nie radzi sobie z samodzielnym ubieraniem się, rozbieraniem. Nawet ma problem, żeby zsunąć spodnie jak chce skorzystać z toalety. Nie wynika to ze złej woli, próbuje, ale jednak wymaga pomocy. Są jednak dzieci, które radzą sobie gorzej z takimi czynnościami i nie wynika to ze złej woli dzieci ani rodziców. Nie wiem co to będzie jak dam syna we wrześniu do przedszkola, mam nadzieję, że nie wpadnie w kompleksy.
    • agulle Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:30
      Moi 2l8m:
      Codziennie rano trenują samodzielne ubieranie się: majtki, spodnie, skarpetki, bluzka - ale trzeba pilnować, żeby przód był na przodzie itp, majtki poprawić bo w pasie są zwałkowane i czasem pomóc odnaleźć rękawy.
      Kurtkę umieją założyć ale zapinać już nie.
      Buty takie luźniejsze założą (jeszcze mylą lewy z prawym), ale takie które ciężko wchodzą nie dają rady.
      Czapkę wciągną na głowę ale tak na opak.
      Potem w ciągu dnia to już są raczej ubierani, bo za długo to wszystko trwa.
      • mariela1987 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 20:47
        Jestem nauczycielką w grupie 4 latków i tak

        1. kazde dziecko potrafi ubrac majtki, skarpetki, spodnie , koszulke ( t-shirt), sweter. Z guzikami moze miec problem ale podejmuje probę, to samo z zamkniem. Jeżeli nie daje rady to podchodzi do mnie

        2. kazde dziecko ubiera kurtkę, niekoniecznie musi ja zapinać ale stara sie

        3. kazde dziecko ubiera buty. Jeżeli rodzice nie myślą i kupują dziecku wiązane buty to muszę je zawiazać

        4. czapka- tak, szalik- probuje , rękawiczki- tak ( rękawiczki 5-palcowe to mają dzieci problem i kompletnie nie rozumiem dlaczego rodzice dają je do przedszkola, dziecko sie denerwuje ze nie moze ich założyc)

        Reasumując. Dzieci w wieku 4- 4,5 lat sa już samodzielne. Jeżeli dziecko nie potrafi czegoś zrobić ( chodzi o ubieranie się) to albo rodzice nie nauczyli albo kupili wiązane buty, kurtkę z maleńkimi guziczkami czy sweterek.
        • mikams75 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 08:27
          dziecko ubiera sie. Kurte sie zaklada. Dziecko ubiera lalke.
          Normalnie sie nie czepiam na forach, ale ten sam byk w kazdym zdaniu nauczycielki mnie razi.

          4. moja 3,4 latka nie jest jakos nadmiernie samodzielna w ubieraniu, ale rekawiczki z 5 palcami zalozyc potrafi. Szczegolnie jesli sa z hello kitty wink
    • camel_3d Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 21:34
      moj ma 3 lata i 1 miesiac.

      umie sie ubrac sam. Suwak zapnie, ale guzikow jeszcz enie bardzo.
      Czapke zalozy, buty tez, w zasadzie ubiera sie sam.

      Kurte tez zalozy, al ema 2 ktore sa troche bardziej dopasowane i z tymi ma juz problem...
    • joshima Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 21:57
      > Napiszcie, ale tak szczerze, bez koloryzowania czy wasze 4-5-latki ubieraja sie
      > same? Czy potrafia zalozyc samodzielnie kurtke (i zapiac zamek), czapke i reka
      > wiczki? A dzieci w wieku 3-4 lat?
      Bez koloryzowania. Moja córka (nie całe 3 lata) potrafi się ubrać bez większych problemów, choć często zakłada ubrania tyłem na przód, albo buty nie na tę nogę co trzeba. (ostatnio przeszła do etapu ubierania lalek) Suwak, jeśli jest dobrej jakości i się nie zacina też nie stanowi dla niej większego problemu. Guziki również, jeśli nie są bardzo małe a dziurki ciasne. Z rozbieraniem jest gorzej, bo ma problemy ze zdjęciem bluzek i koszulek zakładanych przez głowę.

      Często ubiera się sama i nie ma mowy, żeby ją wyręczać bo sobie tego nie życzy, ale równie często jej się nie chce albo jest zmęczona lub z innego powodu nie potrafi się skupić, wtedy ubieram ją ja. Jednym słowem umie i lubi ale czasem jej się nie chce. Ja jestem dumna z jej samodzielności, choć jeszcze tego od niej nie wymagam.

      > absolutna koniecznoscia i norma jest ubieranie ich przez osoby dorosle do 5-go
      > roku zycia.
      Co za bzdury?!? A potem co? Posyłać dziecko do pierwszej klasy i ni z tego ni z owego oświadczyć, od dziś ubierasz się sam. Masz tydzień, żeby się nauczyć? To o czym mówisz to zwyczajna nadopiekuńczość i sposób na wyhodowanie kaleki.

      > Zdziwilo mnie to bardzo, powiedzialam, ze dzieci jak najwczesniej
      > nalezy zachecac i odpowiednio dopingowac do samodzielnosci
      Alez oczywiście.
    • pamplemousse1 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 22:15
      Chłopcy 2,8 l. niewiele umieją, bo ja nie mam cierpliwości do uczenia.
      • 3-mamuska Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 22:28
        Starszy syn 4.3 miesiace juz calkiem samodzielnie umial sie ubrac.Z racji tego ze dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i chcialam zeby nie kojarzyl pojawienie sie brzyszka u mamy z tym ,ze mama nie m czasu dla niego.Zanim mu powiedzielismy ze bedzie mial rodzenstwo byl samodzielny.
        Corka szybko juz okolo 3 lat,ale ona z wszystkim idzie szybko do przodu.
        Najmlodszy ma 4l i daleko do tego aby byl samodzilny,rozbiera sie z butow skarpet i spodni,pampersa i majtek,sciagnie czapke,nie jestem pewna czy scignie z siebie bluzke,kurtke tylko wtedy gdy jest do polowy odpieta reszte rozepnie sam..
        Ale on nie lubi ubran i moze chodzic nago caly dzien,wiec nie ma motywacji zeby uczyc sie ubierania.
        A ubierze skarpety ale jak sa takie mocno rozciagane ,spodnie dresy bez guzikow i zamkow i majtki,raz ubral sobie sam pampersa,pozapinal boki na lezaco,ale to on musi sam chciec zmusic go nie dam rady.
        • upartamama Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 12:32

          > Najmlodszy ma 4l i daleko do tego aby byl samodzilny,rozbiera sie z butow skarp
          > et i spodni,pampersa i majtek,

          Czy ja dobrze doczytałam? czteroletnie dziecko w pampku?
    • ola33333 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 14.12.11, 22:45
      moja prawie pieciolatka wszystko potrafi zalozyc, zapiac zamek od kurtki i guziki, ale to nie znaczy ze jej sie zawsze samej chce..
      • paliwodaj Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 02:02
        moja za miesiac skonczy 4 lata, ubiera samodzielnie prawie wszystko, z wyjatkiem rajstop, bardziej wymyslnych bluzek z wiazaniami, guzikami
        Kurtki w przedszkolu wlasnie jak u najmy , wszystkie dzieci klada na dywan i dokladnie jak na zalinkowanym filmie. Nie zapnie zamka blyskawicznego, zreszta zamki sa rozne, niektore naprawde topornie sie zapinaja
    • saguaro70 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 07:36
      Ja ściemniać nie będę. Moja córka nie ubiera się sama. Zawsze jej pomagam, bo inaczej wyjście trwalo by godzinami. Pewnie mała umie się ubrać, ale zapewne jej się nie chce.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • puellae_2007 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 08:19
        Mój syn od 2.5 lat ubiera sam:majtki , skarpety, spodnie ( zapnie napę, zapnie zamek, nie zapnie guzika) , t-shirt, sweter/bluzę. Teraz ma 2 lata i 10 miesięcy, ubierze kurtkę, ale nie zapnie zamka, ubierze czapkę, rąkawiczki jednopalcowe tak, 5- palcowe już nie. Rozbiera się samodzielnie całkowicie. Buty zakłada sam- bez wiązania. Ubieramy go czasami, czas jest zwykle powodem..Wstaje jednak bardzo wcześnie i ten czas wykorzystywalismy na naukę ubierania. Nie ubierze rajstop za żadne skarbywink
    • przeciwcialo Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 08:41
      Moje już w szkole wszystkie ale w przedszkolu dzieci ubierały sie same, panie co najwyżej dopieły, poprawiły, pomogły ze sznurowadłami jak jakies dziecko miało takie buty. Naciskano na samodzielnosc dzieci i proszono aby pozwolic dzieciom ubierac się samym choć to dla niektórych rodzicó było straszne- że jak to ich maluszek ma sam wszystko zrobic wink
    • sabka22 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 08:56
      Moje dzieci lat 4 i prawie 6 potrafią ale są leniwe...jak im się nie chce to potrafią się ubierać 30min a mnie szlag trafia.
      No ale jesli chodzi o to czy umieją to tak.
      Córka jest zosią samosią i zaczęła sama się ubierać jak skończyła 17mies w tym samym momencie co zaczęła nosić majteczki,no ale ona nie dała mi się ubierać po prostu.Synek za to leń totalny,są dni że twierdzi że skarpetki ubrać nie potrafi...
    • monikaa13 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 09:31
      W wieku 3 lat córka na pewno się nie ubierała sama, może i umiała założyć skarpetki czy kapcie, czapkę pewnie też smile ale cała na pewno, by się nie ubrała.
      Stopniowo się uczyła.
      Teraz ma 5 lat i ubiera się się sama cała. Umie zapiąć guziki normalne i zatrzaski. Łatwiej było jej się nauczyć zwykłych niż zatrzasków. Umie zapiąć zamek, choć nieraz ma z tym problemy i trzeba jej pomóc przy kurtce. Rękawiczki sama założy bez problemu.

      Nie umie wiązać sznurówek. Na razie nie miała okazji nawet się nauczyć.

      Ma problemy z dokładnym ubieraniem się np. dokładnym włożeniem podkoszulki i ładnym jej ułożeniem w rajstopach czy dokładnym założeniu kurtki na taki kołnierz (bo na razie nie nosi szalika). Szalika też pewnie nie zawiąże.
    • mondovi Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 09:54
      Mój pięciolatek nie potrafi zapinać guzików - ale fakt, że nigdy go nie uczyłam. Rok temu nie potrafił założyć pięciopalczastych rękawiczek, dwa lata temu ciężko szło mu ubieranie skarpet. Resztę umie. W zeszłym roku nauczył się zapinać zamek.
    • budzik11 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 10:05
      Mój 4-latek jest absolutnie bezobsługowy jeśli chodzi o ubieranie, zakłada wszystko od majtek po buty i kurtkę, czasem tylko czapkę założy tył na przód i nie umie jej zawiązać.
    • alpepe Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 10:56
      moja ubiera się sama, chyba, że jest obrażona, to nie potrafi absolutnie nic i trzeba ją ubierać jak lalkę. Ma cztery lata i od zawsze jest bardzo samodzielna. W przedszkolu komicznie to wygląda, kiedy ja stoję, dziecko się ubiera lub rozbiera samo, a inni ojcowie i matki klęczą lub kucają i przebierają lub ubierają dzieci.
      • leverpostei najma 15.12.11, 11:39
        myslalam,ze pracujesz w szkole...
        • najma78 Re: najma 15.12.11, 13:33
          leverpostei napisała:

          > myslalam,ze pracujesz w szkole...


          Tak, pracuje w szkole, obecnie w oddziale przedszkolnym szkoly podstawowejsmile
    • w_miare_normalna Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 12:22
      moja 3,5 latka umie sie ubrac sama, dopiero kilka dni temu nauczyla sie zakladac rajstopki bo miala z tym problem, ale uparta jest i tak dlugo probowala, ze w koncu sie udalo smile
      Nie raz ma problem z zapieciem kurtki, tzn. ja musze zaczac, a pozniej dalej jedzie juz sama, rekawiczki umie sama, ale trwa to jakis czas, wiec wole pomoc. w domu oczywiscie kaze jej sie ubierac samej, ale jak widze, ze sobie nie radzi tom pomagam. w przedszkolu z tego co wiem i widze to ubiera sie sama, nie pozwala dojsc do siebie zadnej cioci "siama,siama",tylko ze ja wcale nie meczylam jej o to by sie uczyla sama ubierac, ona sama zawsze mowila "siama,siama" i prosze. ztego co wiem jest jedynym dzieckiem w grupie, ktore umie sie ubrac samo od poczatku do konca.
    • aihnoa Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 12:49
      Moja 4-5 latka potrafi ubrać się cała, łącznie z zapinaniem zamka błyskawicznego w kurtce, założeniem 5-palczastych rękawiczek, czapki, szalika.
      Rzadko kiedy jednak chce jej się np. chować koszulkę w spodnie, czy porządnie podciągnąć rajstopy, więc tu zazwyczaj jej "pomagam".
      Wie kiedy jej zimno i kiedy ciepłowink
      Z obserwacji w naszym przedszkolu - 3-4 latkom często pomaga się zapiąć kurtkę, czy założyć porządnie szalik. 5-latki ubierają się same, ale wychowawcy sprawdzają, czy wszystko ok i również pomagają w razie potrzeby.
    • babicka_pl Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 13:33
      mój 4latek potrafi się sam rozebrać, w ubieraniu mu pomagam, ma trudności z zapinaniem zamka i wiązaniem butów. Uważam to za normę w tym wieku, większość znajomych mi dzieci w wieku 2-5 tych trudniejszych czynności nie potrafi.
    • minerwamcg Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 13:39
      Córka 2 lata 7 miesięcy potrafi sama zdjąć i włożyć majtki (na ogół tyłem do przodu), koszulkę lub bluzę (ibidem), piżamę o ile jest bez guzików, ponadto buty (szczególnie gumiaki!!!) i spodnie. Jest to w większości sukces wychowawczy mojego męża, który mając więcej cierpliwości potrafi czekać i spokojnie zachęcać. Ze mną niestety najczęściej pozycją startową jest "mama ubierze" (a już hasło "mama ubierze, bo ja jestem malutka" to nic innego jak perfidna manipulacja smile ) i ja dopiero muszę przekonywać dziecko, żeby jednak spróbowało ubrać się samo. Czasem w negocjacjach stajemy na "razem" - i tu staram się działać jak najmniej... a nasza córka stara się, żebym jak najwięcej smile Istna gra.
      Sposób zakładania kurtki przez podnoszenie za rękawy z podłogi bardzo mi się podoba! Spróbuję zaproponować naszej małej taką zabawę.
    • zabulin Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 14:15
      Moj omc czterolatek potrafi załozyć sam: majtki, skarpety, buty (zapinane na sprzączki, rzepy), bluzę, kurtkę tak sobie. Kręci się w kółko gdy mu ucieknie drugi rękaw.
      Czapke potrafi, szalik też (ale wiadomo byle jak) a rękawiczki te z jednym palcem.
      Pięciopalczastych nie umie i nie chce nawet próbować.

      Skarpet nie umie założyć, bo trzeba je naciągnąc przy wciąganiu. Tak samo getrów/legginsow/kalesonów czy jak je tam zwał.
    • ancymon123 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 15:35
      Mój nie ubiera się sam, tzn. założy majtki czy piżame, ale nie założy skarpetek, rajstop, dżinsów z zapięciem guzika itp. Kurtki czy butów tez sam nie zakłada. Nie rozbierze się tez sam z bluzki takiej bardziej fit.
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi, ale moge się założyc, że odpisały same mamy dzieci całkowicie samodzielnych. Ja sie nie wstydze tego, że mój syn nie radzi sobie jeszcze z pewnymi rzeczami. Tak jak cytowana w poscie najmy matka uważam, że ma spokojnie czas do momentu rozpoczęcia zerówki (5 lat).
      Widzę po moim młodym, że on ma taki moment jak pstryknięcie palcami- pstryk i nagle jakaś umięjetność jest opanowana. Także nie "maltretuję" go treningiem samodzielności smile
      • mariela1987 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 16:30
        z tego co ja widzę to w przypadku ubierania jest kompletnie niesamodzielny.. wiec to nie sa pewne rzeczy tylko 95 %
        • najma78 Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 17:32
          Wspomniana w poscie tytulowym matka miala bardzo duze pretensje o to, ze jej syn (na poczatku roku bedzie mial 5-te urodziny) duzo choruje, bo wychodzi bez kurtki na zewnatrz. Powiedziala tez, ze to jest skandal aby dzieci wychodzily codziennie nawet wtedy gdy pada czy wieje, ze zima to one wogole nie powinny wychodzic i ze w Polsce to by sie nie zdarzylo, bo rodzice by odpowiednio zareagowali. Stwierdzila tez, ze klasa (dzieci 4-5 letnie sa w szkole) opiekuja sie 3 osoby i ze one powinny dzieci ubierac.
          Jako, ze w szkole pracuje to wytlumaczylam jej jak to dziala:

          . dzieci musza wychodzic przynajmniej raz dziennie na zewnatrz naminimum 1h, przy czym nie ma pogody nieodpowiedniej. W praktyce wyglada to tak, ze z klas wychodzi sie od razu do ogrodu/placu zabaw ogrodzonego oczywiscie tak od zewnatrz jak i od mlodszych i starszych dzieci, dzieci wychodza jesli chca (chce parktycznie 100%) i sa to 3 wyjscia. W tym czasie dzieci nie musza byc na zewnatrz caly czas, moga wchodzic do sali i tam sie bawic kiedy chca. Tak dziala to tez w przedszkolu, ktore jest next door. Zawsze jest ktos na zewnatrz kto zajmuje sie nimi tak samo jak wewnatrz.
          . sa 3 osoby zajmujace sie grupa (24 dzieci), czasem dwie, choc zazwyczaj sa do pomocy studenci i/lub wolontariusze, oczywiscie jesli potrzeba zapina sie dzieciom kurtki, zaklada szaliki i czapki lub wiaze buty, ale juz w przedszkolu kladziony jest duzy nacisk na samodzielnosc, a rodzicom sie sugeruje aby unikali zakladania dzieciom do szkoly butow ze sznurowadlami.

          Dodalam, ze czyms nienormalnym jest ubieranie dziecka 4-5 letniego przez rodzicow jak niemowlaka czy dwulatka i ze jest to dzialanie na niekorzysc dziecka gdyz uniemozliwia mu nabycie waznych umiejetnosci, ktore w dodatku nie przerastaja jego mozliwosci.
          Zapytalam ja wprost czy ona go ubiera i odpowiedzila ze tak, zapytalam ja czy dziecko nie wychodzi z domu gdy pada albo wieje albo jest zimno itp. odpowiedziala, ze nie wychodzi, bo od tego moze zachorowac.
          Wg niej choruje od braku czapki i niezapietej kurtki, wiec zapytalam ja czy gdy mial wirusa, ktory spowodowal wymioty i biegunke to tez bylo spowodowane zbyt lekkim ubraniem, odpowiedzi nie dostalam. Ona stwierdzila, ze on nie umie ubrac kurtki wiec chodzi bez niej (widziala zdjecia) i ze to wina nauczycielki i asystentek bo go nie ubieraja (? duzy chlopak), a ja wiem, ze to nieprawda, bo spedzam duzo czasu na zewnatrz z dziecmi i widze tez jej syna, ktory kurtke ma zawsze, czapke tez, jesienia nie miewal, bo bylo mu goraco wiec logicznie ja zdejmowal. Powiedzialam jej ze przeciez moze sie ubrac jesli mu zimno albo nie wychodzic jesli nie chce.

    • ciocia_ala a jaka metoda na 15.12.11, 17:45
      Zdejmowanie bluzeczek? Z zakladaniem nie mam az takiego problemu (znaczy dziecko, nie ja), ale ze zdejmowaniem jest problem, glownie z rekawami. Poradzilam trzymac rekaw druga reka i ciagnac raczke do srodka. A jak Wasze dzieci TO robia?
      • mikams75 Re: a jaka metoda na 15.12.11, 19:12
        najpierw wciagac rece do srodka a pozniej przez glowe ale to dziala tylko przy bardzo luznych bluzkach
      • joshima Re: a jaka metoda na 15.12.11, 20:33
        ciocia_ala napisała:

        > Zdejmowanie bluzeczek? Z zakladaniem nie mam az takiego problemu (znaczy dzieck
        > o, nie ja), ale ze zdejmowaniem jest problem, glownie z rekawami. Poradzilam tr
        > zymac rekaw druga reka i ciagnac raczke do srodka. A jak Wasze dzieci TO robia?

        Bluzki, które są na tyle luźne, że się ta ręka mieści moje dziecko tak właśnie zdejmuje. Ze szczuplejszymi sobie nie radzi.
    • z_iza Re: Nie opiekuja sie dziecmi 15.12.11, 22:26
      Mój syn 3 lata i 8 m umie ubrać wszystko oprócz kurtki i bluzy rozpinanej. Umie zapinać guziki i suwaki. Ma czasami problem z niektórymi ciasnymi skarpetkami. Rozebrać też potrafi się całkowicie. Uważam, że jest samodzielny w tej kwestii.
      Niestety jakiś rok temu odmieniło mu się. Ubierze się sam jeśli ma ku temu motywację np. ciekawe wyjście lub wyjazd, przyjście gości, groźba kąpieli w ubraniu itp. Potrafi się ubrać czy rozebrać szybko i dokładnie tak, że stoję i gapię się z otwartą buzią. Niestety takie sytuacje zdarzają się nieczęsto. Mój syn ma śpiewkę - nie umiem, jestem dzidziusiem, mama pomóż mi. On nie chce się ubierać i koniec. Nawet nie chodzi o t,o że ma się ubierać sam czy z pomocą. Jeśli mu nie pomogę będzie chodził cały dzień w piżamie lub bez ubrania do tego dochodzą wygłupy, ucieczki a przy próbie gróźb np. wyjścia na dwór w samych majtkach dochodzi żałosny płacz. Więc mu pomagam i praktycznie całego ubieram i nie mam już pomysłu jak przerwać błędne koło.
      • alpepe Re: Nie opiekuja sie dziecmi 16.12.11, 08:43
        masz młodsze dziecko, to nie dziwota, że starsze chce tej troski i opieki, którą dajesz młodszemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka