Dodaj do ulubionych

Odpieluchowanie a strach... o meble

06.06.12, 16:53
Zbliża się moment odpieluchowania mojej pociechy, a ja nie mogę sobie poradzić z myślą, że mogłaby zasikać moje łóżko albo kanapę.

Myślałam, że po 15 latach z kotem człowiek się przyzwyczai do zasikanych łóżek, pościeli, butów, toreb i innych okiliczności przyrody, a tu kurcze nie dziecko jest problemem przy odpieluchowaniu, tylko mamina blokada, że mi zasika mój prawie nowy, ukochany, drogi materac. Wycieranie parkietu i pranie gaci mi niestraszne, ale wizja wielkiej kałuży wsiąkającej radośnie w kanapę (a kanapy przecież tak łatwo nie upiorę) odbiera mi ochotę do prób odpieluchowywania*.

Czy boję się na zapas? Czy można przeżyć odpieluchowanie bez wielkich szkód? Czy macie jakieś patenty na zabezpieczenie mebli w tym krytycznym okresie?

----
* Disclaimer, zanim mnie zjecie - dziecięciu zdarza się biegać po domu bez pieluchy, ale zawsze jest wtedy pod stałym nadzorem i nie wpuszczam jej na krytyczne meble - łóżko i kanapę. A jak muszę spuścić z oka, wyjść na dwór, położyć spać, etc. to zakładamy pieluchę i już jakoś tak zostaje.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 16:59
      Dla mnie wizja biegania za dzieckiem ze scierka w ogole nie wchodzila w rachube. Probowalam go odpieluchowac "na sile" metodami forumowymi, ale jak kilka dni z rzedu musialam wyskrobywac kupe z butow (robil czesto i rzadkie), to odpuscilam i odpieluchowalam dopiero, jak sam sobie pieluche kazal zdjac. Zreszta tym sposobem odpieluchowywali wszyscy znajomi Holendrzy i zadne dziecko nigdy nie zasikalo kanapy czy podlogi. Do lozka mozesz kupic podklady w aptece, podlozysz pod przescieradlo i problem z glowy. jak dziecko nie sygnalizuje potrzeby, to nawet bym nie zaczynala z odpieluchowaniem.
    • mood_indigo Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 17:12
      Hm, na Twoim miejscu ponakrywałabym łóżko i kanapę jakąś... folią? Ale to już trochę hardkor. Rozumiem, że można "ukryć" łózko przed dzieckiem (zamknięte drzwi do sypialni), ale zabranianie wchodzenia na kanapę jakieś takie jest... niefajne. Kurcze, nie wiem co poradzić.

      Ale.

      Ty zdajesz sobie sprawę, że nawet odpieluchowanemu dziecku zdarzają się wypadki, i zasikanie łóżka/kanapy może się zdarzyć nawet starszemu dziecku?
    • pacynka27 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 17:24
      Zdjęłam dziecku pieluchę jak zachciało samo z siebie korzystać z nocnika, który już z rok stał w łazience i czekał na lepsze czasy. Młode zrobiło do nocnika raz i tak już zostało. Wpadek nie było żadnych. No w nocy ze 3 razy się zlała ale to do swojego łóżka wink
      Córa miała wtedy 2 lata i 3 m-ce.
    • mikams75 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 17:44
      ja na kanapie skoropodobnej ulozylam reczniki grubo, co by lepiej wsiakalo.
      Moje dziecko i tak zawsze spedzalo najwiecej czasu na podlodze, w ciagu dnia nie pakuje mi sie na lozko w sypialni, wiec problem nie istnial. Dywanow nie mam.
      Ja po prostu organizowalam dziecku zabawy na podlodze, tak na wszelki wypadek. W zasadzie wielkie kaluze wycieralam tylko jednego dnia, drugiego to co bylo w korytarzu w drodze do lazienki. Moje meble zupelnie nie ucierpialy.
      Duzo gorzej mial sie moj materac po ulewaniu czy wymiotach przy zasypianiu uncertain
    • lexie007 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 17:51
      Ale jak mozna sie bac czego na zapas co wcale nie musi nastapic? Poza tym potty trening to nie tsunamismile
      • paliwodaj Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 18:46
        a ja sie doczepie kota sikajacego do lozka...nie wiem jak to mozliwe, bo istnieje cos takiego jak kuwety, koty to czyste zwierzaki i nie zalatwiaja sie po katach, jezeli oczywiscie maja dostep do kuwety , albo moga wyjsc w pore na zewnatrz.
        • dziennik-niecodziennik Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 23:54
          zależy. jak kot wredny i człowiek podpadnie to i do butów nasika smile
    • najma78 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 19:00
      A ja nie kupuje kotow sikajacych na podlogi albi na meble, od czego sa kuwety? Psy nalezy regularnie wyprowadzac. Dzieci jesli sikaja gdzie popadnie to oznacza tyle ze trzeba im zalozyc pieluche, kiedy beda gotowe same zasygnalizuja ze juz jej nie potrzebuja i nie zasikaja materaca, sofy ani niczego innego.
      • eliszka25 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 19:26
        no ja bym juz zdecydowanie spokojniej zniosla wpadke mojego dziecka na lozku, niz kota. normalnie koty do lozka nie sikaja przeciez.

        a do sedna sprawy, to moim zdaniem robisz "z igly widly", jak to mowia. moj starszy byl dosc ciezki do odpieluchowania i trwalo to troche. odpieluchowal sie wprawdzie w kilka dni, ale dosc dlugo mial wpadki, nie byly czeste, ale byly. pierwszego dnia w ogole nie kapowal, o co kaman i sikal gdzie popadnie (juz myslalam, ze z odpieluchowania nici, ale po kilku dniach zalapal). jednak ANI RAZU nie nasikal ani na kanape ani na lozko. podloga byla zasikana wiele razy, bo on z tych, co to trzymaja do ostatniej minuty, ale nie mam dywanow, wiec to nie byl problem. nawet w samochodzie nigdy sie nie posikal, a jezdzimy duzo. dlatego mysle, ze po prostu martwisz sie na zapas czyms, co najprawdopodobniej w ogole sie nie wydarzy. wyluzuj.
    • kannama Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 19:43
      ja mialam folie na kanapie a na tym normalnie narzute...jednakowoż żadnych wpadek nie było...zaszantażowany/przekupiony załapał w dzien smile z tym, że on miał 2.5 roku, więc strary chłop był...
    • anula56 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 20:21
      Też tak się stresowałam przy odpieluchowaniu pierwszego dziecka. Męczyła mnie myśl o zasikanych materacach, wykładzinie oraz o smrodku sików unoszącym się po całym mieszkaniu. Ale nie było źle! Materac córki zabezpieczyłam podkładami jednorazowymi, zwinęłam dywany, zakazałam wchodzenia do naszej sypialni (na córkę takie zakazy działały). Córka szybko załapała. Parę wpadek było, ale bez strat. Kiedy synek odzwyczajał się od pieluchy przeszłam na gumowane prześcieradła. W międzyczasie podzbyłam się wykładziny. Też obeszło się bez strat.
      • doti_2 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 20:32
        dywan zwinęłam na jakiś czas
        łóżka dzieci (bo bliźniaki) okryłam na jakiś czas gumowym prześcieradłem
        na naszym łóżku zawsze leżały nasze kołdry (wolałam wyprać kołdry niż materac), poza tym nie wchodziły raczej na nasze łóżko
        na kanapę kładłam kołdrę żeby miało w co wsiąkać (i łatwo uprać), potem kładłam koc a pod koc jeszcze profilaktycznie podkłady z apteki.
        Córa załapała w tydzień i koniec wpadek, syn w miesiąc zanim pozbyliśmy się wpadek. Za to on od razu pożegnał pieluchę tez w nocy a ona jeszcze ze 3 m-ce w nocy potrzebowała.

        W sumie nie zasikały trwale niczego, a przez miesiąc (co uważam za bardzo długi czas) było to do wytrzymania.
        Jak wam dobrze pójdzie to w kilka dni się uwiniecie i po sprawie będzie.
    • budzik11 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 21:14
      Meble mam tapicerowane skórą, więc nie było problemu z wytarciem, na podłodze brak wykładzin i dywanów, z kupnem nowego materaca poczekałam aż dzieci wyrosną z rzygania w łóżku, sikania, ulewania itp. atrakcji. Nie było żadnego problemu z meblami wink
    • odnawialna Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 21:52
      połóż folię i koc, jak Ci tak bardzo tego UKOCHANEGO materaca szkoda, a o akwarele przypadkiem się nie wkurzasz? smile
      rany co za wątki dzisiaj na tym forum
    • beliska Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 22:01
      Do głowy by nie przyszło zabezpieczać dom przy odpieluchowaniu. Zabezpieczałam raz łózko przed kotą, która po wielkim stresie lała na nie, ale to kota byłatongue_out
      Nie miałam parcia lub miałam leniwca i nie zabierałam się za pożeganie z pieluchą zanim nie zobaczyłam, ze to ten własnie czas i trafiłam w 10. Zaliczyła ze trzy wpadki na poczatku, bo nie zdązyła i to by było na tyle. Znacznie więcej namęczyłam się ostatnio z szorowaniem przy szczeniaku, ale w tej chwili i to mam raczej za sobą. Na łózka można założyc podkłady, jakie się stosuje u obłoznie chorych do kupienia w aptece czy sklepach ze sprzętem medycznym lub takie typowe dla niemowląt. Na kanapę może kapę z materialu, w który łatwo nie wsiąka woda, no i jeszcze zwykła folia niezawdona przy kotachbig_grin Dywany, dywaniki itp. zwinąć, sik na dywan to mnóstwo roboty, o czym mi psiura przypomniała.
    • katriel Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 23:08
      Odpieluchowywałam niespełna trzylatka w weekend majowy.
      Przez pierwsze kilka godzin sikał gdzie popadnie, ale trzymałam go wtedy w ogródku
      (nie na siłę - po prostu zapewniłam atrakcyjne zajęcie i wystawiłam jedzenie na taras).
      Przez resztę pierwszego i cały drugi dzień sikał już tylko na nocnik, z tym że zawsze
      najpierw kilka kropel popuszczał - majtki i spodnie do prania, ale kałuży nie było.
      Przez kolejny tydzień zaliczył jeszcze trzy spektakularne wpadki (siku w majtki),
      z tego dwie w miejscach gdzie kałuże wystarczyło wytrzeć, a jedną na tapicerowane
      krzesło (krzesło 10-letnie, potraktowałam szamponem do tapicerki i wystawiłam
      do wietrzenia). Od tego czasu wpadek nie ma (co do siusiu, z kupą gorzej, ale
      robi na tyle gęstą że zostaje w majtkach).
      Czyli summa summarum wielkich szkód nie było.
      Kanapy jakoś specjalnie nie chronię, tylko jak młodemu się zdarzy na niej zasnąć
      to podkładam jednorazowy podkład z apteki. Na materacach mamy ochraniacze
      (allegro -> prześcieradło nieprzemakalne albo z Ikei) - siusia tam głównie młodszy
      (4 miesiące, pieluchę ma, ale i tak regularnie przesiąka).
    • aleksandra1357 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 23:14
      Odpieluchowałam dójkę dzieci w zimie i nic mi nigdy nie zasikały. Moje dzieci nie sikały na siedząco, jeśli już, to na stojąco i wszystko wsiąkało w spodnie. Może kilka razy powstała mała plamka na dywanie. Poza tym u mnie sikanie w spodnie trwało 2-3 dni, potem parę dni ja wysadzałam, a oni nie sikali między wysadzaniami, a po tygodniu już zawsze sami sygnalizowali. Mieli 19 i 21 miesięcy.
    • mruwa9 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 06.06.12, 23:19
      dzieci w trakcie odpieluchowania raczej leja na podloge i dywany, niz na sofy i lozka. Ja przynajmniej nie pamietam takiej sytuacji. Zreszta lozko calkiem latwo zabezpieczyc podgumowanym przescieradlem lub jednorazowym podkladem nieprzemakalnym. A sofy? No sorry, zawsze mozna wziac scierke i wyczyscic. No i dzieci chyb dosc wczesnie przestaja sikac na siedzaco na sofie, szybciej wstanie i zsika sie na podloge.
      Sztuczny problem IMHO.
    • starobrno Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 07.06.12, 09:29
      Kup na kanape ochraniacz na materac, cos w tym stylu OCHRANIACZ. Sa rozne rodzaje, patrz by byl nie przepuszczalny. Na lozko tez ochraniacz lub przescieradlo pogumowane. Jednorazowych podkladow nie lubilam, bo mi jezdzily pod kapa.
      • mikams75 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 07.06.12, 11:57
        akurat ten jest bez gumy/ folli no i dobrze, bo przeciez nie da sie spac na plastiku.
        Pytanie tylko czy warto latac i robic zakupy na lozko, kanape i co tam jeszcze maja w domu bo dziecko moze siknac. Moze ale nie musi.
        Ja sadzalam do zabawy na podlodze, ale faktycznie, jak wyzej pisza dziewczyny, siusiala raczej na stojaco w biegu do lazienki.
    • tempera_tura Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 07.06.12, 10:57
      Też sie bałam o te sprawy. Syn tydzien sikał gdzie popadło, ani razu na kanape/lozka. Zawsze na podłogę.
    • 18_lipcowa1 Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 07.06.12, 12:12

      > Myślałam, że po 15 latach z kotem człowiek się przyzwyczai do zasikanych łóżek,
      > pościeli, butów, toreb i innych okiliczności przyrody,

      jezu fuj
    • matka_karmiaca Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 08.06.12, 00:53
      Dzięki za pocieszenia smile Skoro u Was nie było tak źle, to może i ja dam radę.
      W sumie przerażającą wizję dziecka lejącego gdzie popadnie wyniosłam właśnie z tego forum tongue_out Skoro jest fałszywa, tym lepiej smile
      • annwy Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 09.06.12, 12:44
        Żeby u nas nie było takich problemów to połozyłam na kanape gruby koc i gruby ręcznik. Wytłumaczyłam małej po co on a ona juz sama pilnowała żeby na niego usiąść kiedy gramoliła się na kanapę. A do łóżka to zaopatrzyłam się w nieprzemakalne prześcieradła.
      • zaklinka_k Re: Odpieluchowanie a strach... o meble 10.06.12, 22:21
        Niestety, moja córeczka ma kłopoty z siusianiem w majtki. pewnie z powodu narodzin młodszego brata. W każdym razie posikała już kilka razy kanapę, dwa razy nasze łóżko, wszystkie tapicerowane krzesła i dywan, który szybko zwinęliśmy. Często mam pranie wszelakiej tapicerki w domu i liczę się z tym, że trzeba będzie te meble powymieniać... ale już chyba po odpieluchowaniu brata sad U nas trwa to już kilka miesięcy a nie wyobrażam sobie ofoliowania mieszkania na tak długi czas. Także nie pocieszyłam Cię... ale jak widać nie wszyscy tak mają...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka