Dodaj do ulubionych

nocnikowy regres

17.07.12, 10:24
Dziewczyny pomóżcie!
Syn odpieluchowany 2 m-ce temu, dokładnie 2 tyg przed 2 urodzinami. Nauka trwała 2 dni, załapał momentalnie. Z kupą bywało różnie, ale siku extra, nawet 3godzinna drzemka dzienna jest bez pieluchy i zawsze sucho. Ale od jakiegoś czasu zaczął sikać pod siebie, jak mu się chce siusiu to rozstawia nogi szeroko i patrzy jak leci... Nie chcę zakładać mu pieluch, bo po 1. nie zawsze to robi, czasem się zleje czasem poprosi, a po 2. wiem, że on wie o co chodzi tylko albo mu się nie chce lecieć do łazienki albo mu się znudziło... RATUNKU! Czy wasze dzieci przechodziły taki etap?? To moje 2 dziecko, ale przy 1 nie przypominam sobie takich akcji...
Obserwuj wątek
    • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 10:33
      Nie przechodziłam tego z synami, ale na każdym forum można czytać takie posty jak Twoje - ja wyciągnęłam jeden wniosek. Zdarza się tak dzieciom, które zostały szybko odpieluchowane.

      Porada - przeczekać. 3mam kciuki!!!!
      • 1mzeta Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:06
        Dokładnie. Dlatego ja sobie darowałam odpieluchowywanie mojego przed drugimi urodzinami.
        • olafowamama Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:14
          Dziewczyny ale to była pierwsza próba- dziecko załapało juz drugiego dnia, więc mam wrażenie, że raczej było gotowe...
          • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:18
            Być może było gotowe, pięknie załapało, ale przyszedł regres i tyle. Poczytaj, bardzo często tak bywa. Musisz przeczekać. Nie sądzę, aby działo się coś złego.
            • olafowamama Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:33
              Ja też nie sądzę, żeby działo się coś złego, zastanwiam się tylko jak sobie z tym poradzić... No nic... Przeczekam tak jak radzicie... Zresztą innego wyjścia chyba nie mam wink
    • adziam_78 Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:34
      moja córka też tak miała - miałam wrażenie, że ona nie widziała sensu w sikaniu do nocnika, jak i tak ją przebierałam i sprzątałam. Ja założyłam pieluchę, bo mi się nie chciało wycierać kałuż, no i było wtedy zimno. Ale nie uważam, że była za mała na opieluchowanie. Zawsze jak ją posadziłam na nocnik robiła siku - czyli wiedziała jakie mięśnie napiąć. Spróbowałam ponownie zdjąć pieluchę w czerwcu. I też przez 4 dni nie wołała, ale jak ją sadzałam to zawsze robiła siku. Pomogło przekupstwo - mała bardzo lubi układać puzzle na ipadzie, więc mówiłam, że to zabawa dla dużych dziewczynek a duże dziewczynki sikają na nocnik. Pomogło - 5 dnia zaczęła mówić że chce siku i praktycznie nie było żadnych wpadek. Z kupą na początku były problemy - jak zrobiła w majtki nie bawiła się ipadem. Po tygodniu kupę również robi na nocnik. Może u ciebie też małe przekupstwo pomoże. Ja bym na twoim miejscu nie zakładał pieluchy, ale szukała czegoś co dziecko lubi i dawała to w nagrodę.
      • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:57
        Zgodzę się, bo przy odpieluchowaniu mojego syna "przekupstwo" pomogło wink Za to u Młodszego nic nie pomoże - nie chce kupy na kibelek i koniec sad ale dzielnie walczymy wink
      • 1mzeta Re: nocnikowy regres 17.07.12, 14:21
        "Ale nie uważam, że była za mała na opieluchowanie. Zawsze jak ją posadziłam na nocnik robiła siku - czyli wiedziała jakie mięśnie napiąć. Spróbowałam ponownie zdjąć pieluchę w czerwcu. I też przez 4 dni nie wołała, ale jak ją sadzałam to zawsze robiła siku. "

        Czyli była za mała.
        Odpieluchowane dziecko to takie co samo woła, że potrzebuje do toalety, a nie takie co trzeba wysadzać co jakiś czas bo inaczej będzie w majtkach co ma być w nocniku.
    • wanielka Re: nocnikowy regres 17.07.12, 11:59
      mój starszak odpieluchowany w wieku 18m nie miał nigdy regresu, nawet jak pojawił się młodszak. więc to, że szybko odpieluchowane nie oznacza, że będzie jakiś problem wink
      • 1mzeta Re: nocnikowy regres 17.07.12, 14:22
        Nikt nie twierdzi- że zawsze jest problem bo każde dziecko rozwija się innym tempem- w większości przypadków jednak tak o czym świadczą wpisy na forum.
      • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 14:29
        Jednak regres częściej zdarza się dzieciom szybko pozbawionym pieluchy niż tym, które z pieluchą chodziły dłużej, tzn. takie wnioski wyniosłam z różnych forów wink
        • olafowamama Re: nocnikowy regres 17.07.12, 16:19
          Tylko, że mi się wydaje, że odpieluchowany 2latek to wcale żadna rewelacja, a raczej norma... Wcale nie uważam, żeby to było wcześnie...Raczej się do tej teorii nie przyłączę, ale generalnie bardziej wydaje mi się, że go to bawi lub znudziło mu się nocnikowanie, bo on dokładnie wie, że chce mu się siusiu tylko zwyczajnie nie ma czasu lub ochoty iśc do wc Teraz uczymy misie siusiać na nocnik wink Zobaczymy co z tego będzie...
          • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 16:28
            I w tym "problem". Nie przyjmujesz do wiadomości, że 2 latek w pieluszce, to NAJNORMALNIEJSZA NORMA wink

            Tłumacz sobie jak chcesz wink może tak - 3latkowi siusianie na kibelek się rzadziej nudzi niż 2latkowi? wink

            powodzenia!
            • olafowamama Re: nocnikowy regres 17.07.12, 18:49
              Z dwojga zlego wolę żeby młody 2 razy w ciągu dnia zlał się pod siebie niż parzyć go latem w pampkach i wydawać na nie kupę kasy... Swoją drogą rozumiem, że powinnam była czekać do 3-go roku życia z odpieluchowaniem mimo tego, że dziecko wykazuje gotowość rok wcześniej...Hmmm....ciekawa teoria...
              • 2plusik Re: nocnikowy regres 17.07.12, 19:43
                A czy ja napisałam taką teorię? Odpieluchowując dziecko wcześniej licz się z tym, że może wystąpić regres i tyle. Nie wciskaj mi czegoś, czego nie napisałam.

                Ja wolę Młodego w pampku niż latać na szmacie...
      • anetchen2306 Re: nocnikowy regres 17.07.12, 19:55
        Bo czesto jest tez tak, ze dziecko tak naprawde nigdy odpieluchowane nie bylo. To mama sciagnela pieluche i pilnowala-przypominala, ze trzeba zrobic siku na nocnik. No i jak pare razy pod rzad sie udalo wyprzedzic nature to uznano, ze dziecko odpieluchowane ...
        Do autorki watku: twoj maluch SAM, bez twojego przypominania wolal siku? Komunikowal ci to, czy to ty, np. przed drzemka wysadzalas go na nocnik, po drzemce tez szybko na nocnik ...? Jezeli odbywalo sie to wg drugiego scenariusza, to twoj maluch odpieluchowany nigdy nie byl. Wsrod znajomych nigdy jeszcze o regresie nocnikowym/kibelkowym nie slyszalam: dziecko odpieluchowane zglaszalo swoje potrzeby, czasem nie zdazylo, czasem posilako sie podczas snu (z odpieluchowaniem za dnia nie ma ono nic wspolnego). Ale zawsze komunikowalo, ze siku chce a potem dopiero robilo (a nie zdazylo dobiec do kibelka).
        Ani moj syn, ani tez corka (odpieluchowani za dnia w wieku 18-20 mcy) nigdy "regresu" nie przechodzili.
        • olafowamama Re: nocnikowy regres 17.07.12, 21:06
          Młody sam wołał siku. Krzycał si i leciał na nocnik. Nigdy nie pytałam, nie trułam nad uchem, bo to przecież nie o to chodzi. Tym bardziej, że ja naprawde nie miałam ciśnienia żeby to się stało już teraz natychmiast. Teraz też woła, ale jednak jakieś 2 razy w ciągu dnia zdaży mu się zsiusiac pod siebie i na podwórku wogóle przestał być zainteresowany zgłaszaniem swoich potrzeb.
          • koala0405 Re: nocnikowy regres 17.07.12, 22:34
            Mój syn ma tak samo. Odpieluchowany /prawie/ w styczniu ale ostatnio zaczął posikiwać majtki. Popuści troszkę i woła sisi. Próbowałam wrócić do pieluch ale jeszcze gorzej bo woła sisi i chce koniecznie na nocnik a ja z uporem maniaka ciągle ściągam i zakładam pampka. Kilka razy zostawiłam mu na tyłku mokre majtki i nawet się tym nie przejął, chyba gorzej bo wiecej przez to siusia.
            • olafowamama Re: nocnikowy regres 18.07.12, 08:31
              W końcu jakieś słowa pociechy, że to nie tylko moje dziecko tak ma... Najgorsze jest to, że on większość dnia pięknie woła, ale jednak zdarzają mu się takie momenty, że po prostu staje w rozkroku i patrzy jak siusiu leci wink Mam wrażenie, że bawią go te obserwacje... Jak mu wczoraj kazałam po sobie posprzątać to był wniebowzięty wink Doszłam do wniosku, że trzeba go jakoś zachęcić na nowo i tak sobie myślę, że na początku baaardzo go chwaliłam, za każde siusiu gromkie brawa i w ogóle a potem przeszliśmy nad tym do porządku dziennego i może to jest powód... Teraz znowu zaczęłam ochy i achy na ten temat i dodatkowo pokazujemy misiom jak duzi chłopcy robią siusiu na nocnik wink
            • anetchen2306 Re: nocnikowy regres 18.07.12, 11:53
              ... prawie odpieluchowany to tak jak "prawie byc w ciazy" big_grin
              Odpieluchowanym sie albo jest albo nie, nie ma nic posredniego.
              Jezeli dziecko ma okresy lejkowania i okresy suche, jezeli notorycznie zapomina zglaszac fizjologie, popuszcza a potem orientuje sie w stytuacji, to nadal tkwi w okresie odpieluchowywania a odpieluchowane NIE JEST. Odpieluchowywanie moze trwac 2 dni, moze trwac 2 tygodnie a nawet 2 mce ... Ot, taka roznica. Jezeli odpieluchowane (na serio a nie tak, ze mamie sie tak wydaje) dziecko nagle zaczyna robic pod siebie, to przewaznie jest to jakis sygnal chorobowy ... Ja dopiero po miesiacu suchych gatek, suchych pieluch w nocy, suchych gatek podczas spacerow, jazdy samochodem, odwiedzin u znajomych itd. odwazylam sie powiedziec, ze moje dziecko jest odpieluchowane.
          • anetchen2306 Re: nocnikowy regres 18.07.12, 11:59
            Czyli odpieluchowany nie jest, nigdy nie byl: odpieluchowane dziecko to dziecko kontrolujace parcie na pecherz, panujace nad fizjologia. I nie przeszkadza mu w tym panowaniu ani zabawa, ani inne absorbujace zajecia. Jezeli wola siku tylko w domu, a wszedzie indziej bardziej "zapominana" niz pamieta o fizjologii, to odpieluchowany nie jest. Jezeli wychodzicie do znajomych, na spacer, na zakupy a maly "zapomina", to tez znaczy, ze odpieluchowany nie jest i nigdy odpieluchowany nie byl. Nadal jestescie w fazie odpieluchowywania a fakt zglaszania potrzeb fizjologicznych w domu jest pierwszym udanym krokiem DO odpieluchowania. To nie zaden regres, to proces w ktorym nadal sie twoje dziecko znajduje wink
            • olafowamama Re: nocnikowy regres 18.07.12, 12:13
              No ok niech tak będzie... Ale nadal nie rozumiem dlaczego PRZEZ 2 MIESIĄCE pięknie biegał na nocnik i wpadek nie zaliczał i teraz nagle coś się odmieniło. Uważam, że 2 m-ce w ciągu których lał pod siebie tylko w nocy (chociaż jak się obudzi i akurat mu się chce to tez prosi żeby go zaprowadzic do łazienki- zaznaczam że nie pytany czy mu się chce siusiu) to jednak jest tak długi okres czasu że mogłam uznac to za nocnikowy sukces.
      • drop.s18 Re: nocnikowy regres 18.07.12, 20:11
        ja się nie zgadzam, dziecku trzeba przypominać i pytać czy mu się chce, bo w ferworze zabawy moze być już za późno))) mój ma 2,5 roku i to jest chyba 5 podejście i zmieniłam taktykę- są nagrody za siusiu do kibelka, nocnik to wróg publiczny np. bajka, ale są i kary, bo jak pytam czy mu się chce a za minutę robi siusiu na podłogę- to zabieram mu zabawkę i oddaje jak zrobi do kibelka. Na spacerach nie ma problemu- woła sisi i idziemy w krzaczki)) W nocy raz mu się zdarzyło siusiu do łózka jak mąż dał mu pić tuż przed snem- ja zawsze czekam aż po ostatnim piciu się wysiusia i dopiero do łóżeczka
        Radzę od razu na głęboką wodę i zrezygnować z pieluch całkowicie, bo moim zdaniem dziecko nie rozumie, że w dzień ma mówić i kontrolować, a w nocy do pieluchy. Największy problem mam w marketach bo tam nie zdążamy znaleźć kibelka, a na długo wstrzymać nie umie))
        Powodzenia
        • olafowamama Re: nocnikowy regres 18.07.12, 20:37
          dzieki za radę smile Musze się pochwalić- dziś cały dzień w 1 majteczkach smile zero wpadek smile Z tego co rozmawiałam z kilkoma znajomymi to taki regres się zdarza- w większości przypadków trwał ok tygodnia, więc mam nadzieję, że dobiegamy do końca - tfu tfu zeby nie zapeszyć ;D
          • koala0405 Re: nocnikowy regres 18.07.12, 22:11
            A mój nadal się posikuje i ma frajdę gdy mówię że zmieniamy majtki. Zauważyłam że dzieje się tak od ostatniego przeziębienia w kwietniu.
            • nihiru Re: nocnikowy regres 24.07.12, 09:43
              ja u swojego zaczęłam podejrzewać jakieś problemy z pęcherzem, bo też mu się tak odmieniło: do tej pory albo wołał albo sam ściągał majty i "podlewał drzewka", a od jakichś trzech dni przestał - przychodzi już z mokrymi spodenkami, żeby mu zmienić. Ale w nocy nie siusia, więc to chyba jednak regres...
    • saszanasza Re: nocnikowy regres 18.07.12, 18:52
      moja córka tak miała i z tego co wiem dużo dzieci tak ma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka