Ostatnio kilka RAZY przylapalam mojA 6-letnia coreczke na masturbacji. Na
ogol zdarzalo sie to wieczorm, gdy zagladalam do niej do pokoju, sprawdzic,
czy juz usnela. Jednak niedawno przedszkolanka poskarzyla mi sie, ze corka
robi to takze w przedszkolu podczas tzw. lezakowania. Jak reagowac w takiej
sytuacji? Co powiedziec? Teoretycznie nie mam nic przeciwko masturbacji, ale
u wlasnego dziecka ciezko to zaakceptowac

. Poza tym mam watpliwosci, czy
nawet jesli uznajemy to za naturalna i nieszkdliwa rzecz, to czy wlasciwe
bedzie przekazanie dziecku, ze to tylko tka nieszkodliwa zabawa i
przyzwoleniena kontynuowanie takich praktyk?
Pozdrawiam i prosze o jakies rady.