agucha824
24.05.13, 20:15
Witam! moj synek ma prawie 17 miesiecy jest uczulony na mleko kakao, ryby i roztocza .napisze od poczatku ostatnio szły mu trojki i byłko kiepsko z jedzeniem od kilku dni ma lekki wodnisty katarek podejzewam ze od alergii lub zabków bo juz mu sie taki zdarzałale przed wczoraj mały zrobił zielona kupkę ale pomyslałam a raz to nic takiego w ten dzien nagle młody dostał wilczego apetytu ladnie jadł no i wiem ze nie powinnam ale dałam mu spróbowac odrobine kaszanki z grila ale naprawde nie duzo na drugi dzien mu nic nie było jakby rano miał lekkie wzdecie ale popierdział i przeszło i znów kupka była zielona, w dzien był u babaci jak sie dowiedziałam pozniej dała mu watróbke na obiad młody nigdy wczesnie jej nie jadł ( prosze mnie nie atakowac za ta watróbke bo nie było mnie przy tym pozniej od babaci wydusiłam co mu dawała) apetyt mu naprawde dopisywał przez cały dzien zjadł rano sinlac pozniej bułkę grahamke (je tylko grahamki od dawna po białych bułkach boli go brzuch), pozniej zjadł połtorej parówki (uprzedzam atak 97% miesa). nastepnie u babaci obiad ziemniaczki z ta nieszczesna watróbką i jak go zabierałam to wciągnął po drodze prawie całe jabłko tylko ze nigdy mu sie nie zdarzyło zeby zjadł całe pół to zawsze było max, no i na kolacje sinlac. Dzis rano wstał i odrazu była kupa ale prawie sam sluz kolor normalny zjadł sinlac i znów kupa i juz nie miał wogóle apetytu pojadł troszke chlebka próbowałam mu wcisac ryż i jagody ale z marnym skutkiem zrobiłam len do picia z piciem tez słabo ale jakos mu wciskam później były jeszcze ze cztery kupki rzadkie z duza ilością sluzu takich kupek mały nie miał nawet jak dostawał mleko. No i teraz nie wiem jutro sobota no niby nie jest ani bardziej marudny nie widac po nim zeby cos mu było myslicze ze to jakas infekcja? czy może cos mu zaszkodziło? Martwie sie bo nie chce wyladowac z nim na pogotowiu wiecie jak to u nas ze służbą zdrowia odrazu na oddział nawet jak nie ma potrzeby i traktuja matke jakby skrzywdziła własne dziecko nie mówiac juz o niektórych pielegniarkach które sa złe bo zamiast spac musza pracowac. Wolałabym przeczekac do poniedziałku jakies rady?