Wahałam się gdzie założyć ten wątek

Myślałam o emamie ale się boję
Sprawa jest prosta i skomplikowana

. Muszę jechać na zakupy i nie bardzo mam możliwość zostawienia Młodej na ten czas w domu. Ale jeśli z nią pojadę to sensownych zakupów nie zrobię. Bo będzie wrzask, wyłażenie z wózka, wrzask, uciekanie itp atrakcje. Mieszkamy w spokojnej cichej dzielnicy, więc takie miejsce gdzie jest szum, hałas, dużo ludzi jest dla dziecka szokiem i mała dostaje kręćka. Nawet obecność drugiej osoby nie pomaga bo zaraz jest wrzask "mama" i żądanie "na ręce".

.
Z drugiej jednak strony ten mój mały dzikus powinien się (chyba) jakoś oswoić z takimi sytuacjami, bo przecież jak ją będę trzymać w domu to się nigdy nie nauczy jak się zachowywać w takich miejscach i będę jedną z tych matek co to takie "niewychowane dzieci mają" ;p