Drogie mamy,czy w przedszkolach do których chodzą wasze dzieci też tak jest? Pytam o zaglutane,kaszlące, kichające dzieci są przyprowadzane do przedszkola? Pytam bo dziś gdy poszlam po córcię do przedszkola a tam w sali jedno przez drugie kaszle,kicha,prycha. Już nie wspomnę o tym co dzieje się rano gdy dzieciaczki przychodzą. Niedawno mieliśmy w przedszkolu szkarlatynę. Mała złapała. Antybiotyk i prawie trzy tygodnie w domu. Dziś po powrocie do domu glut po pas i kicha raz za razem. Normalnie ręce opadają. Ja rozumiem że są sytuacje że nie ma co z dzieckiem zrobić bo praca,bo to czy siamto, ale na miłość boską ileż można. Załamałam się. czy jest sens zaczynać w ogóle rozmowę w przedszkolu na ten temat? Jak to jest u Was?
Pozdrawiam serdecznie i wszystkim dużo miłości z okazji WALENTYNKÓW