Dodaj do ulubionych

Pan Przedszkolan

19.11.14, 19:44
Co myslicie o panu w roli przedszkolana (opiekuna malych dzieci)? Ma ktos doswiadczenie? Dowiedzialam sie, ze grupa w ktorej bedzie moj synek bedzie sie opiekowal pan i 2 panie. Przyznam, ze jestem nieco zaskoczona. Co Wy o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • masza11 Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 19:52
      Ja znam jednego Pana Przedszkolana jak to nazwałaś. Jest super opiekunem, gra na gitarze, śpiewa dzieciom, organizuje zajęcia artystyczne i teatralne. Taki opiekun z powołania. Znam też kilku terapeutów, którzy prowadzą różnego rodzaju terapie dla dzieci z orzeczeniami. Świat się zmienia....
      • ifsien Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 19:53
        hehe nie wiem jak poprawnia nazawac takiego pana wink dzieki za odpowiedz.
    • betty842 Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 19:53
      Słyszałam kiedyś o panu "przedszkolanie",podobno świetnie sobie radził i dzieci bardzo go lubiły.
    • grajfrutt Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 20:08
      W pierwszym przedszkolu syna był pan przedszkolan smile syn go bardzo lubił, dzieci wolały bawić się z nim niż z panią, ale to pewnie kwestia samego opiekuna bez względu na płeć. Ja osobiście byłam zadowolona i nie miałam zastrzeżeń do jego pracy.
    • mikams75 Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 20:48
      jeden pan i dwie panie to swietny uklad, u nas tez tak bylo. Poza tym byl "szef" - tez facet, gral na gitarze, pianinie i dzieci go uwielbialy. Pan-szef tylko nie wycieral dzieciom tylkow i nie zmienial pieluch.
      • ifsien Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 21:09
        o witaj smile a jak jest z iloscia osob do opieki dzieci w stosunku do ilosci przedszkolakow? pytam bo po poludniu jedna pani idzie do domu ale dzieci tez jest mniej tzn. czesc jest tylko na rano. Zastanawialam sie czy jesli dojda nowe dzieci na popoludnia to musza zatrudnic wiecej osob czy nie.
        • mikams75 Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 00:10
          ty piszesz z ch z tego co kojarze?
          ta ilosc jest ustawowo przewidziana i mniej wiecej musza sie tego trzymac. Nie pamietam ile opiekunow bylo o ktorej godzinie, ale z samego rana przy sniadaniu grupki byly laczone i chyba od godz. 8smej byla pela obsada opiekunek. Po poludniu tez ustalano dyzury i nie kazdy siedzial do 18.30.
          Szanse, ze dojda nowe dzieci na popoludnia sa prawie zerowe. I nie, nie zatrudnia wiecej osob, po prostu podziela sie inaczej dziecmi i opiekunkami i grupami. Sa tez tzw. springerki pracujace akurat w tej grupie gdzie jest w tym momencie zapotrzebowanie na personel, praktykantek tez maja pewnie sporo.


          • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 18:54
            U nas podobnie. Mniej wiecej od 9 do 18 jest pelna obsada, kazda grupa (kilkuosobowa) ma swoja kierowniczke, pomoc, praktykantke i uczennice. Te ostatnie czasami na zmiane, bo maja szkole. Do tego sa panie obslugujace jadalnie i sprzatajace.
            • emily_valentine Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 19:52
              U nas w przedszkolu jest 3 wujków smile Po tym jak ciocie zaczęły odchodzić na zwolnienie, bo zaciążyły, to zaczęli przyjmować facetów. Wszyscy są zadowoleni - szefostwo, rodzice, a najbardziej dzieci smile Ja się cieszę, że wreszcie w przedszkolnych babińcach zaczęli pojawiać się panowie. Oby więcej!
          • ifsien Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 21:23
            dzięki smile w sumie to jeszcze chcialam o cos zapytac. Czy Twoja corcia jest w panstwowym przedszkolu (mam na mysli to obowiazkowe) czy kontynuowałaś w prywatnym? Moj od przyszlego roku ma wlasnie obowiazek rozpoczac przedszkole. Teraz chodzi by osluchac sie z jezykiem. Ja nie pracuje wiec niby moglabym go odbierac o 12 ale szczerze to chyba wolalabym by posiedzial dluzej. Tylko wiadomo, ze to kosztuje w CH niemalo...
            • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 21:31
              Mozna jeszcze poslac do panstwowego, a potem oplacic tylko mittagstisch i ew. popoludnie w prywatnym, oni sami odbiora dziecko. Ja chyba zdecyduje sie na taka opcje, bo nasze zlobko-przedszkole lubie, ale na czas kariery przedszkolnej synka planujemy drugie dziecko i dojdzie nam jeszcze koszt niani dla mlodszego na poczatek.
              • ifsien Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 21:39
                My mamy trojke wiec jest co oplacac wink fajnie, ze sami odbieraja dziecko! W ogole nie wiedzialam o takiej opcji ale brzmi super.
                Domyslam sie, ze Ty pracujesz. Ja pewnie za ok 1.5 roku wreszcie zajme sie czyms innym niz dom smile
                • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 21:54
                  Wow, trojka, gratuluje! A opcje z mittagstisch sobie sprawdz, wiekszosc prywatnych placowek ja oferuje, zeby rodzice nie musieli przyjezdzac tylko po to, zeby odstawic dziecko z punktu a do b. Oczywiscie najsensowniejsza bylaby tagesstruktur, zeby mozna bylo po prostu doplacac do godzin extra, ale wez to komus wytlumacz wink a ja pracuje, przy maluchu mielismy nianie-kuzynke meza, od roczku zlobek. Niby moglabym zaplacic drugiej niani wiecej, zeby zajela sie dwojka, ale synek duzo korzysta z opieki zorganizowanej, kontaktu z dziecmi, jezyka itd. Cale szczescie, ze maz ma etat w edukacji, przynajmniej odpada problem ferii co 2 mies wink a skad jestescie? My z bs.
                  • ifsien Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:02
                    my z ZH. a w jakim wieku jest Twoj synek?
                    • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:07
                      21 mies smile a twoje maluchy?
                      • ifsien Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:11
                        3,5 roku; 1,5 roczku i 2,5 miesiaca wink najstarszy chodzi do KiTa a sredni nie chce sad maaamaa slysze caly dzien.
                        • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:44
                          O rany, to troche jak trojaczki big_grin big_grin podziwiam smile
            • mikams75 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 08:39
              Moja juz chodzi do szkoly, ale byla dwa lata w panstwowym. W pierwszym roku chodzila na obiad i niektore popoludnia do Krippe, w drugim roku przepisalam ja do hortu szkolnego.
              Z tym odbieraniem to roznie bywa w zaleznosci od okolicy i odleglosci i dobrej woli. U nas poczatkowo z Krippe odbierali, po jakims pol roku dzieci chodzily same. Z hortu odbieraja tylko przez pare dni, ale to nie byl juz problem w drugim roku Chindsgi.
              W Krippe natomiast problemem w drugim roku byloby towarzystwo - to jednak nie jest odpowiednie miejsce dla starszych juz dzieci, hort oferuje duzo wiecej dla takich 5-latkow, choc zgodze sie, ze opieka jest inna, dziecku musi byc juz dojrzalsze i odpowiedzialniejsze niz w Krippe.
              Poza tym hort jest nieco tanszy.

              W twoim przypadku mozesz poszukac jakiejs Spielgruppe - sa na pol dnia i cenowo to tez duzo lepiej wychodzi niz Krippe nawet na pol dnia.
              • mikams75 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 08:50
                aaa jeszcze dopisze - jesli w ogole chcesz robic jakies ruchy z obowiazkowa edukacja, to nie przegap.
                W naszej gminie takie sprawy zalatwia sie w styczniu. To znaczy w styczniu mozna skladac podania z wlasnymi zyczeniami. Czy sie przychyla czy nie to sie dowiadujesz dopiero w czerwcu. Wowczas przed wakacjami wypelniasz formularz co do obiadu (warto szczegolnie jak dziecko ma zajecia popoludniowe tego dnia) i ew. opieki popoludniowej w horcie.
                Jesli chcesz dziecko zostawic w Krippe to musisz sie tam dowiedziec jak to funkcjonuje, bo wowczas musisz im z odpowiednim wyprzedzeniem zlozyc wypowiedzenie przedpoludniowych godzin.
                A jesli chcesz zostawic dziecko w Krippe na obiad/popoludnia to tez zorientuj sie co robia inni rodzice. Bo to naprawde nie ma sensu trzymac tam dziecko z maluchami jesli inne rownolatki chodza do hortu. Ale to jest bardzo ruznie w kazdym roczniku, rodzice sie roznie dogaduja i maja rozne potrzeby.
      • angazetka Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:03
        > Pan-szef tylko nie wycieral dzieciom tylkow i nie zmienial pieluch.

        Albowiem gdyż?
        • mama_kotula Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:48
          angazetka napisała:

          > > Pan-szef tylko nie wycieral dzieciom tylkow i nie zmienial pieluch.
          >
          > Albowiem gdyż?

          Albowiem gdyż się bał, jak mniemam. Bo niektórzy mają narąbane i wszędzie będą pedofilię widzieć.
          Angazetko, w niektórych przedszkolach również paniom nie wolno dzieciom wycierać tyłków i zmieniać pieluch. Tu bywały wątki na forum, jak dzieci sobie nie radzą z wycieraniem i wracają brudne do domu.
          • ashraf Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 23:17
            Placówki opiekuńcze powinny chyba kierować się przepisami, a nie bolączkami wiejskich babek, które widzą pedofila w facecie zmieniającym pieluchę. Natomiast że przedszkolanka nie chce zmieniać pieluchy w normalnym przedszkolu dla zdrowych dzieci specjalnie mnie nie dziwi, nie każdy ma ochotę odwalać czarną robotę za rodziców, którym przez 4 lata nie chciało się odpieluchować dziecka.
            • kobietka_29 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 09:58
              nie każdy ma ochotę odwalać czarną robotę z
              > a rodziców, którym przez 4 lata nie chciało się odpieluchować dziecka.

              Nie kazde dziecko idzie do przedszkola DOPIERO w wieku 4 lat. U nas sa przyjmowane juz dzieci w wieku 2,5 roku. Pod warunkiem, ze sa wlasnie odpieluchowane (przynajmniej na dzien). A z brudna pupa moze do domu przyjsc nie tylko dziecko w pieluszce, ale tez i takie odpieluchowane, jezeli ma tepa lalunie za wychowawczynie. Nie znam dziecka 2,5 letniego, ktore dokladnie wytarloby sobie samo tylek. Niestety, ale panie przedszkolanki od tego sa, azeby dziecku pomoc takze w takich sprawach. A ile jest dzieci starszych, ktore pod wplywem stresu albo z innych powodow nie trzymaja moczu albo nagle zrobia kupe w gacie? Ostatnio jedna taka dziewczynke widzialam. Nie zdarzyla do toalety i zsikala sie prosto w drzwiach do grupy. I co bys z nia zrobila? Nie pomogla bys dziecku sie przebrac, posprzatac tylko bys sie przygladala? Na szczescie nie znam takich opiekunek i opiekunow, ktorzy w ten sposob postepuja. Praca z dziecmi, oznacza czesto takze kontakt z sikami i gownem, a nie tylko spiewanie piosenek i robienie wycinanek. Chyba kazdy, kto decyduje sie na ten zawod, jest tego swiadomy. To mimo wszystko jeszcze przedszkole.
              • ashraf Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 11:21
                W takich sytuacjach, podobnie jak z dzieckiem chorym, przedszkolanka powinna pomoc i nie chodzi mi o to, ze jej raczki odpadna. Nie moge tylko zrozumiec rodzicow, ktorzy wysylaja do placowki nieodpieluchowane trzylatki i starsze dzieci, bo "oni nie beda sie bawic w wysadzanie i scieranie podlogi" oraz nagminne "bo moj 3,5 latek jeszcze ma czas".
        • mikams75 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 08:42
          Gdyz jest szefem i moze sobie wybierac co chce robic przy dzieciach.
          Rownie dobrze moglby sie zamknac w swoim biurze (nie jest opiekunem zadnej grupy), zajac papierkowa robota a w wolnym czasie netem.
          Ale wychodzi do dzieci, bierze udzial w roznych rzeczach, zabawia dzieci muzyka i wszyscy sa szczesliwi.
    • illegal.alien Re: Pan Przedszkolan 19.11.14, 23:53
      U nas w przedszkolu jest jeden pan opiekun. Robi wszystko tak, jak panie, lacznie ze zmiana pieluch i wycieraniem tylka (jest to zlobek i przedszkole w jednym). Dzieciaki go uwielbiaja, dzisiaj mial zastepstwo na sali u mojej corki, to siedzial oblepiony dzieciakami. Mlody chlopak, ma moze ze 22-24 lata.
    • nowamama2 Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 18:34
      Ten pan do NAUCZYCIEL. Już dawno nie ma przedszkolanek..
      • angazetka Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:02
        To trochę tak, jakby napisać, że nie ma polonistek czy chemiczek, są tylko nauczycielki języka polskiego czy chemii. Odróżniaj język potoczny od oficjalnego.
      • mama_kotula Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:28
        nowamama2 napisała:

        > Ten pan do NAUCZYCIEL. Już dawno nie ma przedszkolanek..

        Czytając tytuł tego wątku, zaczęłam obstawiać, w którym poście pojawi się oburzenie, że nie przedszkolanka (przedszkolanek - to akurat żartobliwie), tylko NAUCZYCIEL tongue_out. Obstawiałam pierwszą dwudziestkę i się nie pomyliłam.
        Słownik języka polskiego jednakoż formę "przedszkolanka" podaje i nie określa jej jako przestarzałą wink sjp.pwn.pl/sjp/przedszkolanka;2510024.html


      • kobietka_29 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 10:01
        nowamama2 napisała:

        > Ten pan do NAUCZYCIEL. Już dawno nie ma przedszkolanek..

        Nigdy ich nie bylo. Slowo "przedszkolanka" bylo zawsze jedynie okresleniem potocznym. Prawidlowe okreslenie tego zawodu zawsze brzmialo "nauczyciel/ wychowawca przedszkolny".
        • angazetka Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 13:19
          Nie "prawidłowe", a "oficjalne".
    • minerwamcg Re: Pan Przedszkolan 20.11.14, 22:23
      Moim zdaniem - doskonały pomysł. Pożyteczne zwłaszcza dla chłopców wychowywanych przez samotne matki - jakaś męska osoba w życiu małego faceta, bezcenne.
    • afro.ninja Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 09:41
      Moim zdaniem wrecz potrzebne jest, by przedszkolakami zajmowali sie mezczyzni i kobiety. Nawet w panstwowym przedszkolu jest to do zrealizowania. Mezczyzna, moim zdaniem jest o wiele cierpliwszy w stosunku do dzieci niz kobieta.
    • camel_3d Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 09:51
      kiedy mlody byl w przedszkolu mial kilku opiekunow, ale praktykantow. Zaden nei byl pracownikeim rpzedszkola. Bardzo ich lubil bo mozna bylo z nimi w pilke pograc, powyglupiac sie.
      Z tego co wiem, duzo mam ma problem z tym, ze w przedszkolu dziecmi zajmuje sie opiekun. Bylem w radzie i slyszalem rozne historie z innych przedszkoli. W jednym mamy nie mialy "nic przeciwko", ale w zadnym wypadku nie zyczyly sobie, aby on zmienial dzieciom pieluchy. "bo widomo, tyle sie w tv slyszy o pedofilii".
      • kobietka_29 Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 10:18
        To bardzo wazne, zeby dzieci takze w przedszkolu mialy meskie wzroce. Szkoda, ze wychowawcy mescy nadal sa taka rzadkoscia w przedszkolach czy zlobkach. Mieszkam w Niemczech i w naszej duzej placowce (2 grupy zlobka i 3 przedszkolne) nie ma ani jednego pana wychowawcy. Jedynym meskim pracownikiem jest wozny. Ale nie dziwmy sie temu. Dla mezczyzn zawod wychowawcy nie jest zbyt atrakcyjny. Bo nawet jesli mieliby do niego powolanie i zdobyli odpowiednie wyksztalcenie, to po pierwsze, wlasnie z powodu glupich domyslow wiejskich i niewiejskich bab, ciezko jest im znalezc zatrudnienie. Po drugie, zarobki tez nie zachecaja do pracy w tym zawodzie. A ze dla naszych kochanych rzadow praca nauczyciela / wychowawcy nadal jest praca typowo "kobieca", to stan ten sie szybko nie zmieni.
        Pamietam podczas jednej z moich praktyk po studiach przygotowywalam z kolezankami projekt na temat dyskryminacji. Mielismy m. in. wyszukac przyklady na rozne rodzaje dyskryminacji, realne przypadki, jakies prawy sadowe. Jednym z moich przykladow byl wlasnie przypadek jednego mezczyzny, ktory nie otrzymal pracy w osrodku wychowawczym ze wzgledu na swoja plec. Moje kolezanki, kobiety po studiach, ktore same siebie okreslaja jako otwarte i tolerancyjne, odrzucily moj pomysl, kwitujac wszystko tylko stwierdzeniem: "sam jest sobie winny. Po co sie tam pchal jako facet?". Taka jest wlasnie prawdziwa mentalnosc naszego uswiadomionego spoleczenstwa.
    • magdalenka79k Re: Pan Przedszkolan 21.11.14, 12:08
      A w czym taki pan w przedszkolu miałby być gorszy od kobiety, z czym miałby sobie nie poradzić? Chyba mężczyźni w domach też pełnią funkcje opiekuńczo wychowawcze wobec dzieci dlaczego nie mieliby robić tego zawodowo? Nie rozumiem specjalnie wątpliwości i zaskoczenia. Skoro kobieta może prowadzić tira dlaczego mężczyzna miałby nie móc opiekowac się dziećmi...Jak mieszkałam w Danii w każdym przedszkolu/ żłobku było co najmniej jeden facet. U mojego syna ( w Polsce ) w prywatnym przedszkolu opiekunem też jest mężczyzna i myślę, że bardzo dobrze, że dzieci tylko na tym zyskują.
    • ga-ti Re: Pan Przedszkolan 26.11.14, 13:14
      Ja bym była zachwycona! Córka ma tańce z panem i uwielbia go smile inne są relacje, rozmowy, zabawa z panem niż z panią. Tym bardziej w dzisiejszych czasach, gdy tatusiowie pracuję od ran do nocy, dzieci ciągle z kobietami: mama, babcia, pani w przedszkolu, niania, opiekunka, panie na wszelkich dodatkowych zajęciach... taki pan jest super pomysłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka