Dodaj do ulubionych

Scenka z dzisiaj

10.04.15, 17:46
Byłam dziś na rehabilitacji w jednej z warszawskich klinik ortopedycznych. W środku ciepłe nasłonecznione pomieszczenia. Wchodzę do przebieralni a tam stoi wózek głęboki ze śpiącym niemowlęciem. Temperatura pomieszczenia była taka że należało się rozebrać do koszulki z krótkim rękawem (a ja jestem wielki zmarźluch z chorobą reumatyczną).
Wózek gondola, w środku maluszek ok 4 mcy, w kombinezonie, czapce i kapturze, przykryty kocykiem, budka postawiona, zakryty pokrowcem zewnętrznym na gondolę, na budce zawieszony ręcznik aby dziecku światło z lampy nie świeciło w twarz. Dziecko miało tylko lekko rozpięty kombinezonik. Powietrze mu wpadało przez szparę około 15-centymetrową między budką a gondolą.
Matka poszła ćwiczyć na salę a ja się zastanwiałam czy bez jej pozwolenia i wiedzy, z liitości wobec dziecka nie odkryć gondoli, odsunąć kocyk, odchylić budkę (wystarczyło ustawić tyłem do światła żeby nie swieciło w oczy!) czy też zostawić jej kartkę na wózku żeby sie zastanowiła jak ona by czuła tak grubo okryta.
Ja nie rozumiem takiej matki. Ciekawe ile potówek maluszek będzie miał wieczorem.... Masakra.
Obserwuj wątek
    • kopiko-lol Re: Scenka z dzisiaj 10.04.15, 19:39
      ja tez widziaalm dzisiaj dzieciaki poubierane jakby byla pelnia zimy. SMutne to - matki w bluzeczkach, a dzieciaki w kurtkach, czapach i pod pokrowcami.
      Co do Twojej wypowiedzi, ja chyba odszukalabym ta matke i zasugerowala rozebranie dziecka.
    • awesome810 Re: Scenka z dzisiaj 10.04.15, 20:40
      Kiedyś przy okazji cyklicznej dyskusji na temat kto bardziej przegrzewa dziecko wink wypowiedziała się jedna mama, która opisała swoje dziecko... A było to dziecko, którego kiedy już usnęło nie można było pod żadnym pozorem ruszać/odkrywać/przykrywać/w ogóle najlepiej nie patrzeć w jego stronę. Może właśnie spotkałaś tę panią i jej dziecko?
      • jak-kania-dzdzu Re: Scenka z dzisiaj 10.04.15, 22:30
        Może i tak, chociaż wątpię wink
        No ale z drugiej strony po co w taką pogodę jak dzisiaj dziecku kombinezon zimowy, czapka, kaptur (w gondoli!), koc i pokrowiec na wózek??? Z tak opatulonym dzieckiem to na minusowe temperatury, a nie na + 15.
        Kult czapki a narodzie nie ginie, bo ja dzisiaj ok 12 przejeżdżałam obok podstawówki, lekcje się kończyły, dzieciaki wybiegły hurmem ze szkoły, oczywiście większość bez kurtek, ale za to z czapkami na głowie i to zimowymi big_grin
        • toya666 Re: Scenka z dzisiaj 10.04.15, 23:00
          A mój trzylatek akurat bardzo lubi czapki. Uważa, że bez czapki nie jest gotowy do wyjścia. Więc ma czapki w różnych grubościach, a wiosną / latem nosi czapkę z daszkiem lub kapelusik przeciwsłoneczny. Z czego bardzo się cieszę, bo przynajmniej, gdy słońce mocno świeci nie muszę za nim biegać i błagać, żeby nie ściągał czapki wink
          To tak na marginesie, jeśli chodzi o dzieci w czapkach i bez kurtek.

          Ale tak na serio w temacie wątku, Również bym odszukała tę mamę. Nie tylko chodzi o potówki, ale to chyba nawet niebezpieczne, żeby dziecko tak się przegrzało. Raczej nie miałabym odwagi ruszyć dziecka w wózku - z różnych względów.
    • rycerzowa Re: Scenka z dzisiaj 10.04.15, 23:34
      Czasem widuję tak opatulone młode niemowlaki, nawet w upały.
      Słabo się robi od patrzenia.
      Ale chyba nie mają potówek, ani nic im nie jest, bo następnego dnia znów są opatulone,
      jak na mrozy.
      Inaczej mówiąc - są tak samo opatulone w mróz, jak i w upał.

      A może to ma sens?
      Może ta gruba warstwa odzieży jest barierą, chroniącą przed przegrzaniem?
      W tym "termosie" dziecku łatwiej utrzymać swoją naturalną ciepłotę ciała?

      Pamiętam, kiedyś rozmawiałam z panią zesłaną na tzw. Sybir, konkretnie do Kazachstanu.
      W każdym razie nie skarżyła się na mrozy, tylko na straszne upały latem.
      I oni tam chodzili w kufajkach, z grubymi chustkami na głowach, dla ochrony przed gorącem.
    • budzik11 Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 17:30
      Ja normalnie olewam takie widoki, nie wtrącam się. Tzn. dziś się też nie wtrąciłam, bo nie miałam szansy (jechałam autobusem, autobus stanął na światłach, a ja podziwiałam przez okno), ale mnie to rozwaliło: pani w ażurowej (koronkowej?) bluzeczce bez rękawów, a obok niej chłopczyk w zapiętej niebieskiej puchówce (tzw. baleronie wink ). O mało nie zemdlałam - 20st. w cieniu.
    • ret-yk Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 19:27
      To jest w ogóle dobre pytanie, czy się wtrącać... Ja też dziś widziałam na placu zabaw dzieci w zimowych czapkach (a inne w krótkim rękawku, było naprawdę ciepło). Szczególnie przy takich niemowlakach, może zwracać uwagę, bo mamy nie wiedzą? Ja mam zawsze ten znak zapytania też przy nosidłach-wisiadłach, jak widzę te biedne maluchy wiszące przodem do świata... Nigdy nic nie mówię, potem żałuję, Wy jak postępujecie?
      • diablica.diablica Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 19:58
        Z tymi nosidłami to też porażka. Szlag mnie trafia jak widzę to biedne dziecko wygięte przodem do świata. Jednak jeszcze się nie odważyłam zagadać do rodzica pytając, czy zdaje sobie sprawę, że krzywdzi dziecko.
    • diablica.diablica Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 19:56
      O tym dziś dyskutowałam ze swoją mamą. Moja sąsiadka swoje półroczne dziecko ubrała dziś w: kombinezon, czapkę polarową+kaptur, okryła grubym kocem. Sama była w cieniutkiej kurteczce. Ja na sam widok się spociłam. Gorąco, słońce wali po oczach...jakiś dramat. Czy się wtrącać? Nie wiem jak bym zareagowała na Twoim miejscu, możliwe, że bym to biedne dziecię odkryła.....Niestety jest to bardzo częsty widok. Dzieci są przegrzewane, a pózniej wieczne zdziwnienie 'czemu ono ciagle choruje" ..... Jak odpowiadam, że może jest przegrzewane, to "nieee niemożliwe".
    • mynia_pynia Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 21:11
      Moj syn przegrzewa sie natychmiast, ma niska tolerancje na wysika temperature. Tak samo mam ja i moj maz. Przy temperaturze powyzej 28 st. nie funkcjonuje, staram sie nie wychodzic z domu, biura, samochodu. Jak mial 2 miesiace i wystawilam go na taras w kombinezonie i w wozku (byl styczeń i moze -1) to po 10 min plaxzu wkurzylam sie i wzielam go do domu a on byl caly mokry od potu, od tej pory bardzo uwazam na ubiór dziecka. Dzisiaj bylo u nas bardzo cieplo a dla dyna mialam z 3 rozne rzeczy do ubrania w torebce + czapka z daszkiem
    • mikams75 Re: Scenka z dzisiaj 11.04.15, 21:38
      i ty to wszystko zobaczylas przez budke zaslonieta recznikiem i przez zakryty pokrowiec gondoli ?
      • sion2 Re: Scenka z dzisiaj 13.04.15, 12:23
        Tak, wszystko to zobaczyłam bo zajrzałam za ręcznik. I nastepnym razem zawołam tę mamę z sali gimnastycznej, nie będę zawstydzać przy wszystkich ale w tej przebieralni wyłożę jej o co chodzi.
        Wiem że są niemowlęta bardzo latwo się budzące ale odpięcie choćby przykrycia gondoli i odsłoniecie kocyka można było zrobić bez dotykania dziecka i kołysania wózkiem.
    • tankky Re: Scenka z dzisiaj 12.04.15, 22:12
      Skąd wiesz, że w środku było w ogóle dziecko, w dodatku w kombinezonie i czapce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka