Dodaj do ulubionych

Zasypianie-Wasze refleksje

26.01.05, 23:26
Mam prosbę do doswiadczonych Mam. Napiszcie proszę, kiedy Wasze dzieci
nauczyły się same zasypiac? Mam z tym problem, szczególnie w ciagu dnia. Dużo
się mówi o metodzie Zaklinaczki oraz Uśnij wreszcie, ale przecież zanim one
były znane, matki też wychowywały dzieci i jakoś je usypiały. Tylko jak? Będę
wdzięczna za wszystkie opinie.
Obserwuj wątek
    • mamakrolika Re: Zasypianie-Wasze refleksje 26.01.05, 23:48
      Chciałabym aby mój synek zasypiał sam ale nie umiem zastosować metody
      Zaklinaczki. Serce mi się kraje gdy on krzyczy. Na moich rękach śpi super a jek
      go odkładam nie... Czytałam, że trzeba poczekać i dziecko samo do tego dorośnie.
      • igakinga Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 00:13
        wiesz, a ja Ci sie nie dziwie w ogole,ze nie potrafisz obojetnie znosie krzyk
        placzacego dziecka. wczoraj przeczytalam na forum post jakiejs mamy ktora
        opisywala jak dziecko- o ile pamietam 2m-czne az wymiotuje z placzu jak mama go
        odklada do lozeczka. mysle, ze to jest nie do przyjecia, delikatnie ujmujac.
        Moja Iga ma 20 m-cy i ja nadal ja usypiam, bo ona nie potrafi usnac bez
        przytulenia sie. za to jak zasnie to spi spokojnie i duuuuuzo- w nocy 10-
        11godzin i jeszcze wciagu dnia 2-3h. a ja to nawet tulenie lubie, poza tym mam
        dziecko nie znerwicowane i pogodne.
        mysle, ze na samodzielne zasypianie przuyjdzie czas, jak Iga sama taka potrzebe
        bedzie miala.jeszcze tylko powiem, ze spi znami w lozku, bo jak odstawialismy
        ja do lozeczka to sie wybudzala w nocy i potem nie bylo spania.teraz jak nawet
        przez sen poczuje, ze ja glaskam lub pocaluje, to spi dalej.
        p.s.mysle, ze kiedys jeszcze z tesknota pomysle o tych czasach kiedydziecko tak
        chcialo ze mna zasypiac, choc nie ukrywam, ze czasem jest to dla mnie
        klopotliwe i zabiera wolny czas...
        pozdrawiam i zycze cierpliwosci, Kinga.
        • justno.1 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 29.01.05, 01:07
          dobra i madra z Ciebie mama;
          justyna
    • antonina_74 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 00:17
      Pierwsze dziecko - usypianie tylko na rękach, przy cycu, w naszym łóżku, do
      wieku 3 lat. Nadal nie zaśnie sam w pokoju (ma 5 lat)
      Drugie dziecko - od 3 miesiąca życia odkładane do łóżeczka na zaśnięcie,
      nakarmione, odbite, chwilę się układa i w ciągu 15 minut zasypia. Stosowałam w
      ogólnych zarysach metodę "uśnij wreszcie" ale bez wielkiej presji, liczenia
      minut itp. Po prostu - odkładałam, mówiłam dobranoc i wychodziłam. Ryk -
      wracałam, głaskałam, wychodziłam, do skutku. A, jeszcze przez jakiś czas po
      prostu byłam z małą w pokoju jak zasypiała, na samym początku. Teraz ma 16
      miesięcy i odłożona do łóżeczka chwilę się bawi, potem zasypia sama.
      • flurcia Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 13:44
        Ola ma 16 m-cy i zawsze zasypiała sama. Od jakis 2 tygodni nie chce. Zaypia ze mną u nas na łóżku a potem ja odkłądam do łóżeczka. Nie wiem co jej się stało, ale nie przeszkadza mi to. Może potrzebuje mojego ciepła, bezpieczeństwa. Cieszę się, że mogę jej to zapewnić. Na samodzielne spanie przyjdzie jeszcze czas.Zaczęła też później chodzić spać, bo 0 21 a nie jak do tej pory o 19.30. Wstaje tak jak zwykle około 6.30. Wydaje mi się, ze dorośleje. Nie ma znaczenia ile śpi w dzień i tak zaśnie o 21.
        • flurcia Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 14:37

          Do snu Ola mawłączane bajki na Cd. Czytanie nie wchodzi w grę bo Ola uspypia przy zgaszonym świetle i nawet mała lampeczka ja wybudza i rozprasza.
    • jzabro Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 12:41
      Ja swojego 6-mies synka usypiam przy cycusiu, inaczej w ogole by nie zasnął.
      Wieczorem to jeszcze pół biedy, bo jest śpiący i po "kolacyjce" śpi (potem
      budzi się co godzinę, bo ząbkuje i nie może sam zasnąć, muszę go potrzymać na
      rękach, ale to już inny temat). Natomiast w dzień nie ma szans, żeby zasnął bez
      piersi, a niedługo wracam do pracy. Zaden kocyk, pieluszka nie pomagają, smoka
      nie toleruje, przytulanie i głaskanie tez nie wystarczą. Widzę, że próbuje
      zasnąć, śpiewa cichutko, macha główką, ale nic z tego nie wychodzi. Nie potrafi
      się odciąć od zewnętrznych bodźców. Próbowałam metody zaklinaczki przez 2 godz,
      podnosiłam chyba z 50 razy, ale ciche kwilenie przeszło w przeraźliwy krzyk, aż
      się przestraszyłam i zrezygnowałam. Kiedy nadejdzie dzień, gdy dziecko nauczy
      się spać bez stosowania drastycznych metod?
    • dorka.buch Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 12:53
      Mój synek ma prawie 3 latka i nie zasypia sam. Kładziemy sie razem, poczytam mu
      bajkę poprzytulam i mały zasypia. inaczej nie chce i narazie dałam sobie spokój
      z zostawianiem go samego zanim uśnie. Ale moja koleżanka, zostawia córkę w
      pokoju, wychodzi i mała zasypia. Myślę, że dużo zalęzy od dziecka, jedne szybko
      nauczą się same zasypiać, a inne nie. Uważam, że można wspomóc dziecko, ale nie
      za wszelką cenę. To tak samo, jak na siłe nie nakarmi się dziecka. Pozdrawiam
      i zycze powodzenie. Może sie uda bezproblemowo, radzę powoli próbować
      zostawiać dziecko samo, może obejdzie się bez płaczu
      • jzabro Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 13:19
        Niestety płacz i marudzenie jest zawsze, gdy synkowi nie uda sie zasnąć przy
        cycuszku, a piersi już są puste i mleczko nie leci. Byłabym szczęśliwa, gdybym
        mogła go poprzytulać, pogłaskac i on by zasnął, ale bez piersi. Książeczki też
        czytam, ale to nic nie daje. Bez spania przy piersi (budziłam go jak radzi
        Zaklinaczka) nie spał przez cały dzień, a wieczorem był kompletnie wyczerpany.
        Sądzę, że minie to po odstawieniu od piersi, ale chcę karmić do roku. Tylko jak
        go nauczyć bezboleśnie, że cycuszek to nie wszystko? Jak pomóc dziecku usnąć
        bez tych wszystkich drastycznych metod?
      • madziulaw dorka, ale to już jest samodzielne zasypianie 27.01.05, 14:29
        przecież.
        Polożenie dziecka spać, bez wieczornych rytuałów - bajeczka, śpiewanie ecc, to
        jest nienormalne moim zdaniem. Nas w domu była 3 rodzeństwa i wszystkim czytano
        bajke na dobranoc
    • agawa22 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 13:28
      Mój synek bardzo ciężko zasypia. Wypije cycusia i chce zeby ukołysać go jeszcze
      w wózku. Z położeniem go do łóżeczka to już zupełnie niemożliwe. Budzi się co
      15 min. A tak na marginesie to w nocy budzi się 10-12 razy! I co mam zrobić?
      Jestem wyczerpana, a ma już prawie rok
      • madziulaw AGAWA Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 14:10
        przede wszystkim powinnaś dobrze nakarmić go wieczorem i jedzeniem stałym i
        mlekiem. Jeśli ma już rok pewnie je dużo różnych potraw.

        Ja tak mialam z Mikołajkiem, póki przez przypadek na jakiejś imprezie rodzinnej
        nie najadł się porządnie chlebka, później (po jakiejś 1,5 godzinie)poprawił
        mlekiem -
    • madziulaw Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 14:24
      Czy 'samodzielne zasypianie' ma zastosowanie rzeczywiscie.? Przecież wiadomo,
      że każde dziecko przed zaśnięciem potrzebuje a to przytulanek, a to bajeczki na
      dobranoc, a to powyglądac przez okno (jak mój Mały), a to kołysanki. Dopiero
      jak dziecko jest ululane - to wychodzimy spokojnie z jego pokoju...I to jest
      super! I to jest normalne! Dziecko zasypia szczęśliwe. Nasze Matki i Babki tez
      tak przecież robiły.
      Chyba nikt nie robi w ten sposób, że wkłada dziecko do łóżeczka bez
      powyzszych "ululanek" i zaraz wychodzi?!

      Dla rodziców, którym dziecko nie chce usnąć położone w "dziecinnym" łóżeczku,
      pomimo zastosowania 'ululanek', proponuję wyzej opisane 'dorosłe 'łóżeczko z
      Ikei (materac bezp na podłodze).

      U nas utulanki mają miejsce w łóżeczku Mikołajka (leżę obok niego, głaszczę go
      po główce, rączkach) i kiedy już przysypia - wychodzę. Mały uwielbia to łózko -
      jest to wygodny, szybki i skuteczny sposób na usamodzielnienie dziecka jeśli
      chodzi o spanie...
      M&M
    • madziulaw Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 14:24
      Czy 'samodzielne zasypianie' ma zastosowanie rzeczywiscie.? Przecież wiadomo,
      że każde dziecko przed zaśnięciem potrzebuje a to przytulanek, a to bajeczki na
      dobranoc, a to powyglądac przez okno (jak mój Mały), a to kołysanki. Dopiero
      jak dziecko jest ululane - to wychodzimy spokojnie z jego pokoju...I to jest
      super! I to jest normalne! Dziecko zasypia szczęśliwe. Nasze Matki i Babki tez
      tak przecież robiły.
      Chyba nikt nie robi w ten sposób, że wkłada dziecko do łóżeczka bez
      powyzszych "ululanek" i zaraz wychodzi?!

      Dla rodziców, którym dziecko nie chce usnąć położone w "dziecinnym" łóżeczku,
      pomimo zastosowania 'ululanek', proponuję wyzej opisane 'dorosłe 'łóżeczko z
      Ikei (materac bezp na podłodze).

      U nas utulanki mają miejsce w łóżeczku Mikołajka (leżę obok niego, głaszczę go
      po główce, rączkach) i kiedy już przysypia - wychodzę. Mały uwielbia to łózko -
      jest to wygodny, szybki i skuteczny sposób na usamodzielnienie dziecka jeśli
      chodzi o spanie...
      M&M
      • majka111003 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 23:58
        witam wszystkie zatroskane Mamy...moj Dominis ma 15 miesiecy i od tygodnia spi
        sam w lozeczku,ale razem z nami w sypialni.Do tej pory spal z nami w lozku a
        raczej na materacach bo stelaz naszego malzenskiego loza musielismy zlozyc(w
        ramach bezpieczenstwa-Dominis uwielbial wedrowac w nocy po lozku) i choc
        czasami probowalam juz przyzwyczajac go do spania w jego lozeczku,nadal
        niechetnie sie do niego zblizal..dopadala go wrecz histeria gdy sie z nim do
        niego zblizalismy, ale nie nalegalismy,nie zmuszalismy...samo przyszlo..dorosl
        do tego choc nie zasypia w nim bez naszej pomocy(przytulamy,glaszczemy,nu cimy
        cos..moj maz spiewa mu pilkarskie piosenki wink)..a jak trzeba to i przespimy z
        nim nawet pol nocy w tym malenkim ,prostokatnym..lozeczkusmileraz probowalam
        metode zaklinaczki ale nie potrafie sluchac jak on placze..i potem jak tuli sie
        do mnie...hmm..serduszko boli...i zastanawiam sie czy dla naszej wygody warto
        tak meczyc malenstwo..?! tym bardziej ze Dominis byl tak zdesperowany ze
        wyszedl z lozeczka przechodzac przez barierke..az cud ze nic mu sie nie
        stalo...moja mama ma czworke dzieci i tak dlugo przy nas siedziala az
        zasnelismy..dobry i sprawdzony sposob..nie bede eksperymentowac... bliskosci
        nigdy za wiele...tym bardziej ze nie sa to chwile wieczne...pozdrawiam ps. na
        nocne budzenie jak juz jedna z dziewczyn napisala dobra jest butelka z
        przegotowana woda....juz sie nie
        budzismile

        gg 3179110
      • ewalewi Re: Zasypianie-Wasze refleksje 27.01.05, 23:59
        To czasami nawet nie jest kwestia samodzielnego zasypiania, ale czasu trwania
        całej "akcji" Jak próbowałam nauczyć córkę spać "książkowo" to pomijając baty
        na forum, metody niespecjalnie się sprwadziły, ba nawet wywołały taki odruch
        łóżeczko=płacz. Teraz jak córka ma 10 miesięcy, to po prostu mówię jej , że
        idziemy spać "aaaaaaaaaaa" wykonuję mniej więcej te same czynności, odkłądam do
        łóżeczka, posmyram chwilkę po rączce i już. Zasypia w 5 minut. Ale dojście do
        tego zajęło mi dłuuuuuugie miesiące, i jedyne co mi przychodzi do głowy to
        stwierdzenie, że każde dziecko jest inne, i musimy je traktowac szalenie
        indywiudualnie.
        Życzę powodzenia i pozdrawiam Ewa
    • malgra Re: Zasypianie-Wasze refleksje 28.01.05, 00:13
      moja córeczka-8 m-cy od miesiąca zasypia sama w łóżeczku. Nie stosowałam żadnej
      metody, po prostu kiedy była śpiąca kładłam ją na boczek, podkładałam swoją
      dłoń pod jej policzek i po 5 min już spała.Kiedy płakała i nie chciała
      leżeć ,nie zmuszałam jej do tego, wtedy usypiała w moich ramionach lub w naszym
      łóżku wtulona w moją dłoń.
    • dzida133 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 28.01.05, 10:24
      Moja Jagódka ma 10,5 m-ca i mniej więcej od 2 miesięcy zasypia sama, zanoszę ją
      do łóżeczka, tam czeka na nią miś i smoczki ( jednego musi mieć w buzi a
      jednego trzymać w rączce ) i zasypia w ciągu paru chwil. Ostatnio zauważyłam,
      że jak jest śpiąca, to podchodzi do łóżeczka i czeka, aż ją tam wsadzę do
      spania. Stosowałam metodę Zaklinaczki, ale bez większych problemów, bez
      większego wycia. Czasami oczywiście zdarza jej się rozpłakanie w nocy, ale trwa
      to zwykle pare sekund, nawet nie zdążę do jej podejść.

      pozdrawiam, Monika
    • matkatina Re: Zasypianie-Wasze refleksje 01.02.05, 16:30
      A mnie zawsze w takich postach, bo jest ich bez liku, zastanawia, czemu Wam tak
      bardzo zalezy, żeby dzieci same zasypiały. Ja swą, dziś juz ponad trzyletnia
      córeczkę, usypiałam w niemowlęctwie na rękach, później kładłyśmy się razem na
      łózku, a teraz zasypia sama, bo do tego dojrzała. A ja dzis tule do snu 9-
      mięsiecznego synka. Dzieci są nam dane tylko na chwilę, wykorzystajmy tę chwilę
      dobrze. Jeszcze zatęsknicie do tego noszenia, lulania, przytulania. A oni juz
      wtedy do kogo innego się będą chciali przytulać i z kim innym zasypiać...
      • jzabro Re: Zasypianie-Wasze refleksje 01.02.05, 22:10
        W pełni się z Tobą zgadzam, że chwile z maleństwem spędzone przed snem na
        przytulaniu sie są niepowtarzalne. Ale budzenie się w nocy dosłownie! co
        godzinę (to trwa od 2 mies), żeby wziąć dziecko na ręce i chwilę je potrzymać
        (nie liczę dwukrotnego karmienia) żeby zasnęło jest ponad moje siły. Dobrze, że
        jeszcze nie chodzę do pracy, bo bym się wykończyła. Czasem mąż wstaje i trzyma
        małego na rękach, ale to go nie uspokaja, patrzy na mnie wyczekująco, a gdy ja
        go wezmę na ręce- błyskawicznie usypia. A poza tym widze jak synuś męczy się w
        dzień, gdy bardzo chce spać, a nawet cyca nie pomaga. Jestem przeciwniczką
        metod typu uśnij wreszcie i innych drastycznych ale zastanawiam sie jak długo
        to potrwa, bo to przeciez niemożliwe, że od 2 mies codziennie bolą go zęby, a
        nawet paracetamol ostatnio nie działa. To najwyraźniej jest przyzwyczajenie.
        Miałam nadzieję, że jakoś pomęczę się jeszcze powiedzmy przez miesiąc czy dwa i
        potem samo przejdzie, ale nic na to nie wskazuje...dobrze, że mam tylko jedno
        dziecko, z dwójką nie dałabym sobie rady...
    • miska77 Re: Zasypianie-Wasze refleksje 01.02.05, 22:15
      Moj synek od poczatku ladnie zasypial, po jedzeniu wkladalam go do lozeczka i
      zasypial. Teraz ma roczek i nadal nie ma problemu w nocy a w dzien pomarudzi sam
      w pokoiku 20 minut i zasypia.

      Pozdrawiam,
      Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka