Problem z zasypianiem - pomocy!!!

01.02.05, 23:40
Mój synek ma 1,5 roku i jego zasypianie to dosłownie obłęd. Zasypia około 23-
ej a wygląda to mniej więcej tak: gdy położy go sie do łóżeczka płacze, rzuca
się na wszystkie strony, kopie w szczebelki, w ścianę, krzyczy, płacze.
Wyjmuje go więc i biorę na ręce, on się wyrywa. Daje mu w końcu wolną rękę i
biega po całym mieszkaniu. Wchodzi na fotel, chwilę się wtula w fotel, za
moment jak torpeda gramoli się na łóżko. Chwilę poleży i biegnie do mnie żeby
go wziąść na ręce, przytuli głowę do ramienia na kilkanaście sekund i się
znowu wyrywa i tak w kółko. Dla mnie obłęd, bo nie wiem co zrobić. Jak już
widzę, że jest zmęczony wkładam go dołóżeczka i znowu przewraca się,
przewraca łóżeczko "do góry nogami". Czasami to trwa godzinę, czasami dłużej.
W nocy budzi się często z płaczem. Czy ktoś ma/miał podobny problem? Naprawdę
nie wiem co zrobić? Może powinnam się z nim zgłosić do jakiegoś lekarza?
Proszę pomóżcie!!!
    • marcelino1 Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 01.02.05, 23:45
      Może kubek ciepłego mleka i jakaś spokojna bajeczka przeczytana przez mamę. A
      może za długo w dzień śpi i później po prostu nie jest zmęczony. Czasami pomaga
      jakaś przytulanka i koniecznie codziennie stały rytuał wieczorem przed
      zasypianiem. Trzymaj się - każdy przez to przechodzi.
    • pszczolka Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 09:14
      Witamsmile
      aż takiego problemu nie mieliśmy, ale zasypianie Julii też było długie i
      uciążliwe bo zasypiała bujana na rękach....i jeszcze trzeba było cały czas
      śpiewać( a usypianie trwało minimum 30 minut). Plecy mi siadały bo spała w
      dzień dwa razy, więc troche sie jej nanosiłam. Ponieważ Jula miała 20 miesięcy
      w ten sposób usypiała i jeszcze była "na cycu" postanowiliśmy zrobić rewolucję.
      Widziałam w TVP film "zaklinaczka dzieci" i postanowiłam wykorzystać jej metodę-
      podnoszenie i kładzenie. Kładliśmy małą (pomimo jej protestów, płaczu, szału
      itp.) do łóżeczka, siadaliśmy przy niej, śpiewaliśmy...jak wstawałą na nóżki
      podnosiliśmy ją i znów kładliśmy. Pierwszym razem było okropnie- krzyk,
      płacz...spazmy- trwało to 40 minut do godziny, ale pomogło. TRZEBA BYĆ
      KONSEKWENTNYM i w żadnym wypadku nie rezygnować, nie wyjmować z łóżeczka, nie
      pozwalać na zabawy. Teraz Jula zasypia po 22 budzi sie o 7 i spi cala noc.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • minia76 Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 10:29
        Ja mam ten sam problem z 17-miesięczną córeczką. Jej wieczorne usypianie
        zajmuje mi od poł do póltorej godziny. W tym czasie wyprawia wszystkie możliwe
        wariacje na łóżku, ale nie pozwalam jej z niego schodzić, siedzimy po ciemku,
        na dobranoc wypija mleczko. Ale i tak gada, śpiewa po swojemu oraz wchodzi na
        mnie robiąc patataj. Jeszcze kilka tygodni temu łatwiej było ją uspić. Co
        dziwne wciagu dnia uspienie jej zajmuje mi jakies 10-15 minut i sen dzienny
        jest o wiele spokojniejszy. Chyba zastosuję metodę zaklinaczki, choć nie wiem,
        czy starczy mi sił. Chyba jednak muszę, bo niedługo córeczka będzie czasami
        zostawała na noc z dziadkami, a oni chyba nie poradzą sobie z jej usypianiem.
        POzdrawiam, Minia
    • mamaszyma Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 11:22
      Wiecie, co to chyba taki wiek. Mój synek ma prawie 17 meisięcy i usypiamy sie
      godzine. Jaskbym go ponosiła na rekach, to może zasnąły po 15 minutach, ale nie
      chcę ted=go robić, bo jest juz ciężki i wogóle... Kładziemy sie razem w łózku
      (Szymek spi z nami) ja mu spiewam a on wariuje zmienai pozycję co 3 sekudny,
      chodzi z łózka, wchodzi, siadw,w staje i wyprawia takie rzeczy, ze hcyba
      cyrkowcem zostanie. Po godzinie zasypia zmeczony. Moz espróbuje go uspiać w
      łóżeczku, czasowo tyle samo, a może będe miała chociaż część wieczoru inocy
      dla siebie... Obawiam sie, że to trzeba prezczekać, przeciez to nei moż etrwać
      w nieskończoność... Szymek tez budzi się z płaczem, ale na ogól pomaga
      przytulenie i głaskanie po brzuszku/pleckach/główce.
      • ewa1501 Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 11:35
        ja poradziłam sobie z 1,5 roczną pannicą najpierw do herbaty syropek melisal
        nam pomugł , i mała zasypia nie po ciemku a przy bajce włanczam program z
        bajkami wtedy się uspokaja ogląda ogląda i zasypia leże koło niej i głaszcze ją
        po włoskach trwa to z 15 minut , gdy prubowałam ja położyć po ciemku odstawiała
        niesamowitą chisterie
        • haesek Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 12:45
          witaj mokad,
          polecam wątek

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=16925298
          książkę mam w wersji elektronicznej. metoda działa
          pzdr
          hubert
          • mokad Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 13:03
            Dzięki za rady i pocieszenie! Bo już byłam skłonna stwierdzić że mam
            nadpobudliwe dziecko.

            P.S. witaj Hubercie! A jak Ty mnie tutaj znalazłeś? smile)
            • haesek Re: Problem z zasypianiem - pomocy!!! 02.02.05, 13:35
              mokad napisała:

              > Dzięki za rady i pocieszenie! Bo już byłam skłonna stwierdzić że mam
              > nadpobudliwe dziecko.
              >
              > P.S. witaj Hubercie! A jak Ty mnie tutaj znalazłeś? smile)

              hejka
              specjalnie Cię nie szukałem. poprostu od czasu do czasu poczytuje to forum z
              oczywistych względów smile
              wysyłam Ci na mejla knigę "uśnij wreszcie" powinna ona Ci trochę rozjaśnić
              zachowania naszych małych terrorystów. smile


Pełna wersja