mokad
01.02.05, 23:40
Mój synek ma 1,5 roku i jego zasypianie to dosłownie obłęd. Zasypia około 23-
ej a wygląda to mniej więcej tak: gdy położy go sie do łóżeczka płacze, rzuca
się na wszystkie strony, kopie w szczebelki, w ścianę, krzyczy, płacze.
Wyjmuje go więc i biorę na ręce, on się wyrywa. Daje mu w końcu wolną rękę i
biega po całym mieszkaniu. Wchodzi na fotel, chwilę się wtula w fotel, za
moment jak torpeda gramoli się na łóżko. Chwilę poleży i biegnie do mnie żeby
go wziąść na ręce, przytuli głowę do ramienia na kilkanaście sekund i się
znowu wyrywa i tak w kółko. Dla mnie obłęd, bo nie wiem co zrobić. Jak już
widzę, że jest zmęczony wkładam go dołóżeczka i znowu przewraca się,
przewraca łóżeczko "do góry nogami". Czasami to trwa godzinę, czasami dłużej.
W nocy budzi się często z płaczem. Czy ktoś ma/miał podobny problem? Naprawdę
nie wiem co zrobić? Może powinnam się z nim zgłosić do jakiegoś lekarza?
Proszę pomóżcie!!!