Ja najpierw oszalałam na punkcie takiego gostka z zespołu Milk%Coffee.
Zespół ten widziałam jeden raz w życiu na festiwalu w Sopocie, w tv oczywiście. Było to przed prekambrem

To był taki zespół 3 kobiety i 1 on. Mieli takie dłuugie błyszczące płaszcze i obcisłe spodnie- szczyt mody. Założę się, że żadna z Was o nich nie słyszała.
Potem kochałam się w policjantach z Majami. Trochę w Limahlu. Więcej w George'u Michaelu z epoki Kaja GoGo. Potem przez długi czas w Davidzie Gahanie z Depeche Mode. I jeszcze w Kurcie Cobainie, ale to już nie jest śmieszne.
Pamiętacie tamte czasy? Lata 90? Flanelowe koszule w kratkę? Albo mokasyny z motywem podskakującym i białe skarpetki. I skórzane krawaty typu śledź?
Łza mi się w oku kręci...