mooh 24.01.06, 22:01 Zaczynam wprowadzać mus z jabłek i kaszkę. Podrzućcie, pls, jakiś schemat żywienia piersiowych niemowląt, bo nie wiem, ile mogę jej tego dać. A może macie jakieś sugestie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmala6 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:06 schemat znajdziesz na stronie Nutricia.Zaraz poszukam linka. Zlote rady Mmali: -nie wprowadzaj kaszki i jablka jednoczesnie, obojetnie od czego zaczniesz, moze jablko? -pierwszy dzien- 2-3 lyzeczki, i tak przez 5-7 dni kazdego dnia troche wiecej -jak przez ten tydzien nic sie nie bedzie dzialo: mega wysypka, brzydka sluzowata kupka itp to nastepnego tygodnia mozesz dawac juz cos nowego w kombinacji z jablkiem albo zaczac z kaszka kaszke Co do tego jaka kaszke, ile i na czym (mleku czy wodzie) jedza dzieci piersiowe to nie pomoge, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:11 mmala6 napisała: > -nie wprowadzaj kaszki i jablka jednoczesnie, Za późno Mmala. Właśnie dzisiaj wybełtałam kaszkę z musem jabłkowym. Ale samą kaszkę dałam przedwczoraj i było ok. > -pierwszy dzien- 2-3 lyzeczki, i tak przez 5-7 dni kazdego dnia troche wiecej Klucha rzuciła sie na tę kaszkę, jakby jedzenia nigdy na oczy nie widziała i wrzuciła jakieś 3 łyżki stołowe. Jezu, żeby mi się nie pochorowała. Potem jeszcze pierś wycyganiła. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:21 ewentulane efekty uboczne (tfu tfu) moga sie pojawic nawet po kilku dniach.Stad zalecane jest jednak nie wszystko naraz. Kiedy pewna forumowiczka, nie bede z imienia i nazwiska pisac,zaczynala wprowadzac nowe produkty i mimo ze tak samo pisalysmy,ze po kolei, nie wszystko jednoczesnie, to ona dala od razu zupke jarzynowa, owoce itp piszac jakie to jej dziecko jest super niewrazliwe i wszystko wciaga.Wiele dni nie minelo a pisala, ze maly (mala, nie pamietam) ma mega uczulenie i ona nie wie od czego.... Oczywiscie Klusia bedzie wszystko wciagac i na nic nie miec uczulenia tak jak Matus ale mysle, ze na poczatku jednak lepiej ostroznie, bo potem trzeba sie bawic w wprowadzanie produktow pojednyczo od nowa. Eeee, nie pochoruje sie)To nie tak duzo, Klusia juz duza jest.Moze faktycznie wiecej dawac, zapomnialam ze piersiowe dzieci pozniej zaczynaja jesc pokarmy stale, Matek to byl malutki Ah! przypomnialam sobie o tym, ze Klusia nic nie chciala jesc i sama Ci pisalam, zeby kaszke z musem mieszac!!!No to rob jak uwazasz.Ja bym jednak dala jeszcze 2-3 dni sama kaszke a potem dorzucila do niej jablko. Dobrze tez, jak bedziesz dawac nowe rzeczy, to zaczynac rano bo masz caly dzien na obserwacje dziecka i jakby bolal brzuszek, to lepiej w dzien niz w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Mmala 24.01.06, 22:28 Pediatra widząc, że Klucha ostatnio średnio przybiera na wadze radziła zacząć od zupek ze słoiczków. Ale wszystkie zupki są wieloskładnikowe, większość ma seler i por. Jakoś wolę ostrożniej, jednoskładnikowe przeciery, kaszki itp. Marchewkę już mamy za sobą. Klusi bardzo to wszystko smakuje. Pałaszuje aż miło patrzeć. Mam nadzieję, że kieruje się jakimś instynktem i nie rzucałaby się na coś, co jej szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:14 Piersiowe powinny jeść na wodzie, najlepiej kleik ryżowy lub/i kukurydziany. Kleik - bo bez cukru. Ja dawałam przed kapielą, a po kapieli na dobranoc biust. Uwaga - kleiki mogą zapierać. U nas kleik w ogóle był pierwszym nowym pokarmem, potem wprowadzałam jarzynki (ziemniak, dynia, marchewka - na poczatek pół maleńkiego słoiczka). Popite mlekiem. Na końcu wprowadziłam owoce, bo nasłuchałam się, że owoce trzeba na końcu, bo słodkie i potem dzieci chcą jeść tylko słodkie. Hmm, Matylda własnie na owoce grymasiła (może dlatego, że były na końcu i nie były... wytrawne?). Dlatego po definitywnym odrzuceniu owoców w czystej postaci musiałam przemycać w kaszce. Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu I jak zwykle 24.01.06, 22:16 już nie mam czego napisać, bo dziewczyny wzystko objaśniły... A tak się chciałam powymadrzać Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:18 Jestem głodna wiedzy. Ciągle mi mało więc pisz. Jak widać, w jednej kaszce udało mi się popełnić kilka błędów, więc pouczania nigdy dość. Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:22 Ale to moje wymądrzanie za mądre nie będzie Ja najpierw dawałam kleik na swoim mleku, ale Frutka za nim nie przepadała, więc wstrzymaliśmy się trochę i o ile dobrze pamiętam, kaszkę wprowadzilismy dopiero ok. 7 miesiaca. ale wtedy już jadała różne inne rzeczy: zupki, owoce i nawet serki. A zaczynalismy od marchewki, potem jabłko, dynia, a później juz cała zupka jarzynowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:23 e tam od razu bledy Ja zaczynalam od owocow, bo dopiero pozniej sie dowiedzialam ze lepiej na koncu.a szczescie Matka nie odrzuca na widok jarzyn A i faktycznie kleiki sa fajne, bez cukru, kukurydziany bardziej pobudza jelitka, ryzowy moze zapierac.Ja teraz tez daje Mlodemu kleik kukurydziany Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:23 Alez prosze bardzo, juz dawno miałam zapytać. Ostatnio zapałałam chęcią robienia od czasu do czasu obiadków M. Czy masz jakies pomysły? Zaznaczam, ze nie wchodzi w grę jedzenie tego samego co my, bo my jadamy obiad na kolację. Chodzi mi o jakieś pomysły, w formie tytułu potrawy jeno, nie o przepisy, bo z tym sobie poradzę. Na przykład makaron - z czymże mogłabym zrobic kluchy? a może jakies kotleciki (smażone???). A jaką surówkę dla posiadaczki ośmiu perełek? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:25 Wenus na pewno cos madrego napisze ale podziele sie z Wami tym co mi wczoraj powiedziala mama: zeby Matkowi rybe na parze ugotowac, i dodac odrobine maselka!Pytalam dr powiedziala ze mozna juz rybe. A z normalnych potraw Matek ostatnio zjadl trzy pierogi ruskie... Kangur czy dajesz cale jajo?jak tak to w jakiej postaci? Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:28 Nie moge całego jaja, bo nam wysypka od białka na ryju wykwita. Na razie daję żółtko ugotowane w zupie, bo wszelkie próby inne (pasta na kanapkę, jajecznica na parze, jajecznica na maśle) kończyły sie spektakularnym pluciem, mimo, że białka nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:31 Ja Frutce robiłam jajecznicę z całego jaja, ale obecnie mamy podejrzenie uczulenia na wyżej wzmiankowane jajo, więc nic nowego nie wymysliłam. Jeszcze dodam, że ta jajecznica najczęściej była z pomidorem i szynką, czyli tzw. full wypas (pewnie już się tak nie mówi, ale ja taka niedzisiejsza jestem) Co do pomysłów obiadowych, to jadłospis Frutki w ostatnim czaie wyglądał tak: - spagetti z kurczakiem i sosem pomidorowym - makaron z serem - ziemniaki, indyk gotowany i warzywa z mrożonki (dzisiaj np. sałatka meksykańska) - pulpeciki rybne, ziemniaki i kiszona kapusta z marchewką - kotleciki z jajek w sosie koperkowym z ryżem (tego akurat ostatnio nie jadła, ale pyszniutkie są) - nalesniki Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:33 i jeszcze jedno: w zimie Frutka z warzyw jada głównie mrożonki, bo wydają mi się najsmaczniejsze (przecież o tej porze roku np. taki pomidor zupełnie nie ma smaku) Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:36 kurcze, ja nawet dla siebie takich dan nie robie....Wszystko przez mojego meza bo on je obiady w pracy i nie jestem zmuszona gotowac. Odpowiedz Link Zgłoś
wenus.z.willendorfu Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:39 Ale my te dania jemy wszyscy (może z wyjątkiem makaronu z serem, bo za tym akurat ani ja ani mąż nie przepadamy- ale dziecko musi coś dostać na obiad, kiedy rodzice jedza ciężkostrawną zapiekankę ziemniaczaną Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: I jak zwykle 24.01.06, 22:40 Dla siebie to TYM BARDZIEJ bym nie robiła. Oto moje dzisiejsze menu: Kawa, druga kawa, mandarynka, herbata, banan na spółkę z M, całe opakowanie peppies bekon, wino. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:38 wielkie dzięki. Teraz, kiedy spacerów brak, lub są bardzo krótkie, mam więcej czasu i mogłabym się pokusić o zmajstrowanie kilku obiadków. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 24.01.06, 22:38 To było do Wenus, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: domyslam sie,ze nie do mnie;-))) 24.01.06, 22:44 Mmala, Tobie oczywiście dziekuję za rybkę (dobry pomysł - u nas w osiedlowym sprzedają pangę, myślisz, że się nada? Bardzo tłusta jest, ale pyszna), no i zawsze, niezmiennie za bycie "motorniczą" tego forum, jak ładnie okresliła to Pampeliszka. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: domyslam sie,ze nie do mnie;-))) 24.01.06, 23:01 jakos sie nie poczuwam do bycia motornicza Nie chodzilo mi o rybke-coz to za przepis!luzna propozycja, ktorej jeszcze sama nie przetestowalam. Nie znam tej ryby, nie wiem czy sie nada ale zakupilam mrozne filety z morszczuka i jak sie tylko skoncza zupki zrobione przez babcie, to sprobuje. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 25.01.06, 09:47 no cóż, wszytsko juz zostało napisane ja zaczynałam od warzyw i owoców (nie wchodził tylko brokuł, Antek pluł dalej niż widział), potem kleik kukurydziany, potem kaszki ryżowe smakowe, potem mleczno-ryżowe. Teraz robię Antkowi potrawy jednogarnkowe - biorę trochę mrożonki (np: zupa zimowa), podduszam to na maśle, dodaje kaszy jaglanej (od 10 miesiąca, bardzo polecana, według kuchni pięciu przemian, buduje odporność . Dodaje posiekanego, ugotownego indyka. Posypuję zieloną pietruszką z parapetu, doprawiam bazylią, oregano i Antek wcina aż miło. Albo podduszam szpinak (taki z mrozonki),dodaję masło, jajko i ziemniaki. Uwielbia! Albo gotuję taki malutki makaron gwiazdki i podaję z brokułem. A i tak Antosia najbardziej interesują nasze kanapki z szynką Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 pojechalyscie mi po ambcji! 25.01.06, 10:41 takie wytworne dania dla dzieci, ja jednak jestem zbyt leniwa....ale zbiore sie w sobie!! Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: pojechalyscie mi po ambcji! 25.01.06, 11:10 e tam, wszytsko z torebek i mrożonek Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Nowa dieta Klusi. Proszę o rady 25.01.06, 10:50 to jeszcze ja sie wymadrze, choc dziewczyny wszystko juz napisaly... no ale musze dbac o dobre zywienie narzeczonej syna... ) polecam kaszke (nie kleik!) kukurydziana nestle - jest pyszna i pieknie pachnie podjadam kurczakowi... jak juz Klusia bedzie jesc wiecej rzeczy, to sprobuj jej dawac kaszke ze zmiksowanymi suszonymi owocami. np z morelami - absolutna pycha! zalewasz 2-3 morele wrzatkiem, moczysz troche, miksujesz i dodajesz do gotowej kaszki. tylko kupuj suszone owoce niesiarkowane (siarkowane sa niezdrowe), najlepiej w sklepie ze zdrowa zywnoscia; nie trzeba tego wiele... kurczak je i lubi morele, sliwki, rodynki, daktyle i figi jesli mozesz odciagnac troche mleka, to rob Klusi kaszki/kleiki na swoim mleku, moj kurczak bardzo lubi. jesli nie - na wodzie. co do warzyw - sprobuj buraczki - u nas hit i dynia!!! i kalarepka... i kupa z kurczaka i jablka (to nawet ja lubie powodzenia! to fajny (ale i stresujacy moment), gdy dziecko zaczyna jesc nowe rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Kura 25.01.06, 11:13 Kurko, wszystko dla mnie była jasne, ale ta kupa z kurczaka i że nawet Ty to lubisz, to już mniej Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Kura 25.01.06, 11:17 moze to jakie niemieckie danie? A moze Kurze chodzilo o to, ze kupa Kurczaka po tym jedzeniu jest ....smaczna??!! Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Kura 25.01.06, 11:28 no widzisz, skoro kura je kurczaka, to kurczak moglby kluski... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh No nieeee! Nie dam dziecka! 25.01.06, 11:30 Takie piękne zaręczyny i wszystko szlag trafił przez kanibalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 no cos TY!!! 25.01.06, 11:35 przeciez pisalam, jak jest z kluskami )) a tak powaznie - zupa jest swietna, kurczak jak mial bunt przeciw warzywom i musialam mu mieso przemycac, to wlasnie tak: - scierasz drobno jablko i gotujesz w malej ilosci wody (jakies 50-60 ml) do miekkosci (pare minut). wrzucasz do miksera z porcja gotowanego miesa (moze byc kurczak...), miksujesz i juz jak rzadkie - mozna do jablek dodac lyzke kleiku ryzowego i zagotowac. pyszne i smakuje ja teraz dodaje albo koperku albo majeranku - pasuje do jablek. a jak mam ulanska fantazje, to dodam kurczakowi pare rodzynek lub odrobine cynamonu. czasem gotuje mu taka zupe z ryzem - wtedy najpier rozgotowywuje ryz, potem dodaje jablko, a na koncu miksuje z miesem Odpowiedz Link Zgłoś