Ospa

03.05.06, 15:32
Mojej coreczce pierwsza krosta pojawila sie w poniedzialek, wczoraj i dzisiaj
jest pelno nowych. Ma goraczke: 38,3. Smaruje ja plynnym pudrem, daje
3xdziennie Heviran, a na noc syrop antyhistaminowy.
Na razie ospa nie daje sie jakos bardzo we znaki, Ola jest spokojna i nie
drapie sie. Natomiast zastanawiam sie czym smarowac krosty w buzi i na
dziosle, a moze w ogole ich nie smarowac, jesli corka sie na nie nie uskarza?

Mam pytanie: do kiedy bedzie wystepowac goraczka i przez ile dni beda
pojawiac sie nowe krosty?
Kiedy mozna pierwszy raz wykapac dziecko?

Z gory dziekuje za odpowiedz smile

Aneta
    • kokolores Re: Ospa 03.05.06, 16:04
      Wychodze z zalozenia ,ze bylas u lekarza. Dlaczego nie zadasz jemu tych
      wszystkich pytan ??

      www.pfm.pl/u235/navi/199247
      Szorzystaj z wyszukiwarki:
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html

      :o)
      Koko
      • uffa1 Re: Ospa 03.05.06, 16:10
        Dziekuje za odpowiedz.
        Owszem u lekarza bylam, stwierdzil ze to ospa, dal recepte na Heviran i... nie
        byl zbyt rozmowyny. Na kazde moje pytanie odpowiadal 'kazde dziecko to inny
        przypadek', dlatego pomyslalam ze jakas mama ktora juz przechodzila ospe
        dziecka moze cos powiedziec z wlasnego doswiadczenia...

        Czasem odrobina empatii duza pomaga!
        • iljana Re: Ospa 03.05.06, 16:21
          tylko nie płynny puder!!!!!!1

          idz na zdrowie dziecka i tam poczytaj. stosuj gencjane na wodzie.
          są tam wypowiedzi mam w oparciu o doświadczenia lekarzy ze szp zakaźnego.

    • lola211 Re: Ospa 03.05.06, 16:14
      Smarowalam córke piohtanina na wodzie.Ospe przeszla bardzo lagodnie, nic nie
      drapala.
    • antonina_74 Re: Ospa 03.05.06, 16:55
      Co dziecko to inny przypadek smile
      u nas było tak: starszy - bez gorączki (jakieś tam 37,5 i nic ponadto).
      Młodsza - do 39 stopni przez prawie 5 dni
      Krosty wychodzą w kilku rzutach, przez 3-5 dni.
      Moje dzieci Heviranu nie brały, młodsza tylko Nurofen na zbicie gorączki,
      starszy nic zupełnie, żadnych leków.
      Smarowałam gencjaną na spirytusie - tylko okolice genitaliów i buzi na wodzie,
      pudru prawie wcale, gencjana o wiele lepiej zasusza krostki.
      najbardziej swędzące miejsca można punktowo smarować fenistilem w sztyfcie.
    • roksi23 Re: Ospa 03.05.06, 18:17
      A czy jestes pewna że to ospa?Mojej znajomej synek pare dni temu tez wyszła
      wysypka na całym ciele,ped.stwierdziła ospe,ale jak się okazalo zła
      diagnoza...mały na drugi dzien aż zesiwiał matka szybko pojechała do
      szpitala,okazało się ze to wysyp alergiczny.
      • uffa1 Re: Ospa 03.05.06, 18:47
        Hmmm, lekarz stwierdzil ospe.
        Zwlaszcza, ze ta wysypka jest bardzo charakterystyczna i do tego wystepuje w
        buzi i na dziaslach sad.
    • blou1 Re: Ospa 03.05.06, 19:03
      Ja moje dzieci i siebie smarowałam fiochtaniną na spirytusie, za rada pediatry.
      Wyglądaliśmy jak z marsa ale podziałało zero śladów!
    • mamanamedal Re: Ospa 03.05.06, 19:41
      Ja kąpałam dziecko w wodzie z nadmanganianem potasu - odkażająco w obawie przed
      zakażeniem od pampersa, kupy itd
      • zuzia_i_werka Re: Ospa 03.05.06, 22:52
        Ja smarowałam w zasadzie tylko Fenistilem ale moja mała miała mało krostek i w
        ogóle bardzo łagodny przebieg(jest po szczepieniu) Pediatra radziła mi jeszcze
        Tanno Hermal Lotio i gencjanę zdecydowanie odradzając Pudroderm-do tego mnie
        przekonywac nie musiała sam go nie uznaję bo krostki lubią pod nim się
        nadkażaćsad Ile ma Twoja córka,że dostała Heviran? Leki p/wirusowe daje sie
        zwykle przy ciężkim przebiegu ospy a taki rzadko występuje u dzieci. Słyszałam
        również ale nie wiem na ile to potwierdzona wiadomość,że szybkie zastosowanie
        Heviranu może oszukać organizm-z tym,że nie wiem na ile to prawda.Może ktoś wie
        więcej?
    • uffa1 Re: Ospa 07.05.06, 23:37
      Hej smile

      Dzieki za odpowiedzi i rady, nie powiem - bardzo sie przydaly!
      U nas w zasadzie po ospie, przebiegala u corki bardzo spokojnie. Wysypalo ja w
      normie, jak to powiedzial lekarz.
      Od jutra moze juz wychodzic z domu, a do przedszkola dopiero w czwartek. Bardzo
      balam sie tej ospy, ale widac da sie to przezyc. Teraz zaschniete krosty
      zaczynaja ladnie schodzic, na buzi juz prawie nie ma nic.

      Niestety na ospe zachorowal moj maz (okazalo sie ze nie byl chory) i ten
      chorobe o wiele gorzej znosil, ale tez juz ospa na finiszu. Jednak jest ogromna
      roznica w przechodzeniu ospy w wieku dziecicym, a doroslym... Tym doroslym
      radzilabym sie zaszczepic jesli nie chorowali.
      Teraz pewnie za jakis tydzien zachoruje moj synek (1,5 roku), mam badzieje ze
      przejdzie to szybko jak Ola.

      Jeszcze raz wszystkim dziekuje.

      Aneta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja