Gość: guest
IP: *.*
18.02.02, 16:13
Poradźcie co robić. Moja córcia (obecie blisko 14 miesięczna) od urodzenia nie cierpi jazdy samochodem (a może po prostu uwięzienia w foteliku). Marudzi, kręci się beczy... Nie pomagają zabierane w drogę zabawki, książeczki, zwracanie uwagi na obrazy za oknem, dzikie śpiewy itp. Jestem tym o tyle zrozpaczona, że przynajmniej raz w tygodniu jeździmy do rodziców (ok. 40-50 min jazdy w jedną stronę) - cała droga to jedna wielka awantura. Kiedyś myślałam, że z tego wyrośnie - teraz straciłam nadzieję. Nadmienia, że starszy Syn od niemowlęctwa uwielbia podróże samochodem, i jak był Mały zawsze w tracie jazdy zasypiał jak aniołek.