Gość: martusek
IP: *.*
20.06.02, 10:28
Czegoś takiego jak żyję nie widziałam. Ja (wszyscy zresztą) ubrana w krótkie rękawki, krótkie spodenki itd., Kajko w body i chusteczce. Przede mną pani w dżinsach i grubej bluzie dresowej, przed nia wózek. W wózku może dwuletnie dziecko. Siedzi osowiałe i smętne. Bo:- na głowie WEŁNIANA CZAPA Z POMPONEM,- na grzbiecie ZIMOWA PUCHATA KURTA Z KAPTUREM,- na nogach... uwaga... Ś P I W Ó R !!!!!!!!!Buzia czerwona, mina smętna... żyć mi się odechciało, jak pomyślałam, jak mu musi być cieplutko! Myślałam, że dwa dni wcześniej widziałam szczyt, czyli dwumiesięcznego bobasa w welurach (czapa, śpioch z długimi nogawami i rękawami) wystawionego czerwoną jak burak buzią na słońce. Ale szczyt zobaczyłam wczoraj. Matko, przecież było ze trzydzieści stopni w cieniu! Czy niektórzy ludzie są nienormalni????? Czy może ja?...Marti