Gość: basia_edyta
IP: *.*
16.09.02, 21:16
Mój synek ma 22 miesiące. Jak na chłopaka przystało większość jego zabawek to samochody i klocki. Ale Piotruś ma też dwie lalki, które potrafi przytulić, pocałować, nakarmić (wyrywać nogi też potrafi). Chciałam się Was zapytać, czy to, że ma lalki może wpłynąć negatywnie na jego rozwój? Tak przynajmniej twierdzi moja teściowa. Ja nie widzę w tym nic złego, jeśli chłopiec bawi się lalkami a dziewczynka samochodami. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Basia